reklama

reklama

reklama

    Prawo
Pogryzienie


Nieodpowiedzialność kosztuje

Jestem właścicielką 5-letniej suczki – kundelka. Sisi jest dobrze wychowana, nigdy nie atakuje innych psów. Niedawno podczas spaceru (miałam sunię na smyczy) spotkałyśmy psa, który biegał luzem. Ten pies rzucił się na Sisi i dotkliwie ją pogryzł. Koszt leczenia mojej suczki wyniósł 160 zł. Czy właściciel agresywnego psa ma obowiązek zwrócić mi te pieniądze?

Z uwagi na to, że pies, który zaatakował, nie był na smyczy, wina za nieprzyjemne zajście spoczywa na jego opiekunie. A jak wynika z ogólnych zasad prawa, właściciel odpowiada za czyny swojego pupila. Dlatego opiekun opisanego przez Panią agresywnego psa powinien pokryć koszty leczenia suczki. Jeżeli odmówi zwrócenia kosztów leczenia, powinna Pani skierować pisemne wezwanie do zapłaty w określonym terminie. Jeżeli właściciel agresywnego psa nie uiści opłaty w terminie, należy wystąpić na drogę sądową. W takim wypadku należy się liczyć z koniecznością uiszczenia opłaty sądowej w kwocie 30 zł. Po pozytywnym rozstrzygnięciu sprawy na korzyść powoda wpis sądowy podlega zwrotowi.



 
  Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
 
 Wasze komentarze:     Dodaj nowy
 
 
    ~buldożek 02:39 | 02-04-2011   Odpowiedz
 

Niestety psa może mieć każdy... ludzie ze skrzywioną psyche również :(


 
 
    ~gabi 01:34 | 20-05-2010   Odpowiedz
 

Ja też mam dużego psa (owczarka niemieckiego)ma już 11 lat i zawsze nierzuca sę na inne psy chyba że inny zacznie ją oszczekiwać i rzucać się to wtedy rzuci się na niego. Ale i tak chodzę z nią bez smyczy i kagańca. Moi sąsiedzi mają z kolei shih tzu (nie jestem pewna jak się pisze) i tamta zawsze się na moją rzuca i zdarzyło się że obie były puszczone i tamta podleciała i zaczęła podgryzać Maxi (mojego psa), a moje ją złapała, pomachała i puściła, ale sąsiedzi i tak nie mogli prosić o zwrot kosztów leczenia bo po pierwsze nic poważnego sie tamtej nie stało, a po drugir ich pies też był puszony nie przepisowo (bo bez smyczy i bez kagańca) a i tamten pies i mój kwalifikują się do przepisu, że pies ma być na smyczy LUB w kagańcu


 
 
    ~Szpic 02:11 | 15-12-2009   Odpowiedz
 

160 zł to nic - ciesz się, że Sisi nie stało się nic poważnego, żaden trwały uraz


 
 
    ~BeLa 06:09 | 11-10-2009   Odpowiedz
 

Mojego psa jakiś kundel też pogryzł. Eee... pisząc "kundel" chcę przeprosić wszytkie kundelki. Na szczęście mojemu psu się nic nie stało. Tamtem właściciel psa przeprosił i nic. To jest okropne :(


 
 
    Czika2 01:37 | 03-10-2009   Odpowiedz
 

Właściciel agresywnego psa powinien być ukarany, a jego pies musi chodzić na smyczy i w kagańcu. Mam jednak zastrzeżenie: 15 lat więzienia? Lekka przesada! Kara (wg mnie)to powinna być cena kosztów leczenia, grzywna i zanotowanie, że jeżeli ten pies jeszcze raz kogoś pogryzie będzie większa kara.


 
 
    ~pupilek 02:02 | 26-08-2009   Odpowiedz
 

A ja cie ASTORKO nie popieram! to nie była psa wina że się rzucił! skoro jego ukochany właściciel mu na to pozwolił to pies się rzucił! Proszę nie zapominajcie że psy wywodzą się od dzikich wilków a nie pluszowych misiów!I najważniejsze na koniec-pies czyli żywa,czująca i kochająca nad życie swojego właściciela istota nie powinna ponosić odpowiedzialności za głupie czyny swojego pana. przecież pies nie odróżnia dobra od zła i od tego ma właściciela by ten mu to wytłumaczył chwaląc go gdy np.bawi się z innymi psami i karcąc gdy jest niegrzeczny! proszę pomyślcie czasem skąd pies ma wiedzieć że źle postępuje!?


 
 
    ~Liwiusz 10:04 | 11-08-2009   Odpowiedz
 

Wpis sądowy nie podlega zwrotowi, tylko można go wyegzekwować od pozwanego - subtelna, ale istotna różnica.


 
 
    ~Alma 11:38 | 20-03-2009   Odpowiedz
 

Mam też dużego psa (owczarek niemiecki) nieszkolonego, pupil rodziny, rozpuszczony jak bicz dziadowski, kocha ludzi toleruje inne psy, nienawidzi kotów, na spacerze biega bez smyczy i kagańca ( trudno łapać patyki czy zabawkę w kagańcu), nigdy nikomu nic nie zrobił, a mamy go już 5 lat, ale właściciel nie jest w stanie przewidzieć każdej sytuacji i zachowania pupila, a zwłaszcza nie jest w stanie przewidzieć zachowania innych tępych ludzi, którzy próbują drażnić biegającego psa np. wymachując kijem uniesionym do góry, takie zachowanie działa na każdego psa, tępy facet myślał, że jest bohaterem a nasz pupil pokazał pierwszy raz swoje kły w obronie swojej pani, więc zdając sobie sprawę z odpowiedzialności ( idiotów po świecie chodzi wielu) płacę roczne ubezpieczenie w PZU ok. 70zł z tyt. posiadania psa.


 
 
    ~zmartwiona 08:26 | 18-03-2009   Odpowiedz
 

Ja miałam taki przypadek tylko bardziej ryzykowny(dla mojego psa).Ja mam ratlerka a mój sąsiad...pit-bula.Ostatnio jak sie pogryzli to mój pies miał połamane żebro i liczne obrarzenia.Ledwo z tego wyszedł żywy, lecz sąsiad dalej puszcza agresywnego psa bez smyczy i kagańca!


 
 
    ~Psiara<<<<< 02:33 | 14-02-2009   Odpowiedz
 

Ja bym gościa dała na 5 lat do więzienia, a psu poszukała dobrego domu, gdzie by miał duży ogród i tam się wyszalał. Jeszcze do tego facet powinien zapłacić za leczenie suczki i w dodatku karę grzywny, bo pies powinien być na smyczy i w kagańcu. Kara grzywny np. 200 zł. I powiem jeszcze jedno, gościowi łeb się nagrzał od słoneczka, bo kto by takiego dużego psa puścił bez smyczy i bez kagańca :(


 
 
    ~psiutka 05:47 | 11-01-2009   Odpowiedz
 

Dzisiaj byłam na spacerze z moją sunią i doszedł do nas owczarek niemiecki który nie miał ani smyczy ani właściciela ani obroży z adresówką.Jak by nie był łagodny to by ją pogryzł na szczęście w połowie drogi wrócił do domu i zostawił nas w spokoju.


 
 
    karolina89 10:27 | 10-04-2008   Odpowiedz
 

powinny bys surowe kary.. po to ma sie psa zeby go pilnowac a nie latal luzem... moj jakos nigdy nie zaatakowal zadnego psa.. :) oki puszczajcie psy ze smyczy ale bierzcie WSZELKA odpowiedzialnosc za nie


 
 
    astorka 05:31 | 30-03-2008   Odpowiedz
 

lauro i fox jak mozesz tak mowic? 3 lata pozbawienia wolnosci i 15 lat w zawieszeniu! cz ty wiesz co to jest wiezienie?czy NIGDY teoj pies nie rzucil sei na innego? bo np. rzucalas mu pilke i nagle, wyszedl jakis inny pies, twoj pobiegl i sie na niego rzucil? nie twoja wina prawda? chociaz wlasciciel odpowiada za psa, ale nie jest to zaswsze jego wina. takze prosze cie, ne mow zeby poszedl do wiezienia za takie cos! predzej psa powinni uspic.. zastanow sie LAURO I FOX. a Pani bardzo wspolczuje.


 
 
         ~Psiara<<<<< 02:38 | 14-02-2009   Odpowiedz
 

to ty się zastanów astorko, bo pies biegał luzem bez kagańca i bez smyczy, a w tekście pisał; ,,(...)Właściciel odpowiada za czyny swojego pupila...". Psa nie można uśpić, bo jeżeli pan wie, że pies jest duży i nie lubi takich, albo takich psów bo robią to albo to, to już naprawdę powinien się tym przejąć i zakładać kaganiec i smycz psu.


 
 
    laura i fox 08:35 | 14-10-2007   Odpowiedz
 

ja bym dala go na 3 lata pozbawienia wolnosci moze sie debil nauczy i 15 lat w zawieszeniu !!!!!!!!!!!!!!!!!!







(c) 2008 PIES.PL | reklama w portalu | made by: Webprovider.pl