Podrasowane piękności
Jedna z katowickich hal sportowych zamieniła się na dwa dni w wielki salon urody, w którym czworonogi różnych ras zostały poddane całkowitej przemianie. Mistrzowie nożyczek i grzebienia wyczyniali cuda, by zdobyć najwyższe trofea i uznanie zwiedzających.
Jedna z katowickich hal sportowych zamieniła się na dwa dni w wielki salon urody, w którym czworonogi różnych ras zostały poddane całkowitej przemianie. Mistrzowie nożyczek i grzebienia wyczyniali cuda, by zdobyć najwyższe trofea.
Grooming w Polsce dopiero raczkuje, ale nie brakuje już ludzi poważnie zainteresowanych tą profesją. Dlatego też w pierwszy weekend lipca odbyły się w Katowicach II Międzynarodowe Mistrzostwa w Strzyżeniu Psów – II International Competition In Grooming Dogs In Poland SILESIA GROOMING SHOW. Jako że jest to jedyna impreza tej rangi w Polsce, przyciągnęła specjalistów od psiej urody z całego kraju. Przybyli też zawodnicy z Niemiec, Austrii, Holandii, Włoch, Rosji, Słowacji oraz Szwajcarii. Obsada sędziowska również była międzynarodowa.
Pierwszym punktem programu było seminarium, na które przyjechali groomerzy, właściciele salonów piękności dla czworonogów i hodowcy, chcący nauczyć się czegoś więcej w tym fachu i poszerzyć swoją wiedzę i umiejętności. Po krótkim wykładzie nauczyciele sami stanęli za stołami groomerskimi i pokazali, w jaki sposób prawidłowo operować nożyczkami. Mistrzowie ci są przede wszystkim wieloletnimi hodowcami psów oraz zdobywcami najwyższych prestiżowych nagród na najważniejszych konkursach groomerskich. Emilia Diaz, Denys Lorrain, Umberto Lehmann, Rony De Munter wyczarowali niezwykłe wspaniałości z zupełnie zwyczajnych psiaków. Każdy „zrobiony” przez nich zwierzak wzbudzał aplauz i gromkie brawa publiczności.
Cały konkurs składał się z kilku etapów, podzielonych na poszczególne dni, dostosowanych do stażu oraz umiejętności uczestników. W sobotę wykazywali się początkujący, którzy stawiają pierwsze kroki w groomingu, a staż ich pracy nie przekracza dwóch lat. Dodatkowo w kategorii „trymowanie” startowali wszyscy – bardziej i mniej doświadczeni. Ta dziedzina pielęgnacji nie jest łatwa, wymaga wprawionej ręki, wykonywania regularnych ruchów i ciągłej uwagi w trosce o komfort pieska. W niedzielę odbył się konkurs w kategoriach „spaniel” i „inne czyste rasy”. To była wyższa szkoła jazdy. Czworonogi o miękkiej, falującej i półdługiej strukturze szaty nie są łatwym obiektem. Przygotowanie spanieli (5 angielskich i 3 amerykańskich) zajęło zawodnikom 2,5 godziny. Pośród „innych czystych ras” zaprezentowano 2 barbety, 2 bichony, kerry blue terriera oraz bedlington terriera. Po zakończeniu tego etapu przyszła kolej na konkurencję w kategoriach „pudel” i „specjalność zakładu”. Tu popisywano się „układem dowolnym”, którego pięknym przykładem było ostrzyżenie psa rasy bearded collie a la My Little Pony – zwierzak zmienił się nie do poznania! Oprócz pudli i bearded collie wystąpił również foksterier.
Ponieważ to dopiero drugie zawody tej rangi w Katowicach, niewielu było „zwiedzających z przypadku”. Ci, którzy tu przybyli, pomimo deszczowej aury gorąco zagrzewali uczestników do walki o puchary. Wszyscy mogli podziwiać cierpliwość piesków, które dzielnie stały na stołach trymerskich i nieraz kilka godzin czekały na zakończenie zabiegu. Oprócz stanowisk roboczych, na hali usytuowano też stoiska z rozmaitymi akcesoriami, ubrankami, posłaniami oraz sprzętem do pielęgnacji czworonogów.
Wierzymy, że ta nowa dyscyplina sportowo-estetyczna przyciągnie w przyszłych latach do Katowic wielu miłośników psów oraz amatorów ich strzyżenia i będzie stanowić wizytówkę naszego kraju na międzynarodowym rynku groomerskim. Życzymy powodzenia!
(red.)