niedziela, 19 listopada 2017

Petsitter, opiekun do wynajęcia

28 sierpnia 2017 08:00 2 komentarzy

Kogo wybrać?

Szukając opiekuna zastępczego, nie zapominajmy zapytać o doświadczenie w opiece nad cudzymi zwierzętami. To, że w czyimś domu od zawsze były czworonogi, nie oznacza, że taka osoba będzie potrafiła przewidzieć wszystkie reakcje obcego psa. Poprośmy o referencje od poprzednich klientów. Decydując się na petsittera po specjalistycznym kursie, mamy pewność, że posiada on co najmniej podstawowe pojęcie na temat potrzeb i psychiki psów. To, czy trafiliśmy na właściwą osobę, pomoże wstępnie zweryfikować już rozmowa telefoniczna, bo to zwykle pierwszy kontakt właściciela z petsitterem. – Wysłuchuję klienta i jeśli nie uzyskam podstawowych informacji o wieku zwierzęcia, sposobie spędzania z nim czasu, stanie jego zdrowia, pytam o to sama – podpowiada Daria Godlewska. – Jeśli podopiecznym jest kot, informuję, że ze względu na wyjątkową naturę tych czworonogów, opieka możliwa jest tylko w domu mruczka. Koty nie lubią zmieniać otoczenia, a związany z tym stres może przyczynić się do wielu chorób – tłumaczy opiekunka. – Po uzyskaniu odpowiedzi na podstawowe pytania wyjaśniam, jakie warunki mogę zapewnić psu, ile mogę mu poświęcić czasu, a w przypadku kotów – ile razy dziennie mogę je odwiedzić. Opowiadam krótko o zdobytym doświadczeniu, informuję o konieczności poznania podopiecznego z moim psem rasy labrador retriever. Podczas rozmowy podaję również cennik. Jeśli klientowi odpowiadają warunki, proponuję bezpłatne spotkanie. Możemy wówczas lepiej się poznać i ustalić szczegóły związane z opieką/wyprowadzaniem – ciągnie Daria. Nieodpłatny spacer zapoznawczy to w zasadzie niepisana zasada profesjonalnych petsitterów. Jeśli potencjalny opiekun zażąda od nas za to wynagrodzenia, powinniśmy zrezygnować z jego usług już na tym etapie. – Takie wcześniejsze zapoznanie jest niezbędne, bo najlepiej zobaczyć zwierzę w naturalnych warunkach, tzn. w przypadku psów iść z prawowitym opiekunem i psiakiem na spacer, w przypadku kotów – umówić się na wizytę domową podczas obecności właścicieli – tłumaczy Daria. Znajomość charakteru i przyzwyczajeń zwierzęcia ułatwi petsitterowi późniejszą opiekę nad czworonogiem, a podopiecznemu pomoże szybciej oswoić się z nową sytuacją. Czasami opiekun może poprosić o kolejne takie spotkanie i nie świadczy to o jego niekompetencji. Wręcz przeciwnie. – To konieczne w przypadku zwierząt chorych, nieufnych lub z problemami behawioralnymi – dodaje Daria. Z jej doświadczeń wynika, że niełatwo znaleźć profesjonalnego i odpowiedzialnego petsittera, ale przy odrobinie wysiłku jest to możliwe. – Wielokrotnie szukałam pracowników wśród już ogłaszających się petsitterów. W końcu znalazłam dwie cudowne opiekunki – Patrycję i Justynę – które już ponad rok pracują ze mną.

Gdzie szukać?

Krakowski behawiorysta Andrzej Kłosiński stworzył specjalistyczny serwis opieki nad zwierzętami www.petsitter.pl. Umożliwia on kontakt właścicieli z opiekunami zastępczymi w całej Polsce. Trzeba wybrać kogoś ze swojego rejonu, skontaktować się z nim i podjąć decyzję, biorąc pod uwagę potrzeby psa oraz wiedzę i umiejętności tej osoby. W wortalu mogą się rejestrować wszyscy powyżej 16 roku życia, jednak osoby, które ukończą kurs dla opiekunów zwierząt Petsitter i uzyskają certyfikat opiekuna zwierząt, są proponowane przez wyszukiwarkę serwisu w pierwszej kolejności. – To jeden z naszych sposobów na promowanie profesjonalnych opiekunów, ponieważ nie jesteśmy w stanie zweryfikować, czy wszystkie osoby, które się u nas ogłaszają, świadczą usługi opieki nad zwierzętami na wysokim poziomie – mówi twórca serwisu. Co prawda każdemu zarejestrowanemu petsitterowi można wystawić komentarz i ocenić jego pracę, ale doświadczenie pokazuje, że niewielu właścicieli czworonogów zdaje sobie z tego sprawę. – Postanowiliśmy zatem chociaż częściowo „odsiać” osoby mało wiarygodne i wprowadziliśmy obowiązkowy roczny abonament, który należy opłacić podczas rejestracji. Wynosi on 18 zł i w całości jest przeznaczony na pomoc bezdomnym psom w Armenii – kontynuuje pan Andrzej. Właściciele czworonogów także powinni „odsiać” kompetentnych opiekunów, którzy się kształcą, rozwijają, poszerzają wiedzę o potrzebach psiaków, wkładają dużo serca w to, by jak najmniej odczuły dyskomfort rozłąki ze swymi ludźmi, od tych chcących jedynie dorobić do pensji lub kieszonkowego, za których zwyczajną niewiedzę, swoim samopoczuciem lub zdrowiem zapłacą ukochani podopieczni.
Anna Wolf

Na tropie dobrego petsittera

Daria Godlewska, doświadczona opiekunka, podpowiada, na co zwrócić uwagę, szukając kompetentnego opiekuna: Sposób, w jaki petsitter odbiera telefon – to ważne, bo łatwość w komunikowaniu się usprawni przyszłe przekazywanie informacji związanych ze zwierzęciem. Ile czasu dziennie opiekun może poświęcić czworonogowi. Wiek – nie zawsze gra rolę, ale na pewno nie skorzystałabym z usług 13–15-letnich dzieci, bo w nagłych przypadkach brak im zdolności podejmowania szybkich decyzji w stresie. Czy osoba, która się ogłasza, robi to okazjonalnie – w czasie wakacji lub ferii zimowych. Oznaczać to może, że traktuje opiekę nad zwierzętami dorywczo, co utrudnia zdobycie odpowiedniego doświadczenia. Petsitter powinien opowiedzieć, jakie ma doświadczenie i czy są klienci, którzy mogą wystawić mu referencje. Warto umówić się na bezpłatne spotkanie zapoznawcze i zobaczyć, jakie ogłaszający się petsitter ma podejście do naszego zwierzęcia.

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w numerze: Przyjaciel Pies nr 7/2012

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Pages →  1 2 3 4

Petsitter, opiekun do wynajęcia Reviewed by on . Kogo wybrać? Szukając opiekuna zastępczego, nie zapominajmy zapytać o doświadczenie w opiece nad cudzymi zwierzętami. To, że w czyimś domu od zawsze były czworo Kogo wybrać? Szukając opiekuna zastępczego, nie zapominajmy zapytać o doświadczenie w opiece nad cudzymi zwierzętami. To, że w czyimś domu od zawsze były czworo Rating: 0

komentarze (2)

  • Marysia094

    [Konkurs na komentarz] Wybierając się na wakacje miałam niemały problem. Swojego pupila, musiałam zostawić w domu, ale nie wiedziałam z kim. Przechodząc obok kiosku, zobaczyłam nowy numer PP, o którym, muszę się przyznać, zapomniałam. Nie myśląc długo,przeczytałam artykuł ”Przysługa za przysługę; Wakacyjna pomoc w opiece nad psami”. Po skończeniu czytania bardzo pomocnej lektury, z pośpiechem zadzwoniłam do Hodowli,z której ‚wywodzi’ się mój zwierzak. Jeśli kiedykolwiek będę mieć jeszcze taki problem, z pewnością ‚odświeżę pamięć’ tym artykułem, i powierzę mojego psa, komuś zaufanemu i przygotowanemu przeze mnie na wszystkie możliwe okoliczności, jakie mogły by się wydarzyć przy opiece nad Czterema Łapkami.

  • Marysia094

    (Konkurs na komentarz) Wybieram się na wakacje, ale niestety, nie mogę zabrać pupila. I w tedy przed oczami, za szybą kiosku staje mi przed oczami nowy numer PP, o którym przyznam ze wstydem kompletnie zapomniałam. Czytając artykuł ”Przysługa za przysługę; Wakacyjna pomoc w opiece nad psami”, zrozumiałam co muszę zrobić. Nie czekając ani chwili, zadzwoniłam do Hodowli z której ‚wywodzi’ się mój pupil, i poprosiłam o pomoc. Ten artykuł był bardzo pomocny, i na pewno, gdy będę mieć jeszcze taki dylemat, skorzystam z niego 😀 Dziękuję

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top