piątek, 20 października 2017

Oryginały bez certyfikatu

8 września 2017 15:06 4 komentarzy

kundelkiOryginały bez certyfikatu

Nie wzbudzają takiego entuzjazmu jak psy rasowe. A przecież w drzewie genealogicznym kundelków można by wymienić całe mnóstwo szlachetnych przodków. Nieprzewidywalny miks genów sprawia, że każdy nierasowy psiak jest egzemplarzem oryginalnym, a przez to niepowtarzalnym. Doceńmy tę wyjątkowość, bo również miłość kundelka, dużego czy małego, wymyka się wszelkim wzorcom i miarom.

Wygląd, jak również charakter przedstawiciela określonej rasy łatwo przewidzieć na podstawie obowiązującego wzorca. W wypadku psów nierasowych nie ma takiej możliwości. Wzorce kundelków po prostu nie istnieją. Wśród nich występują zarówno osobniki niewielkie, średnie, jak i prawdziwe olbrzymy, z krótką bądź długą sierścią, we wszelkich możliwych odmianach barwnych, o wyglądzie bardziej lub mniej zbliżonym do psiej arystokracji.

Mieszaniec to nie kundel

Wbrew pozorom stosowane powszechnie zamiennie określenia „mieszaniec” i „kundel” są zarezerwowane dla zupełnie różnych pochodzeniowo grup psów. Mieszańce powstają najczęściej na skutek skrzyżowania ze sobą osobników należących do dwóch odrębnych ras. Mieszańcem będzie również pies, którego choć jeden rodzic jest rasowy. Krzyżowanie psów w kierunku mieszańców może odbywać się zarówno w sposób zamierzony, jak i przypadkowy. Przykładem takich dwurasowych mieszańców stworzonych przez człowieka w celu uzyskania psa hipoalergicznego jest np. labradoodle (krzyżówka labradora z pudlem) czy cockapoo (krzyżówka pudla z cocker spanielem). Modny ostatnio puggle (krzyżówka mopsa z beagle’em) to raczej niepotrzebna fanaberia człowieka. Inną mieszanką wyhodowaną i selekcjonowaną pod względem użytkowym jest greyster – połączenie greyhounda z wyżłem. Co ciekawe, nie ma on pomagać myśliwym, ale pracować w zaprzęgu. Greystery są obecnie najszybszymi czworonożnymi zawodnikami psich wyścigów, niemniej wielu hodowców udoskonala je, kojarząc z alaskan husky czy innymi rasami zaprzęgowymi, które są szybkie i mają wrodzoną wolę ciągnięcia zaprzęgu. Te kolejne mieszanki nazywa się eurodogami, a w ich rodowodach (bo hodowcy prowadzą skrupulatnie księgi hodowlane) można znaleźć kilka różnych czystych ras.

Kundel bury

Z kolei kundelek to potomek psów o nieokreślonym, często zupełnie nieznanym pochodzeniu. Powstaje na skutek niekontrolowanego krzyżowania się ze sobą dwóch mieszańców, dwóch kundli lub kundla z mieszańcem. Aby łatwiej było klasyfikować kundelki, jakiś czas temu dokonano ich podziału na trzy podstawowe grupy. Pierwszą stanowią kundelki, którym z wyglądu najbliżej jest do owczarków lub szpiców. Druga to psy w typie spaniela, a trzecia – grupa terierowata. Oczywiście poza podobieństwami w wyglądzie można doszukiwać się również cech osobowościowych wspólnych z wyżej wymienionymi psimi typami.

Nieprzewidywalne?

Ludzie na ogół obawiają się kundelków, uważając je za nieprzewidywalne. Jako główny argument przemawiający na niekorzyść psów nierasowych podaje się dużą zmienność puli genów, która może sprzyjać występowaniu wielu cech niepożądanych, w tym skłonności do agresji. Fakt, zachowanie kundelka w danej sytuacji jest trudniejsze do przewidzenia. Bardziej przewidywalne są mieszańce, gdyż to często człowiek (właściciel, hodowca) podejmuje decyzję o ich hodowli, dokonując odpowiedniej selekcji. Pamiętajmy jednak, że nie tylko psy nierasowe, o nieznanym pochodzeniu mogą okazać się niebezpieczne dla człowieka i innych zwierząt. Przecież lista ras niebezpiecznych dotyczy głównie psów rodowodowych. Nie wolno zapominać, że każdy pies jest potomkiem wilka, czyli zwierzęciem stadnym, które zostało udomowione przez człowieka. W sytuacji realnego zagrożenia rasowy czy nie instynktownie podejmie działanie obronne. Najważniejsze jest właściwe wychowanie czworonoga i zwrócenie uwagi na bezwzględne posłuszeństwo wobec właściciela.

Pieskie życie

Niestety mieszańcom i kundlom żyje się zdecydowanie gorzej niż psom rodowodowym. Wiele z nich nigdy nie zaznało ludzkiej dobroci. Ponad 90 procent wszystkich nieszczęśników przebywających w schroniskach dla zwierząt i rozmaitych przytuliskach stanowią właśnie one. To im zdecydowanie trudniej jest znaleźć nowy dom. Najwięcej spotyka się ich na wsiach, gdzie traktowane są przedmiotowo, zazwyczaj służą do stróżowania, a gdy się nie sprawdzą w tej roli, są wyrzucane z obejścia lub okrutnie unicestwiane. Cały czas przebywają na zewnątrz, bez względu na aurę, mieszkają pod gołym niebem lub w zniszczonych budach, często są więzione na łańcuchach. Takie życie w odosobnieniu, w karygodnych warunkach rujnuje ich wrażliwą psychikę. Bagaż doświadczeń życiowych, w większości negatywnych, powoduje, że te kundle mogą stać się bardziej zdystansowane wobec otoczenia i ludzi. Nieufność i lękliwość sprzyjają ujawnianiu się u tych psów naturalnych reakcji obronnych, które człowiek postrzega w kategoriach zagrożenia dla siebie i innych. W rezultacie zwierzęta są wyrzucane lub oddawane do schronisk, gdzie tygodniami, miesiącami, a nawet latami czekają na adopcję. Nielicznym udaje się znaleźć nowy dom.

Pages →  1 2

Oryginały bez certyfikatu Reviewed by on . Oryginały bez certyfikatu Nie wzbudzają takiego entuzjazmu jak psy rasowe. A przecież w drzewie genealogicznym kundelków można by wymienić całe mnóstwo szlachet Oryginały bez certyfikatu Nie wzbudzają takiego entuzjazmu jak psy rasowe. A przecież w drzewie genealogicznym kundelków można by wymienić całe mnóstwo szlachet Rating: 0

komentarze (4)

  • paticzudek

    Droga redakcjo mam nadzieje że jeszcze w tym roku na okładce ukażże się Bokser

  • Evily

    Mój pupil to typowy mieszaniec. W zasadzie nie jestem pewna, ale wydaje mi się że jego matka miała rodowód. Mój sunia wygląda jak jamnik, ale da się u niej zauważyć także cechy charcika czy spaniela 🙂

  • blair

    Mój piesek jest „psem rasy własnej”, wziętym ze schroniska 3 lata temu. Miała wtedy miesiąc. Jest najukochańsza na świecie, niesamowicie do mnie przywiązana. Nigdy nie zamieniłabym jej na żadnego psa rasowego. Nie myślę o tym, że kiedyś mnie opuści, bo oszalałabym z rozpaczy, ale gdyby to kiedykolwiek nadeszło, na pewno adpotuję kundelka ze schroniska. To najwspanialsze pieski pod słońcem 🙂

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top