reklama

reklama

reklama

    Temat miesiąca
Obiegowe mądrości


Pies i kot to odwieczni wrogowie. Kundle są odporniejsze od rasowców, a oznaką zdrowia psa jest mokry zimny nos... Ileż razy słyszymy podobne stwierdzenia wypowiadane z przekonaniem o ich słuszności. Czy mają one cokolwiek wspólnego z prawdą?

Gdyby można było diagnozować dolegliwości zwierząt na podstawie popularnych powiedzonek i ludowej mitologii oraz czerpać z nich wiedzę o leczeniu i hodowli, lekarze weterynarii nie byliby potrzebni. Tymczasem często stają się niezbędni właśnie w chwili, gdy właściciel zwierzęcia pokierował się obiegową mądrością. Zadziwiające, jak wiele ukształtowało się fałszywych prawd dotyczących zwierząt i jak łatwo rozpowszechniają się one wśród ich właścicieli. Przyjrzyjmy się tym, z którymi zetknął się niemal każdy opiekun czworonoga.

Długowłosy pies to pełno sierści w domu

Znajomi współczują właścicielowi długowłosego pupila, że w jego domu pewnie trudno utrzymać czystość. Tymczasem dużo gorzej mają opiekunowie psów gładkowłosych. Wynika to stąd, że rasy z włosem długim nie tracą go, bo martwy, zamiast wypadać, filcuje się, a gdy wypada, układa się w kłęby łatwe do sprzątnięcia. Natomiast rasy gładkowłose podczas linienia zostawiają sierść w całym domu, a maleńkie włoski wbijają się w każde ubranie, dywan i tapicerkę. Prawdą jest natomiast, że na włosach długich przenoszone jest błoto i piasek, zwłaszcza jesienią i zimą. No cóż, trzeba psiaka regularnie szczotkować i przyzwyczaić do tego, że po przyjściu z podwórka ma myte łapki.

Lizanie rany przyspiesza gojenie
Jeśli mówimy o psie bezdomnym, to rzeczywiście lepiej, aby wylizał sobie ranę, niż żeby zalegały w niej kawałki ziemi, sierści czy ciało obce. Natomiast pies, który może uzyskać pomoc właściciela lub lekarza weterynarii, nie powinien rozlizywać rany. Zmianę na skórze powinien oczyścić człowiek, po czym zastosować odpowiednie leczenie miejscowe lub ogólne. Nadmierne rozlizywanie, do którego psy mają skłonność, opóźnia gojenie. Mit o leczniczym działaniu śliny nie jest więc zgodny z prawdą.

Ziemniaki nie dla psa
To nieprawda, chociaż rzeczywiście pies jako mięsożerca ma pewne problemy z trawieniem pokarmu roślinnego. Wystarczy jednak odpowiednio przygotować ziemniaki, kaszę czy ryż, aby stały się łatwostrawne. Ziemniaki należy dobrze ugotować, a następnie zmiażdżyć na piure i wtedy mogą z powodzeniem zastąpić częściej podawany psom makaron. Ryż i kasza także mogą służyć jako wypełniacz (powinien stanowić nie więcej niż jedną trzecią porcji); trzeba je gotować 10-15 minut dłużej, niż podano w przepisie, aby uzyskać rozgotowaną masę. Spośród wypełniaczy najmniej zdrowe są kasze. Potwierdziły to badania przeprowadzone u psów, które miały skręt żołądka. Okazało się, że u wielu z nich w skręconych żołądkach zalegała właśnie kasza.

Powinien dostawać kości
Psy muszą być żywione odpowiednio zbilansowaną karmą czy to gotową, czy przyrządzoną w domu. Kości mogą stanowić miły dodatek. Przy czym powinny być na tyle duże, żeby pies nie mógł ich połknąć w całości, bo kawałki zalegają potem w żołądku, zaburzając trawienie, a często stają się też powodem zablokowania jelita, co pociąga za sobą konieczność interwencji chirurgicznej. A zatem duża kość cielęca do pogryzienia jak najbardziej, ale wyłącznie jako smaczny dodatek, nie zaś podstawa diety.

Od jedzenia kości ropieją oczy
Te fakty nie mają ze sobą żadnego związku. Ropna wydzielina pojawiająca się w kącikach oczu to wynik grudkowego zapalenia trzeciej powieki. Nie miejsce tu, aby zagłębiać się w etiologię tej choroby, ważne, że ropiejące oczy można łatwo wyleczyć prostym zabiegiem wspomaganym kroplami do oczu. Warto wykonać go jak najszybciej, ponieważ pies cierpi, gdy grudki znajdujące się na trzeciej powiece trą oko jak tarka, powodując ból i dalsze powikłania.

Jest chory, bo ma ciepły nos
Lekarze weterynarii niemal codziennie słyszą taką diagnozę w chwili, gdy pies i jego pan przekraczają próg przychodni. Tymczasem nos nie jest wykładnikiem temperatury psiego ciała. Bywa chłodny przy gorączce, natomiast suchy i ciepły przy braku podwyższonej temperatury. Wystarczy, aby zaczęły działać kaloryfery w mieszkaniu, przez co powietrze staje się suche i ciepłe, a nos czworonoga robi się również suchy i gorący. Często tuż po przebudzeniu psiaki mają ciepłe nosy i o niczym niepokojącym to nie świadczy. Owszem, zdarzają się właściciele tak dobrze znający swojego czworonożnego przyjaciela, iż dotykając jego głowy lub brzucha, potrafią stwierdzić, że jest rozpalony. Często mierzenie temperatury w lecznicy to potwierdza.

Należy go szkolić dopiero, gdy skończy rok
Nieprawda, psa należy uczyć od pierwszego dnia jego bytności w naszym domu. Po roku jest już za późno. Od pierwszych tygodni życia pupil chłonie otoczenie. Matryca postrzegania świata i tego, jak pies będzie się w nim czuł, kształtuje się do końca 4. miesiąca życia. Należy dostosować naukę do wieku szczenięcia, a nie czekać, aż maluch wyrośnie. Około roku pies zaczyna dojrzewać i ostatecznie uczy się, kto w domu rządzi. Do tego czasu powinien reagować na podstawowe hasła potrzebne do wspólnego życia, takie jak "na miejsce", "siad", "zostań", "noga".

Czarne podniebienie równa się zły pies
To już dyskryminacja. Równie bzdurne jest twierdzenie, że rudzi ludzie są fałszywi, a wszystkie blondynki, hm... Czarne podniebienie to tylko przypadkowe rozłożenie pigmentu na śluzówce. Powiedzmy to wyraźnie: o charakterze psa decydują geny i wychowanie.

Męczy się w bloku
Widząc dużego czworonoga mieszkającego w bloku, sporo osób użala się, że biedak się męczy. Ciekawe, czy zgodziłby się z nimi ten pies? Dla niego tak naprawdę nie jest istotne, w jak dużym mieszkaniu żyje, ale ile czasu, serca i uwagi poświęca mu opiekun. Liczą się nie metry kwadratowe, lecz długość i częstotliwość spacerów; co najmniej trzy dziennie, z czego jeden 2-3-godzinny. Wyspacerowany pies nie potrzebuje wielkiego domu, bo i po co, skoro najbardziej kocha leżeć przy swoim właścicielu, najchętniej trzymając głowę na jego stopach.

Pies karmiony surowym mięsem będzie agresywny
Zwykle uważa się, że podawanie karmy z za dużą ilością białka może powodować pobudliwość u psa. Natomiast nie stwierdzono, aby karmienie surowym mięsem wpływało jakkolwiek na jego zachowanie. Mięso surowe może mieć więcej składników odżywczych niż po obróbce cieplnej.

Kundle są zdrowsze niż rasowce
Ludzie często mówią tak, podając za przykład bezdomne psy: "Biegają nieszczepione, niekarmione i żyją". Owszem, można przypuszczać, że osobniki, które widujemy na ulicach, są wyjątkowo zdrowe, skoro przeżyły bez odpowiedniej opieki. Ale trzeba sobie uświadomić, że w miocie rodzi się średnio 5-6 szczeniąt i gdyby przeżywały wszystkie, to biorąc pod uwagę, że suka może dwa razy do roku mieć małe, mielibyśmy na ulicach całe tłumy bezdomnych psów. Tymczasem z całego miotu przeżywa jedno szczenię, a czasem żadne. To, które ocaleje, jest rzeczywiście wyjątkowo odporne i silne. Jednakże kundelki chorują równie często co rasowce. Poza tym psy rasowe częściej niż mieszańce poddawane są różnym testom i badaniom, dlatego wykryte u nich choroby są analizowane i katalogowane. Dzięki temu wiadomo, które rasy mają predyspozycje do pewnych chorób. W wypadku kundli jest to ciągle niewiadoma.

Samca trzeba raz dopuścić do suki
Zazwyczaj, gdy pozwoli się psu na ten pierwszy raz, rozbudza się w nim uśpioną dotąd potrzebę. Samca, który wykazuje duże zainteresowanie suczkami z sąsiedztwa, gdy mają ruję, należy wykastrować, aby nie musiał dwa razy w roku cierpieć. Zdarzają się bowiem osobniki, które w czasie takich zalotów nie jedzą, tylko wyją całymi dniami i namiętnie uciekają, aby choć posiedzieć pod płotem w pobliżu wybranki. W żadnym razie nie można dopuścić do niej psa.

Suka choć raz w życiu musi mieć szczenięta
Właściciele nierzadko błędnie odczytują wiele zachowań swoich zwierząt, przykładając do nich ludzką miarę i antropomorfizując je. Suka to nie kobieta, nie marzy o posiadaniu szczeniąt z burkiem czy medalistą. Nie sugeruje się tym, co mówią sąsiedzi i koleżanki. Jej instynkt macierzyński budzi się raz lub dwa razy do roku na parę dni i mija. Jeśli więc nie chcecie rozmnażać jej ze względu na fantastyczny rodowód lub po to, aby mieć przyjemność z posiadania szczeniąt w domu, to zrezygnujcie z tego. Bez potomstwa dalej będzie normalną i szczęśliwą suczką.

Psiak, który jeździ pupą po ziemi, ma robaki
Tak zwane saneczkowanie na 99 procent oznacza problemy z zatokami gruczołów okołoodbytowych, których ujście znajduje się w ścianie odbytnicy. Jeśli z różnych powodów wydzielina tych gruczołów nie może w naturalny fizjologiczny sposób wypłynąć, zalega i zmienia konsystencję. Ostatecznie, kiedy przepełnia zatoki gruczołów okołoodbytowych, powoduje świąd i ból. Dlatego pies zaczyna trzeć pupą o podłoże. Jedyną radą jest wizyta u lekarza weterynarii, który opróżni zatoki i ewentualnie zaproponuje leczenie. Zdarza się, że przypadku gdy właściciel poważnie zaniedbał problem, pomóc może jedynie operacja.

Pies je trawę, czyli będzie padało
Gdyby tak było, każdy meteorolog miałby czworonoga. Psy jedzą trawę zwykle dlatego, że w pożywieniu nie mają odpowiedniej ilości włóknika. Na przykład wtedy, gdy w diecie dominuje mięso. Czasem, gdy pies cierpi na niestrawność, jednym z objawów jest żucie trawy, co pobudza do wymiotów. A niektóre psiaki po prostu lubią rwać trawę.

Małgorzata Charzyńska-Wróbel



 
  Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
 
 Wasze komentarze:     Dodaj nowy
 
 
    ~jasna strona info 06:32 | 20-01-2012   Odpowiedz
 

Niestety miałem psa z czarnym podniebieniem i mimo wychowania, oddania go na specjalne nauki był agresywny. Niezależnie cy była to osoba dorosła czy dziecko atakował. W kadżym micie tkwi ziarenko prawdy


 
 
    ~gosc 09:22 | 28-08-2011   Odpowiedz
 

To najmadrzejsze odpowiedzi jakie w zyciu widzialam, tyle stron o psach istnieje, ale czy prawde pisza... otorz nie. Dziekuje.


 
 
    Kasia5152 04:24 | 05-07-2010   Odpowiedz
 

Fajnie, że powstają takie artykuły :)


 
 
    Kathara7 10:05 | 15-03-2010   Odpowiedz
 

Mój pies ma czarne podniebienie, a straszny z niego lizuch. ma już 2lata i 3 mies, a powinnam mu zrobić tabliczkę na bramę "uwaga lizus!" I to owczarek niemiecki :)


 
 
    natalia196 02:01 | 23-01-2010   Odpowiedz
 

No niezłe hahaha


 
 
    ~ja 09:19 | 12-12-2009   Odpowiedz
 

wszystkie moje psy mialy czarne podniebienie i rzeczywiscie byly bardzo zle! jeden przyprawil kreta o zawal serca! to straszne!!! ;)


 
 
    michi 04:35 | 07-11-2009   Odpowiedz
 

Zabawny temat.Ale to z czarnym podniebieniem?Totalna bzdura,wg.mnie.Szczerze mówiąc,temat ciekawy,gratulacje dla redakcji PP,oraz życzenia,że nowych tematów nie zabraknie!


 
 
    ~Jamniczek 09:06 | 14-10-2009   Odpowiedz
 

Fajny tekst :)


 
 
    ~Jamniczek 09:06 | 14-10-2009   Odpowiedz
 

Fajny tekst :)


 
 
    ~~~Beagle 08:49 | 04-10-2009   Odpowiedz
 

~Football czy nie wiem jak gdy miałam labka Bingo też był alergikiem. Też było tak samo. A twój to rasowy czy kundelek. Ja mojemu podawałam wyłącznie karme suchą lub mokrą hypoalergiczną. W żadnym wypadku nie podawaj karmy domowej bo zacznie się biegunka i wymioty. Nie pamiętam nazwy firmy ale wiem,że teraz takich mark jest dużo. Podawaj mu raz dziennie wieczorem garść suchej karmy firmy husse jest znakomita ja ją podaje. Nie jest droga, a hippoalergiczna więc nie uczula. Nie podawaj Pedigree gdyż ono nasila proces biegunki jak ja raz podałam to miał biegunkę odrazu. Więc jeśli chcesz problem rozwiązać podawaj hippoalergiczną karmę oraz po załatwieniu się psa patrz na to jakie ma odchody jeżeli będą one rzadkie zamiast suchej podawaj mokrą oraz do posiłku dodawaj surowego selera(2 plasterki), marchewki(3-6 plasterków). To co powyżej napisałam te dwa warzywa dodawaj na normalnie. A jeśli pies ma biegunkę wciąż podaj mu Activia posiada cenne bakterie na biegunke najlepsza. Do codziennych suchych chrupków dodawać możesz(w osobnej misce!) kefir, jogurt naturalny lub serek homo waniliowy. Często czyść psu uszy specjalnym preparatem można go zakupić w każdej dobrej lecznicy weterynaryjnej. Zwłaszcza jeżeli pies jest zwisłouchy! Codziennie przemywaj mu oczy naparem z rumianku lub herbaty(mocnej). Po przemyciu stosuj krople do uczu mogą być dla ludzi(firma jaką wybierzesz jest obojętna). No to tyle tylko w tym moge Ci pomóc. Ale na wszelki wypadek chodź przynajmniej raz w tygodniu do weterynarza!


 
 
    ~pudel3a1 07:24 | 24-08-2009   Odpowiedz
 

Lepiej miec psa pudla czy chińskiego grzywacza?


 
 
         ~kara 137 01:07 | 12-11-2009   Odpowiedz
 

pudlu3a1 wg mnie pudla:)


 
 
    ~Football 05:54 | 09-08-2009   Odpowiedz
 

Madre stwierdzenia!!Ale ja mam inny problem co robic gdy pies jest alergikiem i ma problem ze swoja skora gryzie lapy no i swje zadrapane oczy.Wykonanie badania naco jest uczulony zbyt kosztowne na ktore nie stac mnie.Weterynarz daje mu zastrzyk ale moj pies juz sie uodpornil bo problem powraca ostatnio w bardzo szybkim tepie.Moze ktos ma podobny problem to prosze o podzielenie sie jak z tego wyleczyl swego pupila


 
 
         ~michi 12:56 | 08-10-2009   Odpowiedz
 

Mi tam to się nie uśmiecha...


 
 
    ~@PIES@ 04:45 | 10-07-2009   Odpowiedz
 

Bardzo ciekawe i wciągające ale tak naprawdę uczące.Cieszę się że ktoś to napisał gdyż inni mogą się wiele dowiedzieć i zapobiec chorobom swojego najleprzego przyjaciela psa.Dziękuję pani Małgorzacie Charzyńskiej-Wróbel za to wypracowanie i będzie zawsze uczące.Dobrze,że dużo osób go przeczytało szczególnie Ci co mają psa.Bardzo to wypracowanie mi się podobało.:) :) :) :)


 
 
    ~lara12_34 02:21 | 03-07-2009   Odpowiedz
 

Niektóre z tych powiedzonek to bzdury wymyślone na poczekaniu.


 
 
    hussa4000 10:35 | 15-06-2009   Odpowiedz
 

Wiele osób które niezbyt dobrze znają sie na zwierzętach tworzy mity,które czasami znawców kynologii poprostu śmieszą ,odnosząc sie do przykładów z powyższego artykułu ze np. pies i kot to odwieczni wrogowie,odporność kundelków jest wieksza niż w przypadku psów rasowych lub długa sierść jest bardziej uciążliwa niż krótka Ci ktorzy znaja sie choć troche na psach bedą uważni w potwierdzeniu tego typu tez ponieważ co prawda zdarzają sie przypadki ze pies nie przepada za kotami bo nie był od małego przyzwyczajany do kotów i to normalne ze takie sytuacje maja miejsce w niektórych domach ale sa też takie sytuacje gdzie pies bardzo dobrze dogaduje sie z kotem i na odwrót wiec stwierdzenie to można w pewnym sensie uznać za mit , nastepnie np. ta sierść , to tez niekoniecznie prawda,jestem wlascicielką suczki rasy Siberian Husky fakt linieje 2 razy do roku dosyc intensywnie ale nie jest to tak uciązliwe jak linienie mojego drugiego psa wyżła weimarskiego który linieje praktycznie caly rok a jego sierść wchodzi w ubrania w dywany i nie tylko a wiec mamy doczynienia z kolejnym mitem , dlatego moze najpierw trzeba sie samemu przekonać na własnej skórze jak to jest i najlepiej samemu sprawdzić niż wysłuchiwać błędnych stwierdzeń które czasami mogą zniechęcić do działania :) to


 
 
    asia25 12:02 | 14-06-2009   Odpowiedz
 

Szkoda że tak mało ludzi zdaje sobie sprawę że stwierdzenie zimny nos to pies zdrowy itp. jest błędne. Czasami też denerwują mnie pytania moich koleżanek typu masz kota i psa!to pewnie bardzo się nie lubią? bo słyszałam... A już stwierdzenie że jak pies skupie trawę to będzie padało jest moim zdaniem bezmyślne ale i tak moja babcia w ten mit wierzy. Ile niechcianych psów znajduje się w schroniskach bo właściciel usłyszał że dla zdrowia suka powinna chociaż raz w życiu mieć szczeniaki.Bardzo dziękuję redakcji za ten artykuł ponieważ i ja złapałam się na wiele mitów typu że kundelki są zdrowsze niż rasowe a to wcale nie koniecznie jest prawdą. Artykuł tego miesiąca radziłabym przeczytać wszystkim, ponieważ najbardziej doświadczony opiekun może się pomylić.Zachęcam do przeczytania i jeszcze raz dziękuję redakcji,że zamieściła właśnie ten temat.


 
 
    Destin_ 05:39 | 11-06-2009   Odpowiedz
 

Wiele razy słyszałam takie rzeczy... Moje psy w większości miały czarne podniebienia i były łagodne.Ofiarą takich "obiegowych mądrości" padają nasze czworonogi. Może się to skończyć dla nich tragicznie. Często właściciele nie mają pojęcia jakiej rasy mają psa, w ogóle go nie znają.. Po raz pierwszy w życiu mam gładkowłosego psa i codziennie wyczesuje mu po kilka kulek sierści, a tymczasem psom pozostałym sierść nie wczepiała się tak w ubrania... To samo ma się do mądrości, że kiedy pies posmakuje krwi będzie agresywny. Może wzięło się to od wilków które wbrew pozorom nie są takie agresywne. Ponad to mój pies uwielbia trawę i o ile mi wiadomo kiedy ją je albo po tym to deszcz nie pada ;)


 
 
    Doggie28 02:45 | 10-06-2009   Odpowiedz
 

Napisałam wszystkie moje komy jeszcze raz, bo zrobiłam błędy xD


 
 
    Doggie28 02:44 | 10-06-2009   Odpowiedz
 

Takie obiegowe mądrości słyszał już chyba każdy. Nie da się ukryć, że są wiarygodne zwłaszcza dla kogoś kto nigdy nie zagłębiał tego tematu. Taką 'ofiarą' obiegowych mądrości jestem, a raczej byłam ja. Od zawsze myślałam że psia ślina ma lecznicze funkcje, że pies z suchym nosem jest chory a nawet że suczka musi mieć chociaż raz w życiu szczenięta. Teraz mniej więcej obeznana wiem, że nie było to prawdą. Ale nie dałam się jednak pochłonąć do końca, choć pewnie jest to zasługa mojego psa. To na jego przykładzie dowiedziałam się, że pies z czarnym podniebieniem wcale nie jest groźny i że nie męczy się w bloku. Wynika więc z tego, że nie wiem o psach tyle ile myślałam.


 
 
    Doggie28 02:40 | 10-06-2009   Odpowiedz
 

Stereotypy stanowią problem. Nie tylko dla niedoświadczonych hodowców psów, ale i dla samych psów. Pies, który za każdym razem, kiedy będzie miał suchy nos ciągany będzie po weterynarzach. Za każdym razem kiedy ktoś obcy zobaczy u niego czarne podniebienie zrazi się do niego myśląc że jest groźny. Ile psów ze schroniska straciło szansę zyskania domu przez swoją długą sierść, czy przez to że są duże i nie nadają się do bloku ? Ile jeszcze psów musi cierpieć w schroniskach i zrażać do siebie ludzi, aby oni wreszcie zrozumieli że w ich głowach kłębią się nieprawdziwe i żałosne stereotypy ? Przecież tak naprawdę to oni tracą przez takie obiegowe mądrości szansę zyskania najwierniejszego przyjaciela. Psa, który będzie im wierny do końca swojego życia.


 
 
         Doggie28 02:42 | 10-06-2009   Odpowiedz
 

Myślałam że wiem o psach dużo. Prowadzę nawet o nich blog. Ale kiedy przeczytałam artykuł, okazało się że nie wiem tak błahych rzeczy, jakimi są obiegowe mądrości. Przyznam że od zawsze myślałam, że kiedy pies liże rany to goją się one szybciej. Że pies musi być dopuszczony do suczki a suczka musi mieć szczenięta. Okazuje się że nawet ci, którzy oddają się psom i wiedzą na ich temat wiele, nie wiedzą wszystkiego! Mój pies jednak swoją naturą pomógł mi obalić kilka mądrości. Moja sunia ma czarne podniebienie i jest spokojna i pokorna, jest duża i mieszkam z nią w bloku, gdzie moim zdaniem po codziennych spacerach wcale nie czuje się nieszczęśliwa. Takich osób jak ja na pewno było więcej. Artykuł pomaga zrozumieć prawdę a obalić mit.!!


 
 
    shar_pei13 01:25 | 10-06-2009   Odpowiedz
 

Ten artykuł mnie zaciekawił więc postanowiłam kupić gazetęprzyjaciel pies, bo ciągle było mi mało informacji na temat obiegowych mądrości. Z tego co wyczytałam z artykułu to to że:1. Pies powinien dostać kość- jednak jako tylko dodatek do karmy, kości nie powinny być małe, ponieważ pies może kawałek takiej kości połknąc i wywiążą się powikłania żołądkowe.2. Lizanie rany przyśpiesza gojenie-jeżeli chodzi o bezdomnego psa to ofszem, ale jak nasze pupile mają możliwość pujścia do weterynarza ze swoim opiekunem, to idżmy ponieważ będziemy mieli pewność że nie wywiąże sie żaden stan zapalny. 3.Ziemniaki nie dla psa- oczywiście moim zdaniem to bzdura, wiele psuw lubi jeść ziemniaki i nie ma po tym żadnych powikłań żołądkowych, pamiętając że nie mogą być mocno doprawione. 4. Pies je trawe czyli bdzie podało- jak to przeczytałam to mało się nie uśmiałam, gdy pies cierpi na niestrawność je trawe co pobudza do wymiotów.To są cztery przykłady które mnie zadziwiły myśląc że ludzie sątacy naiwni że w nie wieżą, ale jednak z drugiej srtony mnie to przeraża ponieważ gdy właściciel wierzy w to co mówią inni ma potem poważne problemy ze swoim pupilem gdyż na każdym kroku słucha ostrzeżeń i porad innych np. zaradnej sąsiadki, koleżanki, siostry itp. którzy wogule nie są na 100% uświadomieni o swej prawdomówności.


 
 
    Kaarolcia 01:33 | 09-06-2009   Odpowiedz
 

niesamowite jak ludzie wierzą w takie przesądy, mam nadzieję, ze po przeczytaniu tego artykułu, choć trochę osób zrozumie co mówi!


 
 
    magda99 11:49 | 08-06-2009   Odpowiedz
 

Bardzo ciekawy artykuł, na który czekałam z niecierpliwością:) Mnóstwo ludzi wierzy w takie przesądy, a nawet nie wiedzą co mówią. Używano takich przesądów wzorowanych na jednym przypadku, np. jeśli pies ma czarne podniebienie to jest agresywny. I kto to wymyślił? To pigmentacja, a od zachowania liczy się wychowanie i geny. Mam dobry przykład iż posiadam psa, który ma czarne podniebienie, ale agresywny to nie jest. Ale niestety do suki dopuszczony nie był, a szaleje za nimi. Jednak najbardziej cieszy mnie fakt, że taki temat znalazł się w miesięczniku poświęcony psom. Bardzo się cieszę, ale i tak chodziłam z tym artykułem i tłumaczyłam że jakby to była prawda do weterynarzy i szkoleniowców na świecie by nie było.


 
 
    magda99 11:48 | 08-06-2009   Odpowiedz
 

Bardzo ciekawy artykuł, na który czekałam z niecierpliwością:) Mnóstwo ludzi wierzy w takie przesądy, a nawet nie wiedzą co mówią. Używano takich przesądów wzorowanych na jednym przypadku, np. jeśli pies ma czarne podniebienie to jest agresywny. I kto to wymyślił? To pigmentacja, a od zachowania liczy się wychowanie i geny. Mam dobry przykład iż posiadam psa, który ma czarne podniebienie, ale agresywny to nie jest. Ale niestety do suki dopuszczony nie był, a szaleje za nimi. Jednak najbardziej cieszy mnie fakt, że taki temat znalazł się w miesięczniku poświęcony psom. Bardzo się cieszę, ale i tak chodziłam z tym artykułem i tłumaczyłam że jakby to była prawda do weterynarzy i szkoleniowców na świecie by nie było.


 
 
    ~AMICZKA11 09:30 | 08-06-2009   Odpowiedz
 

NALEŻY SIĘ KIEROWAĆ MÓZGIEM A NIE TAKIM CZYMŚ,TO CO NAPISALI W GAZECIE TO PRAWDA,NP. O TRAWIE !!


 
 
    Jolaxd 01:10 | 08-06-2009   Odpowiedz
 

Trudno jest sprecyzować czy dane powiedzenie to prawda czy fałsz. Pies i kot? Odwieczni wrogowie? Na pewno nie jeżeli zobaczy się tych dwóch przyjaciół śpiących razem na jednym legowisku. Kundle są odporniejsze od rasowców? Czy kundelek po nierodowodowych rodzicach jest zdrowszy od tych po rodowodowych? Nie, bo przecież rasowiec ma określone cechy swojego wyglądu, charakteru itd. Oznaka zdrowia to mokry, zimny nos? A jeśli pies śpi to jaki ma nos? Chyba nie powinno się wierzyć w takie stwierdzenia bo one nie zawsze są prawdą.


 
 
    Doggsi 11:09 | 07-06-2009   Odpowiedz
 

Często zaprzątamy sobie głowę "och mój pudelek ma ciepły nosek na pewno jest chory" albo on będzie agresywny przecierz ma czarne podniebienie jest to czysta bajeczka. Powiem coś na przykładzie Ferdek ma podniebienie czarne jak smoła a jest tchurzem.Kiedyś szłam i przypatkiem usłyszałam sprzeczkę dwóch starszych pań które mówiły: -Mój oskarek jest taki piękny i mądry to czysty champion polski -A mój Misiek to król shih-tzu z kolei trzecia właśnie brzybyła pani powiedziała -Mój jamnik to wcielenie łagodności. -a skąd powiedziała pierwsza staruszka on ma czarne podniebienie to "zabójca"!Dróga dodała on ma ciepły nos i jest na pewno chory niech go pani weźmie od misiaczka bo go zarazi.I napewno ma takie ropy w oczach od kości. Wszystkie panie się posprzeczały na temat swoich czworonorznych przyjaciół i teraz wiemy , że nie wszyscy nie wierzą w stereotypy.


 
 
    ~Aga ;*; Miłośniczka psow 07:42 | 06-06-2009   Odpowiedz
 

Nigdy nie sądziłam, że jest aż tyle obiegowych mądrości. Zawsze wierzyłam, że mokry nos jest oznaką zdrowia, ale teraz już wiem, że nie. Rozśmieszyło mnie to o jedzeniu trawy ;D Nie rozumiem jak można wymyślić takie głupoty xD


 
 
    ~Mamba 02:36 | 06-06-2009   Odpowiedz
 

Ja zawsze wierzyłam w to że pies i kot mogą się lubić .Pies i kot, każdy pomyśli jakim cudem pies nic nie zrobił kotu ? Wszędzie byli oni opisywani jako odwieczni wrogowie.Jednak natura ma swoje sekrety .


 
 
    ~psiara_14 02:24 | 04-06-2009   Odpowiedz
 

Ja osobiście nie wierzę we wszystkie przesądy dotyczące psów ale w kilku z nich na pewno jest choć cząstka prawdy.


 
 
    Doggie28 12:44 | 03-06-2009   Odpowiedz
 

Myślałam że wiem o psach dużo.Prowadzę nawet o nich blog. Ale kiedy przeczytałam artykuł okazało się że nie wiem tak błahych rzeczy jakimi są obiegowe mądrości.Przyznam że od zawsze myślałam że kiedy pies liże rany to goją się one szybciej.Że pies musi być dopuszczony do suczki a suczka musi mieć szczenięta.Okazuje się że nawet ci,którzy oddają się psom i wiedzą na ich temat wiele nie wiedzą wszystkiego! Mój pies jednak swoją naturą pomógł mi obalić kilka mądrości.Moja sunia ma czarne podniebienie i jest spokojna i pokorna,jest duża i mieszkam z nią w bloku gdzie moim zdaniem po codziennych spacerach wcale nie czuje się nieszczęśliwa.Takich osób jak ja na pewno było więcej. Artykuł pomaga zrozumieć prawdę a obalić mit.!!


 
 
    justa13 10:45 | 03-06-2009   Odpowiedz
 

Ja też wiele razy spotkałam się z takimi obiegowymi mądrościami. Szczególnie często słyszałam te o psach i kotach, że są wrogami i te które mówią że zdrowy pies ma zimny i mokry nos. I chociaż moja psinka faktycznie niezbyt dogaduje się ze znajomym kotem, to nos nie zawsze ma zimny co według tych mądrości powinno skutkować jakąś chorobą. Jednak tak nie jest i choć wiele razy kusi nas żeby pokierować się właśnie taką mądrością to nie dajmy się zwariować, we wszystkich kategoriach życia potrzebny jest zdrowy rozsądek.


 
 
    Olusia 07:10 | 02-06-2009   Odpowiedz
 

Moim zdaniem, ten artykuł próbuję nam przekazać, abyśmy nie myśleli obiegowo, czyli nie ufali tylko swojej intuicji, lecz abyśmy przekształcili to na logiczne myślenie. Przecież nie każdy pies i kot się nienawidzą! Nie każdy długowłosy pies jest gorszy od gładkowłosego! Przestańmy, więc tak obiegowo myśleć! Ruszmy naszymi głowami i zacznijmy myśleć logicznie!


 
 
         Pepeiks 11:57 | 02-06-2009   Odpowiedz
 

Dokładnie. Rodzice nie mają zawsze racji, ani nikt nie jest super mózgiem. Trzeba porównywać różne źródła informacji.


 
 
    posoka 04:24 | 02-06-2009   Odpowiedz
 

Myślę, że jest sporo racji w tym że kot i pies są wrogami, lecz nie w każdym przypadku. Według mnie zależy to od charakteru psa i kota, jak i również od ich temperamentu. W psie mogą odezwać się instynkty praprzodków, kiedy widzi poruszającego się w charakterystyczny sposób kota. Czasami pies obszczekuje kota "z poczucia obowiązku", a jego futrzany kolega nic sobie z tego nie robi. A czasem jeśli kociak i piesek przypadną sobie do gustu potrafią zadzierzgnąć prawdziwą międzygatunkową przyjaźń, która nie kłóci się z mitem że "pies jest odwiecznym wrogiem kota". ps. ponizszy komentarz podpisany nickiem Agata jest mojego autorstwa. Chciałam wziąć udział w konkursie na temat miesiąca a nie doczytałam że należy się przed napisaniem zalogować.


 
 
    ~Agata 03:57 | 02-06-2009   Odpowiedz
 

Myślę, że jest sporo racji w tym że kot i pies są wrogami, lecz nie w każdym przypadku. Według mnie zależy to od charakteru psa i kota, jak i również od ich temperamentu. W psie mogą odezwać się instynkty praprzodków, kiedy widzi poruszającego się w charakterystyczny sposób kota. Czasami pies obszczekuje kota "z poczucia obowiązku", a jego futrzany kolega nic sobie z tego nie robi. A czasem jeśli kociak i piesek przypadną sobie do gustu potrafią zadzierzgnąć prawdziwą międzygatunkową przyjaźń, która nie kłóci się z mitem że "pies jest odwiecznym wrogiem kota".


 
 
    natii 10:04 | 01-06-2009   Odpowiedz
 

Dzisiejszy temat miesiąca czytałam z bardzo dużym zainteresowaniem.Wydaje mi się,że pies i kot nie są odwiecznymi wrogami.Według mnie,nie powinno oceniać się zdrowia psa na podstawie starodawnych metod,ponieważ w wielu przypadkach one zawodzą.A przecież najważniejsze jest zdrowie psa,prawda?Najlepiej,kiedy zauważymy dziwne zmiany w psie skontaktować się z lekarzem weterynari i poprosić o pomoc.Każdy kto bierze psa do domu powinien wiedzieć,że gdy bierze psa krótko włosego jego sierść będzie na każdym ubraniu.Będą to małe szpileczki,które ciężko usunąć z ubrań i dywanów.Natomiast,gdy ktoś zdecyduje się na psa długo włosego,powinnien wiedzieć,że te psy nie zostawiają codziennie dużo sierści na podłodze,ubraniach.Dopiero tylko wtedy jest problem z sierścią,kiedy te psy mają okres linienia.Wtedy ogromne ilości sierści znajduje się w domach.


 
 
         Labradorka 02:48 | 02-06-2009   Odpowiedz
 

Przeczytałam ten artykuł z dużym zainteresowaniem. Szczerze mówiąc, to w niektóre te "mądrości" wierzyłam, ale teraz wiem, że to nieprawda. Dowiedziałam się z niego dużo ciekawych informacji i mam nadzieje, że na długo je zapamiętam. Denerwuje mnie tylko to, że ludzie dalej będą w to wierzyć (niekoniecznie wszyscy). Jestem zła, kiedy osoby nieznające się na psach ani trochę zaczynają mówić te swoje "mądrości" dotyczące naszych czworonogów. Mogę podać przykład takiego zachowania. Byłam wtedy u weterynarza i spotkałam panią, która powiedziała, że ma kundelka a choruje jakby był rasowcem. Nie chciałam się kłucić, ale wszystkie psy chorują, niezależnie od tego czy są rasowe czy też nie. Każde z nich mają swoje choroby i tego nie zmienimy - czy nam się to podoba czy nie. Moim zdaniem wszystkie te mity wymyślili ludzie, którzy lubią wygadywać głupoty. Nie rozumiem jednej rzeczy, kiedy osoby nie mające psów mówią, że ten pies męczy się w bloku bo jest za duży. On potrzebuje tylko długich spacerów i co najważniejsze, miłości ze strony swojego opiekuna. Bez tego nawet pies mieszkający w domu z ogrodem nie byłby szczęśliwy. Czy oni tego nie rozumieją? Dlatego ważne jest, aby obalać mity o naszych czworonożnych przyjacielach. Pozdrawiam całą redakcję wspaniałego miesięcznika "Przyjaciel Pies".


 
 
              Pepeiks 11:55 | 02-06-2009   Odpowiedz
 

Jaki zonk. Wcześniej wszyscy o lekarzach i skutkach mitów, potem o przyjaźni kota z psem, a teraz przyznawanie się do wierzenia w mity...


 
 
    mirelka23 06:06 | 01-06-2009   Odpowiedz
 

Niestety wielu ludzi wierzy w te ludowe mądrości i testuje je na psach, wiele razy robiąc im przy tym krzywdę. Na szczęście w dzisiejszych czasach, jest coraz lepsza edukacja na temat czworonogów. Jest wiele książek oraz interesujących programów w tv na ten temat. Dlatego mam nadzieję, że z czasem ludzi opierających się w wychowaniu i leczeniu psa na ludowych mądrościach będzie coraz mniej. To szokujące, że w XXI wieku ludzie potrafią się jeszcze opierać na takich starodawnych przesądach i mądrościach. Jednak możemy już zauważyć znaczną poprawę i to powinno nas cieszyć. Myślę, że dobrze by było gdybyśmy brali udział w dyskusjach na forach o psach i dzielili się swoją wiedzą z innymi, możemy w ten sposób pomóc wielu osobom, które mają małą bądź też mylną wiedzę na jakiś temat, a także samemu zdobywać nowe wiadomości :)Rozmawiajmy z ludźmi w naszym najbliższym otoczeniu i dzielmy się z nimi zdobytymi umiejętnościami w wychowaniu psa oraz wiedzą na ten temat. W ten sposób z pewnością przyczynimy się do szybszego obalania mitów na temat naszych kochanych czworonożnych przyjaciół.


 
 
         Pepeiks 11:53 | 02-06-2009   Odpowiedz
 

Bez przesady! Jak pies ma czarne podniebienie to TYLKO się mówi, a to 'zły będzie, hah', przecież widać po zachowaniu psa jaki jest! Podajcie mi jakąś osobę, która uśpiła psa z tego powodu (lubiąca psy i zwierzęta). Przez mity ludzie czują się wyjątkowi, "jak pies z kotem", odpowiedź częsta "ahh, mój kot i pies się uwielbiają blabla..."; "pies zły=czarne podniebienie", "a mój to wyjątkowy jest, ma czarne a grzeczny!". Dużo by wymieniać.


 
 
    Sissy 04:27 | 01-06-2009   Odpowiedz
 

Aż wstyd się przyznać,ale wierzyłam w te ,,mądrości''. Uważam się za doświadczonego psiarza, dlatego tym bardziej jest mi wstyd. Ale tak to jest,jak się człowiek nasłucha przekazywanych z pokolenia na pokolenie mądrości. Zgadzam się,że przez mity powstałe na temat psów ucierpiało(i z pewnością może ucierpieć) wiele psów. Bo ileż to razy,gdy Burek pogryzł kogoś zwalało się winę na czarne podniebienie psa;i usypiało się go. Nikt nie pomyślał,że to prez nieprwidłową socjalizację i wychowanie. Trawa-moja babcia wierzyła,że jedzenie przez psa trawy zapowiada deszcz. I ja też...A to tylko pobudzanie organizmu do prawidłowego trawienia. Zawsze wierzyłam,że mie w domu długowłosego psa to koszmar.Bo jak to?! Pełno tabunów kurzu i sierci w domu. Nie przypuszczałam,że gorzej jets mieć psa krótkowłosego-którego twarda sierść wbija się w dywan... I ostatni,okropny,najstarszy mit-niemalże legenda.Pies i kot. O ironio! Ileż przysłów powstało. Pies i kot-odwieczni wrogowie... Na pewno do kształtowania się takiego obrazu miały filmy,które ciągle obrazowały nienawiśc rodu psów i rodu kotów. Tymczasem te zwierzaki potrafią być wspaniałymi kompanami-nie tyko dla ludzi,ale także dla siebie nawzajem. Bardzo dziękuję za ten artykuł. Pomógł mi przejrzeć na oczy. I dzięki niemu mogę powiedzieć:tak,jestem mądzrzejszą osoba,która już nie ulegnie stereotypowi,kupując psa,wybierając go ze schroniska,lub zawożąc do weterynarza.


 
 
         Pepeiks 11:50 | 02-06-2009   Odpowiedz
 

Typowy burek ma być agresywny na łańcuchu i pilnować domu. Jak typowego burka trzeba się pozbyć - to siekierą, myślisz, że kto tam daje psa do uśpienia? Ale psy na łańcuchac to inna sprawa. Właściele ich nie potrzebują mitów, sami potrafią dać wystarczająco zła.


 
 
    Doggie28 04:37 | 31-05-2009   Odpowiedz
 

Napisałam kom jeszcze raz bo popełniłam błąd w pisowni xD


 
 
    Doggie28 03:14 | 30-05-2009   Odpowiedz
 

Stereotypy stanowią problem.Nie tylko dla niedoświadczonych hodowców psów.Ale i dla samych psów. Pies,który za każdym razem kiedy będzie miał suchy nos ciągany będzie po weterynarzach. Za każdym razem kiedy ktoś obcy zobaczy u niego czarne podniebienie zrazi się do niego myśląc że jest groźny. Ile psów ze schroniska straciło szansę zyskania domu przez swoją długą sierść czy przez to że jsą duże i nienadają się do bloku? Ile jeszcze psów musi cierpieć w schroniskach i zrażać do siebie ludzi aby oni wreszcie zrozumieli że w ich głowach kłębią się nieprawdziwe i żałosne stereotypy?Przecież tak naprawdę to oni tracą przez takie obiegowe mądrości szansę zyskania najwierniejszego przyjaciela.Psa który będzie im wierny do końca swojego życia.


 
 
         Pepeiks 11:48 | 02-06-2009   Odpowiedz
 

A czy taka osoba nie dająca szansy psu zasługuje na jego wierność? Nie wygląd się tylko liczy.


 
 
         Doggie28 04:36 | 31-05-2009   Odpowiedz
 

Stereotypy stanowią problem.Nie tylko dla niedoświadczonych hodowców psów.Ale i dla samych psów. Pies,który za każdym razem kiedy będzie miał suchy nos ciągany będzie po weterynarzach. Za każdym razem kiedy ktoś obcy zobaczy u niego czarne podniebienie zrazi się do niego myśląc że jest groźny. Ile psów ze schroniska straciło szansę zyskania domu przez swoją długą sierść czy przez to że są duże i nienadają się do bloku? Ile jeszcze psów musi cierpieć w schroniskach i zrażać do siebie ludzi aby oni wreszcie zrozumieli że w ich głowach kłębią się nieprawdziwe i żałosne stereotypy?Przecież tak naprawdę to oni tracą przez takie obiegowe mądrości szansę zyskania najwierniejszego przyjaciela.Psa który będzie im wierny do końca swojego życia.


 
 
              Pepeiks 11:46 | 02-06-2009   Odpowiedz
 

To dobrze że nie biorą, tacy ludzie wierzący w takie brednie zapewne by te nie wzięte psy ze schroniska karmili resztami z obiadu, a potem ponownie jak im się znudzi - oddali.


 
 
         Doggsi 03:31 | 30-05-2009   Odpowiedz
 

Moim zdaniem w miare upływu lat ludzie prawdy przekształcili w mity o psach.Nie które mity mogą wydawać się prawdą na przykład: -pies je trawę bo będzie padać ale jest tym czasem na odwrót bo psy często zjadają świerzą chrupiącą trawkę po deszczu albo "długowłosy pies to pełno sierści w domu".Karzdy pies się leni morze z wyjątkiemnagiego psa meksykańskiego tonic się na to nie poradzi bo tak psy stworzyła matka natura ,że poprostu usuwają martwy włos.Nie zgodzę się terz z tym ,że większy pies mączy się w bloku choć morze w tym jest trochę prawdy bo dla właściciela siedzącego w domu z kawałkiem pizzy wręku i coca-colą nie nadaje się na przykład hart perski saluki ale co innego jest z właścicielem aktywnym i lubiącym świerze powietrze w tedy większy psiak będzie szczęśliwy.Myślę że nie które informacje o psach tak zwane "mity"to brednie ale w nie których morzna dostrzec ziarnko prawdy.


 
 
    ChampionSheltie 01:14 | 30-05-2009   Odpowiedz
 

Nikt nigdy nie dowie się historii psa, bo każdy wymyśla inne historie... czy pies jest chory gdy ma suchy nos? agresywny gdy ma czarne podniebienie? Na te pytanie trzeba się samemu dowiedzieć!


 
 
    antarkowa 07:32 | 29-05-2009   Odpowiedz
 

Te ludzkie przesądy... głupota i tyle. Pamiętam, że od zawsze chciałam mieć psa i udało się mam labradora!! No i zaraz się zaczęło :/ "on ma suchy nos, na pewno się rozchorował","taki duży do bloku? Będzie się męczył!" czy też według mojego kuzyna "ma czarne podniebienie,będzie agresywny". To wszystko bzdura, w pewnym sensie. Pies może się męczyć w bloku nawet mały jeśli tylko ma za mało ruchu to owszem. A czarne podniebienie ma co piąty czy dziesiąty pies i co nie wszystkie są agrewsywne. Nie wszystkim wierzyłam, bo to dziwne jak obcy człowiek czy ktoś z rodziny ocenia twojego psa nie znając go. Każdy właściciel wyczuje czy jego pupilowi czegoś brakuje lub się źle czyje, to normalne.


 
 
    ~growdog 02:47 | 29-05-2009   Odpowiedz
 

Hmm ;D Taaak Finnery ma rację.;D Wymądrzają się tutaj wszyscy ze oni to tacy mądrzy.;)) Doggie28 i ktoś tam chyba jeszcze napisali otwarcie że wierzyli w niektóre rzeczy.Ja nie wierze że tacy z was kozacy że nie wierzyliście.;/ Chyba że przeczytaliście to już gdzieś kiedyś;P


 
 
         Pepeiks 11:43 | 02-06-2009   Odpowiedz
 

Zacytuj kogoś kto napisał, że NIE wierzył w takie mity. x)


 
 
    ~Finnery 08:21 | 28-05-2009   Odpowiedz
 

Zgadzam się z doggie28 ;D Ja też wierzyłam w te wszystkie bzdury.;))) xD Bo moim zdaniem nie jest fajnym komem jak tu piszą że nigdy w to nie wierzyli itd. Trzeba się przyznać do tego i wtedy będzie to wartościowy komentarz. Ja nie biorę udziału w konkursie bo mam już tę książke jaka jest w nagrodę a przeciaż jak bym wygrała (w co wątpie) to po co by mi była ta książka skoro ktoś kto jej nie czytał jeszcze może ją mieć.!


 
 
         Pepeiks 11:42 | 02-06-2009   Odpowiedz
 

Mitów jest wiele, nie tylko psich. Np. że "leczony katar trwa tydzień, a nie leczony siedem dni", czy jakoś tak. Może i są jakieś, o których pojęcia nie mamy?


 
 
    Pepeiks 07:38 | 28-05-2009   Odpowiedz
 

Mit i steorytyp to podobna sprawa. Najgorzej jak taką mądrość się usłyszy od zaufanej osoby, uważaną za mądrą, bo wtedy nie sprawdza się wiarygodności tego stwierdzenia, ponieważ się wierzy w powiedziane słowa od znajomego.


 
 
    ~aQua 03:30 | 28-05-2009   Odpowiedz
 

zgadzam się z Jamnik164, bo czasem tak bywa,że jak człowiek sobie coś ubzdura to trudno mu cokolwiek wytłumaczyć. Nie ma dowodów, ani nie zna źródła plotki, ale, np. czarne podniebienie = agresja, to od razu, widząc psa z owym czarnym podniebieniem woli trzymać się z dala i jeszcze ci powie żebyś uważał (: A to znowu tylko te ,,obiegowe mądrości" ^^


 
 
         Pepeiks 07:36 | 28-05-2009   Odpowiedz
 

Lepiej jak omijają z daleka, niżeli mieliby je tępić. Przykładowo, np. uważa się, że koty przenoszą złą energię. (śmiesz na sali, krzesła puste)


 
 
    ~aQua 03:29 | 28-05-2009   Odpowiedz
 

zgadzam się z Jamnik164...


 
 
    ~a 03:27 | 28-05-2009   Odpowiedz
 

zgadzam się z Jamnik164, bo czasem tak bywa,że jak człowiek sobie coś ubzdura to trudno mu cokolwiek wytłumaczyć. Nie ma dowodów, ani nie zna źródła plotki, ale, np. czarne podniebienie = agresja, to od razu, widząc psa z owym czarnym podniebieniem woli trzymać się z dala i jeszcze ci powie żebyś uważał (: A to znowu tylko te ,,obiegowe mądrości" ^^


 
 
    Jamnik164 03:10 | 27-05-2009   Odpowiedz
 

A dla tych którzy mają pewne wątpliwości na przykładzie mojego psa wyjaśnię... 1) Psy nienawidzą kotów - Kora kocha koty. Legowisko dzieli z przygarniętą kotką Wiktorią... Nigdy nie było żadnych problemów, mimo że poznały się już w dorosłym wieku. 2) Czarne podniebienie oznacza, że pies jest groźny - Kory podniebienie jest czarne, a ona jakoś nie wykazuje agresji. 3) Psy krótkowłose nie linieją aż tak jak długowłose - BZDURA! Nawet nie chce myśleć ile razy biegam po domu z odkurzaczem i czyszczę dywan, albo jak często podkładam koc w aucie czy na kanapie... 4) Suchy nos oznacza, że pies jest chory - moim zdaniem wskazuje na to samopoczucie i aktywność psa. Sama wiele razy dawała Korci buziaka w suchy nosek :) 5) Kundle są odporniejsze - Kor jest kundelkiem i nie wiedzę by była jakoś specjalnie odporna na choroby czy pasożyty. Pies jak pies... Ot! I jest jeszcze jeden mit: KUNDLE są GŁUPIE... Jeśli i ty tak sądzisz to jesteś w wielkim błędzie ;) Jak masz czas to obejrzyj proszę moje filmiki jak uczę Kor. Może to Ci coś wyjaśni. Miedzy rasowcami i kundelkami jest tylko jedna różnica i to wcale nie jest mit: PSY RASOWE swoje życie spędzają jedząc pyszne karmy i śpiąc w łóżku z panem. KUNDELKI latami siedzą w schroniskowych boksach czekając na miłość... Bezskutecznie? Czasami niestety tak... Jakby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości chętnie odpowiem :)


 
 
         Pepeiks 07:33 | 28-05-2009   Odpowiedz
 

O właśnie przez ludzi rasy psów dostają głupie opinie. pudel- rozkapryszony pies york- szczekająca zabawka rotwailer- morderca! i tak wymieniać ...


 
 
              Pepeiks 07:34 | 28-05-2009   Odpowiedz
 

O właśnie przez ludzi rasy psów dostają głupie opinie. Pudel- rozkapryszony pies; York- szczekająca zabawka; Rotwailer- morderca! i tak wymieniać ...


 
 
    Jamnik164 02:58 | 27-05-2009   Odpowiedz
 

Nie będę pisać kolejnego komentarza na pół strony, z tych wcześniejszych dowiedziałam się już dość sporo :) Owszem, mity na temat psów można by wyliczać godzinami... To mokry nos, to ciemne podniebienie, to długie futro... Albo jeszcze razy agresywne. Prawda jest taka, że wszystko zależy od człowieka. Czy doszłoby do pogryzień gdyby nie łańcuch i kij? Czy pies o ciemnym podniebieniu byłby groźny gdyby nie przekonanie jego właściciela? Czy krótkowłosy pies leniłby się aż tak, gdyby był trymowany? Prawdą jest, że mity wymyślają ludzie i sami sprawiają, że czasami mit staje się prawdą!


 
 
         Pepeiks 07:31 | 28-05-2009   Odpowiedz
 

Dokładnie! Czasami ludzie wymyślają mity dla swojej własnej wygody. No cóż, jak pies agresywny łatwiej zwalić winę na podniebienie, niż samemu się przyznać. Wyobraźmy sobie sytuację, ktoś spuszcza psa ze smyczy, a ten atakuje drugiego. Wymówka? "Ma czarne podniebienie...".


 
 
    ~mala12 11:03 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

pies i kot nie zawsze muszą być wrogami. Mój malamut i kot bardzo się lubią.


 
 
         Pepeiks 06:43 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Fretce i królikowi to trudno się dogadać, wężowi i szczurowi... Co się wszyscy na koty i psy uwzieli? ;>


 
 
              ~dog_love_ 10:15 | 03-06-2009   Odpowiedz
 

Uwzięli się, bo taki temat i taki przykład jest w temacie miesiąca. A poza tym, chyba każdy widział że we wszystkich bajkach jest tak, że kot i pies są odwiecznymi wrogami :/ a my chcemy dowieść że nie.


 
 
         Roxana 02:12 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Ten temat zwabił moją uwagę, gdyż mnóstwo ludzi mówi nieprawdę. Mnóstwo ludzi mówi mi że mam pięknego psa i powinnam go dopuścić do suki, ale jak dopuszczę go raz to potem już nie odejdzie. Również mieszkam w bloku, ale jeśli często wychodzę z psem na spacer to co za problem? Sąsiedzi również zwracają na to uwagę, gdyż pies jest za duży i się nudzi, ale czy oni widzieli co ja robię z moim psem? Otóż często jestem na spacerach i zabieram go do pracy i się nie nudzi, wręcz przeciwnie, zawsze go coś zainteresuje, a już na pewno sklep zoologiczny na rogu ulicy. Otóż ten artykuł jest świetni i inny niż zawsze, ale niektórzy go i tak "wyśmieją" twierdząc że mają rację. Ale to tylko stare gadki, które się przyjęły i mnóstwo ludzi naiwnych na nie "leci" robiąc wielki błąd. Ale cóż już tak jest, więc jak coś się mówi to niech się wcześniej o tym dowie:)


 
 
              Pepeiks 06:44 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

No mój ojciec by wyśmiał. A niech se ludzie i wierzą, nawet w ludzkie mity. Niech oni cierpią, nie zwierzęta.


 
 
    psiara777 09:25 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Kiedy kupiłam miesięcznik PP bardzo mnie zaciekawił temat "Obiegowe Mądrości" Muszę przyznać że bardzo często zdarza się tak ż ludzie się mylą.Mój pies lubi koty.Niesądze,że większość psów nie lubi kotów uważam że po prostu uwielbiają się z nimi bawić.Koty to bardzo szypkie zwierzęta dlatego psy mogą poćwiczyć bieganie;). Nie które stwierdzenia ludzi są prawdziwe np : Zwierzęta leczą rany swoją śliną ,ale wiekszość "racji człowieka" nie jest prawdziwa np :Długowłose psy bardziej linieją.To że wszystkie psy uważaane za rasę agresywną są agrewsywne ,przecież nie zależy to w szczególności od rasy ale od charakteru psa. Zdaża się nawet często że taki słodki york będzie gryzł , szczekał itp. Ile razy słyszymy podobne stwierdzenia wypowiadane z przekonaniem o ich słuszności ,częto w nie wierzymy ale to nie znaczy że są prawdziwe. :-)


 
 
         Pepeiks 06:46 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Chodziło o to, że długie włosy nie wbijają się w dywan i łatwiej je sprzątnąć.


 
 
    Kocham_Psy 07:04 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

To zupełna nie prawda że pies i kot są odwiecznymi wrogami. Wydaję mi się że to zależy od przyzwyczajenia psa do innych zwierząt. Psy atakują koty albo na nie szczekają bo są dla nich obce. Szczenię należy od małego przyzwyczaić do najróżniejszych zwierząt takich jak konie,krowy,koty czy chomiki. Wtedy w przyszłości nie będzie problemów z nowym zwierzakiem który po raz pierwszy ujrzy nasz dom. Jeśli chodzi o długą sierść psa, to nie jest ona uciążliwsza niż u psów o krótkiej sierści. Na przykład dalmatyńczyk linieje cały rok a owczarek szkocki collie nie linieje. I sami sobie powiedzcie kto ma więcej sierści w domu....


 
 
    Pepeiks 06:42 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Co do męczenia się psów w bloku, zależy jaka rasa, jakie warunki... I ile możemy i gdzie chodzić z psem na spacery. Ale racja, pies najbardziej potrzebuje dobrego opiekuna na miarę swoich możliwości. Nie po to, aby był rzeczą do wykorzystania, zabawką do przytulania, tylko i wyłącznie stróżem domu.


 
 
    Pepeiks 06:39 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Co do trawy nie słyszałam jeszcze takiego mitu. ;P Moja sunia lubi ściągać sałatę z królika klatki. oO" Ogółem ona merda ogonem w rytm jego ruszania nosem. XD


 
 
    Pepeiks 06:38 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Co do antropomorfizacji psów/zwierząt, to jest tak ajk chcemy mieć szczeniaki to "suczka, chciała, nie my", a jak pies pogryzł kogoś "nie nasza wina, to on gryzł". A co innego jeszcze jak ma się iść do więzienia za zabicie psa "to tylko pies". Szkoda gadać.


 
 
    Pepeiks 06:36 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

O przepraszam, ten sam komentarz trzy razy mi się wysłał. :<


 
 
    Pepeiks 06:35 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Czytając w temacie miesiąca o ciepłym nosie - mit mitem, ale właśnie, gdy się widzi coś nie tak u psa lepiej pójść do weterynarza, chociaż kitem też jest "chory, bo ma ciepły nos". Przy okazji można się upewnić, czy psu nic nie jest+mieć wizytę kontrolną, weterynarz może sprawdzić psie zęby, pazury itd. Lepiej się dowiedzieć od weterynarza, że ciepły nos nie jest efektem choroby, niżeli na prawdę pies chorowałby, a myśmy byli przekonani, że nic mu nie jest.


 
 
    Pepeiks 06:35 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Czytając w temacie miesiąca o ciepłym nosie - mit mitem, ale właśnie, gdy się widzi coś nie tak u psa lepiej pójść do weterynarza, chociaż kitem też jest "chory, bo ma ciepły nos". Przy okazji można się upewnić, czy psu nic nie jest+mieć wizytę kontrolną, weterynarz może sprawdzić psie zęby, pazury itd. Lepiej się dowiedzieć od weterynarza, że ciepły nos nie jest efektem choroby, niżeli na prawdę pies chorowałby, a myśmy byli przekonani, że nic mu nie jest.


 
 
    Pepeiks 06:35 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Czytając w temacie miesiąca o ciepłym nosie - mit mitem, ale właśnie, gdy się widzi coś nie tak u psa lepiej pójść do weterynarza, chociaż kitem też jest "chory, bo ma ciepły nos". Przy okazji można się upewnić, czy psu nic nie jest+mieć wizytę kontrolną, weterynarz może sprawdzić psie zęby, pazury itd. Lepiej się dowiedzieć od weterynarza, że ciepły nos nie jest efektem choroby, niżeli na prawdę pies chorowałby, a myśmy byli przekonani, że nic mu nie jest.


 
 
    ~aQua 05:52 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Artykuł ten bardzo mi się podobał, ponieważ różnił się nieco od pozostałych, a poza tym obalił wiele mitów dotyczących zachowań i zdrowia psów. To prawda, że chyba każdy właściciel psa spotkał się z tego typu ,,mądrościami". Ale, zaczynając od początku pies + kot= nienawiść? Nie koniecznie. Mój pies na przykład od zawsze nie tolerował kotów,ale mój sąsiad miał psa i kota, które jadły z jednej miski. Nie można się więc kierować wyłącznie jakimiś usłyszanymi mądrościami tylko pomyśleć, zaobserwować, bo w końcu skąd wiemy kto to wymyślił? Czy miał niezbite dowody :P Można przecież przeczytać to i owo, ale czy od razu ślepo w to wierzyć? Są różne tezy, prawdopodobieństwa i pytania, ale szukając odpowiedzi na nie sięgajmy również do specjalistów (weterynarzy, hodowców), bo oni mają pewne doświadczenie z psami, więc mogą udzielić rady. Poza tym istnieją te różne ,,pomysły", że, np. ,,jeśli pies ma czarne podniebienie, to pewno jest agresywny". W końcu kolor skóry, sierści czy oczu zwierzęcia zależy od genów. Mieszańce mogą być bardzo różne, więc nie możemy ich oceniać takimi kryteriami :)


 
 
         Pepeiks 06:51 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Skąd? Dawniej psy były praktycznie po to, aby na łańcuchu pilnować gospodarstwa, albo chodzić sobie luzem po wsi. A koty, takie dziukusy, łapające myszy. Po prostu naturalni wrogowie. Brak socjalizacji. Teraz psy nie muszą same sobie jedzenia polować.


 
 
    Doggie28 05:16 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Takie obiegowe mądrości słyszał już chyba każdy.Nie da się ukryć że są wiarygodne zwłaszcza dla kogoś kto nigdy nie zagłębiał tego tematu.Taką ''ofiarą'' obiegowych mądrości jestem,a raczej byłam ja.Od zawsze myślałam że psia ślina ma lecznicze funkcje,że pies z suchym nosem jest chory a nawet że suczka musi mieć chociaż raz w życiu szczenięta.Teraz mniej więcej obeznana wiem że nie było to prawdą.Ale nie dałam się jednak pochłonąć do końca,choć pewnie jest to zasługa mojego psa.To na jego przykładzie dowiedziałam się że pies z czarnym podniebieniem wcale nie jest groźny i że nie męczy się w bloku.Wynika więc z tego, że nie wiem o psach tyle ile myślałam.


 
 
         Pepeiks 06:59 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Racja, tak jak nas nauczą tak umiemy. Z ludzkich rzeczy ostatnio się dowiedziałam, że na suche wargi to wit. B, nie krem Nivea... Na szczęście mamy internet i wiemy co jest faktem, a co mitem. =D


 
 
    fankacollie 01:43 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Z dużym zainteresowaniem czytałam artykuł pt. ,,Obiegowe mądrości".Słyszałam wiele takich ,,mądrości" i przyznam,że w niektóre z nich wierzyłam.Np.moja Mama zawsze mówiła,że jeżeli pies ma zimny nos to jest zdrowy a wujek,że mój golden(!) będzie groźny,bo ma ciemne podniebienie.Dzięki PP wiem,że to tylko zabobony...


 
 
         Pepeiks 07:00 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Teraz możesz się im pochwalić, że wiesz lepiej. :)


 
 
    Pepeiks 09:12 | 23-05-2009   Odpowiedz
 

Właśnie dziś kupiłam sobie nowy numer. Fajnie wszystko opisane. ^^ Tyle, że powinni to zobaczyć Ci którzy wierzą w takie kity. (: Bo Ci co czytają psie gazety, albo czytują psie fora już potrafią poznać, co jest mitem, a co nie. Wiedzą, że trzeba mieć wiarygodne źródło informacji.


 
 
    ~Ppx 09:11 | 23-05-2009   Odpowiedz
 

Właśnie dziś kupiłam sobie nowy numer. Fajnie wszystko opisane. ^^ Tyle, że powinni to zobaczyć Ci którzy wierzą w takie kity. (: Bo Ci co czytają psie gazety, albo czytują psie fora już potrafią poznać, co jest mitem, a co nie. Wiedzą, że trzeba mieć wiarygodne źródło informacji.


 
 
    ~sheltie_timcia 08:24 | 23-05-2009   Odpowiedz
 

Przepraszam, że tak długo, ale jako.ś się rozpisałam.


 
 
    ~sheltie_timcia 08:23 | 23-05-2009   Odpowiedz
 

Bardzo mnie zainteresował ten temat. Jedni ludzie myślą tak innie inaczej, że w końcu nie wiedziałam co sama mam myśleć o tych wszystkich przekonaniach i teraz wiem… ‘pies i kot to odwieczni wrogowie’: To prawda, że pies i kot bardzo się różnią. Np. pies merda ogonem - jest szczęśliwy i wesoły, kot macha ogonem - jest niezadowolony. Można by tak wymieniać i wymieniać, o ustawieniu uszu, czy mruczeniu i warczeniu lub czystości. Jednak to, że pies i kot różnią się bardzo pod wieloma względami nie znaczy wcale, że nie mogą się przyjaźnić), wręcz przeciwnie! (jak to mówią: przeciwieństwa się przyciągają ) Często zdarza się, że pies i kot są najlepszymi przyjaciółmi lub czasem nawet zdarza się pies pozwala kotu spać we własnym legowisku, albo czasami nawet jeść ze swojej miski. A więc ‘pies i kot to odwieczni wrogowie’ to takie przekonanie jak ‘wilki są złe’, a przecież to właśnie wilk jest przodkiem naszego najlepszego przyjaciela - psa. ‘długowłosy pies to pełno sierści w domu’: Ludzie tak sądzą gdy widzą tą sierść na psie. Wygląda, że jest jej tak strasznie dużo i niektórzy wyobrażają sobie, całą sierść z psa na ziemi, w ubraniach i w dywanach. Mam krótkowłosego psa Timiego i wiem, że z jego sierścią jest dużo gorzej niż nawet collie! W czasie linienia, gdy próbuję go wyczesać, szczotka wcale nie usuwa martwej sierści, a za to, gdy Timi usiądzie mi na kolanach, sierść nagle wychodzi i potem po prostu nie da się jej usunąć. U collie taką sierść dużo łatwiej wyczesać, a nawet gdy znajdzie się na dywanie, to przecież łatwiej sprzątnąć jeden dość duży kłak sierści, niż tysiąc malutkich włosków wbijających się we wszystko. ‘kundle są zdrowsze niż rasowce’ : Zastanawiam się, na jakiej podstawie ludzie tak uważają? Przecież kundel (dalej nazywajmy go Azorkiem, żeby było wiadomo o którego kundelka chodzi) w jakiś sposób jest spokrewniony z rasowcami, jego matka jest z nimi spokrewniona i ojciec też. Każdy z rodziny Azorka, włącznie z nim, ma prapra… babcię, dziadka który był psem rasowym. Odporność na choroby zależy od tego, jakich ras byli przodkowie, bo to właśnie po nich Azorek dziedziczy wiele rzeczy m.in. odporność. Co do szczeniąt, to rzeczywiście, wielką rzadkością jest miot, w którym przeżywają wszystkie szczenięta i całe szczęście, bo potem trudno znaleźć im domy i często potem te szczeniaki lądują na ulicy, w schronisku, albo wbrew woli właściciela zostają w domu z matką i innymi szczeniakami których nikt nie chciał. Gdyby prawdą było, że kundelki są odporniejsze od psów rasowych, przeżywałyby wszystkie szczeniaki, obywałyby się bez wszystkich szczepień, a tym czasem często właśnie z powodu braku szczepień umierają, a właściciel nawet nie zdaje sobie z tego sprawy i dalej żyje w przekonaniu, że kundelki są odporniejsze. Podsumowując: kundelki nie są odporniejsze, powinny być szczepione tak jak psy rasowe, inaczej właściciele nie pocieszą się nimi za długo.


 
 
         Pepeiks 07:01 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Ja ostatnio się dowiedziałam, że włosy maltańczyka wymagają specjalnego grzebienia, nie szczotki.


 
 
         Pepeiks 09:40 | 23-05-2009   Odpowiedz
 

A i u mnie panuje przekonanie jeszcze "kundel do bloku się nie nadaje, ale mały rasowy pies tak". rasowy, czyli też bez r...


 
 
              paulusia19955 01:25 | 23-05-2009   Odpowiedz
 

Czemu kundelek się nie nadaje do bloku?


 
 
                   Pepeiks 07:04 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Pytaj się mojej matki i siotry. Haah, żałosne, ponoć psy ze schroniska są skażone, niezłe wymysły mają. A kundel nie do bloku? Bo po prostu tak jakoś twierdzą. Snobizm zapewne. Ale "nie sprzeczaj się z idiotami, ponieważ ściągną Ciebie na swój poziom i pokonają doświadczeniem".


 
 
         ~dog_love_ 09:04 | 23-05-2009   Odpowiedz
 

Nie rozumiem Cię, dlaczego kundelek do bloku się nie nadaje, a rasowy tak??? Co takiego ma rasowy, czego kundelek nie ma???


 
 
              ~paulusia19955 05:55 | 25-05-2009   Odpowiedz
 

Moim zdaniem kundelek jest tak samo śliczny, kochany, wierny jak rasowiec


 
 
                   Pepeiks 07:41 | 28-05-2009   Odpowiedz
 

A kto Ci powiedział, że kundle nie są wierne, a rasowe tak?


 
 
    Doggie28 07:51 | 23-05-2009   Odpowiedz
 

Spotkałam się ze wszystkimi podanymi w gazecie ''mądrościami'' i przyznać się muszę że w niektóre wierzyłam.Może skomentuję to tak: Przyznaję że zawsze myślałam że psy z długom sierścią gubią więcej włosów,przyznam też że wierzyłam w przyśpieszone gojenie się ran przez lizanie,słyszałam również o karmieniu psów surowym mięsem żeby były agresywne.Dzięki artykułowi wiem teraz że to bzdura.! Natomiast nigdy nie wierzyłam w resztę stereotypów.Mój pies ma czarne podniebienie a wcale nie jest groźny.Mieszka w bloku i też nie wygląda na nieszczęśliwego,a kiedy je trawę wcale potem nie pada deszcz.! Warto więc zrozumieć że takie mity to nic bardziej mylnego.!


 
 
         Pepeiks 07:06 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Co do lizania, był jakiś święty co mu psy rany lizały i przez to się mu goiły. Lol? ;3


 
 
    ~uśmiechnięta :-) 06:39 | 23-05-2009   Odpowiedz
 

Czytałam ten artykuł w obecnym PP. Jest on bardzo ciekawy i gorąco polecam go do czytania. Dowiecie się wkońcu jakie rzeczy wymyślają ludzie... Kiedy przeczytasz już ten artykuł, a ktoś Ci na przykład powie, że pies długowłosy to jeden wielki problem z sierścią ( co jest nieprawdą ) to już ty będziesz wiedzieć czy w to wierzyć.... :-)


 
 
         Pepeiks 07:07 | 26-05-2009   Odpowiedz
 

Właśnie oto chodzi, żeby przeciętni ludzie to przeczytali co w to wierzą, a i co gorsza rozpowiadają.


 
 
    Doggie28 12:06 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Oczywiście.Stereotypy są złe.Jednym słowem szkodzą psom.! Ale jak mamy je obalić skoro cały świat je kreuje i eksponuje.?? W bajce zawsze pies gania kota.Przeważnie jest to pies rasy ''agresywnej''.Na tym opiera się wiele bajek. Oczywiście kiedy pies widzi kota to zaczyna go gonić. Ale czy to nienawiść.?? Nie to zwykły psi instynkt obronny. Wtargnięcie ''obcego'' na jego własny teren. Nic więcej.!! Tego stereotypy z pewnością nie da się obalić.!!


 
 
         Pepeiks 06:21 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

A kawały o blondynkach da się obalić? Dużo ludzi mówi "Świat schodzi na psy", gdyby tak było świat byłby o wiele lepszy, niż dotychczas.


 
 
    Doggie28 11:55 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Hmm stereotypy są i będą. Nie łatwo jest je obalić. Ale przecież wiele psów żyje z kotami.Tak jak pies mojej babci,który śpi niemal przytulony z kotem ;D Ani rasowce ani kundle nie są od siebie nawzajem lepsze czy odporniejsze.A co do nosa to.. mój pies wiele razy miał suchy nos i jest okazem zdrowego psa.;)) Niektóre mity mnie rozśmieszają ale niektóre nie są śmieszne.Chcę to narzucić o rasach 'agresywnych'. Przecież wszytko zależy od wychowania.Przecież pies rasy amstaff może pogryźć tak,jak może pogryźć Owczarek Niemiecki.;D


 
 
         Pepeiks 06:20 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Gdyby tępy dres kupił yorka zamiast amstafa, byłby tak samo agresywny jak i amstaf. Tyle, że predyspozycjami się różnią. York i amstaf, z tą samą wściekłością ugryzają daną rękę. Przy jednym jest rana, przy drugim brak ręki. XD


 
 
    ChampionSheltie 05:45 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Ja od nikogo nic nie ściągam^^ Każdy tu pisze swoim tekstem...


 
 
    ~JuliaB43 02:26 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

To co piczecie o tym że"należy go szkolić dopiero gdy skończy rok(bo to nie jest prawdą)"faktycznie oglądałam wiele programów o tym jak szkolili szczeniaczki.W wieku ośmiu,dziewięciu miesięcy,bo pies szybciej się nauczy niż pużniej jak będzie wielki i będzie spawiał więcej klopotów. Co do jedzenia trawy nigdy nie słyszałam takiego powiedzenia jak"pies je trawę będzie padać".To raczej jest spowodowane bulem brzucha gdy pupil naje się trawy łatwiej jest mu zwrucić pokarm od kturego ma boleści,albo tym żę poprostu lubi trawe.....niekture psy tak mają.


 
 
         Pepeiks 06:16 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

A niech każdy uczy psa kiedy chce. Wszystko jedno kiedy, ale ważne aby to była metoda pozytywna, bez kar cielesnych. (;


 
 
    fairytale 07:30 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

Stereotypy.. Te mądrości przekazywane od ciotek Gienek po dziadków Hipolitow przetrwały do naszych czasów. Aż czasem trudno się powstrzymać od śmiechu, kiedy słyszy się jakieś nowe, czy regionalne anegdotki. Ale te stare też nie są gorsze, ale chyba każdy psiarz już się przyzwyczaił. Albo głupoty z bajek i filmów. Każdy pudel, w bajce jest wyrafinowaną, wypieszczoną paniusią. Każdy doberman ma smycz z ćwiekami w kształcie kolców i jest zły. Nie mówiąc już o bullterierach które zawsze mają złego pana i w ogóle robią samo zło. Potem dziwić się dziecku, że jak widzi na ulicy dobermana to ucieka, albo komentarzom jakie się słyszy po przejściu 'głupiego' pudla.. Nie ma to jak zrobić rasie piękną opinię ^^. Ale jednak te z dziadów pradziadów 'lubię' najbardziej. Suczka powinna mieć przynajmniej raz szczeniaki. A jak się ją wysterylizuje to nie będzie mogła się spełnić w macierzyństwie, straci charakter, zgrubnie, będzie mieć problemy maciczne itp. A wszystko jest na odwrót. To ciąża, poród i szczeniaki obciążają sukę. A sterylizacja chroni w dużym stopniu przed wszelkimi ropomacicznymi czy nowotworami dróg rodnych. Ale jak się tak powie panu Kowalskiego to cię powyzywa od kretynów, że przecież każda suka chce mieć dzidziusio, poza tym jest takie słodkie, sratata. A sterylizacja to okaleczani, zuo, nie wiadomo co. Jakbym co najmniej chciała psa zabić. O uwielbiam jeszcze mit o podniebieniu psa. Słyszałam kilka wersji. Pierwsza, ze z różowym są głupie, Druga ze z czarnym groźne, trzecia że z czarnym głupie :D. Podsumowując trzeba powybijać wszystkie psy które nie mają podniebienia brązowego, fioletowego albo może białego. *ironia* Kolejny fajny mit jest o szczękościsku. Ze wszystkie bullowate, czasem jeszcze się słyszy o buldogach, jak ugryzą dostaną szczękościsku :D Nie wiem jak sobie ludzie to wyobrażają, ale jak rzucisz psu piłkę, to już mu tak zostanie xD nie wiem jak te psy jedzą.. a jak się przyczepią do ręki to będziesz tak chodzić już zawsze, chyba ze sobie odetniesz :D:D:D. Eyobraźnia pracuje ^^. Ostatnio słyszałam coś bardzo 'fajnego' jak będziesz spała z psem, jeszcze takim dużym w pokoju, a w łóżku to już w ogóle, to w nocy jak się obudzi rzuci ci się na tętnicę, bo się rusza. Albo jeszcze jeden: jak śpisz z wysterylizowanym lub nie mającym nigdy dzieci psem(lub suką)to będziesz bezpłodny xD. Generalnie trzeba wyrzucić krwiożercze potwory z domu, bo najpierw staniemy się bezpłodni, potem zjedzą nas bakterie i wszystkie inne dziadostwa, a na koniec pies nad zagryzie ^^. Kocham stereotypy :) *ironia*


 
 
         Pepeiks 06:15 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

A właśnie zróbmy rozkład mitów, ich przyczyny powstania i zaprzeczanie. Ja zacznę ~ dam te co pamiętam. Wy też jakieś dopisujcie. :) ''Psy z czarnym podniebieniem są złe.'' Skąd się to wzięło?: Ja myślę, że dlatego, bo kolor czarny kojarzy się większośći przeciętniakom źle. Co na to powiedzieć?: *tak, tak wszystkie blondynki są głupie, a ty jeszcze głupszy *wiesz, nikt się nie rodzi zły, jak się wychowa, takie się ma *od kogo takie coś usłyszałeś/usłyszałaś może od babci Gieni, która żyła w czasach, gdy wsadzano dzieci do pieca jak miały gorączkę?


 
 
    shar_pei13 07:09 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

Bardzo podoba mi się zdjęcie przy reportażu bo lubię rasę husky1


 
 
         Pepeiks 06:09 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Wszystkie psy są fajne. :D A zdjęcie zaprzecza mitowi. (: A mit się pewnie wziął stąd, że dawniej pewnie koty i psy się nie lubiały, z powodu, że ludzie na wsi nie mieli pojęcia co to 'socjalizacja'.


 
 
    Pepeiks 07:09 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

Co do mitów... nie tylko one są psie, co ogółem zwierzęce. Pozatym też dotyczące ludzi. "Króliki są łagodnymi maskotkami, koty nie lubią właściciela, tylko jego mieszkanie!". A ciekawi mnie skąd się biorą takie mity?


 
 
         paulusia19955 07:28 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

Króliki maskotkami?Uważasz króliczka za zabawke?


 
 
              Pepeiks 06:07 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Ej, czytaj ze zrozumieniem.


 
 
    shar_pei13 07:06 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

oK. PISZ SWOJE A JA SWOJE NIE WCHODŹMY W KONFLIKTY BO I TAK TO SKUTKU NIE PRZYNIESIE. GRAJMY FEJ BO O TO TU CHODZI


 
 
    shar_pei13 07:05 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

dobrze ale ciekawe czemu są podobne ale niewarzne.. nie poprawiłaś wszystkich błedow w swoim '' własnym'' wypracowaniu.


 
 
         ~dog_love_ 11:35 | 09-06-2009   Odpowiedz
 

a jakie błędy były? Hmm....?


 
 
         dog_love_ 07:47 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

A jakie błędy??? Możesz mi je napisać???


 
 
    ewkahaker 04:08 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

Moim zdaniem te wszystkie powiedzonka nie są dobre dla zwierząt.Wielu ludzi uważa,że pies i kot to muszą być wrogowie,a prawda może być inna.To ludzie głownie doprowadzają ze psy są agresywny dla kotów.U mojego psa jest zupełnie inaczej,chce się bawić z kotem i ja to popieram,poniewaz jestem za tym by zwierzęta nie były agresywne. Następna z teorii to jest określanie kiedy pies jest chory na podstawie nosa.Dla mnie to jest nie do przyjęcia,poniewaz jakbym wierzyła ze mój pies jest chory jak cieknie mu z nosa to cale wakacje był by chory.A prawda jest taka ze sznaucerom leci z nosa jak jest gorąco-tak się chłodzą. Jedna z popularnych bajek jest to iż suka musi mieć chodź raz szczeniaki.Tego nigdy nie przyjmę, bo przez takie gadanie jest wiele bezdomnych psów,psy rodzą się genetycznie chore,za mało łap czy inne groźne choroby. Moim zdaniem powinny być wydane jakieś ogólnopolskie ulotki informujące iż te powiedzenia są fałszywe jakie są skutki uboczne wierzenia w te powiedzonka. Pozdrawiam Ewa


 
 
         Pepeiks 06:59 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

Powiedzenia zawsze będą i ulotki za wiele nie zadziałają. To tak jak z przesądami, każdy wie, że kit, no ale jak często słyszymy "czarny kot sobie idzie, to może pójdę na około?" Druga osoba na to odpowiada "no wiesz co, to przecież tylko przesąd". A pierwsza na to "ale na wszelki wypadek, żeby nie mieć pecha wolę unikać czarnych kotów..." Tak podobnie z psimi mitami, zapłodnić suczkę, żeby nie miała ropomacicza, o tak na wszelki wypadek, dopiero potem wysterylizować. Mimo słyszanego "tylko sterylizacja wystarczy! Po co rozmnażać?". Niektórzy ludzie mają taką naturę, że uważają się za mózgi świata. Powiedzą ''domowe resztki, lepsze od tych sztucznych karm!'' i nic ich nie przekona do zmiany zdania. Na szczęście niektórym da się wytłumaczyć, że amstafy, rotweilery nie rodzą się złe, tylko, że to człowiek tego dokonał. Jak się wychowa, takiego się ma psa. Ale jest dobry pomysł, jeszcze lepszy od ulotek: psie artykuły, tylko, że w gazteach o innej tematyce. Dużo osób ma psy i nie kupuje psich gazet, ale za to o modzie, życiu codziennym itd.


 
 
    Morsia 02:17 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

Moja sąsiadka ma kota i psa. Oby dwa pupilki przywiozła w jednym czasie do domu. Nie wiem jak ona albo oni to zrobili - kochają się bardzo i są wielkimi przyjaciółmi. A to z zimnym noskiem i mokrym to prawda , że pies się wtedy dobrze czuje czy nie ? Pozdrawiam!


 
 
         Pepeiks 06:06 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Moja ciocia ma pieska ze schroniska. Wcześniej przed nim był kot, który psów nie lubiał, ponieważ sunia mojej babci Tina [*] szczekała na nią, a kotka cwana, jak była mała to ją po nosie mocno podrapała. Czyli więc była agresywna w stosunku do psów. Ale schroniskowa psina mojej cioci z kotem się polubiały, kot trochę nie był zaintereswoany początkowo tą przyjaźnią, no ale teraz się nawzajem liżą, leżą koło siebie i akcpetują. o3o (ciocia koło babci mieszka)


 
 
         Pepeiks 07:04 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

Ja mam psa i królika. (: Na razie Lucy, zaczepia królika jak szczeniaka, chce się z nim bawić. Mają inną mowę ciała, lecz jest coraz lepiej. Staram się oduczać Lucy pykania królika łapą, bo on myśli, że ona tak ustala hierarchię. Na szczęście obydwoje się akcpetują i mam nadzieję w końcu ich kontakty będą coraz lepsze. ;)


 
 
    Queen_Kama 11:07 | 20-05-2009   Odpowiedz
 

Pies i kot - czy to wylącznie przeciwności? Jest to prawdą? Nie. Kot i pies to dwa różne zwierzęta. Mogą się przyjaźnić do woli jak się je do tego przyzwyczai - jeżeli nie, nie będą żyć w zgodzie. Nie można się kierować tym, że nigdy nie ma możliwości pogodzenia psem z kotem. Wiadome - są to inne zwierzęta, niemające podobnego charakteru, ale mogą stać się dobrymi przyjaciólmi - na dobre i na zle. Co do sierści psów, dla wlaściciela nie powinna być ona klopotem, gdyż jeżeli kocha - jest zdolny do największych poświeceń. Psa jakiego sobie wybraliśmy, taki zostanie z nami do końca życia i nic się nie zmieni. Dla wlaściciela nie jest problemem posprzątać, chyba, że mu się nie chce. Moim zdaniem jeżeli mamy już przyjaciela, powinniśmy o niego dbać jak anjlepiej :)


 
 
         Pepeiks 06:27 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Dokładnie przed kupnem/przygarnięciem JAKIEGOKOLWIEK zwierzęcia, powinno się dokładnie to przemyśleć! Czy nie będzie nas denerwować, że pies szybko się na polu siku nie nauczy? Dużo osób błędnie myśli, ''a jak rasowy to pewnie jest już inteligentny.'' "A kupię sobie ONka będzie taki jak pies Szarik!" Pies NIGDY niczego sam się nie nauczy !


 
 
    dog_love_ 10:58 | 20-05-2009   Odpowiedz
 

W wielu bajkach pokazywana jest nienawiść psa do kota i odwrotnie. Otóż nie zawsze tak jest. Znam wiele osób, które mają psa i kota. Zawsze słyszę od nich, że są najlepszymi przyjaciółmi - bawią się razem, piją z jednej miski, nawet pomagają sobie. Fałszywa informacja. Fałszywą informacją jest także to, że właściciele psów długowłosych mają większy problem z utrzymaniem czystości. Moja przyjaciółka ma maltańczyka. Maltańczyki nie mają sierści tylko włosy. Włosy te nie wypadają często, a są łatwiejsze do sprzątnięcia. Kolejna fałszywa informacja. Pieskowi spuchła łapa i kuleje na nią. Mama właścicielki radzi, żeby okładać ją rumiankiem, smarować jakąś znaną maścią dla ludzi i owinąć bandażem. Niestety łapa psa bardzie spuchła, a pies aż skuczy z bólu. Właścicielka pojechała do weterynarza i okazało się, że maść która pomaga człowiekowi nie pomogła psu lecz pogorszyła sprawę. Lekarz zaleca inną, opuchlizna schodzi, pies wraca do zdrowia. Okazuje się, że nie zawsze ludzka intuicja jest najlepsza, a dzięki domowym sposobom pies nie wraca do zdrowia. Lepiej zaufać lekarzowi weterynarii. Ludzka mądrość może skrzywdzić psa.


 
 
         Pepeiks 06:24 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Weterynarz też człowiek. Wykształcenie wcale nie oznacza dobra. Czasami warto wcześniej sprawdzić danego weta i poczytać opinie na internecie na jego temat.


 
 
              ~dog_love_ 09:07 | 23-05-2009   Odpowiedz
 

Ekhem... wykształcenie dużo ma, weterynarz chyba wie, co zrobić pod czas operacji psa, kiedy pies złamie łapę, albo coś innego się stanie a człowiek bez takiego wykształcenia nie. Jeżeli chodzę do weterynarza, którego znam i wiem, że jest dobry, to po co mam się obawiać, że skrzywdzi mojego psa???


 
 
                   Pepeiks 07:39 | 28-05-2009   Odpowiedz
 

Jak go znasz to możesz mu zaufać. Są tacy co im tylko na kasie zależy. Podobnie z niektórymi sklepami zoologicznymi.


 
 
                        ~dog_love_ 10:21 | 03-06-2009   Odpowiedz
 

To akurat wiem :) chodziło mi o to, że jeżeli ktoś wie że pomoże bo sprawdziło się na człowieku, to nie znaczy, ze i na psie się sprawdzi i lepiej iść do weterynarza niż narażać psie życie.


 
 
    paulusia19955 08:24 | 20-05-2009   Odpowiedz
 

Masz kotka albo innego pupila, ale chciałbyś mieć jeszcze szczeniaka albo dorosłego pieska? Jednak wahasz się bo ktoś powiedział Ci, że piesek i kotek to najwięksi wrogowie. Może to prawda, a może nie. Każdy piesek reaguje inaczej na koty w zależności od tego jak go wychowasz i jaki ma charakter. Jeśli zrobisz to dobrze pies i kot mogą być nawet najlepszymi przyjaciółmi, a jeśli nie…nie będą się lubić. Masz też obawę, że piesek będzie gubił sierść? Jeśli pokochasz swojego pupila będziesz dla niego mógł zrobić wszystko. Będziesz sprzątał po nim sierść, wyprowadzał na spacery, bawił się z nim, karmił, kąpał. Za to wszystko twój pupil na pewno się odwdzięczy. Często ludzie uważają że mokry i zimny nos= zdrowy piesek. Z pewnej strony mają rację. Mokry i zimny nos jest oznaką, że piesek jest zdrowy. Suchy nosek może oznaczać chorobę pieska. Kiedy jest chory zużywa więcej płynów. Wtedy zawartość jego łez zmniejsza się(piesek wydziela łzy, ponieważ jest to niezbędne dla jego organizmu, łzy spływają na nos-wtedy jest o wilgotny) i nos staje się suchy. Ale w upalne dni nos może być suchy, ponieważ piesek bardzo dyszy i nie zawsze oznacza to chorobę jednak lepiej to sprawdzić i udać się z pupilem do weterynarza.


 
 
         Pepeiks 09:18 | 23-05-2009   Odpowiedz
 

A co wy wszyscy tak omawiacie przykłady z gazety? ;D Najczęściej kot+pies. ;P Jest też wiele innych kitów i powstają coraz nowsze. :P Zobaczcie sobie na allegro słynne psy bez rodowodu, labki w kropki. XD


 
 
         ~dog_love_ 10:14 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

poprawa wcześniejszego, drobne błędy


 
 
    shar_pei13 03:54 | 20-05-2009   Odpowiedz
 

TO JEST POPRAWKA WCZEŚNIEJSZEGO


 
 
    shar_pei13 03:53 | 20-05-2009   Odpowiedz
 

Przyznam rację że ten tekst mnie zaciekawił.. Ponieważ, weźmy takiego wilka, od kilkuset lat nikomu nic nie zrobił(oprócz pojedyńczych przypadków niewyjaśnionych do końca), a obarczany jest tyloma winami np. że atakuje ludzi bez powodu, że zabija i zjada bydło, poluje na domowe psy. To przecież bajki wymyślone przez kłusowników by wytłumaczyć swoje czyny na podstawie obrony koniecznej, albo jak w treści tekstu było napisane że pies z kotem nie mogą żyć ze sobą. Wiele psów zaprzyjaźnia się ze swoimi kocimi rówieśnikami na całe życie. Obiegowa mądrość może przynieś więcej szkód niż jakikolwiek korzyści. Pies zachoruje, a sąsiadka jak to sąsiadka podpowie nam co mamy zrobić, załóżmy że problem znika ale na następny dzień tak bardzo się pogorszyło ze tylko operacja przyniesie jakiś skutek, ale jest droga wiec właścicielka postanawia uśpić psa żeby się nie męczył. A pani pieska ma potem wyrzuty sumienia bo gdyby zareagowała szybciej to jej pies by żył i był przy niej .Więc nie wierzmy obiegowym mądrością tylko w lekarzy bo po to oni są by w nagłych przypadkach odpowiednio zadziałać.


 
 
    shar_pei13 03:45 | 20-05-2009   Odpowiedz
 

ChampionSheltie oraz dog_love_ jest mi naprawdę przykro z broku waszych pomysłów. Ale to nie mój interes, wiec nie zasięgajcie mojego pomysłu o sąsiadce, weterynarzu i przykrej późniejszej sprawie. Oraz wnioskiem końcowym o lekarzach


 
 
         paulusia19955 07:50 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

No ale oni też mogli znać taka sytuacje


 
 
              ~dog_love_ 05:12 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

Tak jest, znam wiele takich sytuacji i nie ukradłam pomysłu od shar_pei.


 
 
         ~dog_love_ 05:11 | 21-05-2009   Odpowiedz
 

Droga shar_pei. Nie od gapiłam od Ciebie tematu o lekarzach itp. Ponieważ zobaczyłam temat wcześniej niż ty, i zastanawiałam się co napisać. Dopiero dzień później wkleiłam komentarz. Tak więc nie osądzaj mnie o coś, czego nie zrobiłam.


 
 
              Pepeiks 09:14 | 23-05-2009   Odpowiedz
 

No racja, na pewno było dużo sytuacji typu: ktoś uwierzył w kit i potem były po tym przykre konsekwencje. Nauczka na przyszłość.


 
 
    ChampionSheltie 02:04 | 20-05-2009   Odpowiedz
 

Zgadzam się z waszymi opiniami. Pies i kot nie kłócą się tak jak człowiek z człowiekiem. Jednak pies, który ma w domu kota jest do niego bardziej przywiązany niż do obcego. Możemy zauważyć że niektóre psy są pogodnie nastawione do naszych kocich domowników, ale za to nie tolerują nieproszonych intruzów na ogródku. Nie tylko pies broni swojego czworonożnego przyjaciela, ale i też całą rodzinę. Są też psy które nie mogą być z żadnymi zwierzętami w domu, bo mogą zrobić im krzywdę albo może być zaczepny do innych.


 
 
         Pepeiks 06:46 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Co do kota i psa... Mój pies to kot chyba ! Wiecie co ona właśnie przed chwilą zrobiła? XD Muszę to napisać po prostu! Mama wchodzi do kuchni "O Boże, skąd ona tu się wzięła?!" Patrzę wchodzę i zonk, na blacie kuchenym siedzi "OMG, jak ona to zrobiła!?"... Po króliku bym się spodziewała, ale jak na nią to jest BARDZO wysoko. Pewnie wskoczyła na taboret, a potem na blat. Tyle, że po placki ziemniaczane... zjadła jednego, ehh i się dziwić, że potem pies wymiotuje. Ale ona nieprzewidywalna czasami jest. :3''


 
 
         Pepeiks 06:02 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Mają inną mowę ciała. To tak jakbyśmy się nagle znaleźli w jednym pomieszczeniu z osobnikiem np. Niemieckim (zakładając, że nie znamy tego języka). On/ona mówi "Ich gehe...' [ja idę >gdzieśtam<], a my "O czyich on gejach mówi? A może on jest gejem?!" Z upływem czasu jak małe dziecko, podejrzewamy co to znaczy to, a co tamto w odpowiednich sytuacjach. Że jak ludzie mówią do siebie na ulicy "Guten Tag!" to to pewnie znaczy "Dzień Dobry!". Ja niestety kota nie mam, ale obserwuję relacje królika i psa. Piesek chce się bawić, pyka królika łapką. Królik myśli, że pies ustala hierarchię. Pies goni królika, królik nie wie, że to dla zabawy i instynktownie ucieka. Ale królik już pomału wie co się spodziewać po psie, pies zaczyna go gonić, królik ucieka do klatki, pies się uspakaja, królik wyskakuje z klatki. Wcześniej jak czuł zapach psa, nawet łebka nie wystawił z klatki. A pies już wie, że królika gryść nie można, bo się tym odwdzięczy. :P


 
 
    Pazurek85 07:54 | 19-05-2009   Odpowiedz
 

Mokry nosek - zdrowy piesek... Nie zawsze prawda, ponieważ psy mają nadprodukcję łez. Nadmierna ilość spływa do nosa, a pies rozprowadza wydzielinę podczas oblizywania się. Możemy sami to zaobserwować, gdy płaczemy musimy wycierać nos, bo zrobi nam się ,,mokro".


 
 
         Pepeiks 06:39 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Najlepiej takim ludziom mówić "O stanie zdrowia psa decyduje WETERYNARZ, nie nos. Na jakim ty świecie żyjesz?".


 
 
    ChampionSheltie 06:30 | 19-05-2009   Odpowiedz
 

Nigdy nie chcemy by coś się stało naszemu kochanemu piesku. Niestety bywają trudne dla nas chwile i te prostsze ale i tak jesteśmy z naszymi pupilkami. Często właściciele za późno reagują na, np. ukąszenie kleszcza, który może spowodować groźne choroby jak boreliozę i babeszjozę. Nie zauważa nikłych zmian u psa. Choroby spowodowane przez kleszcze mogą być śmiertelne dla naszych psów! Jeśli właściciel zauważy od razu zmiany w zachowaniu psa i zgłosi to do weterynarza to pies ma 100% szanse na przeżycie. Przecież nawet jeśli psa już nie da się uratować to właściciel nie może obwiniać oto weterynarza, bo dla niego to też jest porażka. Częste nawet małe komplikacje u naszego psa lub kota powinniśmy zgłaszać do weterynarza, bo nasze domowe lekarstwo nie zawsze skutkuje i może pogarszać tylko sprawę. By ominąć chorób u zwierząt spowodowanych przez kleszcze trzeba je regularnie czesać. U krótkowłosych psów sprawie to mniej trudności, ale sierść częściej linieje niż u psów długowłosych. Często spotykam się, że pies i kot są najlepszymi przyjaciółmi, ale nie zawsze to okazują. Bywają zazdrosne, ale i tak silniejszy osobnik broni drugiego. Gdy psu się nudzi, najczęściej zachęca do zabawy kota, a on na pewno mu nie odmawia. Miłości tych dwóch zwierząt nie można im w żaden sposób odebrać!


 
 
         Pepeiks 06:37 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Czasami ludzie udają, że czegoś nie widzą. ''Lepiej wziąść nowego psa, na leczenie tamtego poszło by tylee kasy...''


 
 
    dog_love_ 06:06 | 19-05-2009   Odpowiedz
 

W wielu bajkach pokazywana jest nienawiść psa do kota i odwrotnie. Otóż nie zawsze tak jest. Znam wiele osób, które mają psa i kota. Zawsze słyszę od nich, że są najlepszymi przyjaciółmi - bawią się razem, piją z jednej miski, nawet pomagają sobie. Fałszywa informacja. Fałszywą informacją jest także to, że właściciele psów długowłosych mają większy problem z utrzymaniem czystości. Moja przyjaciółka ma maltańczyka. Maltańczyki nie mają sierści tylko włosy. Włosy te nie wypadają często, a są łatwiejsze do sprzątnięcia. Kolejna fałszywa informacja. Pieskowi spuchła łapa i kuleje na nią. Mama właścicielki radzi, żeby okładać ją rumiankiem, smarować jakąś znaną maścią dla ludzi i owinąć bandażem. Niestety łapa psa bardzie spuchła, a pies aż skuczy z bólu. Właścicielka pojechała do weterynarza i okazało się, że maść która pomaga człowiekowi nie pomogła psu lecz pogorszyła sprawę. Lekarz zaleca inną, opuchlizna schodzi, pies wraca do zdrowia. Okazuje się, że nie zawsze ludzka intuicja jest najlepsza, a dzięki domowym sposobom pies wraca do zdrowia. Lepiej zaufać lekarzowi weterynarii. Może ludzka mądrość może skrzywdzić psa.


 
 
         Pepeiks 05:51 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Oj, nie do końca. Są i dobrzy weterynarze, no ale słynni Ci, którzy nie dostali się na medycynę, albo myślący tylko o kasie, potrafią uśmiercić nie jedno zwierzę dla pieniędzy. Wcisnąć drogie lekarstwa, nawet gdy nie są potrzebne. No cóż czasami głupie obcięcie pazurów kosztuje dwie dychy... Na mądrości w sklepach zoologicznych też uważajcie, często też zależy im tylko na sprzedaniu czegoś, nawet jak to złe dla zdrowia zwierząt, psów. Jak w zoologiku nie ma zwierząt na sprzedaż - można mu już dać dużego plusa.


 
 
    shar_pei13 05:17 | 19-05-2009   Odpowiedz
 

Przyznam rację że ten tekst mnie zaciekawił.. Ponieważ, weźmy takiego wilka, od kilkuset lat nikomu nic niezrobił(oprucz pojedyńczych przypadków niewyjaśnionych do końca), a obarczany jest tyloma winami np. że atakuje ludzi bez powodu, że zabija i zjada bydlo, poluje na domowe psy. To przecież bajki wymyslone przez kłusowników by wytłumaczyć swoje czyny na podstawie obrony koniecznej, albo jak w treści tekstu było napisane że pies z kotem nie mogą żyć ze sobą. Wiele psów zaprzyjaznia sie ze swoimi kocimi rówiesnikami na całe zycie. Obiegowa madrość może przynieś więcej szkud niz jakikolwiek kożysci. Pies zachoruje, a sąsiedka jak to sąsiadka podpowie nam co mamy zrobic, zaóżmy że problem znika ale na nastepny dzien tak bardzo się pogorszyło ze tylko operacja przyniesie jakiś skutek, ale jest droga wiec włascicielka postanawia uśpić psa żeby sie nie męczył. A pani pieska ma potem wyżuty sumienia bo gdyby zareagowała szybciej to jej pies by żył i był przy niej .Więc nie wierzmy obiegowym mądrością tylko w lekarzy bo po to oni są by w nagłych przypadkach odpowiedno zadziałac.


 
 
         Pepeiks 06:35 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Dla myśliwych też to pretekst do pseudo równowagi ekologicznej. Na forach myśliwskich ile to się oczyta co oni mają ochotę pozabijać... Dokładniej nie nazywają rzeczy po imieniu, dla nich to nie zabijanie...


 
 
    -Magda- 04:19 | 19-05-2009   Odpowiedz
 

Wszystkie psy są piękne, i to zależy od właściciela.


 
 
         Pepeiks 06:32 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Od inteligencji właściciela też zależy, czy wierzy w kity, czy też nie. x)


 
 
    Zwierzara 04:11 | 19-05-2009   Odpowiedz
 

zgadzam się, kundle są odporniejsze od rasowców, wiem to na przykładzie swojego psa.


 
 
         Pepeiks 06:32 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Racja, wiele ras (właśnie poprzedni temat miesiąca) jest rozmnażanych z wadami genetycznymi.


 
 
    ChampionSheltie 02:37 | 19-05-2009   Odpowiedz
 

Ja mam psa długowłosego owczarka szetlandzkiego i kotkę brytyjską krótkowłosą. Nasz młodziutki piesek ma zalewie 1 rok i 10 miesięcy,a koteczka skończy w tym roku 8. Kiedy na świecie żyła jeszcze z nami nasza ukochana sunia, whippet, w domu było o wiele ciszej, bo wiodła spokojne życie z współlokatorem. Kiedyś u nas pies i kot siadali razem przy kominku, a teraz wyganiają się z legowiska! Chociaż my wiemy że to zabawa...jedzą razem z miski lub się denerwują. Nasza koteczka została już pogryziona przez kocura, ale na szczęście znaleźliśmy jej idealnego ochroniarza. Nie zawsze pies i kot są wrogami, bo u nas to jest przyjacielska troska:) Myślę, że pies wie kto jest jego przyjacielem, a kto intruzem dlatego wygania nieproszonych gości broniąc swoim domowników. Chociaż zawsze zdaje się że są o siebie zazdrosne nie odchodzą od siebie. Skaczą z radością i mówią swoim nietypowym językiem "...jak dobrze że jesteś ze mną...". Jednak niekiedy zadziwiające jest to jak po śmierci jakiegoś czworonoga, np.psa, drugi, który nie okazywał mu tyle miłości strasznie za nim tęskni i płacze nocami. Niekiedy pies z kotem dogaduje się lepiej niż dwa osobniki z tej samej rodziny. Chociaż nie porozumiewają się mową, to chyba lepiej, bo nie potrafią dojść do kłótni inaczej niż inny sprowokuje go popchnięciem itp. W naszym domu zawsze było mnóstwo sierści. Teraz jest jej o wiele więcej, ale łatwo ją pozbierać z podłogi, bo są to małe kłębuszki. Gdy się o sierść dba jest jej o wiele mniej tam gdzie nie powinna być. Kot nie potrzebuje tyle uwagi w pielęgnacji jak pies, ale zawsze przychodzi się łasić. Tam gdzie pies tam kot, gdzie kot tam pies. Wyjście na spacer bywa często bolesne. Pies mały, kot malutki, ale dwa różne charakterki. Oczywiście, ten młodszy zawsze dominuje...Ten kto ma smutnego psa, niech kotka na przyjaciela sobie kupi!


 
 
         Pepeiks 06:30 | 22-05-2009   Odpowiedz
 

Wiesz, jak ktoś ma smutnego psa niech kupi drugiego psa. Zwierzęta własnych gatunków lepiej się dogadują, niż międzygatunkowo. Owszem, jak ktoś ma psa i chce też kota - niech go sobie kupi. Da się je zaprzyjaźnić. Ale nie zazwsze tak jest, opiekun królika nie może sobie pozwolić na kupno węża, fretki z powodów oczywistych... Jak ktoś ma psa z silnym instynktem myśliwskim, też nie może sobie pozwlić na kupno kota, królika, świnki morskiej...







(c) 2008 PIES.PL | reklama w portalu | made by: Webprovider.pl