Niebezpieczna potrzeba
Zwykle opisujemy historie, które stanowią doskonałą ilustrację psiej mądrości. Okazuje się jednak, że nasi ulubieńcy nieświadomie mogą spowodować zagrożenia życia i zdrowia nie tylko dla siebie, ale także dla nas. Najczęściej dzieje się tak z naszej winy, bo czasem zwyczajnie brakuje nam wyobraźni. Przeczytajcie ku przestrodze.
Jacko, młodziutki mieszaniec w typie collie zwykł załatwiać swoje potrzeby, jak każdy cywilizowany pies, pod przydomowym krzaczkiem, na podwórku. Jednak tego dnia na zewnątrz odbywał się pokaz sztucznych ogni, a zestresowany pies omal nie zafundował fajerwerków swojej rodzinie. Nie mogąc ulżyć swojemu pęcherzowi, zdesperowany Jacko nasikał na pobliską ścianę. Traf chciał, że znajdowało się tam słabo zabezpieczony kontakt. Gdy krople płynu dotknęły kabli gniazdko zaczęło potężnie iskrzyć, natychmiast zrobiło się w nim potężne zwarcie, po czym stanęło w płomieniach.
Na szczęście Jacko nie był sam w domu. Jego właściciel Dale Winterbourn zareagował błyskawicznie, w ciągu kilkudziesięciu sekund odłączył zasilanie w całym domu i ewakuował rodzinę (w tym kilkumiesięczne niemowlę) na zewnątrz. Stamtąd zadzwonił po ekipę straży pożarnej, która dojechała na miejsce w kilka minut i zabezpieczyła całe obejście.
Gdyby opiekuna psa nie było na miejscu dom prawdopodobnie spaliłby się doszczętnie wraz z uwięzionym w środku Jacko. Na plus można zaliczyć szybkość działania, ale już niefrasobliwość i zostawianie niezabezpieczonego gniazdka na "wierzchu" to ogromny minus. Gdyby właściciele zadbali o to, by Jacko mógł w spokoju załatwić swoje potrzeby, zdesperowany pies nie musiałby "podlewać" pierwszej lepszej ściany.
Sami widzicie jak ważna jest dbałość o potrzeby naszego pupila i tak zwane myślenie na okrągło. Jako opiekunowie istoty, która nie jest w stanie sama o sobie decydować musimy stale przewidywać. Mamy nadzieję, że o tym wiecie.
AŁ
