poniedziałek, 26 czerwca 2017

Nareszcie razem

7 kwietnia 2017 09:04 Zostaw komentarz

Nareszcie razem

W zależności od tego, czy w naszym domu pojawiło się szczenię, czy dorosły czworonóg, powinniśmy podjąć konkretne działania, aby przyjaźń z pupilem okazała się wspaniałą przygodą, którą zapamiętamy na zawsze.

Wspólny trening

Pierwszą rzeczą, na którą powinniśmy zwrócić uwagę, nim maluch u nas zagości, jest jego wiek. Zbyt wczesne oddzielenie psiaka od matki może mieć negatywny wpływ na jego zachowanie w przyszłości. Od 8–10 tygodnia życia szczenię zaczyna odczuwać większy lęk w zderzeniu z nowymi sytuacjami, dlatego w tym okresie lepiej oszczędzić mu doznań powodujących duży stres, a do takich można zaliczyć zmianę otoczenia i właściciela.

Czas do przedszkola

Kolejnym krokiem jest udanie się z naszym ulubieńcem do psiego przedszkola. Częstą reakcją ludzi na ten termin jest śmiech. Co zatem kryje się pod tą nazwą? To miejsce, w którym wykwalifikowani trenerzy/behawioryści przekażą nam odpowiednią wiedzę na temat wychowania, szkolenia i postępowania ze szczeniakiem. Grupa zwykle składa się z 5–8 psów, w miarę możliwości różnych ras i wielkości. Wiek szczeniąt nie powinien przekraczać 18–20 tygodni, gdyż po tym czasie zaczynają dojrzewać seksualnie, przez co komplikuje się nawiązywanie relacji czy zabaw. Dzięki takim spotkaniom psy poznają reguły bezkonfliktowego funkcjonowania w grupie (np. zbyt brutalna zabawa, za mocne podgryzanie natychmiast kończą się jej przerwaniem), zdobywają doświadczenia, które uczą, że jedynie przestrzegając pewnych zasad, mogą cieszyć się towarzystwem pobratymców. Poprzez zabawę ćwiczą też wysyłanie i odczytywanie sygnałów, które mówią o zamiarach współtowarzysza, co sprawia, że w przyszłości będą potrafiły unikać konfliktów i nie prowokować niebezpiecznych sytuacji. Program zajęć dla młodych psiaków zazwyczaj obejmuje naukę podstawowego posłuszeństwa, wprowadzane są komendy „siad”, „waruj”, „do mnie”, „zostań”, „daj łapę”. Trenerzy pokażą nam także, jak nauczyć pupila chodzenia na luźnej smyczy. Pierwsze zajęcia odbywają się zwykle bez udziału szczeniąt, są one skierowane do właścicieli. Osoby prowadzące psie przedszkole przekażą nam niezbędną wiedzę na temat wychowania, żywienia, omówią najczęściej pojawiające się problemy, przyczyny ich powstawania i zaproponują optymalne rozwiązania. Dowiemy się, jak porozumiewać się z ulubieńcem, w jaki sposób do niego mówić, a także jak odczytywać i wyłapywać sygnały, które do nas wysyła.

Czym skorupka za młodu…

Istotną korzyścią, jaką daje nam udział z podopiecznym w zajęciach, jest przede wszystkim jego odpowiednia socjalizacja. Przyjmuje się, że najlepsze rezultaty maluch osiąga między 4 a 12 tygodniem życia. W tym czasie dowiaduje się on, że jest psem, poznaje pobratymców, uczy się mowy ciała i zachowań typowych dla swojego gatunku, funkcjonowania w grupie, interakcji z pozostałymi zwierzętami oraz ludźmi. Wszystko, czego w tym czasie doświadczy, odbije się w jego dorosłym życiu pozytywnie bądź negatywnie. Od nas zależy, w jaki sposób pokażemy naszemu pupilowi otaczający go świat. Podczas zajęć w psim przedszkolu zwierzaki mają okazję poznać nowe przedmioty, niecodzienne sytuacje, zapachy, różnych ludzi, powierzchnie itp. Margaret Hughes opracowała „złotą dwunastkę” – listę, która ma pomóc nowym właścicielom w kompletnej socjalizacji ulubieńca. Znajdziemy tam 12 punktów, takich jak: powierzchnia, przedmioty, miejsca, ludzie, pojemniki, środki transportu, wyzwania, psy, zwierzęta, odgłosy, zostawanie samemu, dotykanie przez obce osoby. Każdą z tych pozycji musimy zrealizować w dwunastu różnych wariantach. Dla przykładu w ramce obok przedstawiam kilka rozpisanych punktów. Możemy dodawać nowe, modyfikować je według naszych potrzeb i zadań, jakie chcemy wykonywać z ulubieńcem w przyszłości. W psim przedszkolu zostanie zrealizowana część z nich, resztę powinniśmy uzupełniać we własnym zakresie.
Pamiętajmy, aby nie przytłoczyć szczeniaka nadmiarem bodźców. Nie przyspieszajmy procesu socjalizacji, nie przekonujmy pupila do pewnych rzeczy na siłę, starajmy się go oswoić ze wszystkim powoli. Zbyt duży stres wywoła odwrotny skutek – maluch zacznie odbierać nowe sytuacje jako coś, co wiąże się z nieprzyjemnymi dla niego odczuciami, a nie taki jest nasz cel. Odpowiednia socjalizacja daje nam wspaniały fundament do dalszej pracy z ulubieńcem, dlatego warto poświęcić jej trochę czasu.

Dorosły pies

Dorosłe zwierzę możemy adoptować ze schroniska, od znajomych czy z hodowli. Pamiętajmy, że zmiana otoczenia jest dla niego stresująca. Jak zatem sprawić, aby nasz nowy domownik przeżył ją jak najmniej dotkliwie? Tutaj również obowiązuje zasada stopniowego oswajania ze wszystkim, co otacza psa: sytuacjami, rytmem dnia, pomieszczeniami, osobami. Czworonóg musi się do wszystkiego przyzwyczaić, dajmy mu na to czas. Z początku możemy chwilowo ograniczyć mu przestrzeń, w jakiej będzie się poruszał, i krok po kroku zapoznawać go z kolejnymi pomieszczeniami, zostawiając w nich na przykład zabawkę pełną smakołyków, bawiąc się tam. Sprawmy, aby każdy nowy pokój kojarzył się podopiecznemu z mnóstwem niespodzianek i przyjemności.
Kolejna rzecz, jaka obniży poziom stresu u naszego psa i ułatwi naukę nowych zachowań, to odpowiednia dieta. Warto przez pierwsze tygodnie, a nawet miesiące, dodawać do posiłku pupila produkty bogate w tryptofan, który jest prekursorem serotoniny odgrywającej ważną rolę m. in. w regulowaniu snu, temperatury ciała, nastroju. Dietę tę poleca się szczególnie osobnikom o obniżonym nastroju, wziętym ze schroniska, przeżywającym stres. Pokarmy, które zawierają tryptofan, to m. in. pestki dyni (bądź ekstrakt z nich), brązowy ryż, indyk, szpinak. Można też dodawać witaminy z grupy B. W podniesieniu nastroju pupila i zacieśnieniu więzi z nami pomogą również ćwiczenia umysłowe: nauka nowych sztuczek, praca węchem (szukanie rozrzuconych smakołyków, ulubionej zabawki), rozwiązywanie problemów (wyciąganie przysmaków z butelki lub przedmiotu spod łóżka itp.).

Organizacja przestrzeni

Ważnym elementem zapewniającym psu poczucie komfortu i bezpieczeństwa jest umieszczenie jego misek oraz legowiska w przestrzeni, w której się porusza i mieszka. Posłanie powinniśmy ustawić tak, by zwierzak mógł obserwować nas i to, co dzieje się wokół niego. Musi to być jednak miejsce na tyle spokojne, aby mógł się zrelaksować i usnąć, czyli niezbyt nasłonecznione oraz wolne od przeciągów. Miski powinny być łatwo dostępne, umożliwiając psu podejście i napicie się świeżej wody oraz zjedzenie posiłku o wyznaczonej porze. Jeżeli w domu mieszkają dzieci, musimy im wytłumaczyć, że gdy zwierzak leży w swoim legowisku bądź je, należy go zostawić w spokoju i nie dotykać. Nawet jeśli pupil ma dobre relacje z naszymi pociechami, zawsze nadzorujmy ich kontakty. Każdy pies posiada próg tolerancji pewnych zachowań – nigdy nie wiemy, co przytłoczy ulubieńca, wywoła poczucie zagrożenia i zmusi do uruchomienia jednej ze strategii przetrwania (ucieczki lub ataku – to, którą z nich wybierze, zależy od jego wcześniejszych doświadczeń).

By nie wszedł nam na głowę

Częsty błąd, jaki popełniają nowi właściciele dorosłych psów, zwłaszcza przygarniętych ze schroniska, to litowanie się nad nimi, wyrażane poprzez pozwalanie na wszystko. Czworonogi nie rozpamiętują przykrych zdarzeń z przeszłości, nie użalają się nad sobą, żyją tu i teraz, korzystają z nadarzających się okazji, robią to, co im się opłaca, a unikają rzeczy, które są nieprzyjemne lub nie przynoszą korzyści. Od pierwszych dni w domu obserwują nas i starają się dostosować do naszego trybu życia. Dlatego jeżeli od początku pozwalamy psu spać z nami w łóżku, dajemy mu co smaczniejsze kąski z talerza, chodzimy przy nim na palcach, gdy śpi, i reagujemy na jego każde piśnięcie, nie spodziewajmy się, że te zachowania miną, gdy zwierzak się zadomowi. Przybiorą jeszcze bardziej wyraźną formę, a kiedy będziemy chcieli je zmienić, zwierzę tak łatwo nie przestawi się i nie zrezygnuje z dotychczasowych przywilejów. Dlatego, tak jak w przypadku szczeniąt, od razu ustalmy zasady, do jakich ma dostosować się pupil. Oszczędzimy w ten sposób niepotrzebnego stresu zarówno sobie, jak i jemu. To, jak podopieczny będzie radził sobie w przyszłości w otaczającym go środowisku, zależy w głównej mierze także od nas. Mając do czynienia z maluchem, postarajmy się zapewnić mu jak najlepszy start w dorosłe życie – czas poświęcony na socjalizację będzie tu najlepszą inwestycją. W przypadku dorosłych czworonogów kierujmy się rozsądkiem i racjonalnie podchodźmy do pojawiających się problemów. Psy lubią stałe i przejrzyste zasady, a czasem to my mamy większy problem z ich przestrzeganiem. Bądźmy zatem konsekwentni i starajmy się nie naginać reguł pod wpływem chwili czy emocji. Nam i naszemu pupilowi wyjdzie to na dobre.
Magdalena Bukowska

Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w numerze: Przyjaciel Pies nr 1/2012

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Nareszcie razem Reviewed by on . Nareszcie razem W zależności od tego, czy w naszym domu pojawiło się szczenię, czy dorosły czworonóg, powinniśmy podjąć konkretne działania, aby przyjaźń z pupi Nareszcie razem W zależności od tego, czy w naszym domu pojawiło się szczenię, czy dorosły czworonóg, powinniśmy podjąć konkretne działania, aby przyjaźń z pupi Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top