reklama

reklama

reklama

    Temat miesiąca
Śmiało ruszajcie w Polskę z psem


Jest członkiem rodziny, chcielibyśmy więc, żeby wakacje spędził razem z nami. Oczywiście obawiamy się problemów. Bo nie uda się wynająć odpowiedniego domku, bo nie wpuszczą nas do restauracji, bo przegonią z plaży... Podróżowanie z psem wydaje się pasmem udręk. Tymczasem mamy więcej praw i możliwości, niż przypuszczamy.

Klucze do udanych wakacji z psem są dwa: internet i telefon, oczywiście oprócz naszych najszczerszych chęci. W sieci można sprawdzić, czy hotel, agroturystyka albo domek kempingowy przyjmą naszego zwierzaka pod dach. A kilka telefonów przed wyjazdem pozwoli uniknąć przykrych niespodzianek, gdy już dotrzemy na miejsce. Warto się dowiedzieć również, czy w danej miejscowości jest restauracja, do której wejdziemy z psem. Po ustaleniu celu wyjazdu i zebraniu koniecznych informacji pozostaje już tylko spakowanie walizki - swojej i psa - zabranie książeczki zdrowia pupila i wykupienie ubezpieczenia. Wszyscy gotowi? No to ruszamy na spotkanie z przygodą!

Obóz z przesłaniem
Masz ochotę na wypoczynek na świeżym powietrzu i nie wiesz, dokąd jechać? W wyszukiwarce internetowej wpisz hasło: "wczasy z psem" lub "obóz z psem". Od razu pojawią się dziesiątki ofert. Tylko jak zweryfikować, czy to, co tam napisano, jest prawdą?

- Najlepsza metoda to poczta pantoflowa, czyli trzeba popytać znajomych psiarzy, co wiedzą o organizatorze danego wyjazdu - przekonuje Anna Piotrowska spod Wrocławia, która ze swoimi czterema berneńczykami od lat spędza urlop na zorganizowanych obozach. - Takim wyjazdom są też poświęcone fora internetowe, na których można się wiele dowiedzieć. Oczywiście trzeba do tego podchodzić ostrożnie, bo zawsze znajdzie się ktoś, komu wyjazd się nie podobał - zastrzega. I podpowiada, żeby wysłać maila ze szczegółowymi pytaniami do organizatora. To pomoże nam podjąć decyzję.

Jeżeli jeszcze zastanawiacie się, czy w ogóle warto skorzystać z takiej zorganizowanej formy wakacji, pani Anna być może rozwieje wasze wątpliwości:

- Kiedyś jeden z kolegów napisał trafnie: "Nareszcie spotyka się ludzi, którzy nie dziwią się, że kupujesz nowe szelki psu, zamiast kupić coś sobie". Psy to moja pasja. Na takim obozie spotykam ludzi o podobnych zainteresowaniach, rozmawiamy o psach, dzielimy się swoimi doświadczeniami.

Anna Piotrowska wraz z rodziną i swoimi pupilami uczestniczyła już w obozie, na którym uczono psy ratownictwa wodnego. Ostatnio dwa jej berneńczyki przeszły też kurs poszukiwania ludzi w terenie otwartym, wcześniej był wyjazd, na którym poznawały tajniki obedience. Sama jest pedagogiem specjalnym, a psy na co dzień pracują z nią i z dziećmi.

- Każdego dnia chodzimy na spacery, ale nie zawsze są tak długie, jak byśmy chcieli. Gdy nastają wakacje, wolny czas poświęcam psom. One przez cały rok ciężko pracują, latem zasługują więc na moją specjaną uwagę – mówi.

Pani Anna była bardzo zadowolona z obozów organizowanych przez Fundację Psi Ratownicy, którą tworzą ludzie zaangażowani w ratownictwo wodne. Pracują głównie z nowofundlandami, ale na te obozy mogą się wybrać wszystkie psy. Oczywiście jeśli tylko ich właściciele są przygotowani na aktywny wypoczynek.

- Na najbliższy obóz wodny oprócz oczywiście nowofundlandów przyjadą m.in. gryfoniki brukselskie czy cavaliery - informuje Magdalena Szewczyk-Dzido z fundacji, właścicielka trzech wodołazów.

Miejsca na ten wyjazd rozeszły się w ciągu doby. Wśród uczestników będzie ponad 50 ludzi i ponad 30 psów. Koszt wynosi 400 zł za pierwszego psa, 150 za drugiego, dodatkowo trzeba opłacić tygodniowy pobyt w domku.

Pani Magda zapewnia, że nuda nie grozi ani pupilom, ani ich opiekunom. Harmonogram zajęć przewiduje poza pracą w wodzie treningi posłuszeństwa, agility, pracę węchową i pociągową.

- Są też inne atrakcje: zjazdy na linach, nocny bieg patrolowy. Choć nie ma czasu na spanie i obijanie się, większość uczestników wraca do nas po roku - uśmiecha się z satysfakcją.

Fundacja organizuje także obóz dla zainteresowanych pracą z dziećmi.

- Robimy go z harcerzami. Będziemy szkolić ludzi i psy, ale też chcemy brać udział w zajęciach harcerzy. To mają być radosne wakacje z psami - zapewnia Magdalena Szewczyk-Dzido.

Organizatorzy muszą się wykazać znakomitymi zdolnościami logistycznym, by udało im się zapanować nad tyloma psami w jednym miejscu. Ale potrzebują do tego współpracy właścicieli.

- Zwierzęta muszą być na smyczach i tego pilnujemy. Poza tym każde musi mieć wykupione ubezpieczenie OC. Jeśli coś się stanie, ubezpieczyciel pokryje szkody - tłumaczy pani Magda.

Pora coś przekąsić
Jeśli nie lubisz takich zorganizowanych form spędzania wolnego czasu, spróbuj samodzielnie ruszyć w Polskę (a nawet na podbój Europy). Ale wówczas sam musisz zadbać o transport, zakwaterowanie i wyżywienie. Szczegolnie ten ostatni punkt może być źródłem niepotrzebnych frustracji.

"Nie może pan wejść z psem, bo sanepid nas ukarze" - usłyszałem niedawno w popularnej kawiarni znanej sieci przy wrocławskim Rynku. Hm, to dlaczego ten sam sanepid nie nakłada kar na innych właścicieli restauracji za wpuszczanie ludzi z psami? Bo do o wiele bardziej prestiżowej restauracji Pod Gryfami na Rynku czy znanej kawiarni Afryka można wejść z czworonożnym towarzyszem bez problemów. Ba, w tej ostatniej pupil od razu dostanie miskę z wodą, a właściciel zostanie obdarzony przez kelnerki uśmiechem.

- Nie ma przepisu, na podstawie którego sanepid mógłby ukarać za wejście do kawiarni klienta z psem - zapewnia Witold Paczosa, kierownik Działu Epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu. - Takie tłumaczenie wynika z nieznajomości prawa. Zapewniam, że żaden przepis nie zabrania wejścia z psem do lokalu gastronomicznego – podkreśla.

Właścicielka kawiarni Afryka Katarzyna Bryc precyzuje, że psu nie wolno wejść do kuchni, w której przygotowuje się jedzenie.

- Ale ja też tam się nie kręcę, gdy wracam z miasta. Trzeba najpierw zmienić buty, odzież - wyjaśnia.

Prowadząca z nią kawiarnię jej siostra Monika dodaje, że pies musi się tylko odpowiednio zachowywać i np. nie żebrać o jedzenie u gości. Nie może też swobodnie chodzić po całym lokalu czy przejawiać agresji.

- Czasami zdarza się, że któryś z gości mówi, że nie chce siedzieć koło psa. Wtedy delikatnie proszę osobę z czworonogiem, by przesiadła się do stolika gdzieś z boku. Zwykle nie ma z tym problemu – zapewnia.

Problemów z wejściem do restauracji nie powinniśmy mieć też w innych popularnych miejscowościach turystycznych. W Zakopanem przy Krupówkach można bez kłopotu wejść choćby do Karczmy Sabały czy restauracji hotelu Kasprowy Wierch. W Kołobrzegu zjemy posiłek
z psem przy naszej nodze w Pergoli nad samym morzem.

- Czasem stosuję pewien trik. Pytam, czy mogę wejść z psem, który ma na imię Lusia i pracuje z dziećmi. Nikt jeszcze nie odmówił - mówi Anna Piotrowska. - Zawsze staram się siadać na obrzeżu, bo przecież komuś mój pies może przeszkadzać. Często ludzie mający psy uważają, że każdy powinien je kochać. A to nieprawda.

Może się zdarzyć, że gdzieś nas nie wpuszczą. Choćby do znanej restauracji w centrum Świnoujścia, ponieważ, jak mi powiedziano, psy zostawiają sierść na krzesłach. Poza tym wiele osób z personelu jest podobno uczulonych na te zwierzęta. Oczywiście każdy właściciel może nie zgadzać się na wizytę psa w swoim lokalu. To jego święte prawo! Ważne, by nie tłumaczył tego względami sanitarnymi. Na pewno naszym sprzymierzeńcem będzie ładna pogoda. Wtedy niemal w każdym ogródku letnim będziemy mogli spokojnie usiąść z naszym pupilem.

Powędrujmy, pooglądajmy
Celem wspólnych wakacji z psem nie są jednak raczej wędrówki kulinarne. Przede wszystkim chcemy wyjść w plener, pospacerować, zobaczyć coś, rozerwać się. Miejscami, które wydają się wyjątkowo atrakcyjne, są parki narodowe, te nieliczne enklawy nienaruszonej przyrody; w Polsce mamy 23 takie obszary. Niestety, nie do wszystkich wejdziemy w towarzystwie czworonożnego przyjaciela, bo aż 7 parków wprowadziło zupełny zakaz wstępu z psami. W pozostałych albo mamy do dyspozycji tylko niektóre trasy, albo dostępne są wszystkie wyznaczone. Wszędzie jednak obowiązuje zasada: pies nie może biegać luzem i bez kagańca! Niby zrozumiałe, ale u każdego odpowiedzialnego opiekuna rodzi się wątpliwość: w jaki sposób dobrze ułożony pies będący na smyczy miałby zaszkodzić zwierzętom w parku...

- Przyznam, że nie rozumiem postępowania władz niektórych parków - mówi profesor Wiesław Fałtynowicz, biolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. - Oczywiście w Tatrzańskim Parku Narodowym szczekający pies mógłby wystraszyć płochliwe świstaki czy kozice albo zdenerwować niedźwiedzia. Ale już na przykład w Wolińskim Parku Narodowym nie ma zwierząt, którym szczekanie mogłoby szkodzić - analizuje sprawę.

Jak mówi, sam ze swoim psem jeździ wszędzie. Ostatnio był w Wigierskim Parku Narodowym.

- Mam kundelka Koluszka, nazywa się od miejscowości, w której go znalazłem. Pytany o niego, tłumaczę, że to foczak grenlandzki - śmieje się, dodając, że ludzie z psami są w Polsce traktowani coraz lepiej. - Ostatnio byłem w ekskluzywnym hotelu w centrum Poznania. Od razu i psu, i mnie podano wodę mineralną. Tylko że jemu perrier, a mnie kroplę Beskidu - wspomina rozbawiony.

Na plażę
Pewnych utrudnień mogą się spodziewać miłośnicy nadbałtyckich plaż. W popularnej Ustce na tę strzeżoną nie wolno wejść w towarzystwie psa. Można go przez nią przeprowadzić, ale pod warunkiem, że ma kaganiec i jest na smyczy. Podobne zasady obowiązują w innych polskich kurortach nadmorskich. Dlatego przed wyjazdem sprawdźmy na stronie internetowej gminy dostępność plaż dla psiarzy.

- Zwykle część strzeżona obejmuje 100 metrów, a cała reszta jest dostępna - zapewnia Magdalena Szewczyk-Dzido, której nowofundlandy nie wybaczyłyby wizyty nad morzem bez kąpieli. Pani Magda żałuje, że nad polskim morzem nie ma, jak np. w Chorwacji, psich łazienek, gdzie można zmyć z futra sól morską. Ale może niebawem i to się zmieni...

Poza Polską
Jeśli w te wakacje postanowiłeś jednak przekroczyć granicę Polski, by wyruszyć z psem na podbój Europy, pamiętaj, że niektóre kraje, jak Wielka Brytania czy Irlandia, wymagają specjalnych szczepień. Nie warto ryzykować, nie robiąc ich, bo ktoś na pewno to sprawdzi. Zawczasu więc należy się wybrać do lecznicy weterynaryjnej, by odpowiednio przygotować psa do tej podróży. Lekarz na pewno będzie wiedział, przeciw jakim chorobom ma zaszczepić psa, gdy powiemy, dokąd planujemy wyjechać. Pozostała część Europy Zachodniej wyda nam się psim rajem.

- Długo mieszkałam z Wiedniu. Z Corelem, moim dużym szwajcarskim psem pasterskim, wchodziłam wszędzie. Nawet najbardziej oblegana wiedeńska knajpa przy katedrze Świętego Szczepana nie stwarza problemów - mówi Barbara Borzymowska z Centrum Pozytywnych Relacji Ludzie-Zwierzęta "Audiatur" we Wrocławiu. - Wyjątkiem są sklep spożywczy i apteka.
W Wiedniu chodziłam z Corelem do galerii handlowych, na przykład do sklepu z ubraniami. Nikogo to nie dziwiło.

W ostatnie wakacje pani Barbara objechała camperem pół Europy, nigdzie nie było problemów z powodu psa. We Francji, Niemczech, Austrii przed większością sklepów stoją latem miski z wodą, a na stacjach benzynowych często można zobaczyć dwie miski: z wodą i z karmą.

Również Czesi i Słowacy przyjaźnie odnoszą się do psów wprowadzanych do miejsc publicznych.

- Przed rokiem byliśmy w czeskim Harrachovie. Pierwszego dnia zapytałam w gospodzie kelnerkę, czy możemy wejść z psem. Popatrzyła na mnie zdziwiona i z kolei ona zapytała: "A dlaczego nie moglibyście?". W żadnej kawiarni czy restauracji też nikt nie protestował przeciw wizycie psa. Wszyscy uśmiechali się życzliwie - relacjonuje wrocławianka Patrycja Radek.

Właśnie, uśmiechali się... A dzięki temu turysta ujęty tym, że może wypoczywać ze swoim psem, zostawił u nich pieniądze. Dlatego gdziekolwiek będziemy na wakacjach w Polsce czy poza jej granicami, pamiętajmy o uśmiechu. On może otworzyć przed naszym czworonożnym towarzyszem niejedne drzwi.

Maciej Sas



 
  Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
 
 Wasze komentarze:     Dodaj nowy
 
 
    ~Lalunka 03:47 | 22-07-2010   Odpowiedz
 

z Moją nieżyjąca już sunią sznaucerkiem miniaturką objeździłam w polowie lat 90 pół Europy na wakacjach. Nigdzie nie było problemu z pieskiem. Chyba że było to w Polsce, wynajecie pokoju graniczyło z cudem. Więc jeździłyśmy pod namioty. Teraz już nie ma takiego problemu. W moje pierwsze wakacje z pieskiem postawiłam właściciela pensjonatu pod ścianą: przyjechałam z psem bez uzgodnienia, więc dostałam od niego najgorszy pokój ( ale co tam - wazne że byłysmy razem).Jak sobie przypomnę te harce na plaży to łza się w oku kręci.


 
 
    psiara011 01:06 | 20-07-2010   Odpowiedz
 

24 czerwiec-Wakacje! Uśmiech na twarzy każdego dziecka... Teraz rozmyślają tylko gdzie pojadą,Gdzie spędzą ten wyjątkowy czas.Ale co będzie z psem??Ciągłe siedzenie w ledwo znalezionym hotelu do którego wpuszczają psy uniemożliwia wyjście gdziekolwiek... Tak niezachęcająco to wszystko brzmi bo nawet się nie pokąpiesz!Jednak...Gdy już ma innego wyjścia,gdy już zdecydujesz się zabrać psa i kupić lipcowy numer przyjaciela psa,odkrywasz że masz więcej praw niż myślisz! Bardzo spodobał mi się ten artykuł ponieważ znalazłam w nim rozwiązanie na pytanie ,,A gdy pójdę na plaże,co z psem? ' Psy to tez członkowie przyrody i społeczeństwa,potrafią być najlepszymi przyjaciółmi i...pływakami!Serdecznie zapraszam do kupowania miesięcznika przyjaciel pies i czytania innych ciekawych tematów!


 
 
    sarniaczek 02:24 | 18-07-2010   Odpowiedz
 

Nadchodzą wakacje czas radości i odpoczynku. Odbieramy świadectwa i idziemy do domu. Witamy rodziców pokazujemy świadectwo i razem planujemy wakacje. Wszyscy chcą nad morze, jedziemy nad morze. Postanowione. Aż... Z pokoju wychodzi nasz pies, który miał przed chwilą drzemkę i jest zadowolony , że nas widzi. My nie za bardzo ... Wtedy rośnie masa problemów. A to nas nie wpuszczą na plażę , do hotelu , sklepu , restauracji. Pojawia się pytanie co zrobić z psem . Z tego artykułu wynika, że wczasy z psem mogą być przydatne, pożyteczne i przyjemne . Mamy więcej praw niż myślimy. Szczerze mówiąc nigdy nie myślałam o wspólnych wakacjach z moim pupilem zawsze go zostawiałam u babci. Nie wiedziałam , że ludzie organizują takie obozy . Zgadzam się też z jednym zdaniem "Nareszcie spotyka się ludzi, którzy nie dziwią się , że kupujesz nowe szelki psu, zamiast kupić coś sobie". Jeden raz napisałam na forum dla nastolatek "Co kupić mojej suczce Sarze na imieniny?" , po chwili dostałam odpowiedzi : "temat głupi" , "kupujesz psu prezent na imieniny!?" itp. odp. Bardzo się wtedy zdenerwowałam . Podoba mi się to , że w wielu restauracjach można wejść już z psem. Ciekawe jak by się czuli ludzie, którzy by psa nie wpuścili, na jego miejscu! Ludzie nie powinni zostawiać psów w schronisku, bo chcą pojechać na 1 tydzień w góry. Można go zawieść do babci, cioci (tak jak ja robię)... lub nawet sąsiadki. Szkoda, że na większości plaż nie można wejść z psem . :(


 
 
    paulinka1997 12:56 | 17-07-2010   Odpowiedz
 

"...mamy więcej praw i możliwości, niż przypuszczamy". Owszem mamy, ale większość ludzi nie ma o nich pojęcia. Nie chcąc ryzykować niemiłą niespodzianką po pierwszej próbie (lub nawet jej nie podejmując) zaprzestają szukania ośrodka lub hotelu mogącego przyjąć pod swój dach czworonoga. Wakacje to piękny czas zarówno dla pupila jak i właściciela. Słońce, czas wolny, piękna pogoda, chłodne parne wieczory- to czynniki, które pozytywnie wpływają na samopoczucie, a co za tym idzie- chęci zabawy z psem. Wypoczynek w towarzystwie psa wymaga co prawda nieco poświęcenia, ale nie ma nic wspanialszego niż odpoczywać w towarzystwie najlepszego przyjaciela. Faktycznie, znalezienie noclegu może być łatwiejsze niż przypuszczamy. W Polsce powstaje coraz więcej obozów wakacyjnych przeznaczonych specjalnie dla psów i ich właścicieli. Wystarczy wykazać pewnego rodzaju inicjatywę i szczere chęci. Niektórych urlop z czworonogiem przeraża. Powodów może być wiele- podróż, dylematy typu jak pies zaaklimatyzuję się na miejscu, czy nie będzie przeszkadzał gdy zechcę odpocząć? Co do podróży wszystko zależy od faktu w jakim stopniu pies jest przyzwyczajony do jazdy środkami lokomocji. Jeżeli zaś chodzi o aklimatyzację, to wszystko zależy od stopnia zaangażowania właściciela. Najważniejszą kwestią jest jednak ta ostatnia- czy nie będzie przeszkadzał podczas odpoczynku. Często to przez jej pryzmat właściciel podejmuje ostateczną decyzję. Chciałabym zauważyć, że (będę się powtarzać kolejny raz) nie ma NIC wspanialszego niż wakacje spędzone wraz z najlepszym przyjacielem. Co prawda wymaga to odpowiedzialności, czujnego oka i trochę samodyscypliny, ale już podczas zakupu psa powinniśmy być gotowi na choć początkowe i krótkotrwałe wyrzeczenia. Nie chcę w tym miejscu nikogo zmuszać by koniecznie brał psa ze sobą. Jest to sprawa indywidualna każdego z nas. Jednak skoro Polska "oferuje" nam korzystne oferty na wypoczynek w towarzystwie psa, to ja osobiście nie marnowałabym takiej szansy. Są to pierwsze wakacje, które spędzam jako szczęśliwa właścicielka czworonoga. Oczywiście na wyjazdy zabieram pupila ze sobą. Wręcz nie mogę się doczekać wspólnych zabaw, spacerów i wędrówek. Wiem, że będzie wspaniale. Wakacje są także przecież idealnym czasem, w którym można wzmocnić więź łącząca Pana/Panią i psa. Więź, która będzie ich łączyć przez całe dalsze życie. Więc serdecznie zachęcam do zabierania psów na wakacyjne wyjazdy, szczególnie teraz gdy nasz kraj stał się odrobinę bardziej przyjazny dla nas- miłośników i/lub właścicieli tych cudownych stworzeń.


 
 
    paulinka1997 04:17 | 17-07-2010   Odpowiedz
 

Polska jest krajem ogólnie nie zbyt bardzo przyjaznym naszym czworonożnym pupilom. Mało jest miejsc w których nasz przyjaciel może bez żadnego problemu przebywać. Jest to problem szczególnie widoczny podczas wakacji, kiedy to właściciel chce wypocząć w towarzystwie pupila. Ciężko jest znaleźć hotel lub inny ośrodek rekreacyjny chcący ugościć czworonoga. Powstają jednak wraz z biegiem czasu miejsca zakładane przez miłośników psów, gdzie można zabrać pupila. Pomimo tego nadal stanowi to problem. Właściciele boją się zabierać psy na urlop, ze względu chociażby na aklimatyzację w nowym miejscu czy chęci uniknięcia odpowiedzialności czy konieczności pilnowania i opieki. Czasem zdarzają się przypadki wyrzucania psów czy zostawiania w schronisku. A przecież wakacje z psem mogą być prawdziwą przyjemnością. Na urlopie mamy więcej czasu, można poświęcić go opiece nad zwierzakiem. Co prawda wyjazd z psiakiem wymaga pewnych poświęceń i czujnego oka, wykazania się odpowiedzialnością i cierpliwością. Na pewno da nam mimo to wiele radości. Nie ma w końcu nic wspanialszego niż wypoczynek z najlepszym przyjacielem... Wzmacnia więź między właścicielem, a psem, która będzie ich łączyć przez całe dalsze życie. Ja osobiście na wakacje wybieram się z pupilem. Będzie to nasz pierwszy, wspólny wyjazd i wręcz nie mogę się go doczekać. Na pewno będą wspaniałe. Życzę udanych wakacji wszystkim czytelnikom tego wspaniałego miesięcznika. :)


 
 
    Adula 03:13 | 17-07-2010   Odpowiedz
 

jak byłam mała to zawsze z moim tatą i moją suczką Sabcią, jeżdziliśmy do Jarosławca do pewnego ośrodka w któtym można trzymać psy. Ja mam jamniczkę więc prawie w ogóle nie spraiwa żadnych problemów.


 
 
         ~agussia 02:18 | 15-11-2010   Odpowiedz
 

a ja mam kundelka i nie mogę go brać na wakacje, bo rodzice mi nie pozwalają.


 
 
    zuzia10 12:29 | 16-07-2010   Odpowiedz
 

Sama mam psa i co roku wyjeżdżam z nim na wakacje , ponieważ jest on członkiem mojej rodziny i nie wyobrażam sobie wypoczynku bez mojej pupilki- Revi. Pierwszego roku gdy moja czworonożna przyjaciółka była jeszcze słodkim, ośmiomiesięcznym szczeniaczkiem wybraliśmy się z nią nad morze do Międzyzdrojów .Revia wspaniale zniosła ponad dziewięciogodzinną podróż pociągiem (bez przystanku). W pierwszym dniu pobytu cała moja rodzina byłą zdumiona gdy nasz ukochany, bojący się wody piesek wskoczył do morza, ciągnąc za sobą moją siostrę (Revia była na smyczy). I choć tego wyczynu nie powtórzyła już przez następne dni pobytu to i tak byliśmy dumni z naszego pupilka. Lecz później musieliśmy całą rodziną pójść na miasto aby coś zjeść. Revia nie była przyzwyczajona do nowego miejsca, więc musiała udać się razem z nami. Ciężko nam było znaleźć restauracje, w której ugościliby naszego małego przyjaciela, lecz po dłuższym czasie nam się udało. Po tygodniu wróciliśmy do naszego domu na śląsku. Rok później także udaliśmy się na wakacje z naszym psiakiem, lecz tym razem bez taty. Jechaliśmy do mojej babci na mazury. Podróż Revia zniosła super, prawie w ogóle nie spała tylko obserwowała drogę (pomimo psiego aviomarinu). Nasz piesek był tam osowiały, a kiedy jedna z nas (ja, mama lub moja siostra) wychodziłyśmy na chwilę z domu, cały czas stała przy drzwiach i czekała na swoją panią. Revia ma w domu duży wybieg i gania po nim jak oszalała, a na wakacjach musiała wychodzić na smyczy i w końcu ją znienawidziła. Kolejną rzeczą był to, że nad każdym z jezior był zakaz wchodzenia z psami. Wiem, że wakacje z psem nie są łatwe do zorganizowania, lecz możliwe. Więc jeśli mamy możliwości wybierajmy wakacje z naszym pupilkiem, bez względu czy jest nim pies, kot, czy świnka morska. Nawet jeżeli będziemy musieli zrezygnować z niektórych przyjemności i dokupić bilet dla jednego z naszych domowników, nie patrzmy na koszty, ponieważ przed kupnem naszego psa wiedzieliśmy, że jest to kosztowny zakup. Wybierajmy tak aby wybór był dla psa dobry, BO ZADOWOLENIE NASZEGO PRZYJACIELA POWINNO BYĆ NASZYM ZADOWOLENIEM!


 
 
    paulinka1997 11:13 | 16-07-2010   Odpowiedz
 

Wakacje nadeszły przynosząc radość uczniom mającym wolne od szkoły, dorosłym dostającym urlopy, a także psom, które choć nie rozumieją właściwego pojęcia tego słowa, są szczęśliwe, że właściciel z niewiadomych przyczyn ma więcej czasu na wspólne wędrówki po okolicy, a także gdzieś dalej. Jest to niestety także czas przepełniania w schroniskach. Właściciele nie mając możliwości zabrania psa ze sobą, nie wykazując chęci znalezienia bezpiecznego lokum czy opieki na czas wyjazdu. Na szczęście w Polsce są już miejsca gdzie można wypocząć wraz z ukochanym pupilem, choć jest to nadal wielki kłopot. Nie każdy chce w swoim hotelu hałaśliwego, niekiedy brudzącego lokatora. Właściciele biorąc takie sytuacje pod uwagę, wolą nie ryzykować i po prostu podejmują decyzje, że pupil kategorycznie nie może z nimi podróżować. A przecież wakacje z psem to czysta przyjemność! Wymagająca oczywiście nieco wysiłku, odpowiedzialności i czujnego oka, ale mimo to przyjemność. Spędzając z psem czas podczas wypoczynku, przy odpowiednim traktowaniu wzmacnia się więź między nim, a opiekunem. Więź, która będzie ich przecież łączyć przez całe życie. Urlop z pupilem sprzyja także nawiązywaniu nowych znajomości. Zresztą... Czy nie ma nic wspanialszego niż wypoczynek w towarzystwie najlepszego przyjaciela? Dlatego zachęcam całym sercem, by zabierać czworonogi na wakacyjne wyjazdy, szczególnie, że niektóre miasta Polski stają się dla nich jeszcze bardziej przyjazne.


 
 
    ~Karolina&Shake 10:35 | 16-07-2010   Odpowiedz
 

W dzisiejszych czasach niestety jest raczej niewielu miłośników psów.Nawet jeśli ktoś ma psa to nie zawsze oznacza to ,że uwielbia czworonogi.Gdy nadchodzą więc wakacje wielu ludzi poprostu śmieszy zabranie psa ze sobą.Każdy stara jak najlepiej sam lub z rodziną spędzic czas pies zostaje na boku.Zwykle jest tak ,że biedny zwierzak zostaje z rodziną,bliskimi.Ludzie myślą ,,poco brac psa? przeciez to nierealne,wyśmieją mnie,to duży kłopot itp'.Tymczasem...naprawdę warto ! To wcale nie taki duży kłopot,pies napewno się ucieszy.Dla właściciela który ma na celu szczęscie psa nie ma nic wspanialszego niż wspinający się po górach podhalan czy pływak lablador.Zapewne będziemy musieli troszkę wydac wiecej,przypilnowac psa ale takie wakacje naprawdę mogą sprawic psu przyjemnosc.Pozdrawiam.


 
 
    margharetka 07:17 | 16-07-2010   Odpowiedz
 

Pies - ,,przeszkadzający element", do niedawna jedna z głównych przeszkód naszych wymarzonych wakacji, skłaniająca do wymyślania coraz doskonalszych metod pozbycia się go - pozostawienia w lesie, wyrzucenia z samochodu, oddania pod drzwi i tak już przepełnionego schroniska pełnego ,,dotychczasowych członków rodziny"...zgodnie z artykułem, zauważyłam, że na szczęście! edukacyjne akcje i spotkania ,,robią swoje" i coraz więcej ludzi,staje się w tym okresie próby (czyt.wakacji) nie tylko ODPOWIEDZIALNYMI właścielami, ale także odpowiedzialnymi hotelarzami czy właścicielami domków letniskowych...w ciągu kilku ostatnich lat sytuacja znacznie się zmieniła i choć ja również ciągle żyję w przeświadczeniu, że nie uda mi się znaleźć odpowiedniego odpowiedniego miejsca noclegowego na wypoczynek wraz z psem to w tym roku szukając hotelu nad naszym polskim morzem, w wielu ofertach znalazłam dopisek- chętnie przyjmujemy właścicieli z psami;) Oczywiście zawsze musimy pamiętać o charakterze i posłuszeństwie naszego pupila, by długo oczekiwany wyjazd ,,w Polskę" był rzeczywiście dla nas odpoczynkiem i przyjemnością.


 
 
    margharetka 06:51 | 16-07-2010   Odpowiedz
 

"Dzień dobry, chciałabym zarezerwować pokój, jeden warunek przyjeżdżam z psem"…wakacje z pupilem!? Do niedawna wielu polskich hotelarzy czy właścicieli ośrodków wypoczynkowych odnosiło się do tego pomysłu conajmniej sceptycznie, a w wielu publicznych miejscach zobaczyć można było "znak nieprzyjaźni dla psów", a przecież pies to bardzo towarzyskie zwierzę, najchętniej każdą chwilę spędzałby z właścicielem! Bardzo lubię podróżować z moim sznaucerem i z moich obserwacji wynika, że na szczęście! jest coraz lepiej i coraz więcej ośrodków oferuje klientom ciekawe wczasy, które mogą aktywnie spędzić ze swoimi czworonożnymi pupilami. Jest to zasługą głównie nas…psiarzy! "Oswajamy" Polskę, kończymy z mitem łańcuchowego, brudnego Burka, nie nadającego się do przebywania wśród ludzi. Pamiętajmy jednak, żeby każda nasza decyzja o zabraniu czworonoga "w Polskę" była gruntownie przemyślana - wtedy wakacje rzeczywiście będą dla nas wypoczynkiem:)


 
 
    ~Mati 12:22 | 15-07-2010   Odpowiedz
 

Mamy zamiar jechać z psem w góry ale nie z obozem. Lecz jest jeden problem, a mianowicie: co zrobić z psem gdy będziemy zwiedzać np:. Kraków, gdy będziemy szli na Wieliczkę? Tam chyba psów nie wpuszczą:(


 
 
    ~Mati 11:58 | 15-07-2010   Odpowiedz
 

Mamy zamiar jechać z psem w góry ale nie z obozem. Lecz jest jeden problem, a mianowicie: co zrobić z psem gdy będziemy zwiedzać np:. Kraków, gdy będziemy szli na Wieliczkę? Tam chyba psów nie wpuszczą:(


 
 
    Madzison 02:35 | 15-07-2010   Odpowiedz
 

Nadeszły wakacje. Upragniony czas, szczególnie dla uczniów, ale i nie tylko przeznich.To również radosny czas dla naszych czworonożnych przyjaciół, którzy cieszą się na samą myśl spędzenia z nami całych 2 miesięcy.To będą nasze pierwsze wakacje (moje i mojego psiaka).Bardzo siena to cieszę, ponieważi mi i jej przyda się wypoczynek od miejskiego zgiełku. Wszystko robimy razem więc nie wyobrażam sobie wakacji bez niej. Z resztą, co by to były za wakacje? Poszukałam więc w internecie i znalazłam, miły ośrodek nad jeziorem na kaszubach. Weszłam na strone główną ośrodka. Centralnie na środku strony widniał napis:" Zapraszamy rodziny w pełnym komplecie". Zaciekawił mnie ten napis i oferta ośrodka więc zadzwoniłam. Telefon odebrała starsza pani.Zapytałam się czy można przyjechać z psem: -Ależ naturalnie! Pobyt czworonoga kosztuje 5zł za dobe.Można wykupić dodatkową poduszkę na prowizoryczne spanko.Dysponujemy tak że kamizelkamiratunkowymi dla pieska gdyby zechcieli państwo popływać łódką po jeziorze.Po za tym oferujemy usługę "długiego snu". Za dodatkową opłatą mogą państwo o umówionej godzinie rano, wydać psa odpowiedniej osobie z ośrodka która wyprowadzi psa na 120m wybieg, gdzie będzie mógł pobiegać z innymi psami, o ile takowe będą. POmyślałam żęlepiej trafić nie mogłam i rzeczywiśćie. Pojechałam tam z rodzicami i było super. Bawiliśmy się świetnie, i co najważniejsze, bez wyjątku.Do domu, przywieziemy wspaniałe wspomnienia i zdjęcia z naszy pierwszych wakacji, którezapamiętamy do końca życia.


 
 
    sarniaczek 03:27 | 14-07-2010   Odpowiedz
 

Wiele osób psy oddaje do schroniska . Powodem tego są wakacje. Z artykułu zamieszczonego w miesięczniku "Przyjaciel Pies" wynika ,że mamy więcej praw niż myślimy. Każdy na pewno marzył o tym, aby spędzić wakacje ze swoim pupilem, ale rodzice mówią , że będzie masa problemów , albo my tam myślimy. Ostatnio usłyszałam w wiadomościach , że człowiek zostawił psa w samochodzie w taki upał (dał mu miskę wody i uchylił okno) . Pies zdechł , podczas gdy jego właściciel leżał sobie na plaży . Z tego artykułu dowiedziałam się także , że mogę spędzić wakacje z psem ucząc go komend itp. rzeczy wystarczy tylko wpisać w google "obóz z psem" . Myślę , że każdemu ten artykuł się przyda .


 
 
    psiara999 12:43 | 13-07-2010   Odpowiedz
 

Psy nie powinny zostawać w domu na wakacje.W Polsce jest już całkiem sporo hoteli,restauracji,kawiarni..itp. do których można przyjść z psem,ale parę razy byłam świadkiem sytuacji,gdy ludzie przychodzili s psem do restauracji i zostawali wyproszeni s powodu środków ostrożności.Jednak w wielu kawiarenkach(tudzież restauracjach0 widziałam jak kelnerzy pytali się czy "podać psu miskę z wodą,bo taki upał."Mam nadzieję,że coraz więcej placówek będzie podchodziło do psów przyjaźnie i ze zeozumi9eniem.Oby tak dalej:)


 
 
    daschund 09:36 | 12-07-2010   Odpowiedz
 

Dużo ludzi wyjeżdża z psem na wakacje – nie ważne czy z dużym czy małym. W państwach jest coraz więcej restauracji, hotelów do których można przyprowadzać psa. Jednak nie wszystkie hotele się zgadzają żeby na ich posesję wprowadzić psiaka. Dlatego istnieją hotele dla psów oferujące duży zakres usług ( np. spacery, kąpiele, tresura itp. ).Najczęstszy problem to plaże na które nie wolno wprowadzać psów. Wtedy jest to nie lada problem. Jeździmy szukamy plaży na której psy mają wolny wstęp - a każdy chce przecież popływać i poopalać się na plaży ! Jednak masz psa są słoneczne i ciepłe wakacje, naprawdę aż chce się wyjechać nad morze. Szukamy godzinami po Internecie pensjonatu, dzwonimy i głos po drugiej stronie słuchawki ciągle odpowiada : Nie z psem to nie. Nawet jeśli jest mały i nauczony czystości… Jeszcze jednym obiektem często odwiedzanym w wakacje jest park narodowy. Prawie we wszystkich parkach jest znak o treści „Psom Wstęp Wzbroniony” … Dlaczego? To pytanie trzeba już zadać właścicielom parków narodowych. Ludzie zastanawiają się dlaczego niektórzy nie pozwalają żeby piesek wstąpił na tydzień do jego lokum… Właśnie DLACZEGO ?


 
 
    Havana 05:24 | 12-07-2010   Odpowiedz
 

Pies powinien jeździć na wakacje razem z właścicielem . Popieram prawie wszystkie miejsca gdzie można spokojnie być z psem. Jednak nie można nagle o tak sobie z psem pojechać. Najpierw trzeba się upewnić czy pies dobrze znosi dłuższą jazdę samochodem(jeśli jedziemy gdzieś daleko ), sprawdzić pogodę w tamtym miejscu , zabrać rzeczy psa, sprawdzić czy jest tam miejsce gdzie można by było zostawić psa, itd. W hotelu poprosić o pokój gdzie można przebywać z psem (dlatego że niektórzy mają uczulenie na psią sierść ). Maja Banaszkiewicz (Havana) 8 lat


 
 
    Kasia5152 12:38 | 08-07-2010   Odpowiedz
 

Bardzo dużo ludzi, którzy mają psy podczas wakacji biorą ze sobą, oddają do specjalnego hotelu albo niestety oddają do schronisk lub co jest jeszcze gorsze wyżucają :( Naszczęście są ludzie, którzy gdy kochają swojego pupila, tak zorganizują wakacje by psiak czuł się komfortowo i żeby wspólnie ze swoim panem miło spędzić czas. Psu też należy się poznawanie innych miejsc niż tylko swojego podwórka. Dużo ludzi nie myśli przy kupnie psa o wakacjach. Ludzie traktują zwierze jak zabawke, która jak się nie zieści w walizce jest zostawiana lub wyżucana, a ten artykuł pokazuje, że możne być inaczej.


 
 
    lara50 04:36 | 07-07-2010   Odpowiedz
 

Pies-główna przeszkoda wymarzonych wakacji. Najwięcej zwierząt trafia do schroniska w okresie wakacyjnym. To coraz częściej czas ostatecznego rozstania się psa z jego ukochanym opiekunem. Rodzina pakuje walizki..., wszyscy są zabiegani..niepokój..pies z zaciekawieniem się temu przygląda..nagle wołają go do samochodu...psiak leci z podnieceniem o niczym się nie domyślając że to jego ,,bilet w jedną stronę"...bez powrotu...gdy zatrzymują się obok zielonego lasku...pies myśli że na siusiu...lecz nagle wyjmują z bagażnika sznur...przyczepiają do psiej szyi...czepiają przy drzewie gdzieś głęboko w krzakach..odjeżdżają...mijają minuty...godziny...pies samiuteńki siedzi przywiązany do drzewa..rodzina w samolocie...bez najmniejszych wyrzutów sumienia....po jakimś czasie umiera z pragnienia...głodu..i smutku...nikt go nie znalazł...nikt nie usłyszał...samiuteńkiego.., biednego pieska...skomlącego pośród porośniętej drzewami p... i po co to wszystko??? co roku zdarzają się takie przypadki...niestety nie jedne na całe wakacje...jest ich mnóstwo...w najlepszym przypadku pies trafia do schroniska...na całe życie...nadzieja na wyjście stamtąd jest 1 na milion.. Dlaczego ludzie tak ranią zwierzęta? Bardzo się ciesze że ten temat znalazł się w PP. Może ludzie zmądrzeją...


 
 
    ilovehuskies 04:07 | 07-07-2010   Odpowiedz
 

Wakacje - czas wypoczynku. Jednak, psiarze jeszcze niedawno mieli to utrudnione. Na szczęście już bardzo dużo hoteli przyjmuje psy. Spacery nie są udręką - nawet w niektórych parkach narodowych można iść na przechadzkę. Lecz nie można zapominać o najważnieeszych rzeczach - mianowicie zdrowiu i dobrej zabawie i psa, i pana. Bo co z tego, że my, ludzie będziemy się świetnie bawić, jeśli nasz pies będzie leżał i kwiczał pod stołem. Naprawde, rozwija się coraz więcej możliwości spędzania wolnego czasu z naszym czworonożnym przyjacielem. Wszystko zależy od naszej wyobraźni!


 
 
    psiarz 01:14 | 06-07-2010   Odpowiedz
 

Wakacje lubią wszyscy. Nie tylko ludzie,gdyż mają wolne,lecz także psy. Mogą spędzać z nami więcej czasu,nie zostają na tak długo same. Jednak często się zdarza,że psy nie lubią wakacji. Dlaczego? Wielu właścicieli nie może lub nie chce zabrać psa ze sobą,gdyż zwyczajnie boi się,że nie zostaną wpuszczeni do hotelu z psem. Dlatego też zostawiają psy pod opiekę znajomym,oddają do hotelu dla psów lub co gorsza,oddają psa do schroniska,by w przyszłych latach nie mieć tego samego problemu. Jednak nie tylko właściciele psów są winni. Wielu właścicieli hotelów nie chce przyjmować psów z obawy,że załatwią się w hotelu lub przysporzą innych kłopotów. Taki los czeka najczęściej psy,których panowie spędzają urlop w Polsce. Za granicą chętnie wpuszcza się psy w wiele miejsc. Wspaniale,gdyby coraz więcej polskich hoteli wpuszczało psy. Jest jeszcze jeden sposób,by spędzić wakacje z psem w Polsce. Istnieją zloty właścicieli psów,gdzie zwierzak pobawi się z innymi psami,a my sami dowiemy się wiele o rasie,znikną nasze wątpliwości. Takie rozwiązanie ucieszy chyba całą rodzinę.


 
 
    pati000 09:55 | 05-07-2010   Odpowiedz
 

www.uniteddogs.com/stopkillingdogs/ pomóżmy psom w Korei Połódniwej


 
 
    paulinka1997 01:02 | 03-07-2010   Odpowiedz
 

Wakacje to czas, na który czekaliśmy chyba wszyscy. Psy nie rozumieją tego pojęcia, ale cieszą się z tego, że właściciel ma dla nich więcej czasu. Wyjazd z psem na wakacje to wielka odpowiedzialność i niekiedy wyzwanie, szczególnie kiedy jedziemy pierwszy raz. Wiąże się to z wieloma pytaniami m.in. co z noclegiem? Czy psiak nie będzie się bał? Również miałam ten dylemat, ale z pomocą przyszedł mi magazyn Przyjaciel Pies. W poprzednich wakacyjnych numerach znalazłam odpowiedzi na większość dręczących mnie kwestii. Teraz już wiem jak zorganizować wyjazd by był tak samo przyjazny dla mnie jak i dla pupila. Dla psa najważniejsza jest obecność opiekuna. Więc pamiętajmy by podczas wypoczynku poświęcać psiakowi dużo czasu. Życzę wszystkim klubowiczom, ich pupilom, a także członkom redakcji udanych wakacji! Miejmy nadzieję, że takie będą :)


 
 
    pati000 08:38 | 02-07-2010   Odpowiedz
 

Zazwyczaj pies nie ma dużych możliwości podróży ponieważ jest mało miejsc gdzie można spokojnie spędzić czas wakacji bez nieprzyjemności typu przykro mi ale musi pan wyprowadzić swojego psa lub Niestety w tym hotelu nie może przebywać zwierze.Często natykamy się na takie problemy gdy podróżujemy z psem.Lecz choć mało jest takich spokojnych bezproblemowych miejsc to jednak są.Można także poszukać oferty w internecie jak napisane jest w artykule lub popytać znajomych.Trzeba pamiętać jednak by dokładnie sprawdzić w internecie okolice do której jedziemy razem z pupilem.Podam przykład.Jedziemy nad jakieś morze sprawdzamy czy w okolicy są jakieś restauracje gdzie wpuszczą psa?Czy jest jakiś hotel gdzie wpuszczą psa?Czy w pobliżu jest plaża z której nie wygonią psa?Jest tego dość dużo lecz niech nas to niezniechęca ,a jeśli chodzi o hotel można sprawdzić też czy w pobliżu nie ma specjalnego hotelu dla psów w ten sposób nasz pies zażyje troche luksusu.Jeśli jednak nikomu nie chce się tego sprawdzać proponuje zostawić psa pod opieką jakiejś zaufanej osoby która dobrze zajełaby się pupilem.Lecz zachęcam do wspólnych podróż.


 
 
    TheDiankaxdd 11:47 | 01-07-2010   Odpowiedz
 

Mamy wybrane już miejsce, wszystko zarezerwowane i pojawia się odwieczny problem miłośników psów: Czy uda mi się zabrać psiaka na wakacje? Wiele campingów, gospodarstw agroturystycznych itp oferuje możliwość przebywania z psem na ich terenie. Najlepiej "trawione" są Yorki i inne małe rasy, bo np. Berneńczyk jest dużym psem, który dla niektórych może wydawać się groźny... Ale co zrobić, jeżeli gospodarze nie zechcą naszego psa, a my nie mamy zamiaru się ruszać z domu bez niego? Szukamy innego lokalu w innym mieście. I całe nasze plany zostają przekreślone. Ale gdy jednak znajdziemy miejsce, gdzie z pupilem przyjmą nas z otwartymi ramionami, pozostają inne problemy. Czy wpuszczą nas z psem do Parku Narodowego, Kawiarni lub w inne miejsce? Otóż wiele takich miejsc mile wita u siebie psy, ale muszą być spełnione warunki. Kaganiec i smycz obowiązkowo. Należy zadbać również, aby nasz pies nie przeszkadzał nikomu z wczasowiczów i dobrze się zachowywał. Gdy właściciele Campingu uznają, że pies nie sprawiał problemów, to będą chętniej pozwalać innym psiarzom na przebywanie na ich posesji z czworonogiem:) i na pewno nam nie odmówią w następnym roku.


 
 
    Madzia12345 12:34 | 30-06-2010   Odpowiedz
 

Gdy chcesz pierwszy raz wyruszyć z psem na wyprawę niezależnie czy długą czy krótką,w głowie pojawiają się trudne pytania : gdzie trzeba będzie spać? Przecież psa nie wpuszczą do byle jakiego apartamentu,gdyż właściciele mogą zabraniać mieszkania razem z psem. Albo na przykład gdzie będziemy się wybierać gdy będziemy na plaży przecież na niektórych plażach psów wprowadzać nie wolno. A więc gdy zamierzasz wybrać się w podróż z psem przemyśl to jeszcze 100 razy i przeczytaj dokładnie temat miesiąca w którym są bardzo dobre podpowiedzi i rady,gdzie można wybrać się w Polskę z psem i jak sprostać kłopotom które nadarzają się na przykład do wejścia do knajpy w której zamierzamy zamówić jedzenie.Na wszelki wypadek gdybyś się rozmyślił i chciał wyruszyć bez pupila,poproś dobrych znajomych którzy już poznali psa i wiedzą jak trzeba się nim zająć o zaopiekowanie się psem na czas twojego wyjazdu.


 
 
    ~JUSTYSIA 05:26 | 30-06-2010   Odpowiedz
 

Fajnie,że jest takie miejsce gdzie psy są mile widziane.


 
 
    Yoanna 04:30 | 28-06-2010   Odpowiedz
 

Miło jest słyszeć, że coraz więcej ludzi decyduje się na wakacje z psem. Miło także, że coraz więcej placówek przyjmuje pod dach tego typu turystów ;) Ale jakoż u ludzi, także u zwierząt, są psy domatorzy i powsinogi. Jedne bardziej skore do podróży, inne mniej. Jednak złapać bakcyla podróżnika może chyba każdy :) Psiarz z zapałem nie pozwoli się nudzić swojemu pupilowi. Nie pozwoli sobie także na błąd i wszystkie decyzje odnośnie wyjazdu z czworonogiem gruntownie przemyśli. W moim przypadku ekscytacja wzrasta po obu stronach, od momentu przekręcenia kluczyka w stacyjce. Pies obślinia całe szyby, a ja cieszę się, że pokażę mu choć mały skrawek świata, bo zwykle nie są do dalekie wyjazdy :) I jeszcze, co ważne w podróży- nigdy nie można zapomnieć o dobrym humorze!


 
 
    margharetka 01:35 | 26-06-2010   Odpowiedz
 

"Dzień dobry, chciałabym zarezerwować pokój, jeden warunek przyjeżdżam z psem"…wakacje z pupilem!? Do niedawna wielu polskich hotelarzy czy właścicieli ośrodków wypoczynkowych odnosiło się do tego pomysłu conajmniej sceptycznie, a w wielu publicznych miejscach zobaczyć można było "znak nieprzyjaźni dla psów", a przecież pies to bardzo towarzyskie zwierzę, najchętniej każdą chwilę spędzałby z właścicielem! Bardzo lubię podróżować z moim sznaucerem i z moich obserwacji wynika, że na szczęście! jest coraz lepiej i coraz więcej ośrodków oferuje klientom ciekawe wczasy, które mogą aktywnie spędzić ze swoimi czworonożnymi pupilami. Jest to zasługą głównie nas…psiarzy! "Oswajamy" Polskę, kończymy z mitem łańcuchowego, brudnego Burka, nie nadającego się do przebywania wśród ludzi. Pamiętajmy jednak, żeby każda nasza decyzja o zabraniu czworonoga "w Polskę" była gruntownie przemyślana - wtedy wakacje rzeczywiście będą dla nas wypoczynkiem:)


 
 
    Malgosia00100 09:53 | 23-06-2010   Odpowiedz
 

Każdy temat przyjaciela psa mi się podoba .Temat z tego miesiąca jest jednym z moich ulubionych, ponieważ zachęca właścicieli psów do zabierania ich na wakacje ,a to przecież świetny pomysł .Myślę ,ze wakacje bez czworonożnego przyjaciela są nudne i nie udane . Każdy z nas powinien pamiętać ,że pies też ma swoje uczucia i tez może za nami tęsknić. Nigdy nie narażajmy psa na coś równie okropnego i starajmy się aby było mu przyjemnie . Wakacyjna przygoda będzie ciekawsza jeżeli obok nas będzie nasz pupil. Myślę ,że Każdy jest tego zdania co ja i będzie zabierał psa na wakacje ,bo on jest czasami lepszy niż jakikolwiek przyjaciel .Ja mam psa i zawsze z nim wyjeżdżam na wakacje . Wakacje to świetny czas żeby zrobić psu zdjęcie i wziąść udział w następnym konkursie organizowanym przez .Redakcje przyjaciela psa na najpiękniejsze zdjęcie miesiąca . A WIĘC "ŚMIAŁO RUSZAJCIE W POLSKĘ Z PSEM"


 
 
    edi 05:02 | 23-06-2010   Odpowiedz
 

Takie wyjazdy z psem są powiązane polepszeniem więzi z psem i przyjemnością chociaż czasami spotyka się na swojej drodze wiele przeciwności. Obrazy i uwag od innych ludzi skierowanych do nas i naszych podopiecznych. Przez to wieli ludzi rezygnuje z wycieczek z psami. Zostawiają u sąsiada, w hotelu, schronisku, a w najgorszym przypadku poprostu się ich pozbywają. To okrutne pozbywać się czworonożnego przyjaciela tylko po to by wyjechać na wakacje. Na szczęście coraz więcej jest miejsc które z wielką chęcią przyjmują spacerowiczów z czworonożnymi przyjaciółmi. Trzeba po prostu poszukać. A przecież lepiej stracić te pół godziny na znalezienie miejsca wypoczynkowego w które można pojechać z psem niż szukać opiekuna dla psa bądź się go pozbyć. Coraz częściej są organizowane obozy z psem. Ja niestety na żadnym z takich nie byłam chociaż chętnie bym pojechała, ale wystarczy nam (mi i Kajtusiowi) nasze otoczenie. Mieszkamy na wsi więc mamy wiele zieleni i ciekawych miejsc do zwiedzania.


 
 
    ~Grażka 04:54 | 23-06-2010   Odpowiedz
 

Witam! Mam dwuletniego berneńczyka - waży ponad 50 kg. - i to mogłoby się wydawać problemem, a nie jest! Od kiedy go kupiliśmy wszędzie z nami podróżuje - a wyjeżdzamy naprawdę dużo! Bywał w górach zimą i latem, ferie spędziliśmy nad morzem, ostatnie wakacje w Chorwacji.W tym roku jedziemy do Francji! Nie należy się obawiać wyjazdów zagranicznych - psy są tam naprawdę mile widziane ( nawet w parkach narodowych czy w restauracjach). Warto przed dokonaniem ostatecznej rezerwacji podać rozmiary psa, przed wejściem do restauracji, zapytać o pozwolenie - a na pewno nie będzie problemów. Nie wyobrażam sobie wakacji czy jakichkolwiek wyjazdów bez naszego Beniamina i wszystkich gorąco zachęcam do wyjazdów ze zwierzakami.


 
 
    Bilbo 02:03 | 23-06-2010   Odpowiedz
 

Ja mam psa od roku i jeszcze nie wyjeżdżałam z nim gdzieś daleko, tylko na krótkie przejażdżki, ale na pewno gdy wyjedziemy całą rodziną na wakacje nie zostawimy psa ani u rodziny czy znajomych ani w hotelu dla psów. Jednak wiele psów w Polsce czeka wakacje z dala od swojej rodziny, swojego stada. Ludzie zostawiają czworonogi u rodziny czy znajomych na czas wakacji, albo co gorsze wyrzucają psy po drodze. W czasie wakacyjnym tysiące pupili zostaje wyrzuconych z domu zostawionych na pastwę losu. Przygarniając zwierzaka pod swój dach jesteśmy za niego odpowiedzialni także podczas wakacji. Nie rozumiem właścicieli psów którzy porzucają swojego pupila. Zostawiają go nie myśląc, że zostawiają go na śmierć lub tułaczkę po świecie. Schroniska w okresie wakacyjnym i powakacyjnym są przepełnione psami, które ktoś porzucił, bo pupil przeszkadzałby w wakacjach. To okropne ! A przecież można poświęcić kilka minut i zadzwonić czy dany hotel lub pensjonat przyjmie nas z psem albo po prostu poszukać w Internecie takiego miejsca. Przecież nasi czworonożni przyjaciele też mają uczucia, odczuwają tęsknotę i smutek ponieważ chcą być blisko stada, chcą być blisko swojej rodziny. Wystarczą chęci i trochę czasu, a przecież w wakacje mamy go trochę więcej, by zabrać czworonożnego członka rodziny na wspaniałe wakacje. Musimy jednak pamiętać o tym, że nie wszyscy kochają i lubią psy tak jak my – ich właściciele. Pamiętajmy więc aby wybrać odpowiednie miejsce na wakacje dla nas i dla naszych pupili. Oraz aby upewnić się czy będziemy tam mile widziani . Wakacje ze swoim zwierzakiem mogą być o wiele lepsze od podróżowania samemu. Wybierając się na wakacje nie zapominajmy o naszych czworonożnych przyjaciołach, które nas kochają i ufają nam ponad wszystko. Nie zawiedźmy ich w tym roku i w przyszłości.


 
 
    Misia93 08:44 | 22-06-2010   Odpowiedz
 

Wakacje z psem to coś wspaniałego. Organizowanie takich wakacji nie jest proste lecz możliwe! Wystarczy trochę popytać, poszukać i przedstawić swoje plany a na miejscu nie będziemy rozczarowani. Przyjaznych miejsc dla psów jest mało, duży problem jest z plażami chociaż szczerze mówiąc wolę znaleźć dla siebie i mojego psa jakieś odludne miejsce niż przepychać się między ludźmi. Spacery po plaży to coś wspaniałego, nigdy nie miałam okazji chodzić po plaży z psem ale może kiedyś się uda. Jeszcze trzeba pamiętać o wygodnym dojeździe, nie każdy pies lubi jazdę autem.


 
 
    Max007 06:31 | 22-06-2010   Odpowiedz
 

Każdy z nas nie może się doczekać wakacji, żeby wreszcie wyjechać w Polskę z pupilem.Czy to morze czy góry, spędzony razem czas to nie lada frajda dla właściciela i psa.Każda spędzona razem chwila buduje wielką więź między psem a właścicielem.W dodatku w Polsce jest co raz więcej hoteli czy innych miejsc w których można zabrać psa.Dlatego co raz to więcej ludzi decyduje się na wspólne wakacje.Teraz jest tak łatwo zorganizować wspaniałe wakacje z psem.Mam nadzieje, że ludzie zamiast zostawiać psa w domu, będą go zabierać razem z sobą.W tedy te wakacje będą naprawdę udane!


 
 
    Szymana 02:17 | 19-06-2010   Odpowiedz
 

Ja naprawdę nie mogę zrozumieć dlaczego Polska jest tak zacofana . . . No przecież w tym o to artykule jest napisane że w innych krajach nie ma problemów co do przebywania w różnych miejscach z psami. Ja mieszkam w nie wielkim mieście i nawet nie myślę o tym żeby wejść gdzieś z psem . . . Ponieważ albo właściciel lokalu by mnie wyprosił albo jakiś sympatyczny klient. . . Ludzie którzy nie mają psów ( bo przeważnie oni najbardziej się wypowiadają) nie wiedzą ile one znaczą dla nas , dla właścicieli . . . przecież to jest domownik, taki sam jak każdy inny . . . i prawa powinien mieć podobne . . .Miejmy nadzieję że w Polsce zacznie się to chociaż trochę zmieniać . . .


 
 
    sowa605 01:44 | 19-06-2010   Odpowiedz
 

Zdawałoby się,że bardzo wielu właścicieli psów zabiera ze sobą swojego pupila,aby razem cieszyć się wakacjami. Rzeczywistość jednak jest często zupełnie inna. Tak naprawdę dużo osób woli oddać na czas urlopu swojego psiaka znajomym czy rodzinie,gdyż nie każdy wymarzony hotel akceptuje zwierzaki. Jednak czy nie warto pofatygować się trochę i znaleźć takie miejsce,w którym nasz pies byłby mile widziany? Każdy czworonóg cieszy się na zmianę otoczenia,nowe bodźce,zapachy. Czemu więc nie każdy chce swojemu najlepszemu przyjacielowi zapewnić taką sielankę? Moim zdaniem wyjeżdżając razem na wakacje jest znacznie weselej i milej,a także dzięki temu nasze relacje z psem są lepsze,a pies może wtedy naprawdę poczuć,że jest członkiem naszego ,,stada" czyli rodziny. Ja nie potrafię się dobrze bawić na urlopie bez mojego wiernego psa,czuję jakby czegoś mi brakowało,jest nudniej i co chwila myślę co też on porabia. Dlatego zawsze powtarzam-twojemu psu też należy się odpoczynek, czyż nie chcemy naszemu najlepszemu przyjacielowi zapewnić tego co najlepsze? Jeśli tak,co może być lepszego od wspólnej zabawy razem z nami na wakacjach?


 
 
    Kasiula95 10:53 | 18-06-2010   Odpowiedz
 

Moim zdaniem jest to bardzo dobry artykuł, uważam, że pomoże wielu właścicielom w podjęciu decyzji dotyczącej wakacji. Jako kochająca właścicielka psa sądzę, iż wakacje spędzone razem z czworonożnym przyjacielem mogą być bardziej interesujące niż spędzone tylko z rodziną, znajomymi czy też samemu. Bo, gdy kochamy swoje zwierze, wolimy spędzać radosne chwile razem z nim, a nie zamartwiać się czy aby na pewno osoba której powierzyliśmy psa dobrze się nim zajmuje. Pamiętajmy również, że pies także czuje i potrafi tęsknić, tak jak my za nim, tak on za nami. Nie narażajmy więc jego ani nas na przykre uczucia i zabierajmy zwierze ze sobą. Gwarantuje, że jeśli pies jest dobrze wychowany i reaguje chociaż na podstawowe komendy (siad, do nogi itp.) nie będzie z nim problemów, wystarczą tylko szczere chęci, cierpliwość i zaangażowanie w poszukiwaniu hotelu, restauracji itp. Trzeba jednak pamiętać, iż nie każdy lubi psy, są osoby uczulone i tacy ludzie nie zawsze będą przyjmować nas z otwartymi ramionami, jednak na obozach zorganizowanych dla czworonogów i ich właścicieli, można dowiedzieć się ciekawych informacji od ludzi z taką samą pasją jak nasza, więc nie warto się zniechęcać nieprzyjemnymi komentarzami anty fanów psów, tylko lepiej poszukać czegoś odpowiedniego dla nas i i psa. Jest to również doskonałe rozwiązanie dla osób które nie mają partnera, nie chcą jechać kolejny raz ze znajomymi, lub z jakichś innych powodów na wakacje wybierają się same, bo pies może okazać się doskonałym kompanem. Osobiście pomimo różnych problemów typu: długie szukanie hotelu, gorąco zachęcam do spędzania wakacyjnych przygód z najwierniejszym przyjacielem- psem.


 
 
    emis 10:59 | 17-06-2010   Odpowiedz
 

Kiedy zabieramy naszego ulubieńca na wakacje pozostaje nam dużo rzeczy do przemyślenia.Nawet o których nie pomyślał prawie żaden człowiek.Po pierwsze,nie wbijajmy sobie do głowy,że pies będzie nadmiar spokojny nawet jak jest taki w domu.A to dlatego ,że pies w nowym miejscu może nie czuć się swobodnie i szczekać.Albo nawet warczeć i zaczepiać innych turystów.Żeby nie mieć z tym potem problemów,możemy zrobić parę prób.Na przykład wyprowadzić psa na jakieś daleki miasto.Poczekać chwilę i zobaczyć jak pies się zachowuje. Po drugie,nie można zostawiać psa nigdy samemu na słońcu.Należy zostawić go w dobrze klimatyzowanym hotelu,lub innym miejscu.W razie konieczności zabrać go ze sobą.Trzeba także pilnować żeby pies miał pod dostatkiem wody. Gdy stosujemy się do tego,wakacje z psem mogą być wspaniałe,ale jeśli nie to mogą się zamienić w koszmar.


 
 
    ~Mariola97 06:04 | 17-06-2010   Odpowiedz
 

Jak ktoś kupuje psa to jest zobowiązany się nim zajmować. Pies nie jest zabawką, którą można wyrzucić, ponieważ nie ma dla niego miejsca w samochodzie. Ja sama mam dwa psy, które zawsze ze mną jeżdżą na wakacje. Nie zawsze to jest proste, gdyż mam dwójkę rodzeństwa, więc musimy się ścisnąć, żeby zmieścić psy, ale jednak możliwe. Podczas drogi zatrzymujemy się kilka razy, aby napoić pupile. Według mnie właściciele, którzy wyrzucają psy tylko dlatego, że jadą na wakacje powinni zostać surowo ukarani i nie tylko karą pieniężną, jeżeli ktoś zdecydował się na zwierze powinnien też pomyśleć o konsekwencjach, które będzie musiał ponieść.


 
 
    emis 09:24 | 16-06-2010   Odpowiedz
 

Po przeczytaniu tego artykułu doszłam do wniosku że już lepiej zabrać psa ze sobą na wakacje niż oddawać go do jakiegoś hotelu dla psów.Ja sama zawsze oddaje na ten okres psa do mojej bliskiej rodziny. Cieszy mnie to ,że coraz więcej restauracji,hotelów i innych miejsc bardziej pozytywnie reaguje na widok właściciela z psem.Ale jak tam było napisanie,nasz pupil musi też mieć zaplanowane rozrywki .Całkowicie popieram zabieranie psa na wakacje. Mój pies raczej nie mógł by ze mną podrózować ,bo jest bardzo ruchliwy i szczeka na wszystkich ludzi napotkanych na ulicy.Chodzi mi o to,że ludzie zamiast zostawiać psy same na wiele dni w domu,można śmiało zabrać go na wczasy.


 
 
    Doggie28 05:05 | 16-06-2010   Odpowiedz
 

Sama, długo namawiałam rodziców, aby na wakacyjny wyjazd zabrać psa. Ponieważ mieszkamy nad morzem i często zabieramy Dziunie na plażę, jest bardzo towarzyska i przyzwyczajona do tłoku. Dlatego uważałam, że w górach nic jej nie grozi. Rodzice zgodzili się zabrać psa. Szczerze mówiąc długo szukaliśmy hotelu, którego nie znaleźliśmy. Wypatrzyliśmy za to pojedyncze domki, w których pies kompletnie nie był problemem. Na obiady chodziliśmy do barów z tarasem, gdzie grzeczny i wychowany pies również nie stwarza problemu. Wystarczyło zaopatrzyć się tylko w ... cierpliwość =] Szukanie było dość męczące, ale nie daremne. Za to spędziliśmy wspaniałe wakacje z naszym czworonogiem, który również był zadowolony. Spacerowanie i zwiedzanie jest naprawdę o wiele ciekawsze, kiedy jest z nami ukochany piesek.


 
 
    werka777 03:57 | 16-06-2010   Odpowiedz
 

Temat podróży z psiakiem? Genialna koncepcja. Otóż właśnie teraz, kiedy wakacje otwierają przed ludźmi szereg rozrywek, trzeba przypominać o odpowiedzialności, którą ponosi każdy właściciel pupila. To straszne, ale ludzie bardzo często stawiają na pierwszym miejscu własne dobro i niestety zapominają o trosce, którą powinni obdarzyć swojego psiaka. Kiedy byłam na wczasach w Grecji, moimi sąsiadami była para Włochów. Owi ludzie posiadali słodkiego, ale sporego rozmiarami kundelka. Kiedy szli na plażę, zostawiali pupila przywiązanego do słupa! Psiak potrafił tam spędzić nawet pół dnia w największym upale - bez wody i kawałka cienia. Często ujadał i dyszał, toteż sama donosiłam mu coś do picia. Niektórzy ludzie są po prostu nierozsądni i lepiej, żeby nie brali pod swoją opiekę żadnego zwierzaka. Dlatego apeluję do wszystkich właścicieli czworonogów - pomyślmy nie tylko o zorganizowaniu wygód dla siebie, ale także o urządzeniu spokojnego wypoczynku dla naszego pupila.


 
 
    Adula 11:00 | 15-06-2010   Odpowiedz
 

Gdy byłam mała to co roku jeżdziłam na wakacje z moim jamniczkiem Sabcią. Tam gdzie jeżdziłam można było wpuszczać psy do ośrodka i też na plaży było dość dużo psów. Wszędzie były bardzo mile widziane! Chciałabym jeszcze kiedyś tam pojechać moim psem w tamto miejsce.....jak sobie przypomni to będzie bardzo szczęśliwa. Nie mogę zbyt długo pisać, bo właśnie zaraz idę wyczesać moją Sabcię. A co do ostatniego tematu miesiąca to Saba to jamnik, a jak wiadomo to psy myśliwskie. Ani razu od 8 lat mi nie uciekła, a miszkałam w wiosce nie daleko lasu! Dlaczego? Niedawno się przeprowadziłam do Wrocławia. Mam zamiar spędzić miłe i pogodne wakacje z Sabcią. Wszystkim życzę jak najmilszych wspomnień waszych i waszego pupila z tego lata!!! =)


 
 
    ~Oliwia 04:37 | 15-06-2010   Odpowiedz
 

Czekam z niecierpliwością ;D


 
 
    panipies 04:37 | 15-06-2010   Odpowiedz
 

jutro nowy numer przyjaciela psa







(c) 2008 PIES.PL | reklama w portalu | made by: Webprovider.pl