sobota, 27 maja 2017

Przygoda z hodowlą. Małe dzieci, „mały” kłopot

22 maja 2014 16:23 1 komentarz

hodowla3

Przygoda z hodowlą.
Małe dzieci, „mały” kłopot

Mimo braku snu i zmęczenia, obecność psich noworodków w domu działa pobudzająco. Przed nami jednak trudny tydzień, podczas którego rozstrzygnie się wiele kwestii. Oby nie było przykrych niespodzianek…

Zuza zachowuje się dość niespokojnie, dyszy i ma lekkie skurcze. Sprawdziliśmy temperaturę – w normie. Po dwóch godzinach zdecydowaliśmy się podać jej oksytocynę, hormon stymulujący skurcze macicy, dzięki któremu powinna się szybciej oczyścić. Po pół godzinie wyszło łożysko, a stan suczki znacznie się poprawił. Wycieki z dróg rodnych będą trwać jeszcze kilka tygodni, ale to zupełnie naturalny proces.

Codzienne obowiązki

Pilnujemy Zuzy i maluchów non stop, sprawdzając, czy mama, zmieniając pozycję, nie przygniecie jakiegoś szkraba. To jej kolejny miot i wie, że trzeba uważać, ale szczeniaków jest 12 i podpełzają do suczki z niezłą prędkością. Jak na takie niewidzące i niesłyszące płazy świetnie sobie radzą. Gdy za bardzo się oddalą, zaczynają krzyczeć wniebogłosy i wtedy najlepiej przenieść je bliżej mamy. Inaczej Zuza zrobi to sama, łapiąc dzieci zębami za kark i transportując na miejsce. Na ten widok zawsze dostaję dreszczy, więc wolę być w pobliżu i w razie czego jej pomóc. Co jakiś czas sprawdzamy, czy maluchom nie jest za zimno lub za ciepło. Nie mają jeszcze mechanizmu termoregulacji, a jeśli ich ciało będzie za chłodne, matka je odrzuci. Jeżeli leżą w gromadzie, to oznacza, że temperatura w pomieszczeniu jest zbyt niska. Jeśli odpełzają od siebie i mają wystawione języczki – jest im za gorąco. Na zmianę włączamy lub wyłączamy lampę podgrzewającą, w zależności od zachowania szczeniąt. Kolejna ważna czynność, którą wykonujemy codziennie, to kontrola ciężaru ich ciał. Sprawdzamy, czy rodki rosną równo i co ważniejsze, czy któryś nie traci na wadze. Szczeniąt jest więcej niż sutków, należy się zatem upewniać, czy dostają w miarę równe porcje pożywienia. Najmniejsze osobniki mają indywidualne sesje w barze mlecznym. Żółta suczka (od koloru zawiązanej tasiemki) trzeciego dnia była lżejsza niż drugiego, więc oboje z mężem pilnowaliśmy, aby przy każdym karmieniu znajdowała się przy najbardziej mlecznym sutku. I już następnego dnia przybrała na wadze najwięcej z całego miotu. Przez pierwsze dwa dni po porodzie Zuza dostawała lekko strawny posiłek z gotowanego ryżu z kurczakiem, ale w związku z tym, że wszystkie nasze psy karmimy BARF-em (czyli surowym, specjalnie skomponowanym mięsem), trzeciego dnia i ona przeszła na tradycyjną dietę (150 proc. normalnej dawki na dobę, podzielone na kilka posiłków). W zasadzie po każdym karmieniu domaga się pożywienia, więc dostaje również serek homogenizowany, biały ser z jogurtem i kawałkami banana.

Maluchy, posłanie i reszta rodziny

Maluchy mają już swoje charakterystyczne, indywidualne cechy. Pomarańczowy piesek, zwany przez nas „terrorystą”, cały czas koncertuje, poza momentami, gdy je i śpi. Spryciarz chyba zauważył, że długo nie wytrzymujemy i to najlepszy sposób, aby dostać więcej jedzenia. Czerwona sunia zaklepała sobie miejscówkę na szyi mamy i przeważnie tam można ją znaleźć. Brązowy przynajmniej kilka razy dziennie wchodzi pod posłanie z drybedu i zaczyna krzyczeć, bo nie umie się wydostać. Wydawałoby się, że przy takich maluchach nie ma za dużo pracy… Wracając do drybedów – co za fantastyczny wynalazek! Pamiętam pierwszy miot odchowany na kocykach, ręcznikach i prześcieradłach. Trzeba je było zmieniać kilka razy dziennie, by maluchy nie spały w mokrym posłaniu. Teraz szczeniak może sikać do woli, a wierzch tkaniny pozostaje suchy. Pod spodem umieściliśmy podkłady urologiczne, a pod nimi materac. Sprzątanie to rozrywka, dopóki psiaki są jeszcze małe i dopóki jedzą wyłącznie mleko mamy – „grubsze” sprawy sprząta Zuza, zjadając to, co dzieci zostawią na posłaniu. Załatwiają się rzadko, co dwa dni, bo prawie cały mleczny posiłek mamy jest przyswajany. A co u reszty stada w tym czasie? Patka – półtoraroczna córka Zuzy z poprzedniego miotu – jest zafascynowana szczeniakami. Najchętniej weszłaby do legowiska, ale Zuza nie pozwala jej się zbliżyć choćby na metr. Chłopaki nawet nie wchodzą do tej części domu. Watson tradycyjnie popadł w depresję, nie znosi szczeniąt i ich zapachu, więc Wojtek zabiera go na długie wyprawy do lasu. Indi zazwyczaj naśladuje Watsona, więc też z obrzydzeniem marszczy nos, zaglądając czasem do pokoju z legowiskiem.

Psy Bonda

Trzeciego dnia rozpoczęliśmy program SUPERDOG, czyli program wczesnej stymulacji neurologicznej szczeniąt. Co to takiego? Śmiejemy się, że to program do odchowu psich Bondów. Specjaliści amerykańskiej armii opracowali go, by polepszyć odporność i funkcjonowanie psów używanych w wojsku. Opierając się na wynikach badań, doszli do wniosku, że przeprowadzane w pierwszych dniach życia czworonoga ćwiczenia stymulujące pozostawiają istotne i trwałe efekty. Optymalne rezultaty daje stymulacja pomiędzy 3. a 16. dniem życia. W tym czasie następuje gwałtowny rozwój układu nerwowego (i pewne bodźce mają wpływ na dalszy rozwój zwierząt, wzmacniając układ krążenia oraz serce) i gruczołów wydzielających adrenalinę (zwiększają odporność na stres i choroby). Program obejmuje pięć prostych ćwiczeń (opis w ramce) przeprowadzanych raz dziennie, pomiędzy 3. a 16. dniem życia z każdym szczeniakiem z osobna. Zaczęliśmy od miziania małych stópek, zmiany pozycji i spaceru po zimnym ręczniku.
I tak będzie codziennie przez najbliższe dwa tygodnie.

Pages →  1 2

Przygoda z hodowlą. Małe dzieci, „mały” kłopot Reviewed by on . Przygoda z hodowlą. Małe dzieci, „mały” kłopot Mimo braku snu i zmęczenia, obecność psich noworodków w domu działa pobudzająco. Przed nami jednak trudny tydzień Przygoda z hodowlą. Małe dzieci, „mały” kłopot Mimo braku snu i zmęczenia, obecność psich noworodków w domu działa pobudzająco. Przed nami jednak trudny tydzień Rating: 0

komentarze (1)

  • Mumun

    ja mam kosz stąd (http://www.maxizoo.pl/oferta/pies/legowiska/) i sobie chwalę. może nie cud świata, ale kłaki się nie roznoszą, a zwierzak jest zadowolony

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top