czwartek, 19 października 2017

Literackie portrety psów: Śladami Jacka Londona

18 września 2017 14:20 Zostaw komentarz

biały kieł

Uparty Kleks

Na koniec warto wspomnieć o nietypowym, jak na Londona, opowiadaniu „Kochany Kleks”. Cechuje je absurdalna fabuła i ironiczne poczucie humoru. Już sam tytuł brzmi żartobliwie, bohaterem utworu jest bowiem pupil, delikatnie mówiąc, kłopotliwy i trudny do prowadzenia, a zarazem pies wyjątkowej urody, o niespotykanym, magnetyzującym spojrzeniu. W przeciwieństwie do pozostałych opisywanych przez Jacka Londona czworonogów, Kleks ani myśli podporządkować się czy uznać wyższość swych właścicieli. W spojrzeniu zwierzęcia, jak wspomina narrator, można dostrzec przekonanie, że pod każdym względem dorównuje on człowiekowi. Kilkakrotnie sprzedawany i wysyłany  w różne rejony kraju Kleks zawsze wraca do tych, z którymi chce być. Czasem wcale nie musi uciekać; w niektórych przypadkach zdesperowani nabywcy, straciwszy resztki cierpliwości do leniwego czworonoga, po prostu go oddają. Nie żądają nawet zwrotu pieniędzy, byleby Kleks jak najszybciej zniknął im  z oczu. Tak więc ku utrapieniu właścicieli zjawia się znowu, wciąż tak samo głuchy na komendy. Gryzie pozostałe, ciężko pracujące psy zaprzęgowe, a sam próżnuje, ze stoickim spokojem znosząc uderzenia poganiaczy. 

#F5F5F5

Zapłaciliśmy za niego sto dziesięć dolarów. Wyglądał na tę cenę. Mówię „wyglądał”, bo był to jeden z najlepiej prezentujących się psów, jakie widziałem w swoim życiu. Ważył sześćdziesiąt funtów i był wprost stworzony do zaprzęgu. Nie mogliśmy w żaden sposób określić jego rasy. Ani husky, ani malamute, ani pies z Zatoki Hudsona. Podobny był do każdego, a przecież nie wyglądał jak żaden z nich. Jack London, „Kochany Kleks”, przeł. Kazimierz Piotrowski

Nie będę zdradzała zaskakującego zakończenia w nadziei, że czytelnicy sami przeczytają ten krótki utwór. Jest dostępny w zbiorze „Wyga i inne opowiadania” Jacka Londona lub w kieszonkowym wydaniu „Czy to pies, czy to bies? Opowiadania o psach”. Nawiasem mówiąc,  w tym minizbiorze znajdziemy również „Burego Wilka” i pięć innych, ciekawych opowiadań różnych autorów. Z kolei „Rozniecić ogień” znajduje się w tomie „Za zdrowie wędrowca na szlaku i inne opowiadania” Jacka Londona. A sięgnąć po wspomniane utwory naprawdę warto, podobnie zresztą, jak po niemalże wszystkie dzieła pisarza, który swego czasu był najchętniej czytanym w Polsce amerykańskim autorem.
Jadwiga Jęcz
Zobacz, o czym jeszcze pisaliśmy w numerze 1/2015!

Zapisz

Zapisz

Pages →  1 2 3 4

Literackie portrety psów: Śladami Jacka Londona Reviewed by on . Uparty Kleks Na koniec warto wspomnieć o nietypowym, jak na Londona, opowiadaniu „Kochany Kleks”. Cechuje je absurdalna fabuła i ironiczne poczucie humoru. Już Uparty Kleks Na koniec warto wspomnieć o nietypowym, jak na Londona, opowiadaniu „Kochany Kleks”. Cechuje je absurdalna fabuła i ironiczne poczucie humoru. Już Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top