czwartek, 19 października 2017

Kot i pies pod jednym dachem

14 września 2017 09:11 5 komentarzy
Kot i pies pod jednym dachem

Kot i pies pod jednym dachem

Kot i pies pod jednym dachem

Zazwyczaj dokonujemy wyboru i w naszym domu mieszka kot lub pies. Wynika to z naszych upodobań albo z przekonania, że trudno o międzygatunkową przyjaźń między czworonogiem, który szczeka, i tym, który miauczy. Ale przecież zdarza się, że kot i pies żyją pod jednym dachem. Jak radzą sobie ich właściciele z taką parą mieszaną?

Joanna poznała Marka na wyjeździe służbowym. Po roku znajomości postanowili zamieszkać razem. Łączyła ich praca, zainteresowania i… miłość do zwierząt. Marek miał już kota, Joanna – psa.
– Baliśmy się, że zwierzęta nie zaakceptują się nawzajem – mówi Marek. – A było dla nas oczywiste, że ani ja, ani Joanna nie pozbędziemy się ukochanego czworonoga – dodaje.
Jak taki problem rozwiązać? Czy jest szansa, że te zwierzęta nie będą żyły pod jednym dachem jak pies z kotem? Na to pytanie nie ma jednej prostej odpowiedzi. Wszystko zależy od indywidualnych cech kota i psa.

Przyjaźń czy nienawiść?

W kwestii miłości do psów i kotów jesteśmy podzieleni. Jedni zdecydowanie wybierają psy, inni wyłącznie koty. Ale są i tacy u których kot i pies pod jednym dachem żyją w zgodzie.
– Wolę koty. Cenię je za indywidualność, charakter, inteligencję, za to, że mruczą do ucha, że przytulają się, gdy jestem przygnębiona, za to, że są takie puszyste, idealne do tulenia – stwierdza Monika, właścicielka 4-letniego kocura. – No a w psach odpycha mnie ich zapach i to, że zawsze robią, co im się każe. Są pozbawione indywidualności. Dodatkowo posiadanie psa oznacza więcej obowiązków, np. spacery bez względu na pogodę.
Na szczęście Joanna i Marek lubią i koty, i psy. Pytanie tylko, czy ich zwierzęta zgodzą się przebywać razem we wspólnym mieszkaniu. W końcu mają one zupełnie inne priorytety.
– Dobrze jest na początek sprawdzić, czy kot akceptuje psa, i odwrotnie – radzi Magda Pawlak, zoopsycholog. – Niech zwierzaki mają szansę się poznać. Może się bowiem okazać, że pies chce zjeść kota, i wtedy sytuacja zrobi się bardzo trudna.
Najlepszym wyjściem, gdy chcemy mieć psa i kota, jest wychowanie zwierząt razem od małego. Nie zawsze jednak mamy taką możliwość. – Generalnie łatwiej jest, gdy do domu, gdzie już jest kot, wkracza pies. Jeśli kot nie zaakceptuje psa, to po prostu będzie go unikał – kontynuuje Magda Pawlak. – Gdy jest odwrotnie, czyli na terytorium psa zamieszka kot, który nie będzie przez niego zaakceptowany, pies nie da mu spokoju. Znam nawet taki przypadek, gdy pewni właściciele sprowadzili do domu kota, pies tak długo na niego polował, aż go w końcu zagryzł.
– Gdy wprowadziłem się z moim kotem do Joanny i jej trzyletniej whippetki, myślałem, że mój kot wyskoczy przez okno – wspomina Marek. – Dwa dni siedział pod łóżkiem, wychodził chyba tylko w nocy, by zjeść i się załatwić. Trzeciego dnia nastąpił przełom. Kocica wyszła i wskoczyła na parapet, z którego obserwowała wszystkich domowników. No a charcica Joanny nie spuszczała jej z oczu. Teraz razem śpią.
Joanna i Marek mieli sporo szczęścia. Nie dość, że pies Joanny jest przedstawicielem rasy myśliwskiej, która rzadko daje za wygraną, to Marek sprowadził się do niej, zmieniając miejsce zamieszkania, a więc wyrywając kota z jego terytorium. Dla kota to szok. A jednak się udało. – Mieliśmy jeszcze inne obawy niż te, czy zwierzaki się polubią. Akurat gdy przeprowadzałem się do Joanny, była jesień, mój kot był przeziębiony. Martwiłem się, że zarazi psa. Ale nie chcieliśmy odkładać przeprowadzki – opowiada Marek. – Owszem pies może złapać coś od kota, ale zazwyczaj są to infekcje układu pokarmowego. Aby tak się stało, pies musi mieć kontakt z wydzieliną bądź odchodami chorego kota. Inne choroby, takie jak infekcje skórne czy układu oddechowego, na które zapadają i psy, i koty, nie powinny być dla nich groźne. Zwierzęta nie zarażą się od siebie nawzajem – zapewnia Dorota Ołtarzewska, lekarz weterynarii.

Pages →  1 2 3

Kot i pies pod jednym dachem Reviewed by on . [caption id="attachment_1204" align="alignleft" width="270"] Kot i pies pod jednym dachem[/caption] Kot i pies pod jednym dachem Zazwyczaj dokonujemy wyboru i w [caption id="attachment_1204" align="alignleft" width="270"] Kot i pies pod jednym dachem[/caption] Kot i pies pod jednym dachem Zazwyczaj dokonujemy wyboru i w Rating: 0

komentarze (5)

  • krzysztof_1954

    W moim domu 3 psy i 4 koty żyją w zupełnym spokoju, oczywiście zdarzają się dość napięte sytuacje ale wiadomo jak to zwykle bywa – koci prowokatorzy. A propo życia kota z psem pod jednym dachem znalazłem dośc luźny artykuł na ten temat, warto rzucić okiem http://napsiekupy.com/kot-pies-internety-zycie/

  • Mer

    Kot i pies potrzebują czasu na zaakceptowanie się – czasem wystarczy chwilka a czasem ten proces trwa długo. To co jest dla właściciela najtrudniejsze to pozwolić im „ustawić” hierarchię „po swojemu” – to zwierzaki decydują jak tego dokonają i czasami nie obywa się bez latającego futerka 🙂 U nas były dwie odmienne sytuacje, ale obie skończyły się szczęśliwie – najpierw był pies (i to wcale nie szczeniak tylko dorosły rozpieszczony przez wszystkich ukochany czworonóg), który absolutnie nie tolerował kotów – do momentu aż nie odnalazł zagubionego kociego dziecka. Pokochał go od razu – opiekował się nim, pilnował, nie pozwolił dotknąć weterynarzowi 🙂 Można powiedzieć „miłość od pierwszego wejrzenia”. Później piesek niestety odszedł od nas i kot przez jakiś czas był sam, a że charakterek ma wybitnie anty konkurencyjny długo zastanawialiśmy się, czy w momencie pojawienia się szczeniaka kot go po prostu nie zatłucze 🙂 No ale spróbowaliśmy – wybraliśmy szczeniaczka z hodowli, w której były koty aby choć troszkę ułatwić mu start. Na początku nie było wesoło – kocurek pomiatał małym jak chciał. Syczał, warczał, przeganiał od miski… a pies robił to do czego kot despota go zmuszał 🙂 Przy każdej próbie zaprzyjaźnienia się z kotowatym dostawał po nosie – a że do owczarek szkocki collie i nos ma długi więc kotu było łatwiej… Po dwóch tygodniach „strojenia fochów” kotu nagle przeszło – dał się obwąchać, polizać i zaakceptował „świeżaka” 🙂 Oczywiście dalej jest tak, że to kot rządzi i nikt nie ma co do tego wątpliwości, ale zwierzaki się polubiły – może nie śpią razem, ale po swojemu okazują sobie sympatię 🙂 Czasem pies przesadzi ze swoją „czułością” i dostanie na przypomnienie po nosie, ale zaraz potem kocurek się do niego przytuli i jest ok 🙂 Także zawsze dajmy czas naszym futrzakom i bądźmy cierpliwi – to nie prawda, że kot z psem nie mogą razem dobrze żyć!

  • Cytrynka

    Cytrynka

    Moja sunia absolutnie nie toleruje kotów. Nie bardzo mi to przeszkadza, jednak zastanawiające jest to dla mnie, gdyż dom tymczasowy, w którym przebywała kilka tygodni, dzieliła z innym psem i dwoma kotami właśnie. Jak to jest, że na tamte nie zwracała nawet uwagi, a teraz każdy kot, nawet najmniejsze kociątko jest jej potencjalną ofiarą? Ktoś pomoże mi to zrozumieć?

    • Łapka

      Julia2oo3

      Bardzo spóźniona odpowiedź ale co tam 😉 Sądzę, że twoja suczka źle kojarzy sobie dom tymczasowy i tym samym koty z którymi tam mieszkała. Daj znać jeśli tą odpowiedź w ogóle przeczytałaś (tak, tak – powyżej miesiąc spóźnienia) a jak tak to gratuluje 😀

      • Lotka228

        Lotka228

        Zgadzam się 🙂 Lecz mam problem też i ja… Mój pies nienawidzi kotów. Już jak miała cztery miesiące latała i szczekała na koty. Dziwne bo wcześniej mieszkała z dwoma kotkami, kilkunastoma psami, papugami. Z wszystkimi się bawiła. Kupiliśmy ją i… Nie wiadomo czemu ich nie lubi? Tak samo z wilczurami. Odkąd ją mamy zawsze szczeka na tę rasę, lecz nigdy nie miała z nią kontaktu. Rozpoznaje nawet mieszanki wilczurów. Dlaczego?

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top