reklama

reklama

reklama

reklama

    Aktualności
Kochane Kłopoty


Czego to ludzie nie wymyślą. Klonowanie zwierząt staje się coraz powszechniejsze, dlatego postanowiono nakręcić reality show, w których prezentowane są opowieści właścicieli, którzy po stracie ukochanego czworonoga zdecydowali się na powtórne powołanie go do życia. Często są to naprawdę niezwykłe historie, tak jak ta o Trouble. Przeczytajcie.

Danielle Tarantola spędziła z Trouble (bardzo niezwykłe imię - Kłopot) ponad osiemnaście lat życia, dlatego jego śmierć sprawiła, że kobieta poczuła się dosłownie zdewastowana. Jak sama mówi, Trouble był dla niej jak dziecko, którego nigdy nie miała.

Pies uczestniczył w jej ślubie w specjalnie na ten cel uszytym smokingu, a po jego odejściu Danielle zrobiła niemal wszystko, aby złagodzić ból straty. Własnoręcznie wykonała portret psa na ścianie w domu i codziennie do niego mówiła. Zleciła także wykonanie pościeli z wizerunkiem czworonoga, jednak na niewiele się to zdało, a tęsknota za Trouble nie ustępowała.

W obliczu takiej rozpaczy 50 tysięcy dolarów potrzebne, by dokonać klonowania nie stanowiło większego problemu. Danielle zapłaciła jedynej na świecie, znajdującej się w Korei Południowej firmie trudniącej się tym procederem, by powołała do życia kopię Trouble. Kamery reality show będą towarzyszyć jej do momentu aż spotka klon ukochanego zwierzaka. Piesek otrzyma imię Double Trouble, czyli podwójny kłopot. Już pierwszy Kłopot przysporzył Danielle sporo kłopotów,  w końcu 50 tysięcy dolarów piechotą nie chodzi, ale mamy nadzieję, że drugi będzie dla swojej właścicielki jedynie źródłem radości.

Zdecydowalibyście się na taki krok, gdybyście dysponowali odpowiednią gotówką? A może uważacie, że na świecie jest tyle zwierząt, które zasługują na miłość i dom, że nie ma sensu sprowadzać ulubieńców "zza grobu"? I co myślicie o idei kręcenia programów rozrywkowych na takie, w końcu dość kontrowersyjne tematy - typowo amerykański pomysł, a może przyszłość telewizji?







 
  Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
 
 Wasze komentarze:     Dodaj nowy
 
 
    morusia02 09:47 | 01-02-2012   Odpowiedz
 

Ja uważam, że skoro tej kobiecie pomoże kopia jej ulubieńca i stać ją na klonowanie, to czemu nie? Moro jest moim pierwszym psem i nie wiem, jak to jest stracić kogoś tak bliskiego. Na pewno nie sklonowałabym go, bo sama bym nie chciała żeby jak umrę, ktoś zastąpił mnie jakimś klonem. Myślę, że Trouble byłby bardzo szczęśliwy patrząc z nieba (jeśli jakieś jest, to psy trafiają do niego na 100%!) na swoją "mamę" ratującą psiaka ze schroniska.


 
 
    kamila1153 12:59 | 31-01-2012   Odpowiedz
 

Ja uważam że to nie jest najlepszy pomysł . Schroniska pękają w szwach . Ja osobiście po stracie Toffika ( mam nadzieję że to się stanie jak najpóźniej ) zabiorę pieska ze schroniska.


 
 
    ~PsiFan 10:32 | 31-01-2012   Odpowiedz
 

Mówiąc szczerze szkody mi kobiety ale każdy musi się pogodzić ze ztratą. Każdy kiedyś odejdzie.


 
 
    ~PisFan 05:58 | 31-01-2012   Odpowiedz
 

To naturalne że my odchodzimy i zwierzęta od chodzą z tego świata. To smutne ale prawdziwe. Pies "skopiowany" nie może być prawdziwy. To już nie ten sam psiak który nas cieszył, pomagał w ciężkich chwilach i nie ten który był po prostu nasz, który był naszą rodziną, przyjacielem czy dla niektórych dzieckiem. Kiedy to ktoś "skopiuje" zwierze to te zwierze jest sztuczne. Moim zdaniem to jakby zastępowanie tych którzy odeszli nowszymi modelami. Jak kiedyś powiedział ktoś naprawdę mądry "Jeśli kochasz daj mu odejść". Jeśli istnieje coś w stylu nieba dla zwierząt i jeśli patrzy na nas z góry nasz pupilek nie był by zachwycony a tak w sumie kto by był szczęśliwy wiedząc że ktoś go zastąpił a raczej dokładnie jego "kopia".


 
 
    canecorso09 12:33 | 30-01-2012   Odpowiedz
 

wiem ze to trudne stracic psa- sama tego doswiadczylam. :( ale mysle, ze klonowanie..no nie wiem. Sama bym tego nie zrobila, choc moze Pani w powyzszym artykule bardzo to pomoze. Wszyscy jestesmy inni, wiec robmy to, co dla nas najlepsze.


 
 
    ~tia 10:40 | 30-01-2012   Odpowiedz
 

Debilizm.


 
 
    Belle 09:33 | 30-01-2012   Odpowiedz
 

Pojawiamy się na świecie i z niego odchodzimy. Nie my decydujemy, kiedy odejdziemy, jak również, kiedy "wrócimy". Nie zdecydowałabym się na sklonowanie mojego przyjaciela niufka, którego kocham całą sobą i nie wyobrażam sobie chwil bez niego. Przeżyjemy ze sobą tyle czasu, ile będzie nam dane. Uważam, że skoro któreś z nas odejdzie, to tak właśnie miało być. Zabawy w siły wyższe pozostawiam innym, aż tak ingerować w naturę nie chcę. Czyż nie pięknie będzie w przyszłości dać miłość i opiekę kolejnemu czworonogowi? :)


 
 
    Zocha27 07:49 | 30-01-2012   Odpowiedz
 

Ja zdecydowanie nie popieram klonowania. Rozumiem, że ból po stracie zwierzaka jest ogromny, ale żeby wywoływać zwierzaka 'zza grobu'?! Natura nie po to dała nam takiego towarzysza jak pies, żeby po jego śmierci go 'odnawiać'. Jest to jak dla mnie zdecydowane przegięcie ludzi w XXI wieku! Co do programu - uważam to za kolejny, bezsensowny i całkiem amerykański pomysł! Rozumiem (no właściwie tego nie rozumiem), że dla wielu ludzi posłuchanie o 'ożywionym' psie jest super. Ale żeby aż tak mieć z tego podjarę? Nie, nie i jeszcze raz NIE! Jestem przeciw klonowaniu!


 
 
    ~Stella189 05:57 | 30-01-2012   Odpowiedz
 

Bardzo bym chciała ściągnąć zza grobu moje kochane czworonogi,które ode mnie odeszły-Brendę,Lusię,Plusia i Rafika,myślicie ze nie myślałam o klonowaniu?Ale to było tylko w świecie moich marzeń-po pierwsze-nie stać mnie,a po drugie...czy duplikat byłby taki jak oryginały...Może po prostu trzeba pozwolić im odejść i pogodzić się ze stratą choć wiem,jakie to trudne.


 
 
         Toffulinka_21 06:22 | 30-01-2012   Odpowiedz
 

Oczywiście po odejściu mojego psiaka z pewnością chciałabym sprowadzic go "zza grobu" ale przecież jest tyle zwierząt do kochania, że nie potrzeba by było aż takiego kroku - w końcu nawet pies ze schroniska pragnie miłości, czyż nie? Więc lepiej by było kupic lub przygarnąc nowego psiaka. Wiem jednak, że po śmierci psa w domu jest zbyt cicho i spokojnie, by życ bez kolejnego. Po prostu każdy człowiek czuje, że bez psa nie da się życ. Ja miałam taką sytuację-nie chcę takich więcej. Ale wiem, że będą, bo nie zrezygnuję z psów, (w końcu najlepszych przyjaciół człowieka), tylko dlatego, że nie chcę czuc bólu po stracie. Czułabym jeszcze większy smutek ... Co do klonowania zwierząt - może byc, ale lepiej przygarnąc psa ze schroniska...







(c) 2008 PIES.PL | reklama w portalu | made by: Webprovider.pl