Kapsel do kapsla
I wyjdzie pies! Kolejny raz okazuje się, że kreatywność nie zna granic, a na oryginalnych pomysłach można bardzo dobrze zarobić. Amerykańska artystka Molly Wright swój pomysł na sukces odnalazła w kapslach od butelek. Brzmi absurdalnie? Zobaczcie, a później oceniajcie!
Molly Right uwielbia wielki format. Ale malarzy tworzących swoje dzieła na dużych płótnach jest mnóstwo, dlatego Molly postanowiła wypracować własny, rozpoznawalny styl. Najpierw tradycyjnymi farbami zaczęła malować na ogromnych stalowych płytach, ale otrzymywane efekty nie satysfakcjonowały jej do końca. Kiedyś, patrząc na ukończony portret dla żartu przykleiła do niego kilka kolorowych kapsli od butelek. Otrzymany efekt tak jej się spodobał, że następny obraz wykonała już w całości tą techniką.
Co ciekawe kapsle, których używa Molly same w sobie są małymi dziełami sztuki. Artystka kupuje je przez internet, polując na unikatowe wzory z przestrzeni lat. Najstarsze kapsle, których używa w swoich pracach pochodzą z początku lat trzydziestych ubiegłego wieku.
Artystka najczęściej portretuje ludzi, ale na jej pracach równie często pojawiają się psy. Na wykonanie jednego "obrazu" czasem trzeba zużyć nawet 3000 kapsli. Dzieła wykonane są z niezwykłą starannością, nawet najbardziej wnikliwy obserwator nie zauważy na nich śladu kleju.
Wyobraźnię Molly docenili wielcy tego świata. Jej prace kupiły między innymi liczne gwiazdy Hollywood, a nawet pierwsza dama Ameryki, Michelle Obama. I faktycznie trzeba dysponować całkiem potężną gotówką, aby pozwolić sobie na prace Molly. Jeden obraz to koszt nawet 12 tysięcy funtów.
Chcielibyście mieć portret ulubieńca wykonany tą niecodzienną techniką? A może sami odkryjecie w sobie żyłkę do "wyklejania"?
AŁ
