poniedziałek, 25 września 2017

Za Tęczowym Mostem

16 października 2014 14:05 44 komentarzy

Kochamy nasze psy przez całe ich życie. Niestety, niektórych już nie ma z nami na tym świecie… W „Za Tęczowym Mostem” ciepło wspominamy przyjaciół, którzy odeszli. Przecież wierzymy, że wszystkie psy idą do nieba…!
Napisz krótkie wspomnienie i podziel się nim z nami, przyślij pamiątkowe zdjęcie. Zamieścimy je w niniejszym kąciku pamięci. Czekamy pod adresem: klub@pies.pl.
EN_90128784_0007——————————————————————————————————-
ivanIvan urodził się w naszej hodowli 21 czerwca 2016r. Kiedy wraz ze swoim rodzeństwem zaczął chodzić, być samodzielnym, okazało się.. że Ivan do końca samodzielny nie był. Był niewidomy, co widać w Jego ślicznych, niebieskich oczkach. Przeszedł badania, próby, które miały wywołać reakcję źrenicy i nadzieję na „zrobienie Go” krótkowidzem. Okazało się jednak, że nie da się z tym nic zrobić. Został z nami i dał nam piękne trzy miesiące. Mimo swojej niepełnosprawności dorównywał mi kroku. Mimo, że był niewidomy, wiedział kto poświęcał mu najwięcej czasu, nauczył się, że może czuć się ze mną bezpiecznie. Nawet gdy mój tata, moja mama, dziadkowie, rodzeństwo próbowało Go przywołać, siedział przy mojej nodze i nawet nie drgnął, aby pójść w kierunku słyszanego głosu. To było w Nim zadziwiające, bo każdy piesek w jego wieku biegnie do byle kogo, kto go zawoła. We wrześniu Ivan mimo wcześniejszych szczepień, zachorował na parwowirozę. Mimo leków, kroplówek odszedł 23 września. Chociaż minęło już trochę czasu, o Ivanie nigdy nie zapomnę, a Jego zdjęcie wisi na honorowym miejscu.

„Żaden pies na świecie nie odchodzi całkiem,
Gdy z człowiekiem wymienią się duszy kawałkiem.”
Nadesłała: Patrycja

——————————————————————————————————

Czasem zastanawiam się, dlaczego zwierzęta umierają szybciej od nas ?
Nigdy o tym tak nie myślałam, ale chciałabym wiedzieć. Mojej rodzinie zawsze towarzyszyły psy, od pokoleń wychowywaliśmy się razem z nimi. Miałam szczęście, że żaden z moich rodziców nie miała alergii na psy. Nie mieliśmy szczęścia do pupili, często ich śmierć była tragiczna. Zawsze starałam się mieć w pamięci ich obraz. Miałam szczęście , że wychowywałam się z najlepszym psem który mnie rozumiał. Był to Owczarek Niemiecki (suczka); zawsze kiedy byłam smutna ona mnie pocieszała, była dla mnie jak siostra, której nigdy nie miałam. Aż w końcu doczekała się swojej starości. Kiedy dowiedziałam się o nowotworze, postanowiłam działać. Wykorzystywałam ostatnie chwile jej życia, bawiłam się z nią , siedziałam całe dnie koło niej i opowiadałam jej różne dziwne historie. Niedługo potem dowiedziałam się , że niedługo zdechnie, całymi dniami przesiadywałam koło niej i patrzyłam się w jej brązowe ślepia które patrzyły na mnie, jak gdyby mówiły: „- Nie martw się , kolejny wstanie świt, proszę nie martw si ja zawsze będę tu gdzie ty. Dobrze wiesz, że los tak chciał, po stronach dwóch ty i ja”. Po paru tygodniach ciężkiej walki zdechła, ale ja zawsze będę ją miała w sercu jako dobrego psa, który zawsze mnie kochał.
Nadesłała: Ola
———————————————————————————————————

Arica_Natalia Płotka

Arica była wyjątkowym springer spanielem angielskim. Urodziła się w momencie, kiedy moja matka chrzestna zginęła tragicznie w wypadku samochodowym. Zawsze czuliśmy, że Arica to właśnie ona, że została z nami, aby się mną opiekować – w końcu bardzo mnie kochała. Miała wszystkie psy pod sobą, chyba nigdy nie poznałam bardziej subtelnej, wrażliwej i pokornej istoty. Zmarła tak samo jak moja chrzestna… Potrącił ją samochód i żebra przebiły jej płuca. Serduszko było silne, jednak utonęła we własnej krwi. Był to dzień po Dniu Matki, Arica odeszła mojemu ojcu na rękach, a mamie zatrzymał się zegarek dokładnie w chwili, gdy odeszła. Trwała przy nas wiernie 12 lat.„.
Nad. Natalia Płotka
——————————————————————————————————-

Wera_karolina

Znaleziona na wsi, przygarnięta do naszej Rodziny. Mieszaniec wilczaka. Na pewno pies po przejściach, bo na początku jadła i piła na leżąco… Później wszystko już było OK. Cudowna dla dzieci, świetnie aportowała piłkę :-). Odeszła w lipcu 2014 – to był mój podwójny cios, bo poszła za swoim panem. Zaraz po pogrzebie mojego męża, odeszła i Wera. Miała 10 lat„.
Nadesłała Karolina.
——————————————————————————————————-

Minia_Kinga Szewczak

Moja malutka, kochana przyjaciółka. Minia – mieszanka pekińczyka i pomeraniana. Żyła 14 lat, odeszła latem tego roku. Upragniony, wymarzony, najlepszy pies na świecie!„. Nadesłała Kinga Sz.
——————————————————————————————————-

Feliks_Wioletta GPostanowiłam napisać o moim psie, nie ma go już z nami. Feliks bernardyn; przywiozłam go z koleżanką, gdy mial 6 lat. Mieszkał w klatca 2 na 2 metry. Spojrzalam w te smutne oczy bez życia. Własciciel myślał,  że pies ma dobre warunki, ale to była męczarnia; był na początku jak spłoszona sarna. Ale z czasem okazał sie wspaniałym towarzyszem, cierpliwym, dumnym. Zmarl mając 12 lat”. Nadesłała Wioletta G.

Pages →  1 2 3 4 5 6 7

Za Tęczowym Mostem Reviewed by on . Kochamy nasze psy przez całe ich życie. Niestety, niektórych już nie ma z nami na tym świecie... W "Za Tęczowym Mostem" ciepło wspominamy przyjaciół, którzy ode Kochamy nasze psy przez całe ich życie. Niestety, niektórych już nie ma z nami na tym świecie... W "Za Tęczowym Mostem" ciepło wspominamy przyjaciół, którzy ode Rating: 0

komentarze (44)

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top