|
|
| Temat miesiąca |
Jaką płeć chcesz mieć?
Amatorzy suczek kochają je za subtelność, łatwość w układaniu, mądrość i przywiązanie. Zwolennicy psów twierdzą, że są one piękniejsze, okazalsze, a ich nadmierną kochliwość można opanować. Czy rzeczywiście płeć ma znaczenie przy wyborze psiego towarzysza?
Decyzja o zakupie czworonoga jest już podjęta, wiadomo, jakiej będzie rasy, zasięgamy ostatnich opinii o odpowiednich hodowlach, aby zadzwonić w sprawie szczeniąt, a w domu znalazły się już niezbędne akcesoria dla nowego domownika. Zaraz, zaraz, ale to będzie piesek czy suczka? Każdy zna jakieś obiegowe opinie na temat obu płci: suczki są spokojniejsze, ale za to mają cieczkę dwa razy do roku, samce są bardziej dominujące, ale jakże potężne i efektowne... Mąż chce psa, żona sukę, dzieciom wszystko jedno, byle pupil jak najszybciej pojawił się w ich domu. Stop! Warto to przemyśleć. Wybór odpowiedniej płci jest niemal tak samo ważny, jak rasy czy zgoda całej rodziny na posiadanie czworonoga.
Dla każdego coś potrzebnego
Trzeba wziąć pod uwagę wiele aspektów. Ważne, czy szukamy ochroniarza terenu czy kompana dla domowników, czy ma mieszkać w ogrodzie czy w mieszkaniu, czy jego właścicielem będzie młoda czy starsza osoba itp. U większości ras schemat zachowań samców i suk jest podobny, ale w każdej są odstępstwa od reguły i należy o tym pamiętać. Czasem już w hodowli widać pewne predyspozycje poszczególnych szczeniąt w miocie, ale często osobnicze cechy ujawniają się dopiero podczas dojrzewania. Dlatego należy liczyć się z tym, że z malutkiej suczki, która miała być towarzyszką życia starszej pani, wyrośnie pełna energii, silna i nadpobudliwa suka, trudna do opanowania na spacerach, a w domu siejąca zniszczenie podczas pięciominutowej nieobecności opiekunki. Natomiast ogromny samiec, który miał być postrachem posesji, będzie się cały dzień wylegiwał w słońcu, nie zwracając uwagi na przechodniów i nieproszonych gości.
- Kiedyś znajomi zaprosili mnie do swojej posiadłości - mówi Ania, dziennikarka zaprzyjaźniona z naszym pismem. - Wspominali, że mają wielkie leonbergery, ale zupełnie o tym zapomniałam. Dopiero po pewnym czasie naszego biesiadowania w ogrodzie spod stołu wyłoniła się ogromna psia głowa i ziewnęła mi prosto w twarz. O mało nie umarłam ze strachu... Ale właściciele uspokoili mnie, że psy są spokojne i nie zwróciłyby uwagi na gości, nawet jeśli by im ktoś nadepnął na ogon. Po chwili zza domu wyszły jeszcze dwa pokojowo nastawione olbrzymy.
Miastowy lokator
Wprowadzając psa pod wspólny dach, zdajemy sobie sprawę, że musi on być dobrze ułożony, aby nam i sąsiadom nie przysparzał problemów. Trzeba nauczyć go zostawania w pustym mieszkaniu, załatwiania się na komendę i przyzwyczaić do tego, że na spacery będzie wychodził o wyznaczonej porze. Do takich warunków dostosuje się zarówno pies, jak i suka. Jednak nie każdy właściciel jest w stanie zaakceptować to, że suka z cieczką porusza się po całym domu i zostawia ślady. Są trzy wyjścia z tej sytuacji: wysterylizować suczkę, wkładać jej specjalne majtki z wymienianymi wkładami lub... przywyknąć. Cieczka przytrafia się suce dwa razy do roku (przedstawicielki niektórych ras mają cieczkę tylko raz na rok, a inne trzy razy w roku, nie ma reguły) i zazwyczaj trwa trzy tygodnie. Samica w tym czasie bardzo starannie się wylizuje, przez co ślady są niemal niezauważalne. Najlepiej, jeśli ma posłanie gdzieś w przedpokoju i kładzie się na nim na polecenie właściciela. Łatwo też przyzwyczaić ją do noszenia w tym okresie specjalnych majtek (zwłaszcza kiedy w domu mieszka również samiec). Nie działają one antykoncepcyjnie i mimo wszystko trzeba zwierzaki pilnować w czasie owulacji, czyli najczęściej między ósmym a piętnastym dniem cieczki, ale na pewno ułatwiają właścicielowi utrzymanie porządku w mieszkaniu. Suka nie może wyjść w nich na spacer, gdyż uniemożliwiają wypróżnienie się. Trzeba ją w tym czasie trzymać na smyczy, bo nawet najlepiej wychowana podopieczna, kiedy poczuje zew natury, zniknie na kilka godzin w poszukiwaniu adoratorów.
- Moje suki szybko przyzwyczaiły się do chodzenia w majtkach w czasie cieczki - mówi Sylwia Goszka, właścicielka dwóch siberianek. - Niejednokrotnie kiedy wyjeżdżaliśmy na wakacje, jedna z nich miała cieczkę. Dzięki majtkom mogliśmy je zostawić w pokoju hotelowym bez obawy, że zabrudzą łóżko czy dywan. Także w domu majtki się sprawdzają, szczególnie w nocy, bo jak mam im wytłumaczyć, że akurat wtedy nie mogą spać ze mną w łóżku - śmieje się Sylwia.
Decydując się na trzymanie samca w mieszkaniu, musimy pamiętać, że on również może poczuć pociąg do mieszkających w okolicy suczek, które akurat mają ruję. Taki "zakochany kundel" może zrobić niemałą demolkę, jeśli zostanie sam w domu, albo będzie wył, uprzykrzając przez wiele godzin życie naszym sąsiadom. Na spacerach też trzeba zwracać na psa szczególną uwagę, bo samce niestety mają tendencję do włóczęgostwa, szczególnie te, które przynajmniej raz zasmakowały miłości z suką. Niezależnie od tego, czy planujemy zakup psa małych czy dużych gabarytów, musimy się liczyć z tym, że będzie on adorował ponętnie pachnącą samiczkę każdej wielkości. Niekiedy może się to dla niego źle skończyć, zwłaszcza dla małego psiaka podążającego za znacznych rozmiarów suką niechętną do zbliżeń. Czworonogi, dla których nie przewidujemy kariery wystawowej ani hodowlanej, warto poddać kastracji. Unikniemy wówczas kłopotów sercowych, ucieczek i wycia. Taki zabieg będzie korzystny dla ich zdrowia (unika się w przyszłości guza jąder), a także dla naszego komfortu, gdyż niektóre psy uporczywie znaczą moczem swój teren. Wykastrowane tracą popęd seksualny, a co za tym idzie, nie mają potrzeby podkreślania swojej obecności i pozostawiania zapachowych wizytówek w domu.
Pies ogrodnika
Nie lada problem będzie miał miłośnik ogrodów i psów. Ciężko jedno z drugim pogodzić. Samiec wśród wypielęgnowanych krzewów i kwiatów będzie się poruszał jak słoń w składzie porcelany. Takiemu związkowi nie wróżymy długowieczności - przetrwa albo ogród, albo pies. Problemem jest nie tylko znaczenie terenu w postaci podnoszenia tylnej łapy i oddawania moczu. Niektóre psy robią to tak często, że w kolejnych fazach znaczenia już niewiele kropel mogą pozostawić na krzewach i dla większego rozprzestrzenienia swoich feromonów rozgrzebują tylnymi łapami miejsce, w którym się załatwiły. Takie drapanie szybko prowadzi do zniszczenia trawnika i połamania delikatniejszych roślin. Gdy w okolicy mieszkają suki, pies będzie bardzo starannie kilka razy dziennie znaczył teren, by przypominać o swojej obecności na podwórku.
Dlatego miłośnicy zadbanego ogrodu powinni się raczej zdecydować na suczkę. Chociaż i ona może dokonać zniszczeń, ale będą one miały mniejszą skalę. Niekiedy chcąc w czasie rui obwieścić wszystkim samcom w okolicy, że jest gotowa do kopulacji, potrafi zadzierać nogę wyżej niż pies tej samej rasy. Jednak taka sytuacja zdarza się dwa razy w roku, a nie codziennie. Niemniej w miejscach, w których suczka się załatwia, mogą pozostać wyschnięte plamy na trawie.
- Kiedy kilkanaście lat temu dojrzała u nas decyzja o posiadaniu czworonoga, zdecydowaliśmy się na wzięcie schroniskowego biedaka - mówi Jolanta Czerwińska, właścicielka nieżyjącej już Kory. - Wielkość i wygląd nie miały znaczenia, postawiłam jeden warunek: miała to być suczka. Kocham ogród, poświęcam mu wiele czasu i nie chciałam, żeby moja praca była zniszczona. Kora szybko przystosowała się do życia w naszym domu i ogrodzie, nie obyło się jednak bez niespodzianek. Adoptując kundelka, nigdy nie można być pewnym jego charakteru. Okazało się, że nasza sunia pasjonowała się kopaniem dziur w ogrodzie. Zakopywała w nich jedzenie lub sama do nich wchodziła. Jednak już po kilku dniach jej pobytu u nas wiedziałam, że jestem w stanie wybaczyć wszystko. Mimo że od roku Kory nie ma już z nami, do dzisiaj odkrywamy tajemnicze jamy pod krzewami.
Kopanie dołów to więc domena zarówno psów, jak i suk i bardziej zależy od rasy niż od płci czworonoga. Ten "sport" uwielbiają jamniki, labradory, husky i większość psów myśliwskich. Niektóre zwierzaki z pasją zakopują pozostałości smakołyków w ziemi, tworząc w ten sposób swoiste spiżarki na chude czasy. Często odkrywamy je dopiero, robiąc porządki na podwórku.
Pomysłowe samce
Właściciele ogrodzonych posesji, po których biegają suki, muszą się liczyć z niezwykłą pomysłowością okolicznych psów. Kiedy zbliża się okres rui, wszyscy amanci z sąsiedztwa natychmiast się o tym dowiadują i prędzej czy później przydrepczą pod nasz płot. Nawet jeśli będziemy izolować sukę, trzymać ją w domu czy w szczelnym kojcu, jej zapach przyciągnie adoratorów.
- Do naszej suki przychodziło dwóch wielbicieli z sąsiedztwa - mówi Justyna Kolenda, właścicielka ośmioletniej labradorki Luny. - Jeden duży czarny kundel od chwili pojawienia się pierwszych oznak cieczki u Luny wylegiwał się przed naszą bramą, a kiedy nadchodził odpowiedni czas na krycie, przechodził po siatce jak kot. Codziennie widziałam go na podwórku, nie pomagały prośby i groźby, jakie wystosowywałam do jego właściciela. Dla tego psa nie istniała żadna przeszkoda. Po dwóch latach zmieniliśmy ogrodzenie na metalowe pręty. Gdy nasza suka dostała cieczkę, pies znowu zaczął się pojawiać na podwórku... Czatowaliśmy na niego dwie noce, żeby zobaczyć, jak przechodzi. Okazało się, że pokonuje ogrodzenie trzy domy dalej i do nas przechodzi od sąsiadów mieszkających z tyłu. W życiu by nam to do głowy nie przyszło - dziwi się pani Justyna. - Drugi piesek zaczął przychodzić właśnie po zmianie ogrodzenia. To mały ratlerek sąsiadów, ten jednak nie zagrażał naszej pupilce, ale jego wizyty były irytujące, gdyż po kilku tygodniach uschły nam dwa krzewy, które zapewne regularnie obsikiwał.
On do sportu, ona na kanapę?
Płeć czworonoga ma też znaczenie, gdy chcemy z nim uprawiać sporty. Trenerzy i szkoleniowcy psów obronnych zdecydowanie polecają samce.
- Procentowo z pewnością więcej samców jest mocniejszych psychicznie. Są chętniejsze do podejmowania wyzwań, przynajmniej w sportach obronnych, którymi się głównie zajmuję - mówi Marcin Luciak, instruktor szkolenia psów. - Nie jest to jednak reguła. Suki również startują, na przykład w zawodach dla psów obronnych, i osiągają świetne wyniki. Jednym z problemów, jakie zawodnicy mają z suką, są cieczki, które przeszkadzają w treningach; zmiany hormonalne odbijają się na zachowaniu suki. Również występująca niekiedy u suk ciąża urojona utrudnia współpracę. W skali roku daje to dużą liczbę dni wolnych od pracy. Z samcami nie ma tego problemu.
Płeć natomiast ma niewielkie znaczenie w kwestii pilnowania terenu. Liczy się głównie charakter zwierzęcia. Jednak u ciężkich ras molosowatych suki są lżejsze, a więc żywsze, bardziej ekspresyjne, co jest plusem w pracy psa stróżującego.
Tam, gdzie liczy się siła mięśni, również wygrywają samce. W długodystansowych zawodach psich zaprzęgów lepiej spisują się załogi, w których jest przewaga psów. Jednakże nie zawsze samce mają ochotę na pracę, czasem są leniwe i potrzebują dopingu bardziej zaciętych i lepiej ułożonych suczek. Maszerzy cenią je za spokój; one nie wszczynają niepotrzebnych awantur i przede wszystkim nie spowalniają zaprzęgu, sikając na każdy napotkany krzaczek, jak to często robią samce. Suki świetnie radzą sobie w sportach, gdzie liczy się szybkość i myślenie, np. na torze agility czy we flyballu.
Do towarzystwa
Kiedy już mamy czworonoga i planujemy nabycie kolejnego, również warto przemyśleć, jakiej powinien być płci. Jeśli bierzemy drugiego psa w wieku szczenięcym, to dotychczasowy pupil jedynak powinien go zaakceptować bez problemu, niezależnie od tego, czy zamieszka z nim koleżanka czy kolega. Zwierzaki dorastające razem lub młody, rosnący u boku starszego bardzo szybko się dogadają i ustalą hierarchię, dzięki której każdy będzie miał swoje miejsce w stadzie. I jeśli tylko nie zostanie ona zaburzona przez człowieka, a wprost przeciwnie, będzie podkreślana przez pana, psy będą szczęśliwe.
Ale w takim wyborze trzeba się kierować również rozsądkiem i możliwościami lokalowymi. Jeśli mamy dorosłego samca, a chcemy dokupić suczkę, której nie będziemy sterylizować, musimy się spodziewać, że już podczas pierwszej cieczki może ona zajść w ciążę. Dlatego od początku trzeba uczyć psy pozostawania w oddzielnych pomieszczeniach, by w czasie cieczki nie stawiały oporu przed izolacją, nie wyły i nie robiły szkód. Podobnie kiedy mamy w domu dorosłą sukę, z którą zamieszka młody samiec. Już sześciomiesięczny młodzieniec może pokryć sukę, dlatego jego również trzeba izolować i od małego uczyć pozostawania bez towarzyszki.
Wprowadzając w życie dorosłego psa drugiego w podobnym wieku, musimy wziąć pod uwagę ewentualność, że zwierzaki się nie zaakceptują - zarówno dwie dorosłe suki, jak i dwa dorosłe samce. Ich pierwsze spotkanie powinno się odbyć na gruncie neutralnym, najlepiej gdzieś w lesie lub parku. Jeśli zwierzaki nie przejawiają wobec siebie agresji, można spróbować przyprowadzić je razem do domu (czy ogrodu), w którym będą wspólnie mieszkać. Jest duże prawdopodobieństwo, że psy od początku się polubią, ustalą hierarchię i będą mogły wspólnie żyć. Lecz bywa i tak, że do końca życia pozostają wrogami. Jeżeli trafimy na dwóch dominatów lub dwie dominantki, nie ma co liczyć na harmonijną przyszłość pod jednym dachem.
Aspekty zdrowotne
Pod względem schorzeń żadna płeć nie jest uprzywilejowana. Sukom grożą przede wszystkim nowotwory gruczołów sutkowych i narządów rodnych. Na tę pierwszą dolegliwość narażone są szczególnie suki, które często przechodziły ciąże urojone. Dlatego jeśli nie planujemy w przyszłości rozmnażania pupilki, lepiej ją wysterylizować. W ten sposób zaoszczędzimy jej niektórych poważnych kłopotów zdrowotnych w starszym wieku. Takie problemy mogą się pojawić również u suk, które przyjmowały preparaty antykoncepcyjne - niestety sprzyjają one ropomaciczu. U starszych samców, powyżej siódmego roku życia, dość powszechny jest łagodny rozrost prostaty, zdarzają się też nowotwory jąder.
Ucieczki – czyja specjalność?
Zarówno psy, jak i suki potrafią pokonywać wysokie ogrodzenia, by dać nogę z podwórka, na którym się nudzą. Ucieczki są raczej zależne od rasy, a nie od płci. Oczywiście samce mają dużo więcej powodów, dla których chętnie wyrywają się poza obszar domostwa, i robią to o wiele częściej niż suki. W okresie cieczek, czyli wczesną wiosną i jesienią, widać wałęsające się psy, których jeszcze kilka dni wcześniej nie było w okolicy. Takie zadurzone samce, które na co dzień mieszkają w wygodnym mieszkaniu, potrafią pobiec za suką wiele kilometrów i potem nie umieją wrócić do domu. Często wdają się w bójki z innymi wielbicielami, a czasem zostają ostro potraktowane przez rozwścieczonego właściciela znudzonej adoratorami podopiecznej, który ma przecież prawo bronić własnej suki! Dlatego niezależnie od rasy czy płci musimy stale mieć zwierzaki pod kontrolą.
Żaneta Żmuda-Kozina
Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
Wasze komentarze: Dodaj nowy
| |
|
~kundelek30 02:26 | 27-04-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Niedługo będę mieć psa. Planowałam mieć chłopca, lecz zastanawiam się też nad suczką... Obie płci są dla mnie kochane, ale przecież psa obojnaka nie mogę mieć!!! To dla mnie trudna dycyzja, bo przecież psy i suczki są zupełnie inne w charakterze, a nawet w wyglądzie. Psy są śilniejsze, większe i wogóle takie ,,męskie", za to suczki są spokojniejsze, łagodniejsze i delikatne jak to kobiety...
Ale, cóż... Jak pojadę do schroniska po swojego wymarzonego psa, to okaże się kogo wezmę!!! Albo kobietkę,albo facetka:)
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
~sheltie_timcia 05:46 | 20-04-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Wybór płci jest bardzo ważny przy kupnie psa. Każdy przyszły właściciel musi się poważnie zastanowić zanim podejmie decyzję.
Trzeba wiedzieć, że suczki z natury są spokojniejsze i bardziej chętne do nauki. Psy natomiast nie uczą się tak chętnie i częściej próbują dominować. To nie jest jednak reguła. Przy dobrym wychowaniu pies również może być kochającym, posłusznym pupilkiem. Gdy znów ktoś, zaniedba tresurę swojej suczki, myśląc że i bez tego będzie zawsze podporządkowana, to i z niej może w przyszłości wyrosnąć ‘potwór’
A więc z jednej strony płeć jest ważna, ale z drugiej strony jakiejkolwiek płci jest nasz pupilek, najważniejszy jest sposób jego wychowywania. Bez odpowiednich metod wychowawczych każdy zwierzak może stać się uciążliwy dla otoczenia i właściciela.
Pamiętajmy jednak, że jakąkolwiek płeć wybierzemy, piesek czy suczka, to mimo wszystko będzie on nas kochać i stanie się najlepszym przyjacielem na świecie!
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
~Joarr93 12:41 | 14-04-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
A ja mam psa. Zupełnie niespodziewanie go przygarnęłam, został sam u mojej znajomej, jego rodzeństwo znalazło domy a on już nie mógł. Dzisiaj ma 10 miesięcy, wykonuje komendy i dokucza na potęgę. Dla mnie to nie ma różnicy - pies czy suczka. Wszyscy wybierają psy, bo "nie mają cieczki","nie będzie z nich szczeniaków" itd. A przecież suczka to nie tlyko sczeniaki ;) Niecały miesiąc temu suczka mojej przyjaciółki sie oszczeniła. Na świat przyszły 4, śliczne, puchate suczki. Już teraz, kiedy trzeba się rozglądać za nowym domem dla maluchów jest problem. "Nie. Bo to suczki"-jak odpowiadają na pytanie zapytani. Jednakże według mnie płeć ma znaczenie tylko wtedy, kiedy w domu są dzieci. Zwłąszcza małe. Suczki są bardziej wytrzymałe na szapranie, ciagnięcie, głaskanie niż niektóre psy;] Mój jakoś znosi ciągłe głaskanie, chociaż czasami ma serdecznie dość, wchodzi za kanapę i siedzi tam;D
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
martalobos 01:02 | 08-04-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Zawsze marzyłam o psie i gdy w moim domu sie pojawił malutki szczeniaczek, byłam szczęśliwa. Wybór padł na psa rasy shih-tzu. Są one ej samej wielkości i budowy co suczki tej rasy, nie ma praktycznie miedzy nimi żadnej różnicy, lecz wiem, że w innych rasach (szczególnie dużych), ta różnica jest zauważalna, lecz nie w charakterze, a budowie. Dużo osób twierdzi, że suczki są spokojniejsze i łatwiejsze w ułożeniu, lecz to zależy od charakteru psa. Pies potrafi byc wierniejszy i spokojniejszy od niejednej suczki. Przy wyborze płci kierowałam się głownie tym, żeby nie mieć szczeniaków i nie prawda jest to, że suka musi mieć chociaż raz w życiu maluchy. Nie jestem tez zwolenniczką kastracji czy sterylizacji. Chodziło głownie o to, aby suczka szczeniaków nie miala przypadkiem. Zostanie gdzies na chwilke sama w czasie cieczki i o ciąże nie trudno. Ze szzeniaczkami nie mogłabym sie rozstać. A pies tez ma swoje wady. Znaczy teren i przez to bardziej "śmierdzi od suczki". Należy przemyśleć dokładnie za i przeciw danej płci i dopiero wybrac odpowiednią dla siebie.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Rozalia 07:10 | 02-04-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Zdecydowaliśmy się już na psa danej rasy...Hmm...I co dalej?Trzeba wybrać płeć.Pies czy suka?Jest to ważna decyzja,od której zależy wzajemne szczęście we wspólnej przyszłości właściciela i pupila.Powinniśmy dobrze przemyśleć tą sprawę.Suczki są z reguły spokojniejsze,podatniejsze na naukę i bardziej uległe oraz przywiązane do właściciela,ale za to mają dwa razy(przedstawicielki niektórych ras jeden raz)w roku cieczkę,a co za tym idzie,w czasie jej trwania,choćby nie wiadomo jak dobrze byłaby chroniona przed przypadkowymi zbliżeniami adoratorów, tak możemy się ich spodziewać,gdyż kierują się one instynktem i nic ich nie może powstrzymać.Psy za to bardzo dobrze się prezentują,są okazalsze,ale za to są bardziej dominujące i mają większa siłę fizyczną oraz tendencję do włóczęgostwa,szczególnie w okresie rui u suk.Samce również często na spacerach i nie tylko,znaczą swój teren.Uwielbiają też bardziej niż suki przekopywać ogród,dlatego człowiek,który ma sentyment do swojego ogródka i chcący utrzymać go w jak największym porządku,nie powinien decydować się na psa.Psy są o wiele lepsze w sportach obronnych od suk,co nie oznacza oczywiście,że suki bezużyteczne.Wśród psów rasowych suczki cieszą się większym powodzeniem niż psy,szczególnie można spotkać ich dużo w miastach.Na wsiach więcej jest psów.Myślę,ze te proste zasady wymienione powyżej mogą pomóc bardzo w wyborze płci przyszłego pupila.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Rozalia 07:10 | 02-04-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Zdecydowaliśmy się już na psa danej rasy...Hmm...I co dalej?Trzeba wybrać płeć.Pies czy suka?Jest to ważna decyzja,od której zależy wzajemne szczęście we wspólnej przyszłości właściciela i pupila.Powinniśmy dobrze przemyśleć tą sprawę.Suczki są z reguły spokojniejsze,podatniejsze na naukę i bardziej uległe oraz przywiązane do właściciela,ale za to mają dwa razy(przedstawicielki niektórych ras jeden raz)w roku cieczkę,a co za tym idzie,w czasie jej trwania,choćby nie wiadomo jak dobrze byłaby chroniona przed przypadkowymi zbliżeniami adoratorów, tak możemy się ich spodziewać,gdyż kierują się one instynktem i nic ich nie może powstrzymać.Psy za to bardzo dobrze się prezentują,są okazalsze,ale za to są bardziej dominujące i mają większa siłę fizyczną oraz tendencję do włóczęgostwa,szczególnie w okresie rui u suk.Samce również często na spacerach i nie tylko,znaczą swój teren.Uwielbiają też bardziej niż suki przekopywać ogród,dlatego człowiek,który ma sentyment do swojego ogródka i chcący utrzymać go w jak największym porządku,nie powinien decydować się na psa.Psy są o wiele lepsze w sportach obronnych od suk,co nie oznacza oczywiście,że suki bezużyteczne.Wśród psów rasowych suczki cieszą się większym powodzeniem niż psy,szczególnie można spotkać ich dużo w miastach.Na wsiach więcej jest psów.Myślę,ze te proste zasady wymienione powyżej mogą pomóc bardzo w wyborze psa.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Ania_Psiara 03:05 | 02-04-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Każda książka co do jednej, zawiera info, że suczki są spokojniejsze, grzeczniejsze i w ogóle och ach. A psy? Psy są świetnymi obrońcami, lecz trudniejszymi niż suki względami szkoleniowymi. Ale czy to prawda? Czy faktycznie tak jest? Przecież nie wszystkie suki są idealne, a nie wszystkie psy agresywne! A suka? Też może być świetnym stróżem!!! Ja mam suczkę i jest świetnym stróżem, przyjacielem, obrońcą, dobrze tropi zwierzynę. A wychowanie? No właśnie... tu znak zapytania "?". Nie jest ideałem, ale jest najkochańsza. Broi dużo, kopie itp. Ja osobiście żadnej płci nie polecam. ;P każdy musi wybrać płeć dla siebie!:)) Uważam, iż info zawarte w książce ani nie są wykładnikiem mądrości, ale nie są bzdurami. W niektórych przypadkach (wielu) sprawdzają się te informacje. :) Ja osobiście wybrałam suczkę, ze względu na drzewka-piesek załatwia się przy nich, a one schną. :)) pozdrawiam-Ania_Psiara ;))
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
truskaweczka91 06:42 | 30-03-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
W wielu fachowych książkach jest napisane zazwyczaj to samo. Głównie, że suczki są spokojniejsze i bardziej przywiązane do rodziny, łatwiej je też wyszkolić. Samce natomiast wykazują przejawy dominacyjne, mają tendencję do ucieczek, są mniej karne. Osobiście uważam ,że to tylko teorie. Ludzie mają różne charaktery, zdarzają się kobiety władcze, o dominujących cechach, pragnące być na szczycie czy mężczyźni romantycy, o delikatnej psychice. Tak samo jest w świecie psów, wszystko zależy od genów i wychowania, w mniejszym stopniu również od samego hodowcy. Pies może być tak samo jak suczka miłym towarzyszem i bezproblemowym zwierzakiem. I odwrotnie - trafiają się suczki "szefowe rodziny", o dominujących cechach. Jedną z najważniejszych ról odgrywa tutaj prawidłowa socjalizacja i odpowiednie miejsce zwierzęcia w ludzkim stadzie. Prawidłowo wychowany pies czy suka, znające swoją odpowiednio niską i prawidłowo ustaloną, a przede wszystkim konsekwentnie przestrzeganą pozycję w hierarchii rodziny i dobrze zasocjalizowane nie będą próbowały odebrać właścicielowi pozycji alfa, a więc w psiej psychice nie uruchomią się mechanizmy dążące do przejęcia kontroli w rodzinie i demonstrowania swojej siły. Charakter psa można poznać już w wieku szczenięcym za pośrednictwem różnorodnych testów, które są bezbolesne. Dzięki nim hodowca może w ok. 80 % określić przyszłe zalety i wady szczenięcia odpowiednio dobierając właścicieli. Prawdziwy hodowca po przeprowadzonych testach nigdy nie odda psa, który ma twardy charakter, władcze tendencje i nadaje się np. na psa policyjnego ludziom, którzy nigdy nie mieli żadnego czworonoga i nie są w stanie podjąć trudu wychowania takiego osobnika. Uważam, że zarówno suka, jak i pies mogą być świetnymi towarzyszami przez długie lata. Wystarczy zgłębić tajniki psiej psychiki i poznać odpowiednie metody wychowawcze, aby posiadać wspaniałego, oddanego kumpla bez względu na podział płci.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
psiarz 01:44 | 28-03-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Myślę,że nie jest najważniejsza płeć,ale charakter psa. Trzeba go dostosować do nas. Pamiętam do dziś ile razy walczyłam,żeby w naszym domu nie zagościła suczka,tylko piesek. Nie żałuję tej decyzji,bowiem Lacki wcale nie jest mniej wierny i bardziej niegrzeczny od suczki. Wszystko zależy od psa. Nie powinno się kupować płci zwierzęcia,które ładnie brzmi. Nie wolno ulegać zdaniu typu "suczka może mieć małe i się wtedy zarobi" lub: "nie kupie suczki,bo może mieć małe". Suczkę się przecież sterylizuje. Niestety,w moim otoczeniu tak świat wygląda. Ludzie kupują psa nie zważając na problemy z nimi związane. Na spacerze nie można tak łatwo odróżnić psa od suki,czyli nie różnią się aż tak... Pies może być delikatnym stworzeniem,a suczka agresywnym. Wszystko zależy od wychowania.Mówi się:"jaki pies taki pan",a jest dokładnie na odwrót
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
agapu 11:22 | 24-03-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Czytałam ten artykuł z dużym zainteresowaniem i zaciekawieniem, ponieważ w niedalekiej (mam nadzieję ;)) przyszłości będę z moim obecnym narzeczonym, a już niedługo mężem zastanawiać się nad wyborem czworonożnego przyjaciela dla nas. Z początku uzgodniliśmy mniej więcej jakie rasy nas interesują i doszliśmy do wspólnych wniosków. Nawet nie przyszło nam do głowy, żeby uzgodnić czy to będzie piesek czy suczka. Przy którejś rozmowie narzeczony powiedział, że "oczywiście będziemy mieli suczkę" na co ja ze zdziwieniem powiedziałam, że raczej psa, a nie suczkę. Wyszło na to, że mamy jeszcze parę kwestii do przedyskutowania, a ten artykuł bardzo nam pomoże ;) Rozwieje pewne wątpliwości i pomoże pozbyć się stereotypów, ponieważ każde z nas ma inne doświadczenia. Ja mam psa, a on miał suczkę. Ciekawe czy się dogadamy... ;)
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Emilcia 04:50 | 24-03-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Ja zawsze wiedziałam, że chce mieć pieska! Dziwne? A jednak. Pieski, może i są żywiołowe, bardziej dominujące, mniej posłuszne, ale równie kochane. Rodzice poparli mój pomysł. Głownie dlatego, że od początku wiedzieliśmy, że łatwiej nam będzie upilnować własnego pieska, niż psy innych gdyby nasza sunia miała cieczkę.
Wcale tej decyzji nie żałuję. Chociaż wiadomo i suczka i piesek mają swoje zalety... Gdy jest to Twój pierwszy pies - lepiej weź suczkę, która jest bardziej uległa i łatwiejsza w ułożeniu, ale jeśli masz doświadczenie z psami, polecam pieska, który będzie równie wiernym choć może bardziej zadziornym towarzyszem.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
magda99 07:12 | 20-03-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Z suczkami jest pewien problem. Gdy mają cieczkę i w ten czas mnóstwo psów o to zabiega by to właśnie z nią kopulować. Z psami jest podobny problem. To właśnie psy robią więcej szkód, nieraz pójdą do suczki i psa nie ma parę godzin a nawet dni. Ja właśnie z tego powodu zdecydowałam się na psa. Ale to był mały błąd, którego do końca nie przemyślałam, choć o kupnie psa myślałam 7 lat. A w tym dniu długo zastanawiałam się nad kupnem.
Teraz to pewien problem. U sąsiadki znajduje się suczka. Pies nie usiedzi na miejscu, drapie drzwi, wyje po nicach, mam tego dość! Zdecydowanie psy lepiej uczyć od suczek, ale jego popędu nie da się tak zwalczyć, no chyba że kastracja. Ale w pewnym sensie to będzie głupie posunięcie i narażenie psa. Ale psy są wymagające, za to jest mnie problemów zdrowotnych i nie martwi się tym co stanie się kiedyś ze szczeniętami. Tak właśnie jest jak nie przemyśli się tego wyboru: pies do wora i w las lub utopić szczeniaki. Taka jest smutna prawda, więc jeśli ktoś chce mieć psa to niech wybierze samca.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
~Alexis 06:47 | 20-03-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Uważam, że to zależy od prawie nowego właściciela psa. Ja mam suczkę (beagle) już drugi raz i jesteśmy zadowoleni, ponieważ jest bardziej spokojna i nie obsikuje roślin. Ale są wyjątki od reguły, ponieważ spotkaliśmy także jej brata (beagle) i był tak strasznie spokojny, że zdziwiliśmy się, że pies może taki być. To naprawdę zależy od psa i właściciela. Każdy ma inny charakter. No, ja jestem zwolenniczką suczek, bo moja psinka jest tej płci, ale uważam, że tak samo pokochałabym psa. To zależy też od przyzwyczajenia. Jeżeli chodzi o miłość to nie ma znaczenia, ale mając suczkę można mieć małe pieski (to jest często dla niektórych uciążliwe), a mając psy zeschnięte rośliny. :)
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
justkartystka 03:53 | 19-03-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Nie zgodzę się z tym, iż płeć jest nieważna. Bardzo wiele ludzi nie zastanawia się nad tą sprawą, a powinni. Jest tak wiele porzuconych psiaków, a to wszystko spowodowane jest nieodpowiedzialnością. Ktoś mógłby powiedzieć, że wina leży po stronie niupilnowanych suczek, jednak prawda jest taka, że gdyby każdy odpowiednio pilnował swojego psa, czy też sunię na pewno nie byłoby takiego stanu rzeczy. Z pewnoscią podstawa to kochać swojego zwierzaka, lecz nie można zapominać o obowiązkach i odpowiedzialności. Każdy ma inny charakter, czy to zwierze, czy też człowiek, każdy jest inny i wyjątkowy. Jeśli jednak przeszkadza ci jakaś wada to po prostu kieruj tak życiem by ją omijać. Ja uwielbiam wszystkie psiaki, jednak wiem, że nie zdecydowała bym się na psa, powód:? Moja sunia jest najukochańsza i doceniam to, że każda suka ma ten instynkt macierzyństwa, który mówi jej, by opiekować się również nami, ludźmi.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Sissy 12:34 | 22-03-2009 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Ale dlaczego sądzisz,że suczka jest lepsza?
Nieobalonym stereotypem jest,że suczki są posłuszniejsze,grzeczniejsze etc. Przecież to zależy tylko od wychowania. Myślę,że wybór płci zależy tylko od własnych poglądów i ,,rasowości'' psa. Ludzie,kupujący psa z porządnej hodowli,częściej wybierają suczki-wiadomo,zapłacili za nią dużo,chcą więc mieć po niej szczeniaki. A ludzie ze wsi,najczęściej,biorąc kundelki wybierają psy. Bo z suką to problem,bo będą szczenięta.
Po kastracji czy sterylizacji różnice całkowicie się zacierają.
Przyznam,że ja sama byłam wielką miłośniczką suk. Gdy została podjęta decyzja o zakupie psa,nie było mowy,by był kupiony samiec. Miała być suczka. Bo suczka bardziej kochająca,bardziej przytulaśna,grzeczniejsza. Aż wyszło na to,że jestem posiadaczką psa. Psa grzecznego,kochającego i posłusznego.
I od tamtej chwili moje poglądy się zmieniły-bo czy to,że mamy psa,czy sukę sprawi,że mamy je mniej kochać? Że będą mniej kochane?
Ja w porę to zrozumiałam. Pozdrawiam ;)
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |