środa, 22 listopada 2017

Jak uniknąć recydywy?

26 kwietnia 2017 08:05 Zostaw komentarz

TM - adopcjeJak uniknąć recydywy?

Gdy usłyszycie, że któreś schronisko jest rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę adoptowanych zwierząt, zapytajcie, ile z tych zwierząt wróciło do azylu po tygodniu czy dwóch. Najważniejsze bowiem jest to, żeby adopcje były dobre, a nie szybkie.

Starsi państwo nie potrafili żyć bez psa, dlatego w ich domu zawsze był jakiś pogodny zwierzak. Niedawno zmarł ich ukochany owczarek niemiecki. Dzieci, nie mogąc patrzeć na rozpacz rodziców, czym prędzej pojechały do schroniska i znalazły tam podobnego czworonoga. Natychmiast przywiozły go smutnym rodzicom. Niestety, okazało się, że był to chybiony „prezent” – pies nie pasował ani do skromnych warunków mieszkaniowych tych ludzi ani do ich możliwości fizycznych – starszy pan skończył niedawno 78 lat, jego żona była niewiele młodsza. Tymczasem dostali pupila pełnego energii, który nie reagował nawet na komendę „siad”. Bardzo kochają psy, więc przez jakiś czas męczyli się ze zwierzęciem. Ale w końcu musieli się poddać – trzeba było znaleźć mu nowy dom. Trzeci z kolei w tak krótkim czasie… To prawdziwa historia. Jedna z wielu. Nie chodzi jednak o to, by je opowiadać, ale by zdać sobie sprawę z cierpienia zwierzęcia i ludzi, którzy chcieli je pokochać. – Jest ono konsekwencją braku przygotowania pupila i przyszłych opiekunów do adopcji – nie ma wątpliwości Joanna Ciarkowska, behawiorystka i szkoleniowiec. – Moim zdaniem jest jeszcze gorzej, przygotowania brakuje także pracownikom przytulisk, którym (przynajmniej teoretycznie) powinno zależeć na tym, by znaleźć zwierzęciu jak najlepszy dom.

Co wiedzą w schronisku

To, pod czyj dach trafi pies, zależy w dużej mierze od ludzi, którzy się nim opiekują w schronisku. Niestety, z moich rozmów z behawiorystami wynika, że osobom tym często brakuje wiedzy, która uchroniłaby czworonoga i adoptującego go człowieka przed kłopotami. – Usposobienie i potrzeby zwierzęcia są rozpoznane w 10, może 20 proc. – szacuje Joanna Ciarkowska. – Ludzie mogliby dowiedzieć się więcej, gdyby byli odpowiednio przygotowani. Nie chcę źle oceniać pracowników schronisk, bo to nie do końca ich wina – starają się, jak mogą. Ale bywa, że mogą niewiele… Efekt? Przypadkowy człowiek przygarnia przypadkowe zwierzę. Oczywiście, to nie dotyczy wszystkich polskich placówek. Wiele z nich działa rozsądnie. Choćby ta w Lublinie. Zwierzęta, które tam trafiają, są wstępnie diagnozowane i oceniane. Wybiera się te, które mają największe szanse na adopcję i takie, które wymagają terapii pozwalającej poradzić sobie z niektórymi problemami. Nad tym wszystkim czuwa Dariusz Ornal, etatowy zoopsycholog i treser. Ale ze zwierzętami pracuje potem wiele innych osób. – Ukłony należą się naszym wolontariuszom ze Stowarzyszenia Studentów Nauk Przyrodniczych, którzy mnóstwo czasu poświęcają zwierzętom. Nie ma psa, którego nie wyprowadzaliby na spacer. Systematycznie pracują z osobnikami agresywnymi. To wszystko zwiększa szansę tych zwierząt na adopcję – podkreśla pan Dariusz. Podstawowe szkolenie pod okiem behawiorystów i wolontariuszy przechodzą też psy ze schroniska dla bezdomnych zwierząt w Gdyni. Podobnie jest w kilku innych placówkach (m.in. w Gliwicach, Bydgoszczy, Rzeszowie, Lesznie i Toruniu), które w pracy stosują program LIRA opracowany w 2007 roku przez psiego behawiorystę i tresera Jacka Gałuszkę. Jak tłumaczy pomysłodawca, chodzi o to, by psy ze schroniska spotkały się z wolontariuszami i przeszły proste szkolenie w zakresie podstawowych komend. Najpierw znawca psiej psychiki wybiera zwierzę, które ma szansę na adopcję, a więc ocenia, czy nie jest ono niebezpieczne. – To konieczne, gdy z czworonogami pracują nie zawodowi behawioryści, a wolontariusze, którzy są zwykłymi ludźmi. Nie możemy powierzać im psów agresywnych, sprawiających problemy, takich, które kogoś pogryzły. To zbyt ryzykowne, bo przecież nikt nie jest w stanie za nie ręczyć. Z takimi czworonogami pracuje się osobno. Oczywiście, jeśli są na to środki i czas – mówi. – Wiek wybranych podopiecznych nie gra roli. Zdarzały nam się takie zwierzęta, które siedziały w schronisku pięć, sześć, a nawet dziesięć lat i znajdowały fantastyczne domy. Uwielbiam takie adopcje, bo to dowodzi, że w schroniskach jest mnóstwo cudownych stworzeń. Gdy już wiadomo, które osobniki dobrze rokują, do pracy przystępują wolontariusze. Psy są wyprowadzane z boksów, a po krótkim spacerze zaczyna się szkolenie z wykorzystaniem klikera i pozytywnych wzmocnień: skupianie psiej uwagi na człowieku, siadanie, chodzenie na luźnej smyczy, dotykanie nosem dłoni, czyli tzw. targetowanie, przywoływanie. – Uczymy je też prostych sztuczek, np. przybijania piątki. Dzięki nim pies ma szanse podbić serca członków rodziny, która zechce go adoptować – dodaje Jacek Gałuszka. W schronisku w Bydgoszczy, które korzysta z programu LIRA, taki cykl szkoleniowy kończy się egzaminem. Po nim każdy pies dostaje dyplom ukończenia kursu. Dyplom i podziękowanie odbierają też wolontariusze, bo przecież poświęcają zwierzętom mnóstwo czasu, trzeba ich więc docenić. – Prawdopodobieństwo, że pies po takim treningu znajdzie dom w pierwszej kolejności, jest bardzo duże – zapewnia behawiorysta. Rewelacja! Dlaczego podobnych rozwiązań nie stosują wszystkie schroniska? Przecież dzięki temu pies do nich nie wraca, nie wymaga dalszych nakładów finansowych. Jacek Gałuszka nie ma wątpliwości: – Dla wielu placówek to fatalna wiadomość, bo niektóre czerpią dochody z tego, że utrzymują psa w schronisku, a nie z tego, że znajdą mu nowy, dobry dom… – wyjaśnia. Ale zwykle płacą za to gminy. Może warto więc przypomnieć o sprawie w czasie zbliżających się wyborów samorządowych?

Pages →  1 2

Jak uniknąć recydywy? Reviewed by on . Jak uniknąć recydywy? Gdy usłyszycie, że któreś schronisko jest rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę adoptowanych zwierząt, zapytajcie, ile z tych zwierząt wrócił Jak uniknąć recydywy? Gdy usłyszycie, że któreś schronisko jest rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę adoptowanych zwierząt, zapytajcie, ile z tych zwierząt wrócił Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top