|
|
| Temat miesiąca |
Hotele dla psów
W Polsce jest już kilkaset hoteli dla psów – różnej wielkości i jakości. Pozostawienie w nich ukochanego czworonoga to zawsze stres dla właściciela i samego zwierzęcia, ale warto pomyśleć nad takim rozwiązaniem, gdy pupil nie może nam towarzyszyć w wojażach. Podpowiadamy, jak znaleźć dobre miejsce na przechowanie ulubieńca.
W wakacje jak zwykle usłyszymy o wielu psach porzuconych w lasach, uwiązanych do drzew czy po prostu wyrzuconych z samochodu na drodze. To „sposoby” na urlop dla tych, którym – delikatnie mówiąc – obojętny jest psi los. Mają swój cel: wypoczynek w wymarzonym miejscu, z dala od domu. Często przypadkiem i w ostatniej chwili dowiadują się, że nie mogą ze sobą zabrać czworonoga. Pozbywają się więc kłopotu.
Jednak odpowiedzialni właściciele też czasami stają przed koniecznością rozstania z ulubieńcem. Choć to trudna decyzja, nie zawsze da się od niej uciec, bo wwóz psa do niektórych krajów wymagałby długiej, kosztownej i uciążliwej kwarantanny, zgodnej z przepisami sanitarnymi. Można też mieć obawy, jak pupil zniesie podróż samolotem. Jazda autem w upalny dzień także nie jest przyjemnością dla kudłatego czworonoga, nawet jeśli mamy klimatyzację. Zresztą nie tylko w czasie wakacji pojawia się potrzeba oddania zwierzęcia na przechowanie. Wystarczy, że robimy generalny remont i wyprowadzamy się do rodziny, która nie toleruje psów. Co wtedy zrobić? Specjaliści podpowiadają: najlepiej zostawić pupila w domu pod dobrą opieką. Gdy jest to niemożliwe, warto rozważyć oddanie pupila do hotelu dla zwierząt. Mamy ich w kraju już kilkaset. Serwis www.pies.pl prezentuje adresy ponad 100, www.psyimy.pl prawie 220, zaś strony www.podajlape.pl i www.hoteledlapsow.com – po około 150. Wybór jest więc spory, ale jak znaleźć miejsce, w którym pies będzie czuł się dobrze?
Zamiast domu
Dobrze umówić się z właścicielem hotelu na tydzień, dwa przed umieszczeniem w nim zwierzaka, by ulubieniec zapoznał się z otoczeniem i chociaż trochę się do niego przyzwyczaił. Rozstanie z opiekunem to dla czworonoga stres. Dobry hotelarz powinien tak się zaopiekować swoim gościem, by miał on nie tylko pełną miskę, ale jak najmniej tęsknił za domem i właścicielem. – Pies musi znaleźć sobie jakieś zajęcie, dlatego idealnie jest, gdy pensjonat oprócz pomieszczeń mieszkalnych ma także trochę otwartej zielonej przestrzeni, a najlepiej lasu i wody. Podopieczny eksploruje wtedy teren i nie myśli o domu – opowiada Maria Jakubowska, właścicielka hotelu Dog Inn na przedmieściach Warszawy, a przy tym psia behawiorystka.
Notuję jej słowa podczas spaceru z czarnym labradorem, który spędza tu tydzień. Czworonóg rzeczywiście wygląda na szczęśliwego – biega po zalesionej dwuhektarowej działce, tapla się w małym stawie, obwąchuje krzaki i chwyta w pysk patyki. W hotelu pani Marii każdy pies jest wyprowadzany na spacer. Gdy przebywa u niej więcej gości, zabiera na przechadzkę nawet kilka zwierząt, starannie dobierając je charakterami. Zawsze pyta właścicieli o przyzwyczajenia pupila i długość spacerów.
By zapewnić psom miejsce na swobodny ruch, potrzeba nieco terenu, najlepiej co najmniej pół hektara. To właśnie dlatego sporo hoteli „usadowiło się” na przedmieściach dużych aglomeracji albo na wsiach. Niektóre na internetowych stronach chwalą się oddaleniem od miasta oraz atrakcjami, o jakie trudno w środku betonowej metropolii.
– Moi klienci tak ustalają trasę swojej podróży na wakacje, by zahaczyć o mój hotel, a przywożą psy nawet po kilkaset kilometrów, także z zagranicy – opowiada Irena Paszkowska, lekarz weterynarii z Kątów Wrocławskich. Bywają u niej ludzie z różnych stron kraju, przyjeżdżają, bo wiedzą, że tu ich ulubieńcy będą otoczoni fachową opieką.
Mniejszy stres, większe pieniądze
Cena doby w hotelu, gdzie pies ma aktywną opiekę, sięga 60 zł, a więc niewiele się różni od kosztu pobytu człowieka w pensjonacie ze śniadaniem. Są też droższe miejsca – zwierzę mieszka wówczas w domu, razem z ludźmi, a prowadzący hotel niejednokrotnie jest także instruktorem psich szkoleń i za dodatkową opłatą może zająć się wychowaniem powierzonego mu czworonoga.
Właściciel hotelu Jamor w Warce, Artur Wojciechowski, oferuje swoim pensjonariuszom stałą opiekę wraz z atrakcjami. Zwierzęta korzystają z dużego 300-arowego wybiegu. Jeśli dogadują się między sobą, mogą bawić się w grupie.
– Moje założenie jest takie, że pies ma u nas wypoczywać, czuć się jak we własnym domu, a nawet lepiej – mówi Artur Wojciechowski. – Zapewniamy zabawy, jakie zwierzak lubi, spacery, pływanie w rzece – dodaje.
W hotelach, gdzie pies może się wybiegać do woli, ale bez udziału opiekuna, bywa taniej. Pupil ma tam własny ogrodzony wybieg, do którego wychodzi wprost z kojca. Takie miejsce jest wystarczające dla mniej aktywnych zwierząt, niekorzystających na co dzień z długich spacerów. Istnieją również hotele „wybiegowe”, w których za dodatkową opłatą można zamówić wyprowadzanie psa. Tak właśnie jest w hotelu Bazyli na skraju Puszczy Kampinoskiej. Właściciel, Bogusław Rocki, zapewnia, że jego goście nie mają problemów ze stresem, choć przez dzień, dwa przyzwyczajają się do nowej sytuacji.
Pies oddawany do pensjonatu powinien jednak mieć ze sobą jakąś namiastkę domu
– ulubioną zabawkę lub koc. Warto też zostawić mu karmę, którą zwykle jada. Zmiana otoczenia w połączeniu ze zmianą diety może się skończyć co najmniej niehigienicznie. Nie każdy czworonóg nadaje się na gościa hotelu. Właściciele takich miejsc podchodzą ostrożnie do psów zachowujących się agresywnie. Wyjątkiem jest hotel Jamor, który jako jedyny w okolicach Warszawy przyjmuje osobniki stwarzające trudności wychowawcze.
– Nawet agresywnym psem można się odpowiednio zaopiekować, trzeba tylko przestrzegać zasad bezpieczeństwa w kontaktach z jego pobratymcami, a nawet całkowicie je ograniczyć i zrobić wszystko, aby samemu stać się dla czworonoga atrakcyjnym partnerem. Poznając psychikę danego psa, jestem w stanie szybko się z nim dogadać
– wyjaśnia Artur Wojciechowski.
Na ogół nie przyjmuje się suk w okresie cieczki i zwierząt chorych. Opiekun psa może zostać poproszony o okazanie książeczki zdrowia swojego podopiecznego albo przynajmniej zaświadczenia o odbytych szczepieniach. Taki wymóg dobrze świadczy o hotelarzu. Dowodzi, że dba on o zdrowie gości i nie przyjmuje psów, które mogłyby zarazić inne chorobami zakaźnymi. Pensjonat na poziomie powinien też zażądać, by zabezpieczyć pupila przed kleszczami i pchłami, albo zaoferować stosowny preparat.
Umowa o opiekę nad psem
Nie zdziwmy się, jeśli zostaniemy poproszeni o spisanie umowy dotyczącej powierzenia zwierzęcia pod opiekę. W końcu obie strony podejmują zobowiązania, które warto zawrzeć w stosownym dokumencie. Hotel ma zapewnić czworonogowi karmienie oraz czyste, przytulne, ogrzewane i wentylowane miejsce. Jeśli oferuje dodatkową opiekę (czyli zabawy i spacery), powinno to być zaznaczone w umowie. Wreszcie, obowiązkiem hotelu jest zapewnić psu bezpieczeństwo, w tym uchronić go przed szkodami wyrządzanymi przez innych gości, i zapobiec jego ucieczce. Zdarzały się takie przypadki. Czworonóg się znajdywał, ale właściciel hotelu nie zawsze miał odwagę przyznać się do dziurawego płotu wokół swojej posesji.
Właściciel psa też ma swoje zobowiązania – powinien poinformować o upodobaniach pupila, porach posiłków, spacerów czy ewentualnych przypadłościach zdrowotnych ulubieńca. Ale najważniejsze to zobowiązanie do odebrania psa w terminie i zapłacenia za jego pobyt. Niestety hotele bywają traktowane jak schronisko. Ludzie oddający psa przepadają bez śladu, wyłączają telefony, a gdy nawet udaje się ich odnaleźć – nie przyznają się do podrzuconego zwierzęcia. Spory o koszty pobytu takich czworonogów znajdują czasem finał w sądzie. To właśnie dlatego hotele naciskają, by właściciel psa podał w umowie swoje personalia, włącznie z adresem, telefonem i numerem dowodu osobistego. Zdarzają się też nietypowe sytuacje.
– Kiedyś po swojego psa nie zgłosiła się pani, która po prostu nie miała pieniędzy
– opowiada Maria Jakubowska. – Okazało się jednak, że czekała, aż mąż zapłaci jej alimenty. W końcu odebrała zwierzaka i honorowo pokryła koszty za cały przedłużony pobyt
– wspomina właścicielka Dog Inn.
Uwaga na pseudohotele!
Niestety w psiej branży hotelarskiej nie brakuje spryciarzy chcących się nieuczciwie wzbogacić. Widząc wyraźny popyt na te usługi, próbują zarobić jak najmniejszym kosztem, zupełnie nie dbając o potrzeby czworonogów. Bywa, że pod szumnym określeniem „hotel” funkcjonuje zwykła stodoła, do której właściciel przychodzi raz dziennie, by nakarmić psy albo po nich posprzątać (nie zawsze). Zwierzęta są zamykane w ciemnym pomieszczeniu z innymi zdenerwowanymi psami – nierzadko dochodzi do bijatyk i pogryzień.
Wiele złych doświadczeń z takimi miejscami ma Agnieszka Pawlicka, szefowa fundacji Rotka, korzystającej czasem z hoteli jako miejsc przejściowych dla odratowanych rottweilerów.
– Poznałam kobietę, która prowadziła przyzwoity hotel, ale skuszona większymi zyskami kupiła gospodarstwo na wsi. Klientom pokazywała ten dobry pensjonat,
a część psów trzymała w obskurnej szopie w innym miejscu – opowiada pani Agnieszka. „Hotelarka” odwiedzała zwierzęta rzadko, a kilka czworonogów w wyniku tych nagannych praktyk padło. W jej sprawie toczy się postępowanie prokuratorskie.
Zdarzają się też przypadki, że za prowadzenie hotelu biorą się ludzie kompletnie nieprzygotowani do pracy z psami, nieznający ich zachowań.
– Takim osobom warto zrobić prosty test, zadając kilka pytań o obchodzenie się ze zwierzęciem – radzi Agnieszka Pawlicka. Chociażby o to, kiedy hotelarz karmi psa: przed spacerem czy po nim. Prawidłowa odpowiedź brzmi: po spacerze, ale nie bezpośrednio. Trzeba dać czworonogowi co najmniej pół godziny na relaks, by nie dostał skrętu żołądka. Najlepiej osobiście sprawdzić warunki, w jakich przyjdzie przebywać naszemu pupilowi. Pamiętajmy, wygląd hotelu nie zawsze świadczy o jakości jego usług – najbardziej liczy się podejście i kwalifikacje gospodarza. Na odwiedzających pensjonat po raz pierwszy złe wrażenie mogą zrobić kojce o małych wymiarach. To nic nagannego.
– Oczywiście, pies powinien poruszać się w kojcu swobodnie, ale pamiętajmy, że zwierzę ma głęboko zakodowaną skłonność do chowania się w norze, w miejscu jak najciaśniejszym – wyjaśnia Maria Jakubowska.
– Dlatego niewielki kojec może być przytulnym i nieszkodliwym dla psiej psychiki miejscem, szczególnie gdy czworonóg przeżywa stres z powodu rozstania z właścicielem. Pies musi mieć jednak warunki do wybiegania się i pobawienia na większej przestrzeni – dodaje pani Maria.
Hotel czy petsitter?
Specjaliści przypominają ważną prawdę
– pies zwykle jest bardzo przywiązany do swojego właściciela i z trudem przychodzi mu się z nim rozstawać. – Oddanie pupila do hotelu to ostateczność. Trzeba tak planować wakacje, by spędzić je ze podopiecznym, a jeśli to niemożliwe, raczej zostawić go w domu i zorganizować mu opiekę – przestrzega Dorota Sumińska, znana lekarka weterynarii i publicystka zajmująca się tematyką zwierząt. – Pies przebywający w hotelu nie wie, że jest tam czasowo, nie ma pewności, czy właściciel po niego wróci – dodaje. Dlatego zachęca raczej do korzystania z tzw. petsitterów, czyli profesjonalnych opiekunów zwierząt domowych. Ich usługi są z reguły tańsze niż doba hotelowa. Całodniowa opieka nad czworonogiem (karmienie, zabawy, 2–3 spacery) kosztuje najwyżej 30 zł.
– Zaletą takiego rozwiązania jest to, że pies nie opuszcza domu oraz znanego sobie otoczenia i choć tęskni za właścicielem, jego stres jest mniejszy – przekonuje Agnieszka Perzyna, petsitterka z Warszawy. Wadą jest natomiast konieczność powierzenia obcej osobie nie tylko zwierzęcia, ale też mieszkania. Chociaż tę sytuację można potraktować jako dodatkowy plus – dobrze wynagrodzony opiekun zaopiekuje się także domem.
Nawet jeśli zamiast hotelu zdecydujemy się na osobę dochodzącą lub mieszkającą z psem, należy wcześniej umówić się na wspólny spacer, by pupil się z nią oswoił.
Hotelowy biznes
Czy z prowadzenia psiego hotelu można wyżyć? Różnie z tym bywa. – Dwie dekady temu, po przemianach, hotele dla zwierząt były czymś niespotykanym, a urzędnicy w ogóle nie wiedzieli, jak zaklasyfikować taką działalność – z rozrzewnieniem wspomina Irena Paszkowska, która założyła pensjonat dla psów w 1991 roku. Było to jedno z pierwszych takich miejsc w Polsce. Pani Irena przyznaje, że przez wiele lat biznes był dochodowy, mimo konieczności inwestycji w porządne wyposażenie.
– Dziś przybyło konkurencji, a na dodatek coraz więcej ośrodków wypoczynkowych pozwala na przyjazd z czworonogiem. Wielu ludzi zabiera zatem zwierzęta ze sobą – zauważa. Pani Irena wychodzi jednak na swoje, bo równolegle prowadzi sklep z psimi gadżetami oraz salon piękności dla psów. Jej hotel w Kątach Wrocławskich to miejsce, gdzie podopiecznym poświęca się sporo czasu. Może przyjąć najwyżej dwudziestu czworonożnych gości.
Nieco inaczej wygląda to w przypadku większych obiektów, w których opieka nad zwierzętami sprowadza się do karmienia i sprzątania. Bogusław Rocki, właściciel hotelu wybiegowego dla 50 psów, przyznaje, że pensjonat przynosi mu dochody, choć przez kilka pierwszych lat nie było tak pomyślnie.
Niezależnie od wielkości placówki do prowadzenia takiej działalności trzeba wiele serca i wytrwałości. – Z psami należy rozmawiać, zwracać się do nich po imieniu, znać ich zachowania i być za nie odpowiedzialnym – twierdzi Irena Paszkowska. Z kolei Maria Jakubowska zauważa, że nawet zawodowe przygotowanie weterynaryjne nie zawsze wystarcza. – Weterynarz obcuje raczej z fizyczną stroną życia zwierzęcia, a tu potrzebna jest znajomość jego psychiki i zachowań – dodaje.
Na ogół założenie psiego hotelu to inwestycja co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych. Trzeba wybudować ogrzewany i wentylowany pawilon z kojcami, zbudować wybiegi, ogrodzić cały teren itd. Należy przy tym pamiętać, że to biznes wybitnie sezonowy. Poza wakacjami i okresem różnych świąt, gości hotelowych na ogół jest niewielu.
Ale – jak przyznają hotelarze – warto się tym zajmować, jeśli wybrało się psy jako sposób na życie. Ileż radości miała Irena Paszkowska, gdy podczas pobytu w jej pensjonacie „zakochała się sobie” para owczarków collie. Potem ich właściciele dogadali się i w efekcie tej miłości na świat przyszły urocze szczenięta.
Paweł Rochowicz
Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
Wasze komentarze: Dodaj nowy
| |
|
Lady15 02:51 | 19-08-2011 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Wakacjowo,lipcowo,sierpniowo, już czas decyzje podjąć,a wszystkie minusy odjąć.Pakowanie,załatwianie,dopinanie,psu miejsca w hotelu rezerwowanie.
Sprawa to nie łatwa,i tutaj się wszystko gmatwa,bo prawdziwy miłośnik psów,nigdy nie będzie zdrów, gdy jego pies nie będzie miał tam co jeść,nie będzie tam brykał i fikał-oczywiście ze szczęścia i radości ,która pod twoim okiem ,w jego psim móżdżku zawsze gości.Jedzonko,spanko i zabawa to podstawowa sprawa,spacerek i opieka w hotelu dla psiaków wielu .Decyzja,dacyzja,decyzja,dokładnie rozważona ,a może pomylona? Pytajmy tych ,którzy już zostawiali pupila w hotelu, a jeśli z pozytywnymi opiniami było naprawdę wielu,nie musimy się martwić i psiaka możemy w hotelu zostawić.Hotel to extra sprawa,jeśli sprawdzony to żadna obawa nie zaświta w twojej głowie tyle ci każdy właściciel psiaka podpowie.Porzucony w lesie ,czy przywiązany do drzewa ,widok taki nas bardzo zagniewa,a im więcej hoteli dla psów tym więcej jest psiaków zdrów,mniej porzuceń i zaniedbać dzięki hotelowi, który daje nam możliwości i każdego psa z chęcią ugości.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Lady15 02:16 | 19-08-2011 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
WAKACJE,PIES,HOTEL
czerwiec,lipiec,sierpień
urlop
pakowanie,załatwianie,dopinanie
wyjazdu
dom,ogród
pod czujnym okiem sąsiadki
pies
ukochane stworzenie ,którego nie możemy zabrać na wakacje
hotel,hotel,hotel
dla psów
sprawdzony
o dobrej renomie publicznej
zaufany
Czy na pewno?
strach o psa
nerwy
Co teraz ?
Czas się zdecydować
Nasza decyzja
tak lub nie
Jak ułatwić podjęcie decyzji
zasięgając informacji na forum
rozmawiając z właścicielami,którzy zostawiali psa w danym hotelu
Hotel dla psów to jakieś rozwiązanie dla wielu.Cieszę się ,że powstają hotele dla psów,ponieważ być może będzie mniej przypadków, że właściciel porzuca psa przy drodze,czy przywiązuje do drzewa.Oczywiście najlepiej tak zaplanować sobie urlop ,aby nasz pupil mógł z nami pojechać ,lub mógł zostać u rodziny(babci czy wujka).Pamiętajmy aby nasz urlop był przyjemny to musimy mieć 100 % pewność,że nasz pupil będzie miał się dobrze.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Misia07 12:39 | 18-08-2011 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Bardzo podoba mi się, że w Polsce jest tak dużo hoteli dla
psów. Cieszę się, że większość ludzi prowadzących je
zapewnia psom odpowiednie warunki i czują się odpowiedzialni
za to by ich podopieczni dobrze się czuli. Słowa:
"(...)zabiera na przechadzkę nawet kilka zwierząt, starannie
dobierając je charakterami" tylko mnie w tym przekonaniu
utwierdzają. Brawa należą się także właścicielom psów,
którym nie jest obojętny ich los podczas kiedy oni
wypoczywają.
" Moi klienci tak ustalają trasę swojej podróży na wakacje,
by zahaczyć o mój hotel, a przywożą psy nawet po kilkaset
kilometrów, także z zagranicy..." To zdanie pokazuje, że
niektórzy ludzie naprawdę przejmują się komfortem oraz
stresem pobytu psa w hotelu. Po za tym ten artykuł jest dość
pomocny w szukaniu dobrego hotelu dla psów. Jest w nim kilka
ważnych porad, które pomogą wybrać hotel, w którym zwierzak
nie będzie przeżywał tak rozstania z właścicielem.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
katrynia 02:07 | 09-08-2011 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Tyle miesiecy pracy; 8,9? I w koncu lato, dzieci tez maja wakacje i w koncu mozna wyjechac na upragniony urlop do cieplych krajow, planowane to bylo od kilku miesiecy i wszyscy bardzo sie ciesza ze zblizajacego sie terminu wyjazdu.
Ale to piekne marzenie w mig przerywa mysl "A co zrobimy z Reksiem", bo wiem piesek nie znosi dobrze podrozy, lub po prostu nie mozna czy rodzina nie chce go wziasc; bo i od niego chce miec urlop i od porannego biegania na spacer przed chodz by jednym lykiem kawy.
Jak sie okazuje ani babcia, a ni ciocia, wojek, brat nie moga wziasc Reksia na te dwa tygodnie.. Termin nie ublagalnie sie zbilza, a zkochanym czworonogiem nie ma co poczac..
Gdy by opisywana przeze mnie rodzina X miala dosc pisaka, kupia go na kaprys dzieci, czy jaki kolwiek inny powod mogla by sie ubiec do okrucienstwa - o ktorym nawet nie latwo mi pisac! - jakim bylo by zostawienie psa samego w domu czy wyrzucenie go w lesie.. Miejmy nadzieje ze ani Pani X, czy Panowi X taka mysl nie przeszla przez glowe!
Za rada znajomego rodziny X; rodzina postanawia umiescic psa w tak zwanym "Hotelu dla psow" pomysl wydaje sie dobrym rozstrzygnieciem i bezpiecznym dla Reksia. Chociarz w tajemnicy moge wam powiedziec i ze nie podjeli tej decyzji tak hop-siup(!), moze chodzilo o pieniadze, a moze bali sie ze Rex pojdzie w obce rece?
Postanawiaja go jednak oni umiescic tam odrobine czasu wczesniej by pies mogl sie oswoic z nowym miejscem, opiekunem itd; jednak nie ma on zadnego z tym problemu, i przed dzien wyjazdu bezpiecznie zostaje on oddany pod opieke hotelu, a rodzina ze spokojem ducha i czystym sumieniem chlapala sie na wyspie.
Z Pana X drwili znajomi ze nawet psa do hotelu oddaje, uwazali oni to za smieszne dziwactwo, on nie dal on sie jednak zlamac - wiedzial on o milosci jaka darzy tego psa cala jego rodzina, no i on sam.
A wiec drodzy mili moi czytelnicy; jesli wyjezdzacie gdzies daleko i nie macie zostawic z kim psa; oddajcie go do hotelu dla psow, bedzie to duzo bezpieczniejsze niz zostawienie psa gdzies samego - ale nie pierwszego lepszego i nie na zywiol - zadbajcie by mial on tam dobrze i by nie poczul sie rzucony na gleboka wode w nowym miejscu.
Dzieki za przeczytanie i przepraszam za brak polskich liter ;).
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Trixie_15 11:40 | 31-07-2011 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Jeździmy na wakacje w najróżniejsze zakątki świata. Często
jednak nasz czworonożny przyjaciel nie może nam towarzyszyć
z różnych przyczyn. Wtedy pojawia się problem. Co zrobić z
psem? Do rodziny oddać nie możemy, bo oni też mają swoje
plany. W takiej sytuacji hotel dla psów jest świetnym
wyjściem. Wbrew pozorom, wybór dobrego hotelu dla psa nie
jest taki łatwy. Często jednak właściciele psów patrzą na
cenę, a nie na to, jakie warunki będzie miał tam nasz pupil.
Ogromnym stresem jest już sama rozłąka z właścicielem.
Grunt, to żeby nasz psiak czuł się choć po części jak w
domu. To w większości zależy od pracowników hotelu, a
mianowicie, jakie mają podejście do psów i jak traktują
swoją pracę. Warto przez chwilę pomyśleć, czy cena odgrywa
tak ważną rolę ? Owszem, nie wszystkich stać na ekskluzywny
hotel z super wyposażeniem, ale czy nie warto choć trochę
pieniędzy dołożyć i być spokojnym, że nasz psiak też ma
swoje "wakacje" ? Czy chcielibyście aby wasze psy siedziały
w brudnych i ciasnych klatkach? A jedynym kontaktem z
ludźmi był moment, w którym dostają jeść ? W dobrym hotelu
nasz czworonóg jest traktowany jak członek ich wielkiej
rodziny, a nie zwykły pies na którym się zarabia kasę,
przechowując go w skrajnych warunkach. Na prawdę warto się
zastanowić nad wyborem hotelu dla naszego psa. Zresztą czy
mielibyśmy czyste sumienie wypoczywając w ciepłych krajach;
na pięknych, tropikalnych plażach, podczas gdy nasz pies
siedzi w małej klatce, zestresowany i przerażony ? Ja jednak
wierzę, że tego właśnie większość odpowiedzialnych
właścicieli nie chce dla swoich pupilków. Mam nadzieję, że
po tym temacie miesiąca, więcej ludzi będzie trzeźwo
wybierać miejsce "wakacji" dla swojego psiaka. :)
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Paige986 03:35 | 29-07-2011 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Z uwagą przeczytałam temat miesiąca, który dotyczył psich
hoteli. Bardzo spodobało mi się to, że gazeta wyszła z
inicjatywą poruszenia takiego – nie oszukujmy się –
niewygodnego tematu. Co roku na okres wakacyjny do schronisk
trafiają dziesiątki psów (dziennie). Może dzięki temu pewna
część ludzi zmieni, bądź skoryguje swoje postępowanie?
Psi hotel nie kojarzy się wielu właścicielom z czymś
przyjemnym. Takie myślenie również może być słuszne, jeśli
wybiorą go oni nietrafnie.
Ja zawsze kieruję się niewygodną zasadą (:)) –
drożej=lepiej. Niestety, hotele z dużym doświadczeniem,
świetnymi warunkami, poświęcające mnóstwo czasu pupilowi
mają zdecydowanie wyższe ceny, niż te reprezentujące niższej
klasy ośrodki. Moja druga żelazna zasada, którą przestrzegam
podczas wyboru, jest stosunek właściciela do psów.
Obserwujmy Go, i to naprawdę dokładnie! Dobrego hotelarza
można poznać przede wszystkim po podejściu do zwierzaka,
jego wiedzy, warunków w jakich trzymane są psy, oraz
zajęciach, jakie nam oferuje. Podobną ostrożność powinniśmy
zachować przy osobie, jaką jest petsitter.
Dlaczego powinniśmy tak starannie dobrać hotel dla naszego
pupila? Odpowiedź jest prosta – jeżeli zależy nam na dobru
naszego ulubieńca, poświećmy na taki wybór dużo, a nawet
jeszcze więcej czasu. Sprawę ułatwiają nam fora internetowe
o psiej tematyce, w których możemy wyczytać, które hotele
koniecznie omijajmy szerokim łukiem, a które są godne
polecenia.
Warto również nadmienić, iż zdarzają się hotele, w których,
jeśli nasz psiak zacznie przebywać, nie dzieje się
najlepiej. Tak właśnie przytrafiło się kilku psom, które
nawet … straciły życie. Zdarzały się przypadki, gdzie po
wpłaceniu gotówki i wyjeździe właściciela, psiak został
otruty, czy zostawiony na własną pastwę losu. To drastyczne
przypadki, ale również możliwe do zrealizowania!
Ja niedawno wróciłam z urlopu. Mój pupil, mieszaniec Kapsel,
miał takie szczęście, że został pod opieką naszych sąsiadów.
Codziennie odwiedzał swój domek, a na spacery uczęszczał do
znanej mu okolicy. Myślę również, że naszym „petsitterom”
również bardzo się taka funkcja podobała :)
Wszystkim osobom, które w najbliższym czasie zmierzą się
problemem, jakim jest wybór odpowiedniego miejsca pobytu
czworonoga życzę powodzenia i – co najważniejsze – dużej
ilości zdrowego rozsądku.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
daschund 08:01 | 26-07-2011 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Niestety, nie każdy ma możliwość zabrania na urlop swojego pupila. W tej sytuacji z pomocą nadchodzą psie hotele. Jest ich dosyć sporo. Do wyboru do koloru, w prawie każdym mieście, w każdej części Polski. Innymi słowy coś dla każdego. Jednak każdy hotel ma swoje wady i zalety. Jednym ludziom zależy na tym, by przyjezdni czuli się w hoteliku jak u siebie w domu, a inne wprost przeciwnie. Ci pierwsi mają dużo różnych zabawek w domu, oferują regularne spacery, zabawy, czasem nawet indywidualne szkolenie z zakresu posłuszeństwa i nie tylko. Drudzy mają ogrom klatek, jakiś tam kocyk żeby się trochę pobawił, miskę z wczorajszą karmą, a wody nawet czasem nie mają… A nasze psiaki cierpią okropnie. Właściciele tych psów myślą, że ich pupil czuje się świetnie, a tak naprawdę są oszukiwani. Gdy radośni przyjeżdżają z tygodniowego urlopu, okazuje się, że ich pupil, na przykład zupełnie stracił sierść, albo jest tak skrajnie wycieńczony, że być może nawet weterynarz może mu nie pomóc… Posiadacze tego hotelu nie pokazują gdzie są trzymane psy – a hotel istnieje tylko po to, żeby mieć pieniądze. Według mnie powinno powstać towarzystwo ( takie jak Związek Kynologiczny w Polsce) tylko, że zamiast wydawania rodowodów, organizowania wystaw, spełniałoby rolę nadzorowania psich hoteli. Uważam, że to jest dobry sposób na uchronienie naszych wiernych przyjaciół od zbędnego strachu i stresu.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Angi1999 02:04 | 26-07-2011 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Oczywiście Hotel dla Psów to dobre rozwiązanie kiedy nie ma gdzie zostawić pupila podczas wakacji ponieważ my wyjeżdżamy , ale mimo wszystko racja - stres . Ja na przykład zawsze się denerwuję i niepokoję gdy zostawiam mojego Hapsa u dziadków , niby dziadkowie i wiem że Haps jest do nich przyzwyczajony ale mimo wszystko nie wiem czego się spodziewać . Na całe szczęście są telefony komórkowe, zostawiłam mego pupila u dziadków, wyjechałam i dzwonie, dopytuje się jak tam u Hapsa , czy nabroił a może nie ? Jednak kiedy kładę się spać w pokoju np. nad morzem czuję, że mam wyrzuty sumienia gdyż zostawiłam mojego "Milusińskiego" . Codziennie wieczorem Haps przytula się do mnie, wgramoli się na łóżko, wyliże, pomacha ogonkiem a tak co ? Nie ma Hapsia więc nie ma tych wszystkich "Pieszczot" . Kocham mojego psiaka podobnie jak większość właścicieli swoich podopiecznych i uważam, że Hotel Dla Psów to dobre miejsce na zostawienia tam podopiecznego ale popatrzmy na to z perspektywy psa - Zapoznałem się z otoczeniem, mam jedzenie i picie, bawią się ze mną, miłe miejsce lecz moi właściciele mnie zostawiają z jakimś obcym człowiekiem, on parę razy się ze mną bawił ale nie wiem czego mogę się spodziewać po nim, moi właściciele wyjechali, wyszli, kiedy wrócą ? Czy nic im nie jest ? Dlaczego nie zabrali mnie ? . Pies oczywiście będzie zadowolony w Hotelu Dla Psów ale nie tak bardzo jak wtedy kiedy jego właściciele wracają z wakacji i zabierają go do domu . Ja akurat mam dziadków i kiedy zostawiam mojego psiaka u nich na jakiś czas wiem, że jest bezpieczny ale jednak oni nie dadzą mu się wybiegać gdyż go nie spuszczą ponieważ ucieknie, tylko ja mogę mu pozwolić się wybiegać, pies może uciec , mam tylko nadzieję, że nic takiego się nie stanie . Wspomnę jeszcze o ludziach którym obojętny jest psi los. Tak na prawdę to nie wiem dlaczego ludzie to robią ? Czy ich nie obchodzi psi los ? Przecież co ważniejsze mile spędzone wakacje czy swój ukochany i wierny przyjaciel ? Dla mnie ważniejszy jest mój ukochany i wierny przyjaciel. Kiedy słyszę takie historie jak np. ludzie zostawili psa na śmietniku,na drodze, wywieźli w pole itp. od razu się wzruszam historią tych psów, oświadczam również, że dalej nie pogodziłam się z tym, że na świecie istnieją takie "Potwory" . Skoro nie obchodzi ich psi los to przydałoby się aby chociaż do schroniska oddali, tam by się nimi zajęli, są też Hotele Dla Psów albo chociaż oddać psa w dobre ręce . Naprawdę nie wiem jak tak można ...
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Marotka 12:07 | 25-07-2011 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Czasopismo Przyjaciel Pies, już bardzo długo na półkach mych jest. Na każdy numer czekam z utęsknieniem i gdy tylko gazetka w sklepie się pojawi w sercu mym radosne jest brzmienie. Także w sklepie znaleźć kolejny numer można dziś - o hotelach tym razem i innych rzeczach więc myśl! No cóż, o hotelach mowa, gdy o tym myślę - boli mnie głowa. Bałabym się o moje psiaki, wolę oddać je do sąsiadki. Czy warto się denerwować i nerwy psu trenować? Być może to i dobre rozwiązanie, ale czy nie lepiej znajomej dać to zadanie? Komuś do kogo mamy zaufanie - powierzmy mu to zadanie. A może jednak, niech tak się stanie - to hotelowi powierzę zadanie. Oj sprawa ciężka, nie wiem co robić, nie wiem jak tu psu dogodzić. Ten raz jeden psa oddam to wiem - do hotelu, choć wiadomo, że stresu dużo zjem.
Na początku myślałam, że hotele dla psów to złe rozwiązanie. Po długim namyśle stwierdziłam, że można im zaufać i oddać tam na jakiś czas psa. Oczywiście wiąże się z tym stres, ale myślę, że robiąc to z dobrymi intencjami możemy być spokojni.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
petysia 01:30 | 24-07-2011 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Hmmm hotele dla psów nic bardziej lepszego , każdy człowiek
czy to mały czy to duży może spędzić czas w hotelu to czemu
nie nasze kochane pieski , takie miejsce to bardzo dobre
rozwiązanie , piesek wtedy jest pod dobrą opieką i wiemy że
nic mu się złego nie stanie , wiadomo że w głębi duszy
tęskni za nami myśli sobie "kiedy ta moja Pani , Pan wróci i
płacze delikatnie w poduszeczke" no ale cóż taki już los
piesków nie wszędzie mogą z nami jeździć nie przyodzieją
kostiumów kąpielowych,słonecznych okularów czy nart ,
wiadomo chcieli byśmy by towarzyszyli nam cały czas ale cóż
umiejmy się pożegnać bo lepsze jest to niż porzucanie
naszych podopiecznych , bo co oni nam takiego zrobili ? no
wlaśnie nic , te słodkie oczka , mokry nosek i długi
języczek którym daję nam buziaki czy może być coś
piękniejszego ? Kochajmy je , a w razie potrzebny
zostawiajmy je w Hotelach Dla Psów gdzie mili ludzie
przygarną je z otwartymi ramionami i pomogą wypełnić pustkę
która po nas została :)
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
Marotka 11:53 | 25-07-2011 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Czasopismo Przyjaciel Pies, już bardzo długo na półkach mych jest. Na każdy numer czekam z utęsknieniem i gdy tylko gazetka w sklepie się pojawi w sercu mym radosne jest brzmienie. Także w sklepie znaleźć kolejny numer można dziś - o hotelach tym razem i innych rzeczach więc myśl! No cóż, o hotelach mowa, gdy o tym myślę - boli mnie głowa. Bałabym się o moje psiaki, wolę oddać je do sąsiadki. Czy warto się denerwować i nerwy psu trenować? Być może to i dobre rozwiązanie, ale czy nie lepiej znajomej dać to zadanie? Komuś do kogo mamy zaufanie - powierzmy mu to zadanie. A może jednak, niech tak się stanie - to hotelowi powierzę zadanie. Oj sprawa ciężka, nie wiem co robić, nie wiem jak tu psu dogodzić. Ten raz jeden psa oddam to wiem - do hotelu, choć wiadomo, że stresu dużo zjem.
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
| |
|
~Angi1999 03:37 | 21-07-2011 Odpowiedz |
|
| |
 |
|
 |
| |
 |
Oczywiście Hotel dla Psów to dobre rozwiązanie kiedy nie ma gdzie zostawić pupila podczas wakacji ponieważ my wyjeżdżamy , ale mimo wszystko racja - stres . Ja na przykład zawsze się denerwuję i niepokoję gdy zostawiam mojego Hapsa u dziadków , niby dziadkowie i wiem że Haps jest do nich przyzwyczajony ale mimo wszystko nie wiem czego się spodziewać . Na całe szczęście są telefony komórkowe, zostawiłam mego pupila u dziadków, wyjechałam i dzwonie, dopytuje się jak tam u Hapsa , czy nabroił a może nie ? Jednak kiedy kładę się spać w pokoju np. nad morzem czuję, że mam wyrzuty sumienia gdyż zostawiłam mojego "Milusińskiego" . Codziennie wieczorem Haps przytula się do mnie, wgramoli się na łóżko, wyliże, pomacha ogonkiem a tak co ? Nie ma Hapsia więc nie ma tych wszystkich "Pieszczot" .
Kocham mojego psiaka podobnie jak większość właścicieli swoich podopiecznych i uważam, że Hotel Dla Psów to dobre miejsce na zostawienia tam podopiecznego ale popatrzmy na to z perspektywy psa - Zapoznałem się z otoczeniem, mam jedzenie i picie, bawią się ze mną, miłe miejsce lecz moi właściciele mnie zostawiają z jakimś obcym człowiekiem, on parę razy się ze mną bawił ale nie wiem czego mogę się spodziewać po nim, moi właściciele wyjechali, wyszli, kiedy wrócą ? Czy nic im nie jest ? Dlaczego nie zabrali mnie ? . Pies oczywiście będzie zadowolony w Hotelu Dla Psów ale nie tak bardzo jak wtedy kiedy jego właściciele wracają z wakacji i zabierają go do domu . Ja akurat mam dziadków i kiedy zostawiam mojego psiaka u nich na jakiś czas wiem, że jest bezpieczny ale jednak oni nie dadzą mu się wybiegać gdyż go nie spuszczą ponieważ ucieknie, tylko ja mogę mu pozwolić się wybiegać, pies może uciec , mam tylko nadzieję, że nic takiego się nie stanie .
Wspomnę jeszcze o ludziach którym obojętny jest psi los. Tak na prawdę to nie wiem dlaczego ludzie to robią ? Czy ich nie obchodzi psi los ? Przecież co ważniejsze mile spędzone wakacje czy swój ukochany i wierny przyjaciel ? Dla mnie ważniejszy jest mój ukochany i wierny przyjaciel. Kiedy słyszę takie historie jak np. ludzie zostawili psa na śmietniku,na drodze, wywieźli w pole itp. od razu się wzruszam historią tych psów, oświadczam również, że dalej nie pogodziłam się z tym, że na świecie istnieją takie "Potwory" . Skoro nie obchodzi ich psi los to przydałoby się aby chociaż do schroniska oddali, tam by się nimi zajęli, są też Hotele Dla Psów albo chociaż oddać psa w dobre ręce . Naprawdę nie wiem jak tak można ...
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
|
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |