Grotniki gościły pinczery
I Ogólnopolski Zlot Pinczerów Miniaturowych odbył sie rok temu w Zegrzu pod Warszawa. Pomysł na spotkania zrodził się w naszych głowach po kolejnej zakończonej fiaskiem probie zebrania się większą grupa po wystawie. Można powiedzieć, że dla dobra rasy dwie zaprzyjaźnione hodowle postanowiły podzielić się pozytywnymi wibracjami z resztą środowiska.
Celem miała być głównie integracja i powiew świeżości w jak wiadomo nie zawsze zgodnym środowisko hodowców i wystawców, no i oczywiście promocja rasy. Na wzór biegu pokoju nasze pinczery pobiegły na pierwszym zlocie w I Ogólnopolskim Biegu Sprinterskim Pinczerów Miniaturowych. W biegu tym nie było przegranych, każdy uczestnik otrzymał rozetę z lokata, a najszybszy pinczer Polski został uhonorowany pamiątkowym pucharem. Na pierwszym zlocie pojawiły się 23 osoby i 16 pinczerów, oraz kierownik sekcji pinczera w Warszawie, pani sędzia Bożena Malitka.
Inicjatywa znalazła uznanie i na II Ogólnopolskim Zlocie Pinczerów Miniaturowych, tym razem w Grotnikach koło Łodzi zebrało sie już 35 osób i aż 24 psy. Impreza tak sie rozrosła, ze do organizatorów dołączyła jeszcze jedna hodowla, a i tak pracy było na ponad miesiąc. W tym roku również grono sędziów sie powiększyło i prócz wiernej pinczerom pani sędzi Bożeny Malitki, z ogromna radością gościliśmy w Grotnikach sędziów panią Wandę Kowalska, oraz pana Zbigniewa Ostrowskiego, który przez lata był prezesem Klubu Dobermana i Pinczerów Krótkowłosych i jak widać nie stracił miłości do rasy. Również i w tym roku nie mogło zabraknąć przedstawiciela sekcji pinczera, tym razem oddziału łódzkiego.
Aby wyjść naprzeciw tym, którzy nie uprawiają ze swoim pinczerem żadnego sportu, czyli większości, nasze konkurencje opierają sie na naturalnych umiejętnościach psa.
Każdy pies, niezależnie czy ćwiczy agility, czy chodzi do psiej szkoły, wystawowy czy kanapowy umie biec i będzie biegł do swojego właściciela.
Wiadomo, ze pinczery pierwotnie używane były do łapania szczurów i widać w nich skłonność do pościgu za gryzoniem, jak również dobry węch i chęć tropienia. Wpadliśmy na pomysł, że skoro są próby pracy np. dzikarzy - my będziemy mieli próby pracy...szczurkarzy.
Strong Pin to taka nasza żartobliwa odpowiedź na niepoważne traktowanie małych ras. Wiadomo ze 5 kilowy pinczer nie uciągnie 800kg, ani tez nie będzie ciągnął sań w zaprzęgu, jednak i pinczer swoją siłę ma i może pociągnąć stosowny do swej wagi ciężar. A użyteczność społeczna tej umiejętności jest taka sama, czyli znikoma, jak w każdej innej rasie. Pinczer ma zapał, pasję, energię, wolę walki czyli wszystko co potrzebne by odnaleźć w sobie motywacje do przeciągania ciężarów.
W II Ogólnopolskim Bieg Sprinterskim Pinczerów Miniaturowych zadaniem było przebiec 30 metrów w jak najkrótszym czasie. Każdy pinczer biegł pojedynczo i miał mierzony czas stoperem. Ponieważ na mecie czekał ukochany właściciel psiaki spieszyły się jak mogły.
Uczestnicy podzieleni byli ze względu na płeć i klasy wiekowe. Każdy z uczestników otrzymał rozetkę z lokatą, jaką uzyskał w klasie wiekowej oraz dyplom.
Najszybszy Pinczer Polski Roku 2011 oraz Najszybsza Pinczerka Polski Roku 2011 otrzymali po pamiątkowym pucharze. Dodatkowo, Wilhelm został uhonorowany szklanym medalem za Najlepszy Wynik wyścigu.
Próby Pracy Szczurkarzy
Zadaniem było przejść po śladzie na torze o długości 10 metrów i odnaleźć cel w jak najkrótszym czasie. W profesjonalnych konkursach pies ma iść po śladzie i go nie stracić. Najważniejsza jest technika. My przymykaliśmy oko na styl, jako że pierwszy raz odbyła się taka konkurencja i psy dopiero uczyły się o co w tym chodzi.
Tym razem liczył się tylko czas. Wielu psom bardzo spodobała się ta zabawa w odnajdowanie nagrody. Nagrodą dla trzech pierwszych lokat były medale , szczury w trzech kolorach i dyplomy z pasem w kolorze szczura (analogicznie jak w karate: czarny pas najwyższy stopień wtajemniczenia, brązowy niższy i biały nowicjusz).
"Strong Pin" czyli Zawody w Weight-Pullingu Pinczerów Miniaturowych
Doszliśmy do wniosku, że skoro są zawody Strongman to i my możemy odkryć jakiegoś Pudziana. Na razie daleko naszym małym zawodom do profesjonalnego konkursu w przeciąganiu ciężarów, ale to był pierwszy raz i chodziło głównie o zabawę.
Zadaniem naszych strong pinów było przeciągnięcie pewnego ciężaru po torze o długości 10 metrów w jak najkrótszym czasie. Suki szły z obciążeniem 13kg a psy 15kg. Ponieważ nikt z nas wcześniej nie miał do czynienia z profesjonalnymi szelkami do pullingu i ciągnięciem, każdy miał możliwość popróbować sobie przed zawodami. Trzy najsilniejsze pinczery i trzy pinczerki otrzymały medale i dyplomy a najsilniejszy pies i najsilniejsza suka pamiątkowe puchary.
Wyniki są zaskakujące - znacznie lepiej z tym zadaniem radziły sobie panie. Czyżby to jakiś wrodzony talent do dźwigania siat z zakupami?
W każdym bądź razie panie nie dyskutowały tylko walczyły z materią i w rezultacie 3 najlepsze czasy w Polsce należą właśnie do nich! Niektórym psiakom sprawiało to taka frajdę, ze siłą trzeba je było odrywać od wózka.
A. Barbarewicz, E. Graboń, M. Ludwiczak