wtorek, 23 maja 2017

Gdy hop znaczy chlup!

9 maja 2017 13:50 1 komentarz

Wysokie loty

O ile większość psów chętnie skacze do jeziora czy stawu, o tyle przy skoku do basenu może pojawić się problem, zwłaszcza wśród tych czworonogów, które widzą taki zbiornik po raz pierwszy. Wrodzona pasja do aportowania powinna być jednak silniejsza niż lęk.  W profesjonalnych zawodach wykorzystywany jest specjalny basen z podziałkami metrycznymi, wyznaczającymi długość skoku. Jest on pokryty sztuczną nawierzchnią, często na dnie jest też gumowa mata, gwarantująca lepszą przyczepność i bezpieczeństwo zawodników. Do rekreacyjnego uprawiania tego sportu wystarczy bezpieczny akwen wodny z pomostem – najpierw trzeba jednak sprawdzić, czy na dnie nie ma niebezpiecznych przedmiotów albo groźnych płycizn. Jeśli w miejscu, gdzie zamierzamy ćwiczyć, jest odpowiedni staw czy jezioro z lekko wznoszącym się nad powierzchnię wody brzegiem, pomost nie jest konieczny.

Q to uwielbia!

– Pierwszy raz zetknęłam się z dock diving, oglądając filmy publikowane na YouTube, była to relacja z jednej z większych imprez rozgrywanych w Stanach Zjednoczonych. Skaczące do basenu psy, dla których grawitacja wydawała się nie istnieć, zrobiły na mnie wielkie wrażenie – opowiada Agnieszka Guba, właścicielka siedmioletniego border collie Q. Dodaje, że wtedy o dock diving nikt w Polsce nawet nie myślał. Wspomina, że w 2011 roku, przy okazji zawodów dogfrisbee, w których brali udział, został udostępniony specjalny basen i wtedy po raz pierwszy mogli spróbować swoich sił w tej dyscyplinie. Q uwielbia wodę i nie wybaczyłby swojej właścicielce, gdyby przepuściła taką okazję! Zdaniem Agnieszki ten sport jest w naszym kraju mało znany i nie ma miejsc,  w których można byłoby trenować. Boleje nad tym, że we wschodniej Europie jest zaledwie kilka basenów dla psich zawodników. Pocieszające jest to, że zawsze można skorzystać z naturalnych zbiorników wodnych, ale zawsze należy sprawdzić ich czystość, bezpieczeństwo oraz zwrócić uwagę na odpowiednie zejście dla psa. – By skakać daleko i efektownie, trzeba wypracować pewne umiejętności – zdradza właścicielka Q. – Podczas zawodów pies startuje z początku podestu, na którym nabiera rozpędu, a następnie odbija się na jego końcu i ląduje w wodzie. Warto nauczyć go, jak wybierać odpowiedni punkt wybicia i  jak wykorzystywać siłę tylnych łap przy oddawaniu skoku. Trzeba go też przekonać, że droga powietrzna, jest dużo lepsza niż wodna. Idealnie byłoby, gdyby psiak lubił bawić się zabawką, gdyż to ona najczęściej motywuje go do działania. Często się zdarza, że czworonogi, które na co dzień bardzo lubią pławić się w mętnych stawach, nie mają zaufania do przejrzystej wody. Bywa też tak, że miłość do wody i pływania niekoniecznie idzie w parze z upodobaniem do dalekich skoków, ale naprawdę wielu rzeczy można psa nauczyć – wyjaśnia Agnieszka.

Pages →  1 2 3 4

Gdy hop znaczy chlup! Reviewed by on . Wysokie loty O ile większość psów chętnie skacze do jeziora czy stawu, o tyle przy skoku do basenu może pojawić się problem, zwłaszcza wśród tych czworonogów, k Wysokie loty O ile większość psów chętnie skacze do jeziora czy stawu, o tyle przy skoku do basenu może pojawić się problem, zwłaszcza wśród tych czworonogów, k Rating: 0

komentarze (1)

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top