reklama

reklama

reklama

    Aktualności
Gdy agresja uzależnia


Patrząc na naszego pupila zwiniętego w kłębuszek na swoim posłanku czy wesoło merdającego ogonkiem nawet do głowy nam nie przyjdzie, że w tym słodkim futrzaku drzemie prawdziwy agresor skłonny nie tylko uczestniczyć w konfliktach, ale wręcz lubiący je wywoływać. Czy wszystkie psy są pacyfistami? Dlaczego walka jest dla nich tak pociągająca? Odpowiedź już wkrótce na łamach Przyjaciela Psa.

Wśród czworonogów, tak jak wśród nas, zdarzają się osobniki bardziej lub mniej przyjaźnie nastawione do świata. Nie wszystkie psy bowiem są pacyfistami, jakich chcielibyśmy w nich widzieć. Niektóre wręcz palą się do walki, uzależniając się od agresji jak ludzie od sportów ekstremalnych. O tym, jak jest mechanizm kształtowania zachowań ofensywnych i jak pomóc zwierzęciu wyzwolić się z jego "nałogu", na łamach naszego miesięcznika opowie Jacek Gałuszka - doświadczony behawiorysta, trener i właściciel szkoły "Wesoła Łapka".

Zdarza się, że psy wcale nie unikają konfliktów, a wręcz do nich dążą, bo mózgowy mechanizm nagrody jest identyczny zarówno w przypadku zaspokojenia przez nie jakiejś potrzeby, jak w przypadku uniknięcia niebezpieczeństwa, przez co niektóre osobniki uzależniają się od zachowań agresywnych. Z tego powodu psy prowokują czasem niebezpieczne sytuacje. Gdy uda im się uniknąć zagrożenia, organizm wraca do równowagi, a w mózgu wydzielają się substancje związane z odczuciem nagrody, a psa ogarnia uczucie błogości.

Na poziomie neurofizjologicznym psu jest wszystko jedno, czy kaskada neuroprzekaźników została uruchomiona wskutek zaspokojenia potrzeby, czy uniknięcia zagrożenia. Odczucie jest takie samo, chociaż bardziej intensywne w przypadku ocalenia życia, gdyż organizm mobilizuje wtedy wszystkie rezerwy w celu przetrwania. Ilość substancji euforyzujących mózg jest tym samym większa. Zwierzę może uzależnić się od tego doświadczenia i poszukiwać okazji do jego ponownego przeżycia. Podobnie jak ludzie celowo igrający ze śmiercią i uzależnieni od uprawiania sportów ekstremalnych. Organizm nie wiem, że ktoś skacze ze spadochronem. To, co dzieje się w mózgu jest prawdziwą walką o przeżycie. Gdy udaje się bezpiecznie wylądować, każdy spadochroniarz ma na twarzy euforyczny uśmiech i przeżywa emocjonalne upojenie.

Jeśli obserwujecie u swojego pupila skłonność do wywoływania konfliktów lub chcecie dowiedzieć się więcej na temat skutków psiego uzależnienia od agresji, zapraszamy do lektury artykułu Jacka Gałuszki, który ukaże się w marcowym numerze Przyjaciela Psa (w kioskach 22 lutego).
(red.)



 
  Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
 
 Wasze komentarze:     Dodaj nowy
 
 
    ~dwbem 08:20 | 23-02-2012   Odpowiedz
 

Od 30 lat mam rottweilery, wszystkie szkolone na obronne a mimo to nigdy nie byly agresywne szczegolnie do słabszych. A na agresję silniejszego adpowiadały skarceniem, polożeniem na łopatki ale nigdy nie gryzły. Ale to wypracowałam wychowaniem i socjalizacją.


 
 
    ~Weronika 2209 05:42 | 18-02-2012   Odpowiedz
 

Na pewno kupię miesięcznik "przyjaciel pies".Mo pies też się stał trochę agresywny.Chcę się dowiedzieć trochę więcej.


 
 
    Alusia1113 12:43 | 17-02-2012   Odpowiedz
 

Zapomniałam napisać że odpowiada na awanturę tylko ze strony psa (suki nie ruszy;)))


 
 
    Alusia1113 12:08 | 17-02-2012   Odpowiedz
 

Mailo nie jest agresywny chociaż na atak odpowiada atakiem. Na szczęście zawsze pierwszy kończy awanturę;)))


 
 
    edi 10:38 | 17-02-2012   Odpowiedz
 

Ten artykuł to akurat bardzo chętnie przeczytam:)


 
 
    Adzia123 09:32 | 17-02-2012   Odpowiedz
 

Moja Sonia jest wyjątkowo spokojna, ale za to skwarek czasem wszczyna awantury z innymi psami i czasem broni swojego terenu przed obcymi ludźmi, ale na szczęście jeszcze nikogo nie ugryzł. Wszystko kończy się na szczekaniu i warczeniu.


 
 
    ~Wiki . 09:31 | 17-02-2012   Odpowiedz
 

Na szczęście mój Bambo nie jest agresywny :) Kiedy widzi innego psa odsuwa się od niego i podchodzi mi pod nogi. Ma tylko dwóch przyjaciół z psów i tylko się z nimi bawi. Współczuję mojemu kuzynowi, ma on o wiele mniejszego psa rasy pekińczyk. Jest on agresywny i chociaż zobaczy psa o wiele większego od siebie i tak na niego warczy ... Można powiedzieć, że cieszę się, że mój pies jest takim bojuchliwym przyjacielskim psiakiem :) Pozdrawiam wikuuul1999


 
 
    morusia02 06:05 | 17-02-2012   Odpowiedz
 

Na szczęście mój psiak nie jest agresywny :D! Owszem, dwa razy pogryzła go (na szczęście drugi raz mniej dotkliwie) suka sąsiadów, która ucieka z ich posesji, ale na szczęście Moro nie wszczyna awantur :)


 
 
    morusia02 06:05 | 17-02-2012   Odpowiedz
 

Na szczęście mój psiak nie jest agresywny :D! Owszem, dwa razy pogryzła go (na szczęście drugi raz mniej dotkliwie) suka sąsiadów, która ucieka z ich posesji, ale na szczęście Moro nie wszczyna awantur :)







(c) 2008 PIES.PL | reklama w portalu | made by: Webprovider.pl