poniedziałek, 25 września 2017

Między nami psiarzami – luźne pogawędki

This topic contains 725 replies, has 33 voices, and was last updated by Raf2012.. Raf2012.. 3 months ago.

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 726 total)
  • Author
    Posts
  • #14629
    Łapka
    Łapka
    Participant

    Dosłownie tak, jak w tytule 🙂 Czyli temat na luźne rozmowy, chwalenie się, co tam u nas. Jak się uda, można czatować 😀 Można opowiadać, co „się dzisiaj stało”, o wariatach używających kolczatek, o nowościach znalezionych w czeluściach netu 😉 Nowe osiągnięcia z psem? Też piszcie 😀
    Mam nadzieję, że mój spamowaty temat się spodoba 😛

    Może ja zacznę?… 😉
    No to dzisiaj, idąc do szkoły, spotkałam ślicznego, dość dużego psiaczka (luzem, niestety, i bez właściciela, ale nie o to chodzi) no i ja, jak to ja, chciałam się przywitać 😀 , a tu… jakiś facet za mną zaczął się drzeć na całe gardło 😐 Już nie będę pisać, że takie zachowanie mogło skutkować pogryzieniem i że dostałabym zawału, ale… To było po prostu dziecinne. Ręce opadają…

    #14634
    Victoria
    Victoria
    Participant

    Haha, niektórzy ludzie są dziwni, to trzeba przyznać 😉
    Temat świetny, i szczerze nie dziwię się, że to właśnie Ty go założyłaś 😛

    Ja mam takie oto wieści – do nas, do Włocławka na wystawę może przyjedzie Marta Guzek. Tak, ta Marta Guzek, właścicielka wilczastej ONki Santy. W celu fotografowania psów, ONków zapewne. Grupa I FCI jest w niedzielę, może uda mi się pojechać 😀 Ciekawe, czy Santę też przywiezie?

    #14649
    Justyna :3
    Justyna :3
    Participant

    Po dzisiejszej ZIMOWEJ (taa, zimowej) Wystawie Psów Rasowych. Stwierdziłam, że wszędzie, gdzie chodzi o sławę ludzie są naprawdę zawistni.
    Pani przed wejściem na ring chciała trochę przyzwyczaić swojego psa do tego środowiska, więc stanęła troszkę za taśmą, przeszli się kawałek (wiele osób tak robiło), a jak się całe stado pakerów nie wydrze (bo był to ring bullowatuch), że co ona sobie myśli, że (UWAGA,UWAGA) chyba z Chocenia przyjechała… Jako Chocenianka poczułam się urażona…
    Po drugie, ludzie w ogóle nie zwracali uwagi na samopoczucie psów, jedna pani zdzieliła swojego dobka w pysk… 🙁
    Będziecie się pukać w czoło, ale byłam tak zdesperowana, że kupiłam kliker za 10zł. :d
    Ale cóż… Takie „uroki” wystawy.

    #14650
    Victoria
    Victoria
    Participant

    O kurczę, to może dobrze, że ja jednak nie pojechałam – bo bym tam nie wytrzymała i zagryzła… Szkoda, że ten dobek jej tej ręki nie odgryzł.
    Ale przynajmniej masz kliker 😀
    Szczerze, to odechciało mi się namawiać dziadków na zawiezienie mnie w niedzielę na wystawę, no ale przecież owczarki… Nie mogę przegapić 🙂

    A jeśli o nowości chodzi, to dzisiaj wzięłam się (ponownie) za wycinanie ze starych egzemplarzy MP (i nie tylko) artykułów, które by mi się przydały, i wkładanie ich do czegoś na kształt przezroczystego segregatora (serio nie mam pojęcia, jak to nazwać – jak znajdę, to wkleję zdjęcie). A na dwór nawet nie wychodzę, bo mokro, zimno i psów męczyć taką pogodą nie będę (zazwyczaj wtedy śpią 😛 ).

    #14651
    Łapka
    Łapka
    Participant

    Chucky, wyobrażam sobie to 🙁 Ludzie to rzeczywiście są nieźli 🙁
    Wiktoria: cięszę się, że temat się podoba 😉

    …i szczerze nie dziwię się, że to właśnie Ty go założyłaś

    Heh 😀

    #14653
    Matylda
    Matylda
    Participant

    Jakoś chyba w poniedziałek szłyśmy z siostrą od weta i zaczepia nas starszy wacet i mówi :”A oglądałyscie wczoraj? ”
    Siostra nie i ruszamy, wtedy pan wręcz łapie mnie za rękę i mówi :”Ale ja na własne oczy oglądałem.”
    Z kultury zatrzymałyśmy się i słuchamy. Pan mówi :”No widziałem wczoraj na tvn mówili że przygarnął,tyle i nawet buty mu zjadły.”
    W sumie nie rozumiem o co chodzi a on ciągnie dalej :”A mówią że pies to przyjaciel człowieka-tu wskazuje na Czaksa-taki przyjaciel że go zjadły.”
    Na co ja że nasz jest przyjacielem, on :No do czasu
    Ja: Na zawsze
    On: Może dlatego że sam jest
    Wtedy już totalnie gasząc pana i przy okazji odchodząc krzyknęłam mu że :Mamy więcej 😀
    Pan spojrzał się na mnie jak na debila i ludzie naokoło też 😀 ale co tam ja specyficzny człek jestem 😛

    #14654
    Victoria
    Victoria
    Participant

    Haha, trzeba go było trochę Czarkiem postraszyć, że jak facet nie przestanie, to mu buty zje 😛 Też „mam więcej” i żyję (jeszcze xD). A do tego jeszcze kolejnego planuję, to w ogóle jakaś nienormalna jestem 😉

    #14656
    Matylda
    Matylda
    Participant

    Ty sobie nawet nie wyobrażasz jak ludzie się na mnie gapili jak szłam z transporterem z kotem do samochodu (mama stanęła kolo sklepu i musiałam kawałek przejść)

    Wiesz, wolałam go już nie utwierdzać w jego rozumowaniu 😉

    A mogę wiedzieć jakiej rasy psiaka planujesz? Już od dawna się zastanawiam 😀

    #14657
    Victoria
    Victoria
    Participant

    Już tyle ras mi przychodziło do głowy, że czasem to się zastanawiałam, czy może sam Rud mi nie wystarczy, ale cóż – jak się chce psa do sportu „większego” niż Rally-O, to jamnikowaty kundelek czasem nie wystarczy. No i w końcu padło (jakże sprecyzowane) postanowienie – owczarek niemiecki, suka, krótkowłosa, najlepiej czarna (ewentualnie wilczasta), z linii użytkowej, z hodowli „z Rudzkiej Watahy” lub po Sancie Marty Guzek (planuje założenie hodowli, więc…). Za ponad 2 lata, czyli w czerwcu/lipcu 2017 roku. Mam sporo czasu na poduczenie się no i ogarnięcie reszty, choć Scooby’ego może już wtedy nie być (w tym roku 10 lat)…

    #14658
    moyre
    moyre
    Participant

    Ooo a co to za sporty zamierzasz z nim trenować? 🙂 O pardon, z nią 😀
    Ostatnio zaczęły mi się podobać czarne owczarki niemieckie. Jak dla mnie mają to coś 😀 Choć z reguły zawsze wybieram ciemne psy, w znaczeniu bardziej czarne niż białe 😛

    #14661
    Łapka
    Łapka
    Participant

    Czarne ONki są śliczne :*
    Matylda, facet jakiś obłąkany 😛 Ale tak to już niestety bywa 😐
    Wiktoria, miejmy nadzieję, że Scooby dożyje 🙁 Ja co do „nowych” psiaków to może i bym się skusiła, ale… Nie wiem, czy to ja, czy Morzak jest dziwolągiem, ale nie potrafiłam nawet zgodzić się na chomika, kiedy się przytrafiła okazja 😉 Nie rozumiem siebie 😀
    A propos gapienia: wiecie, co moja sąsiadka wyprawia, kiedy trenuję z psem na podwórku? Ostatnio piała i szczekała (nooooorma u niej, nie dziwcie się, musi bardzo [nieodpowiedzialnie] lubić zwierzęta :P), a na koniec wykrzyknęła coś w stylu „sztuczki”… Mam niezły ubaw z nią czasem 😛

    #14662
    Victoria
    Victoria
    Participant

    Głównie zależy mi na frisbee (już widzę komentarze typu: „Co?! ONki są za duże i za ciężkie do frisbee, zrujnujesz psu stawy!”), a poza tym na pewno jakieś bieganie, dog trekking, a może nawet bikejoring.

    Julia, ja mam jednak taką cichą nadzieję, że suczeła Scoobunia nie spotka, bo nie jest on godnym naśladowania „wujkiem”… No chyba, że uda mi się go zresocjalizować po 10 latach „róbta co chce ta, biegajta i srajta”, ale wątpię… Do kontaktów z innymi psami się nie nadaje, nie mam do niego prawie żadnego zaufania. Mimo wszystko źle mu nie życzę, jedynie dbam o dobro tego „wymarzonego” psa 😉
    Próbuję sobie wyobrazić Twoją sąsiadkę szczekającą i po prostu tylko się śmiać 😀

    #14664
    Łapka
    Łapka
    Participant

    To jest komiczne 😀 Idę sobie na spacer z psem a tu „kukuryyyykuuuuuu!” xD Mogę kiedyś nagrać 😀 W PP kiedyś pisało, że zbieractwu towarzyszą też inne objawy – święta prawda 😛
    Taaak.. Morzak w „dzieciństwie” miał kontakt z takim jednym swoim nieokrzesanym „tatusiem”, i to przysporzyło nam tylu problemów behawioralnych, że do teraz trudno nam sobie z nimi poradzić… Wrrrrr, ale trudno było się go pozbyć, bo to jest pies z typu tych „niepokonanych i sąsiadka musiałaby go zamknąć w klatce (sorry, to by też nie wiele dało :P), żeby nie wyszedł z nami na spacer… Wszystko to przez złe metody wychowawcze tejże sąsiadki, ale nie będę się w tym temacie rozpisywać 😉
    W skrócie, sami widzicie jakie mam sąsiedztwo 😐

    #14668
    Victoria
    Victoria
    Participant

    A moje sąsiedztwo wygląda tak, że z jednej strony mieszka moja babcia, a z drugiej pewien Łatek – zwykłam nawet mówić, że mamy psa sąsiada, bo jego starsza właścicielka zmarła, a rodzina zaczęła przyjeżdżać do jej domu tylko od czasu do czasu, żeby zająć się psem. A teraz już chyba zaczęli tam mieszkać na stałe, albo po prostu regularnie (chyba codziennie) przyjeżdżają. A Łatek to normalnie wygląda jak rasowy szpic z Norbotten, na wet charakter ten 😉 Nawet bym wstawiła zdjęcie, ale czyjegoś psa nie wypada…

    #14669
    moyre
    moyre
    Participant

    „Głównie zależy mi na frisbee (już widzę komentarze typu: „Co?! ONki są za duże i za ciężkie do frisbee, zrujnujesz psu stawy!”), a poza tym na pewno jakieś bieganie, dog trekking, a może nawet bikejoring.”

    Victoria, akurat tak nie powiem 🙂 Sama widziałam ONKa na zawodach DCDC w Chorzowie 🙂 Przyznam, że ciekawie to wyglądało. Co prawda nie mają takich predyspozycji jak np. border collie, ale jeśli sprawia to przyjemność zarówno psu jak i właścicielowi, to czemu nie? 🙂 Dogtrekking – wciągające, przyznam 😀

Viewing 15 posts - 1 through 15 (of 726 total)

You must be logged in to reply to this topic.

scroll to top