niedziela, 19 listopada 2017

Masaż – dotyk budujący zaufanie

11 września 2017 14:10 Zostaw komentarz

 

Sztuka dopasowania

– Do tego, by rozpocząć masaż GaSa wystarczy wolna chwila oraz troskliwość, wrażliwość i dwie ręce – mówi zoofizjoterapeutka prowadząca warsztaty. Musimy zaufać własnej intuicji i z uwagą śledzić psie zachowania. Opiekunowie często oczekują, że masaż będzie trwał pół godziny, w rzeczywistości nie liczy się jednak ani czas, ani liczba powtórzeń, a sam kontakt zwierzęcia z opiekunem i stopień rozluźnienia. Czasem wystarczy kwadrans, czasem przegłaskanie łapy lub ucha. Zacznijmy od tej część ciała, z którą wiąże się najwięcej pozytywnych psich doznań. Przyzwyczajajmy pupila do masażu stopniowo. To nasz wspólny czas i pies musi czuć, że nigdzie nam się nie spieszy. Pamiętajmy też, by wybrać właściwą porę, masaż nie powinien odbywać się w czasie przeznaczonym na posiłek lub spacer. Zachowujmy rytm dnia, by nasz ulubieniec nie miał dodatkowego powodu do stresu. Nie masujmy po obfitym posiłku.
Z pewnością już przy pierwszym masażu zorientujemy się, jak pies odbiera tę formę dotyku. Możemy dostrzec u niego zachowania zdradzające lęk lub pobudzenie, jak również świadczące o wyciszeniu i zadowoleniu. Szczególnie istotne będą sygnały uspokajające, sugerujące, że pies mimo wszystko jest zdenerwowany i próbuje poradzić sobie z nieprzyjemnymi odczuciami. Może ziewać, lizać się po faflach, przymykać powieki, oblizywać nos. Jeśli dobrze znamy swojego ulubieńca bez trudu zorientujemy się, czy powodem ziewania jest senność czy stres. Nigdy nie nakłaniajmy psa do masażu, gdy nie ma na to ochoty. Przyczyny niechęci mogą być różne: zmęczenie, ból, niewłaściwa pora, nasze zdenerwowanie lub brak koncentracji, a czasem po prostu gorszy dzień.

Poznać psią naturę

Dobre chęci to nie wszystko. Co zrobić, gdy pies ma trudny charakter, jest „niedotykalski”, nieśmiały lub reaguje zbyt gwałtownie? I na takie czworonogi są sposoby.
– Twój pies jest istotą równie wyjątkową, jak ty sam – odpowiada Marta na pytanie z sali. Jeśli nie lubi być dotykany, uszanuj to. Usiądź obok i wyobraź sobie, że masujesz, ale nie wyciągaj ręki. W ciszy wsłuchaj się w rytm jego oddechu. Twój spokój i koncentracja udzielą się zwierzakowi, który wyczuje, że jesteś razem z nim. – Znajoma próbowała mnie kiedyś namówić, żebym zrobiła masaż jej psu, który wyraźnie był temu przeciwny. Usiadł koło mnie tylko dlatego, że nie wyciągnęłam do niego ręki. Kiedy pod wpływem nalegań złamałam się i to zrobiłam, popatrzył na mnie z wyrzutem i poszedł poszukać sobie innego miejsca – opowiada zoofizjoterapeutka. Z kolei pies nieśmiały musi bezgranicznie ufać opiekunowi i nie wolno go zniechęcić. Jeśli w końcu zaakceptuje masaż (będzie potrzebował na to dużo czasu), skupmy się na tym, żeby podczas seansu było mu wygodnie. Na początku dotknijmy pyska wierzchem dłoni, ale w taki sposób, by pies mógł obserwować, że się do niego zbliżamy. Możemy także zacząć od ucha. Ważne jest, by nasz ruch był zdecydowany. Wahanie sprawi, że pupil jeszcze bardziej się zdenerwuje. Jeśli zwierzak jest nadpobudliwy, zaczynamy nie od masażu, ale od aktywności wspomagających koncentrację. Przydatne są ćwiczenia węchowe i tory przeszkód, które pies powinien pokonywać jak najwolniej.

Jak zacząć?

Pełny program masażu GaSa obejmuje całe ciało i nie powinien trwać dłużej niż pół godziny. Wiele zależy od tego, czy czworonóg zechce współpracować. Wyciszeniu sprzyja wygodna pozycja. Mały psiak może położyć się na plecach na macie czy innym miękkim podłożu albo na naszych kolanach. Przy dużym psie trzeba tak usiąść, żeby mieć wszystkie części jego ciała w zasięgu ręki. W tej sytuacji najwygodniejszą dla niego pozycją będzie leżenie na boku, pamiętajmy jednak, żeby nie układać go wbrew jego woli. To my dostosowujemy się do czworonoga, a nie odwrotnie. Podczas masażu jedna ręka pozostaje zawsze na ciele zwierzęcia. Odrywanie obu dłoni jednocześnie nie sprzyja koncentracji. Warto nauczyć psa sygnału, który rozpoczyna masaż – połóżmy ręce na brzuchu (lub boku psa) i posiedźmy bez ruchu, dopóki nie weźmiemy trzech głębszych oddechów, by się uspokoić. Z czasem pies nauczy się rozpoznawać ten gest. Masaż wykonujemy od serca, w przeciwnym razie musielibyśmy dotykać pod włos. Sama technika polega na głaskaniu poszczególnych części ciała długimi, powolnymi, rytmicznymi ruchami. Wcześniej przećwiczmy nacisk dłoni na swojej powiece. Dobrze jest zacząć od ucha jako miejsca szczególnie „wyciszającego”, a także grzbietu lub boku, bo do ich dotykania pies jest najbardziej przyzwyczajony. Najbardziej wrażliwe są opuszki łap i nie każdy ulubieniec pozwoli, byśmy je masowali. Jeśli mamy dużego czworonoga, który zrelaksuje się już przy masażu pierwszego boku, możemy zakończyć seans. Drugi bok wymasujemy następnym razem. Pamiętajmy, że nasze działania zmierzają do rozluźnienia i wzmocnienie więzi z pupilem. Jeżeli poczujemy, że pies się uspokoił, możemy uznać, że cel został osiągnięty.

Pages →  1 2 3

Masaż – dotyk budujący zaufanie Reviewed by on .   Sztuka dopasowania – Do tego, by rozpocząć masaż GaSa wystarczy wolna chwila oraz troskliwość, wrażliwość i dwie ręce – mówi zoofizjoterapeutka prowadząc   Sztuka dopasowania – Do tego, by rozpocząć masaż GaSa wystarczy wolna chwila oraz troskliwość, wrażliwość i dwie ręce – mówi zoofizjoterapeutka prowadząc Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top