reklama

reklama

reklama

reklama

    Aktualności
Do szczęśliwego końca


Nie wszystkie historie nagłaśniane w mediach kończą się tragicznie. Wczoraj informowaliśmy o Miśku, który po kilku dniach spędzonych na krze został uratowany przez dobrych ludzi. Wiele opisanych przez nas historii ma wspaniały ciąg dalszy.

Radosna informacja o wyłowieniu z Bałtyku dryfującego na krze psa przyćmiona była smutnym faktem niezgłaszania się po czworonoga jego poprzednich opiekunów. Na szczęście okazało się, że właściciele się znaleźli. Czym prędzej zadzwonili do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Gdyni. Co się okazało? Że nie oni jedni przyznają się do Miśka.

Historia psa uwięzionego na krze poruszyła ludzi z całej Polski, którzy dzwonią i chcą przygarnąć kudłacza. Wielu z nich twierdzi, że są prawowitymi opiekunami zwierzęcia. Test będzie prosty – marynarze są pewni, że gdy psiak zobaczy swoich właścicieli, ucieszy się na ich widok. Psiego serca nikt nie oszuka. Jednak pocieszające jest, że tyle osób z całej Polski przejęło się losem rozbitka.

Niedawno pisaliśmy także o Cencie, psiaku będącym mieszanką border collie, który trafił do angielskiego schroniska. Władze schroniskowe podejrzewały, ze pies jest głuchy, gdyż nie reagował na żadne komendy. Po przestudiowaniu jego historii okazało się, że poprzednimi właścicielami Centa byli Polacy. Pracownicy azylu nauczyli się więc polskich komend, na które psiak żywiołowo reagował.

Na apel w mediach odpowiedziało również wiele angielskich rodzin, które chciały przygarnąć poliglotę. Ostatecznie zwierzak znalazł schronienie u polskiej rodziny mieszkającej w Wielkiej Brytanii. Domownicy zwracają się do psa zarówno po polsku, jak i po angielsku. Oby więcej zdarzało się takich happy endów.

AC



 
  Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
    Nikt zalogowany jeszcze nie czytał tego artykułu.
 
 Wasze komentarze:     Dodaj nowy
 
 
    ~kochająca wszystke pieski 07:36 | 05-02-2010   Odpowiedz
 

S dobrze że kochany psiak znalazł rodzinkę!!!


 
 
    ~ 12:08 | 29-01-2010   Odpowiedz
 

dobrze że to jest happy end ;]


 
 
    Yoanna 10:30 | 29-01-2010   Odpowiedz
 

Miejmy nadzieję, że prawowici właściciele się odnajdą :D Fajnie, że ,,polski" psiak trafił do polskiej rodzinki ^^


 
 
    homerka 08:41 | 29-01-2010   Odpowiedz
 

Wiele histrorii dobrze się kończy. Warto pomagać psom tym zagubionym i porzuconym. Wiele takich niezauważonych kundelków czeka na dom, szkoda że muszą otrzeć się o śmierć aby ktoś je zauważył. Skoro nie jedna osoba chciała Miśka to niech zaadoptują jakiegoś innego Miśka ze schroniska. Jeśli prawdziwy właściciel szuka psa z kry, mam nadzieję, że go znajdzie. Stracić swojego wieloletniego (nawet miesięcznego) zwierzaka to jednak nie zbyt miłe przeżycie.


 
 
    marcelina21 02:53 | 29-01-2010   Odpowiedz
 

To naprawdę super że wiele psich historii kończy happy endem!


 
 
    marcelina21 02:53 | 29-01-2010   Odpowiedz
 

To naprawdę super że wiele psich historii kończy happy endem!


 
 
    ~Kufi 95 ;* 10:55 | 28-01-2010   Odpowiedz
 

http://pl.unitedcats.com/stopkillingdogs/


 
 
    ~Pumi 09:55 | 28-01-2010   Odpowiedz
 

Ten pies to krzyżówka border collie czy szkockiego collie?Na kilku stronach czytałam,że tego drugiego...


 
 
         enigma 02:43 | 28-01-2010   Odpowiedz
 

a co to za roznica?


 
 
    ~Jamnik 06:52 | 28-01-2010   Odpowiedz
 

Heppy end to najważniejsza rzecz w historiach.


 
 
    ~Gabriela597 02:15 | 28-01-2010   Odpowiedz
 

Psy są najmądrzejsze! Oby każde takie historie kończyły się happy endem !!!







(c) 2008 PIES.PL | reklama w portalu | made by: Webprovider.pl