piątek, 24 listopada 2017

Co kraj, to obyczaj

27 października 2017 08:50 4 komentarzy

Słodko-gorzko

Psiaki z Holandii mogą czuć się wybrańcami losu. Ze swoimi opiekunami chodzą właściwie wszędzie: do restauracji, sklepu, hotelu, parku czy na plażę. Kiedy mieszkaniec Amsterdamu czy Rotterdamu idzie ze swoim pupilem po raz pierwszy do weterynarza, dostaje od niego wyprawkę (zwyczaj godny pochwały i naśladowania) i szereg wskazówek, jak dbać  o czworonożnego domownika. Zresztą, informacji o tym, jak zajmować się naszymi mniejszymi braćmi, jest w holenderskich mediach naprawdę dużo.  Niestety zupełnie inaczej wygląda sytuacja na wschodzie naszego kontynentu. Psom z Rosji, Ukrainy czy Białorusi ich czworonożni koledzy z Czech, Holandii czy choćby Niemiec nie mają czego zazdrościć. Często w miastach i na wsiach można spotkać całe watahy czworonogów. W stolicy Rosji mieszkańcy już przyzwyczaili się do podróżujących metrem bezpańskich psiaków. Najczęściej wysiadają one w centrum, bo właśnie tam najłatwiej jest o jedzenie. Wzbudzają sympatię współpasażerów, często też dostają od nich smaczny kąsek. Ciekawostką jest to, że jeśli chce się po raz pierwszy zostać właścicielem zwierzęcia w Moskwie czy Petersburgu, trzeba odbyć kurs opieki nad pupilem. Może kiedyś i u nas taki przepis zostanie wprowadzony?

Jak jest w Skandynawii?

Podobnie jak w Polsce, tutaj także nie wolno puszczać psa luzem. Smycz jest obowiązkowa! Jeśli już na ulicy pojawi się bezpańskie zwierzę, natychmiast trafia do schroniska. Wielką rzadkością są czworonogi ras uznawanych za groźne. Zwykle Finowie, Norwegowie czy Szwedzi mają labradory lub golden retrievery. Warto dodać, że stolica Finlandii, Helsinki to istny raj dla psiaków i ich właścicieli, którzy lubią spędzać czas na świeżym powietrzu. Jest tam ponad 100 parków: jedne przeznaczone dla pupili niewielkich ras, inne dla większych, a jeszcze inne dla tych, które uwielbiają przeszkody, takie jak na torze agility.   W Norwegii zdarzają się miejsca, w których nie wolno hodować psów, tak jest np. w blokach spółdzielni mieszkaniowych. Do mieszkań można się wprowadzić z ulubieńcem, ale nie można, już  będąc mieszkańcem, kupić/przygarnąć zwierzaka. Trzeba też dbać, by szczekaniem nie zakłócał spokoju, bo grożą za to wysokie kary.

Pages →  1 2 3 4 5

Co kraj, to obyczaj Reviewed by on . Słodko-gorzko Psiaki z Holandii mogą czuć się wybrańcami losu. Ze swoimi opiekunami chodzą właściwie wszędzie: do restauracji, sklepu, hotelu, parku czy na plaż Słodko-gorzko Psiaki z Holandii mogą czuć się wybrańcami losu. Ze swoimi opiekunami chodzą właściwie wszędzie: do restauracji, sklepu, hotelu, parku czy na plaż Rating: 0

komentarze (4)

  • aga6189

    aga6189

    Już przeczytałam. Mimo to w niektórych nie ma takich luksusów jak w tekście, ale nie wiedziałam , że hotele dla psów w Polsce mają takie możliwości 🙂

  • aga6189

    aga6189

    Szkoda, że w Polsce nie ma niektórych z podanych tutaj luksusów 😀

    • Redakcja

      Redakcja

      I w Polsce są luksusy, tylko dla wielu z nas nieosiągalne, niestety… O luksusowych hotelach dla psów właśnie w Polsce można poczytać w sierpniowym numerze PP (8/2014). Polecam!

  • Lotka228

    Lotka228

    Bardzo spodobał mi się ten artykuł :). Dowiedziałam się wiele rzeczy o innych krajach. Na przykład o restauracjach w których psy dostają JAKO PIERWSI miskę wody i przysmaki. W przyszłym roku poproszę rodziców abyśmy pojechali do Hiszpanii, bardzo chcę odwiedzić akwapark dla psów i właścicieli. :))

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top