poniedziałek, 26 czerwca 2017

Co kraj, to obyczaj

11 maja 2017 08:50 4 komentarzy

Co kraj, to obyczaj

Tytułowe powiedzenie doskonale podsumowuje sytuację psów w różnych zakątkach naszego globu. W zależności od długości i szerokości geograficznej czworonogi mogą liczyć albo na życie jak w Madrycie (choć może nie dosłownie), albo na pieski los.

Co kraj, to obyczaj

Co kraj, to obyczaj

W jednych krajach psiaki wylegują się ze swoimi właścicielami na kanapach, w innych z powodów religijnych mają zakaz przekraczania progu domu. Kwestie związane  z posiadaniem pupili i opieką nad nimi regulują przepisy, gdzieniegdzie (jak za naszą zachodnią granicą)  przestrzegane bardzo restrykcyjnie, gdzie indziej (jak  u nas) o tyle, o ile jest to na rękę właścicielom. Różnic jest wiele. Zobaczmy, jak wygląda pieskie życie w Europie i na świecie.

W ojczyźnie wojaka Szwejka

Trzeba przyznać, że u naszych południowych sąsiadów psy czują się bardziej komfortowo niż u nas. Nie dość, że wolno im wraz z opiekunem wejść  do restauracji, to jeszcze kelner im  w pierwszej kolejności podsuwa miskę  z wodą oraz smakołyk. Nikogo w Czechach nie dziwi, że pupile przychodzą razem ze swoją panią czy panem do pracy, odwiedzają zoo i robią zakupy. Aby cieszyć się towarzystwem psiaka w wynajmowanym mieszkaniu, nie trzeba nawet prosić właściciela o zgodę (u nas to na razie nie do pomyślenia). Zarówno kundelki, jak i psy najpopularniejszych w tym kraju ras: terier czeski, wyżeł czeski szorstkowłosy czy praski ratler mają nawet własne piwo – bezalkoholowy miks słodu, wywaru z jagnięciny, ziół  i warzyw. W kraju Szwejka psy biegają po parkach narodowych samopas (polskie zwierzaki mogą im tylko pozazdrościć), a właściciele razem z biletem dla czworonożnego turysty otrzymują torebkę na nieczystości. To oczywiste, że z pupilem można też wejść do schroniska. Kto wie, może i my w przyszłości będziemy mogli podziwiać widoki z Czerwonych Wierchów czy z Wołowca razem z naszym ulubieńcem.

Pages →  1 2 3 4 5

Co kraj, to obyczaj Reviewed by on . Co kraj, to obyczaj Tytułowe powiedzenie doskonale podsumowuje sytuację psów w różnych zakątkach naszego globu. W zależności od długości i szerokości geograficz Co kraj, to obyczaj Tytułowe powiedzenie doskonale podsumowuje sytuację psów w różnych zakątkach naszego globu. W zależności od długości i szerokości geograficz Rating: 0

komentarze (4)

  • aga6189

    aga6189

    Już przeczytałam. Mimo to w niektórych nie ma takich luksusów jak w tekście, ale nie wiedziałam , że hotele dla psów w Polsce mają takie możliwości 🙂

  • aga6189

    aga6189

    Szkoda, że w Polsce nie ma niektórych z podanych tutaj luksusów 😀

    • Redakcja

      Redakcja

      I w Polsce są luksusy, tylko dla wielu z nas nieosiągalne, niestety… O luksusowych hotelach dla psów właśnie w Polsce można poczytać w sierpniowym numerze PP (8/2014). Polecam!

  • Lotka228

    Lotka228

    Bardzo spodobał mi się ten artykuł :). Dowiedziałam się wiele rzeczy o innych krajach. Na przykład o restauracjach w których psy dostają JAKO PIERWSI miskę wody i przysmaki. W przyszłym roku poproszę rodziców abyśmy pojechali do Hiszpanii, bardzo chcę odwiedzić akwapark dla psów i właścicieli. :))

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top