reklama

reklama

reklama

reklama

    Aktualności
Braterstwo krwi


Niemal bez przerwy lekarze podkreślają, bezcenne właściwości krwi w ratowaniu ludzkiego życia. Zwykle też pada stwierdzenie, że jest jej zawsze za mało w stosunku do potrzeb. Okazuje się, że transfuzja może ocalić nie tylko człowieka. Czteroletni mieszaniec Mo miał dużo szczęścia. Przeczytajcie, co mu się przytrafiło.

To był zwykły dzień w życiu Mo i jego opiekunki Debbie Perry, gdy nagle pies zaczął słaniać się na nogach i wymiotować. Mo natychmiast trafił na ostry dyżur, gdzie ustalono, że zatruł się trutką na szczury, a jego życie może uratować jedynie transfuzja. Wydawało się, że los tego sympatycznego zwierzaka jest przypieczętowany, ponieważ najbliższy bank zwierzęcej krwi znajduje się ponad 400 kilometrów od miejsca zdarzenia.

Jednak właścicielka Mo wykazała się niebywałym refleksem i o pomoc poprosiła przyjaciółkę, oraz jej suczkę Molly, ogromną niufkę, prawdziwy okaz zdrowia. Molly została przetransportowana do kliniki, gdzie pobrano od niej krew, którą błyskawicznie przetoczono Mo. Ogromna, silna Molly nawet nie odczuła skutków pobierania, zaś w kwadrans po transfuzji ocknął się Mo.

U psów także występują grupy krwi, jednak w przypadku Mo i Molly nie było czasu na badanie zgodności. Pomogło szczęśliwe zrządzenie losu. Ze względu na fakt, iż w osoczu krwi psiej jest mała zawartość alloprzeciwciał - przeciwciał do zwalczania obcych antygenów, to podczas pierwszej transfuzji nie ma jeszcze "bariery ochronnej" w organizmie biorcy, w postaci przeciwciał przeciwko antygenom grupowym dawcy. W efekcie nie dochodzi do reakcji wstrząsowych.

Mo doszedł już do siebie, a od tej pory z Molly połączyło go coś więcej niż tylko przyjaźń - braterstwo krwi. Sami widzicie jak ważne jest, by także spośród zwierząt rekrutować dawców krwi. W naszym kraju powstały już takie banki i nie ma praktycznie żadnych przeciwwskazań, by zwierzak mógł oddać krew. Zastanawialiście się nad tym? A może Wasz pupil jest już honorowym, czworonożnym dawcą krwi.






 
  Klubowicze, którzy czytali ten artykuł:
 
 Wasze komentarze:     Dodaj nowy
 
 
    Alusia1113 12:26 | 20-01-2012   Odpowiedz
 

Dobrze że nic mu się nie stało i wraca do zdrowia mam nadzieję że mojego psa to nie spotka bo ktoś u mnie na podwórku również rozrzuca trutki i 3 psy się nimi otruły ale uważam i nawet nie zbliżam się do tych miejsc.


 
 
    kundelek007 12:02 | 20-01-2012   Odpowiedz
 

Bardzo się cieszę z tego powodu :) To wspaniałe, że przez oddanie krwi można przyczynić się do ocalenia człowieka, a nawet psa..=) Zachęcam by Wasze psiaki oddawały krew.Ja niestety nigdy o tym nie słyszałem, więc w okolicy nie ma czegoś takiego ;( Zgadzam się, że to przez nieuwagę właściciela powstała taka tragiczna sytuacja, jednak to był tylko przykry przypadek! A teraz jest to nieważne.Niech każdy raduje się z tego, że przyjazny Mo ocalał! Brawa dla Molly. która okazała się Honorowym Dawcą Krwi!


 
 
    ~Alka 10:34 | 20-01-2012   Odpowiedz
 

Świetnie, że powstają takie akcje... Mój Misiek- mieszany terrier również ocalał dzięki psom oddającym krew. Spotkała go niestety taka sama przygoda jak Mo.. Na szczęście wszytko się udało i o tamtej historii już prawie nikt nie pamięta..


 
 
    Mikus05 08:48 | 20-01-2012   Odpowiedz
 

miał dużo szczęscia. niestety nie wszystkie tyle mają. a zdarza się to głównie przez nieuwagę włascicieli. no bo w koncu to była trutka na szczury. a raczej nikt nie trzyma w domu trutki...


 
 
         Weronika2209 09:20 | 20-01-2012   Odpowiedz
 

nie wiedziałam o tym że są takie banki krwi dla zwierząt.


 
 
    ~CHLOE 07:05 | 20-01-2012   Odpowiedz
 

PIERWSZE SŁYSZE ŻEBY BYŁY PSIE BANKI KRWI, ALE NIE MAM NIC PRZECIWKO TEMU...-PSY GÓRĄ!







(c) 2008 PIES.PL | reklama w portalu | made by: Webprovider.pl