czwartek, 19 października 2017

Barbarzyńca w ogrodzie

16 kwietnia 2017 08:00 4 komentarzy

Spacerki, spacerki…

Innym rozwiązaniem, pracochłonnym  i wymagającym dużej dyscypliny, ale gwarantującym bujność roślinności jest regularne wyprowadzanie psa poza obszar działki, by mógł załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Jeżeli od szczeniaka będziemy go uczyć, że w ogrodzie (tak samo jak  w domu) nie można się załatwiać, to psiak nie będzie tego robił. Należy jednak pamiętać, że aby pupil respektował zakaz, trzeba z nim wychodzić poza posesję kilka razy dziennie. Wyprowadzanie psa poza ogrodzenie nie zwalnia właściciela ze sprzątania po nim nieczystości!  Spacery z psem mają wiele pozytywnych skutków. Jeżeli na otwartym terenie pozwolimy się psu wyszaleć, zmniejszymy jego aktywność w ogrodzie. Nie możemy oczekiwać, że będzie posłuszny, jeżeli nie zadbamy o zaspokojenie jego podstawowych potrzeb – i tych indywidualnych,  i związanych ze specyfiką rasy.

Bernardyn czy jamnik – jest  różnica…

Czworonogami, których zachowania łatwo przewidzieć są psy myśliwskie do norowania. Należą do nich m.in.: jamniki, foksteriery, teriery walijskie oraz jagdterriery. Trudno mieć do nich pretensje, że kopią dziury, szczególnie gdy wyczują kreta czy nornicę. Zabronić jamnikowi kopać, to jak zakazać labradorowi kąpieli w stawie, a husky – biegania… W takich sytuacjach zawsze zwycięża natura, co oznacza, że trzeba to zaakceptować i zastosować konkretne rozwiązania, w celu zmniejszenia strat w ogrodzie. Wbrew pozorom nie wielkość zwierzaka ma znaczenie, lecz jego charakter. Większych spustoszeń dokona mały jamnik niż spokojny, wielki bernardyn.

Kilka ciekawostek ogrodowych 

A oto kilka praktycznych pomysłów, które można wykorzystać zarówno podczas projektowania, jak i upiększania ogrodu. Po pierwsze, dla bezpieczeństwa roślin, lepiej je sadzić w większej grupie. Iglaki są szczególnie wrażliwe na psi mocz, z kolei drzewa źle reagują na obgryzanie kory. Dobrym pomysłem jest obsadzenie ich krzewami liściastymi. Generalnie rośliny liściaste, szczególnie te o mocnych pędach, jak dereń (Cornus) czy pęcherznica kalinolistna (Physocarpus opulifolius), są znacznie odporniejsze na działanie zwierzaków. Dodatkowym zabezpieczeniem mogą być rośliny kłujące, jak np. ognik szkarłatny (Pyracantha coccinea), pigwowiec (Chaenomeles) czy berberys (Berberis). Kłujące rośliny najlepiej odgrodzić wieńcem krzewów lub krzewinek, które uchronią psa przed pokłuciem. Mogą to być np. tawuła japońska (Spiraea japonica), irga (Cotoneaster) czy bukszpan (Buxus), tym gatunkom pies nie wyrządzi szkody. Można także posadzić wrzos, którego nie lubią czworonogi. Rośliny sadzimy podobnie, jak komponuje się bukiet: wyższe w środku, najniższe na obrzeżach. Warto wcześniej sprawdzić, jakie duże będą, kiedy urosną, i zachować między nimi odpowiednie odległości, żeby w przyszłości nie miały zbyt ciasno. Nawet doświadczonym ogrodnikom zdarza się posadzić krzewy zbyt gęsto.  W rabaty warto wkomponować rośliny, które swoim zapachem skutecznie odstraszają psy. Należy do nich np. Coleus canina, bylina o srebrzystych liściach i fioletowoniebieskich kwiatach w postaci kolb. Przy potrąceniu wydziela zapach obojętny dla człowieka, ale niezwykle nieprzyjemny dla psów i kotów. Osiąga wysokość 35 cm i rozrastając się wokół rabaty może chronić przed pupilami pozostałą roślinność. Podobnie działa bylica boże drzewko (Artemisia abrotanum), silnie aromatyczny krzew lub kę- piasta krzewinka o sztywnych, zdrewniałych u podstawy pędach, która rośnie  do 60–120 cm wysokości i może mieć  60–90 cm średnicy. Obydwie rośliny lubią stanowiska słoneczne i dobrze znoszą lekkie przesuszenie. Obydwie także cudownie wyglądają w kompozycjach z iglakami, rozświetlając je od dołu delikatną srebrzystością. Nieprzyjemny zapach dla większości psów mają także owoce cytrusowe. Skórki pomarańczy, cytryny czy grejpfruta zmieszane z korą i rozsypane w najbardziej narażonych miejscach sprawią, że czworonogi będą się bawić i wypoczywać gdzie indziej. Innym estetycznym rozwiązaniem zabezpieczającym rabatę przed szkodliwą działalnością psa jest położenie przed grupą roślin iglastych dużych kamieni lub wymurowanie niewysokich ozdobnych murków, na które pies będzie załatwiał się chętniej niż na rośliny, a spłukanie ich nie będzie stanowiło problemu. Czasem wystarczy także postawienie niewysokiego płotu lub ograniczenie rabaty żywopłotem z bukszpanu. Bardzo ciekawym pomysłem są podwyższone rabaty, należy jednak pamiętać, że one najłatwiej ulegają przesuszeniu, więc taki sposób ochrony przed czworonogiem powinien przewidywać nawodnienie wysoko posadzonych roślin.

Pages →  1 2 3 4

Barbarzyńca w ogrodzie Reviewed by on . Spacerki, spacerki... Innym rozwiązaniem, pracochłonnym  i wymagającym dużej dyscypliny, ale gwarantującym bujność roślinności jest regularne wyprowadzanie psa Spacerki, spacerki... Innym rozwiązaniem, pracochłonnym  i wymagającym dużej dyscypliny, ale gwarantującym bujność roślinności jest regularne wyprowadzanie psa Rating: 0

komentarze (4)

  • aga6189

    aga6189

    Mam takie same zabezpieczenia jak w tekście 🙂 Roślinki mam otoczone małymi płotkami , a psiaki uczę, że nie mogę wejść do konkretnej części ogrodu. Mają część ogrodu ” tylko dla siebie” 🙂

  • aga6189

    aga6189

    Zabezpieczenie ogrodu przed psiakiem wcale nie jest takie trudne… 😀

    • Redakcja

      Redakcja

      Na pewno, dla chcącego nic trudnego :-). Może podzielisz się przykładami, jeśli masz pomysły inne niż w tekście?

  • www.comfortbed.pl

    Myślę, że odrobina dobrych chęci i pomysłowości wystarczy by pis nie narobił szkód. Wystarczy parę zabezpieczeń i ani psu ani przestrzeni ogrodowej nic nie grozi.

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top