poniedziałek, 20 listopada 2017

Aktorzy pierwszego planu

27 września 2017 08:41 3 komentarzy

Crufts Dog Show, NEC Birmingham, Britain - 11 Mar 2007Aktorzy pierwszego planu

Ring wystawowy przypomina scenę teatralną. Często rozgrywają się na nim prawdziwe dramaty, a i komedii, ba, nawet farsy, nie brakuje. Jak potoczy się akcja przedstawienia, zależy od reżysera i głównych bohaterów.

Reżyserem, choć i po trosze aktorem, jest sędzia, który kierując odtwórcami najważniejszych ról spektaklu: wystawcą i psem, buduje napięcie sceniczne, aż w końcu wydaje wyczekiwany przez publiczność w emocjach werdykt. Wydawać by się mogło, że głównym aktorem jest na ringu pies. Ale przecież nie poradziłby sobie bez człowieka: partnera, przewodnika i suflera, który pomaga mu zaprezentować się jak najkorzystniej. Czyli niezbędny jest wystawca. Tak naprawdę to on w największej mierze jest autorem sukcesu lub klęski czworonożnego podopiecznego, bo występ na ringu to pewnego rodzaju gra pomiędzy nim a sędzią. Arbiter psiej elegancji ma za zadanie wybrać spomiędzy prezentowanych zwierząt te, które są możliwie najbardziej zbliżone do wzorca, dysponując zaledwie kilkoma minutami, kiedy stoją i znajdują się w ruchu. Wystawca w tym krótkim czasie stara się wyeksponować zalety psa, jak również starannie ukryć jego wady. Faworytami wystaw są zgrane duety, które każdy ruch (każdą kwestię sceniczną) dopracowały do perfekcji. Wielka improwizacja, zwłaszcza na dużych, ważnych imprezach, ma marne szanse powodzenia. Skierujmy zatem wszystkie reflektory na wystawców i przyjrzyjmy im się uważniej.

Profesjonaliści

Niegdyś na ring wychodził z psem właściciel i pokazywał go tak, jak umiał. W miarę upowszechniania się wystaw pojawił się nowy zawód – profesjonalny wystawca (ang. professional handler; w języku polskim brakuje odpowiedniego określenia). Na Zachodzie, a zwłaszcza w USA, handlerzy już dawno zdominowali ringi i nieprofesjonaliści nie mają tam czego szukać; w USA jest to na tyle powszechne, że nawet wprowadzono tam specjalną klasę „wyhodowany przez wystawcę” dla tych, którzy mimo wszystko chcą sami zaprezentować pupila. Zawodowy handler metodycznie przygotowuje psa do występu i pojawia się z nim na ringu. Jeśli ma już markę i znaną twarz, szanse na wygraną zdecydowanie rosną, bo sędziowie zazwyczaj zapamiętują, że ten człowiek zawsze pokazuje ładne zwierzęta. I z reguły mają rację, bo prawdziwi profesjonaliści nie wystawią niedobrego psa. W Europie dominacja handlerów nie jest tak widoczna, choć zaczynają oni nabierać coraz większego znaczenia. W Polsce rynek profesjonalistów dopiero raczkuje, bo popyt na ich usługi nie jest jeszcze duży i brakuje kursów przygotowujących do tego zawodu. Wiele można się nauczyć, biorąc udział w konkursach młodego prezentera, ale by zostać wytrawnym wystawcą, przede wszystkim trzeba umieć nawiązywać kontakty z nie swoimi zwierzętami. Usługi handlerów są drogie, a ich cena rośnie wraz z pasmem zwycięstw, więc jeszcze niewielu hodowców stać na takie profesjonalne wsparcie. Pozostaje im zatem zdać się na własne siły.

Amatorzy

Niemniej wystawca amator nie jest pozbawiony szans na wygraną. Potrzeba mu jedynie trochę doświadczenia i odrobiny talentu w pokazywaniu własnego psa. Niestety może się zdarzyć, że występ zakłóci pupil, który, znając na wylot swojego pana i wiedząc, jak daleko może się posunąć, na przykład odmówi przejścia się po ringu (bo jest za gorąco albo po prostu nie ma ochoty), zacznie warczeć na sędziego (bo ten mu się nie spodoba) albo zachowa się w inny sposób nieakceptowany na konkursie psiej urody. Jednak dysponujący już pewnym obyciem amator potrafi sobie dyskretnie z takimi breweriami poradzić. Dyskretnie, gdyż pan i jego pies muszą sprawiać wrażenie zgodnej i zgranej drużyny. Ogromnym grzechem wystawcy, dającym sędziom nawet powód do dyskwalifikacji, jest publiczne szarpanie psa lub, co gorsza, bicie go. W Anglii za takie zachowanie można dodatkowo zostać ukaranym grzywną.

Nowicjusze

Elementy humorystyczne do przedstawienia, w którym toczy się poważna rywalizacja, wprowadzają czasem zupełnie początkujący amatorzy. Często nie potrafią prowadzić psa po ringu, a żeby było zabawniej, to on nimi miota, ciągnąc na smyczy we wszystkie możliwe strony. Nowicjusz bywa zupełnie zdezorientowany. Stoi przy ringu i choć widzi, czego sędzia żąda od każdego wystawcy, jak przyjdzie jego kolej, zupełnie nie wie, co ma robić. Proszony o ustawienie psa do opisu zazwyczaj staje pomiędzy nim a sędzią, który ma przecież ocenić nie nogi wystawcy, ale łapy pupila. Już anegdotyczne stały się historie, kiedy na hasło: „Proszę pokazać zęby”, oczom sędziego ukazywała się zawartość jamy ustnej właściciela. I nawet kiedy wyjaśnia się, że chodzi o psa, sytuacja pozostaje niezręczna, bo zwierzę albo się wyrywa, albo kłapie pyskiem na wszystkie strony. Takie zachowanie w klasie innej niż baby czy szczeniąt lub młodzieży robi nie najlepsze wrażenie. Potęguje się ono jeszcze, gdy pies przejawia niechęć do dotykania. Znakomita większość sędziów „ocenia rękami”, kontrolując dotykiem, jak ustawione są łopatki czy łokcie, jak głęboka jest klatka piersiowa i czy grzbiet jest aby na pewno tak mocny, jak wygląda. Samcom rutynowo sprawdza się jądra, co muszą znosić bez sprzeciwu. Niechętny, cofający się pies sprawia wrażenie garbatego, odstawia łokcie i ustawia pokracznie łapy. Potem wystawcy dziwią się, że sędzia opisał linię górną jako złą, a łapy jako krzywe, tymczasem pupil tak właśnie się pokazał albo tak został zaprezentowany. Wielu wystawców ma problemy z wykonaniem podstawowych elementów poruszania się na ringu. Wychodzi to na jaw, gdy sędzia nakazuje pobiec po trójkącie, gdyż wtedy może ocenić psa w ruchu z boku, z przodu i z tyłu. Wystawcy prowadzą pupila, kreśląc trapezy, elipsy, wszystko, tylko nie trójkąt! Na pociechę dodam, że każdy, nawet najbardziej wytrawny handler, był kiedyś nowicjuszem. I popełniał te same gafy i śmiesznostki. Dopiero praktyka czyni mistrza.

Pages →  1 2 3

Aktorzy pierwszego planu Reviewed by on . Aktorzy pierwszego planu Ring wystawowy przypomina scenę teatralną. Często rozgrywają się na nim prawdziwe dramaty, a i komedii, ba, nawet farsy, nie brakuje. J Aktorzy pierwszego planu Ring wystawowy przypomina scenę teatralną. Często rozgrywają się na nim prawdziwe dramaty, a i komedii, ba, nawet farsy, nie brakuje. J Rating: 0

komentarze (3)

  • Redakcja

    Redakcja

    Z pewnością łatwiej nauczyć zachowania się na wystawie psa młodego, niż starego. Psy muszą znać wszystkie podstawowe komendy, przyzwyczaić się i spokojnie zachowywać w momencie, gdy sędzia je dotyka i sprawdza np. jądra czy stan uzębienia. Są różne kategorie wiekowe dla psów rasowych, np.: młodsze szczenię (4-6 miesięcy), szczenię (6-9 miesięcy), młodzież (9-18 miesięcy), pośrednia (9-18 m.), otwarta (od 15 m.) i weteran (od 8 lat). Pies powinien wyglądać wedle wzorca swej rasy, a te niekiedy dopuszczają, lub wręcz nakazują strzyżenie i ukształtowanie właściwej fryzury, tak jest np. w przypadku pudli czy bedlington terrierów. Ogolone lub ostrzyżone z innych powodów psy nie będą dopuszczane do oceny, ponieważ pies powinien prezentować całe piękno swej szaty, a przy tym – swój stan zdrowia, kondycję, zadbanie… Powieki będą dobrze ocenione, jeśli ich wygląd mieści się we wzorcu danej rasy. Jeśli zmieniają kształt oczu psa (przykładowo: zamiast okrągłych po operacji stały się skośne) na niepożądany, nie będą dobrze ocenione. Najprościej będzie, jeśli znajdziesz wzorzec rasy dla swojego psa i sprawdzisz, co może go dyskwalifikować.

  • Bell84

    Bell84

    czy psa można zacząć przygotowywać do wystaw i wystawiać w dowolnym wieku? czy na wystawę kwalifikuje się pieś który miał obcinaną/goloną sierść. Czy pies który miał zabieg medyczny poprawiający powieki (ze względów medycznych) również może być wystawiany?

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top