środa, 22 listopada 2017

A ja mam psa!

7 listopada 2017 07:10 1 komentarz

 

Mops, ratlerek, a może kundelek?

Zanim zdecydujemy się na tego, a nie innego przedstawiciela psiego gatunku, dowiedzmy się na jego temat jak najwięcej. Unikniemy później rozczarowania i zaskoczenia, gdy okaże się, że wymarzony border collie zagania dzieci i podszczypuje je za nogawki niczym owce na pastwisku, a york irytuje nadmierną szczekliwością. Nie wybierajmy beagle’a czy charta afgańskiego, jeśli prowadzimy mało aktywny tryb życia.
– Najważniejsze to uświadomić sobie, że nie istnieje najlepsza rasa psa dla dziecka – mówi Agnieszka Kaniewska, trenerka ze szkoły „DOGadajcie się”, mama dwuletniej Oli i właścicielka trzech psiaków. Można jednak wskazać te, u których przeważają cechy pożądane w kontakcie z maluchami, np. łagodność, wyrozumiałość, wytrzymałość i chęć do zabawy.
– Nie ufajmy ślepo charakterystykom ras. Są to jedynie ogólne opisy, a każdy pies jest indywidualną jednostką, która może odpowiadać wzorcowi, ale może też od niego znacznie odbiegać – tłumaczy Agnieszka Penkala. Warto zdać sobie sprawę z tego, że nawet najłagodniejszy golden retriever wymaga dobrego wychowania.
– Nie kierujmy się jedynie wyglądem, a tym bardziej modą na określone rasy, bo to co jest dobre dla jednej rodziny, niekoniecznie sprawdzi się w innej – mówi Agnieszka Kaniewska. Trenerka boleje nad tym, że ludzie niesłusznie uważają psy ze schronisk za trudne, agresywne, lękliwe. Podpowiada, że odpowiedzialne osoby zaangażowane w proces adopcji pomogą dobrać psa, biorąc pod uwagę wiele czynników, co znacznie ograniczy ryzyko niedopasowania do stylu życia rodziny. Dodaje, że przygarnięcie „bezdomniaka” ma też ogromny walor edukacyjny dla najmłodszych.

Trochę inna bajka…

Przyjście na świat dziecka wiąże się z wieloma zmianami w życiu psa, a trzeba pamiętać, że lubi on stałe zasady, rytuały. Kiedy pojawia się nowy członek rodziny, wiele rzeczy się zmienia, a czworonoga może ogarnąć smutek, złość lub frustracja, że jego uporządkowana codzienność zostaje wywrócona do góry nogami. Jeśli nie chcemy, by czuł się osamotniony i odrzucony, możemy temu zapobiec. Podstawowa zasada postępowania dla przyszłych rodziców brzmi: im więcej zaplanujemy, zorganizujemy wcześniej, tym lepiej. Ideałem byłoby spotkanie z psim psychologiem, na które wybrała się np. Katarzyna Skrzynecka, gdy jeszcze była w ciąży. Razem z mężem zatroszczyli się, aby relacje ich ulubieńca, cocker spaniela Leo, z mającą się niedługo urodzić córeczką były jak najlepsze. W jednym z wywiadów aktorka z żalem stwierdziła, że w naszym kraju takie porady są przez wiele osób uważane za fanaberię.
Przyszli rodzice często obawiają się chorób pasożytniczych (np. toksokarozy, zakażenia tasiemcem psim czy lambliami), które mogą pojawić się u niemowlaka w efekcie kontaktu z psem. Warto pamiętać, że odpowiednie postępowanie pozwala uniknąć zakażenia. Wystarczy systematycznie odrobaczać i kąpać psa, a po zabawie z nim, myć ręce. Według badań, dużo częściej dochodzi do zakażenia podczas zabawy w brudnej piaskownicy niż wskutek kontaktu ze zwierzęciem domowym.
Dobrze wychowany pies, znający swoją pozycję w rodzinie, nie będzie miał problemu z akceptacją bobasa. Aby ułatwić mu przystosowanie się do nowej sytuacji, należy już w okresie ciąży przyzwyczajać go do trochę innych porządków w domu. Dzięki temu nie skojarzy niekorzystnych z jego punktu widzenia zmian z pojawieniem się noworodka. Podjęte wcześniej działania sprawią, że łatwiej odnajdzie się w nieznanej sytuacji, a tym samym z radością powita nowego domownika.– Jeśli psiak pcha się na kolana, skacze na nas, kiedy chce, należy się spodziewać, że będzie to robił, kiedy pojawi się dziecko – wyjaśnia Agnieszka Kaniewska. – Nie należy nagle zabraniać czworonogowi czegoś, na co do tej pory pozwalaliśmy, tylko dlatego, że jest maleństwo, np. zrzucać go z kanapy czy łóżka, bo rodzice chcą być sami z niemowlęciem, jeśli wcześniej mógł tam przebywać, kiedy tylko miał na to ochotę. Jeśli chcemy wprowadzić zakaz wchodzenia do pokoju malucha, powinien on obowiązywać na długo przed tym, zanim synek czy córeczka pojawi się w domu. Mając typowego kanapowca przyzwyczajonego do bliskiego i stałego kontaktu z właścicielem, warto jak najwcześniej nauczyć go przebywania na swoim legowisku, np. kiedy domownicy oglądają telewizję – dodaje Agnieszka i radzi, aby stopniowo ograniczać również czas, jaki poświęcamy zwierzęciu. Gdy pojawi się dziecko, na zabawę z nim będziemy mieć zdecydowanie mniej wolnych chwil. Ideałem byłoby zaangażowanie osoby, którą nasz ulubieniec dobrze zna i lubi, aby wychodziła z nim na spacery. Dobrym wyjściem jest zatrudnienie petsittera, aby psiakowi nie groziła nuda i nie czuł się zepchnięty na drugi plan. Dobrze też przyzwyczajać go do płaczu niemowlęcia, aby potem ten odgłos nie był dla niego szokiem.
Pies ma prawo na swój sposób poznać nowego członka rodziny i uczestniczyć jako obserwator w karmieniu czy zabawach z maluchem. To sprzyja oswojeniu z małym domownikiem. Oczywiście ważne jest, by każdy wspólny kontakt był ściśle kontrolowany przez rodziców, którzy będą w stanie zagwarantować relacje spokojne i miłe dla obu stron.

Pages →  1 2 3

A ja mam psa! Reviewed by on .   Mops, ratlerek, a może kundelek? Zanim zdecydujemy się na tego, a nie innego przedstawiciela psiego gatunku, dowiedzmy się na jego temat jak najwięcej. U   Mops, ratlerek, a może kundelek? Zanim zdecydujemy się na tego, a nie innego przedstawiciela psiego gatunku, dowiedzmy się na jego temat jak najwięcej. U Rating: 0

komentarze (1)

  • bellissima..

    bellissima..

    Ja na przykład czekałam na psa 7 lat , ponieważ moja rodzina nie mogła sobie pozwolic na taki obowiązek , dlatego , że mieszkaliśmy w mieszakniu , a każdemu z nas marzył się puchaty wielki pies.Gdy wyprowadziliśmy się do domu pierwszą rzeczą jaką zrobiliśmy to pojechaliśmy do hodowli.

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top