poniedziałek, 26 czerwca 2017

Zaproszenie do tańca

10 maja 2017 08:30 Zostaw komentarz
Taniec z psem

Taniec z psem

Zaproszenie do tańca

Taniec z psem bardziej zasługuje na miano widowiska choreograficznego niż dyscypliny sportowej. Przewodnik i jego czworonożny partner poruszają się w rytm melodii, a zwierzę z pamięci, na komendę lub znak właściciela wykonuje kombinację różnych sztuczek. To takie czary-mary, od których trudno oderwać wzrok.

Warto wiedzieć, że sport ten wzorowany jest na ujeżdżaniu koni przy wtórze muzyki. I tu, i tam zwierzęta wykonują podobne figury, m.in. chody boczne, piruety i cofanie. Najwięcej psich „tancerzy” jest w Wielkiej Brytanii, a także w USA i Kanadzie. Coraz więcej entuzjastów sport ten zyskuje też w Austrii, Niemczech, Australii, Nowej Zelandii i Japonii.

Być jak Charlie Chaplin  

– Zainteresowanie tym sportem w Polsce jest w tej chwili niewielkie. Aby stał się bardziej popularny, konieczne są zawody, powinien też powstać regulamin dotyczący tej dyscypliny – mówi Monika Cieślak ze szkoły Canis Sapiens. – Na razie nasi kursanci muszą jeździć na zawody poza granice naszego kraju. Przykładowo w Czechach rozgrywane są one w trzech kategoriach wiekowych. Osobno startują dzieci, młodzież i dorośli. Oceniany jest nie tylko ruch czworonoga, ale i taniec przewodnika, jego ubiór i układ choreograficzny. Podczas imprez zwykle obowiązuje regulamin ustanowiony przez organizatorów, na światówkach i zawodach europejskich – ogólny regulamin FCI z dodatkowymi regulacjami występującymi w kraju gospodarza, na Cruftsie – ustalony przez brytyjski KC. Według Moniki Cieślak uprawianie sportu z psem powinno opierać się na zabawie. Uważa ona, że akurat w dog dancingu naprawdę widać frajdę, jaką wspólny ruch sprawia uczestnikom pokazu. Jej ulubieńcem jest Attila Szkukalek, który razem ze swoim pupilem, borderem Fly ma na koncie piękne widowiska. Występuje w nich przebrany za gladiatora czy Charlie Chaplina. To po prostu trzeba zobaczyć!

Krok po kroku

Największą gwiazdą tej dyscypliny jest trenerka Mary Ray z Wielkiej Brytanii, której pokazy co roku uświetniają dzień finałów Cruftsa. W 1990 roku poproszono ją o prezentację chodzenia przy nodze z jej dwoma psami. W tle grała muzyka. Tak narodziła się konkurencja heelwork to music (HTM) – chodzenie przy nodze w takt muzyki. Gdy w połowie lat dziewięćdziesiątych Mary próbowała opracować historię HTM, dowiedziała się, że podobne pomysły pojawiły się w 1989 roku w Kanadzie i to właśnie ten kraj uznawany jest za kolebkę tej dyscypliny. Pod koniec lat osiemdziesiątych w psiej szkole założonej przez Daws Jecs rozpoczęto szkolenie w tym właśnie kierunku i wtedy powstał pierwszy freestyle. W 1997 roku konkurencją zainteresowała się trenerka Angela Schmid, która spotkała się z Mary Ray, by jak najwięcej dowiedzieć się od niej o nowej dyscyplinie sportu. Jeszcze przed końcem roku wystąpiła z pokazem w Luksemburgu. W styczniu 1998 roku w Szwajcarii odbyła się premiera „dog dancing” (po raz pierwszy użyto wówczas tej nazwy). W naszym kraju prekursorką tanecznych popisów jest Beata Banaszak z briardką Fiestą. Razem wygrały m.in. mistrzostwa Blanska i zdobyły tytuł Mistrza Czech w duetach, wywalczony wspólnie z Danutą Woźniak i jej szetlandką Funny Girl Duma Tary.

Pages →  1 2 3

Zaproszenie do tańca Reviewed by on . [caption id="attachment_2214" align="alignleft" width="270"] Taniec z psem[/caption] Zaproszenie do tańca Taniec z psem bardziej zasługuje na miano widowiska ch [caption id="attachment_2214" align="alignleft" width="270"] Taniec z psem[/caption] Zaproszenie do tańca Taniec z psem bardziej zasługuje na miano widowiska ch Rating: 0

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby zostawić komentarz.

scroll to top